Imię: Karolina
Wiek: 21 Dołączyła: 14 Maj 2010 Skąd: ten świat:)
Wysłany: 2010-09-02, 10:47
Czytam tak te wszystkie posty, i zastanawiam sie czy po zdrazie faceta/dziewczyny z jego/jej bratem/siostrą każde byłoby tak odważne pojść i powiedzieć prosto w oczy to co się zrobiło. Rozumiem "nie bałaś/eś się zdradzic to nie bój się przyznać", ale wydaje mi się, że ludzie do takich wyznań nie są odważni.
Ja nie wyobrażam sobie zdradzić M. z jego bratem. Heh i on jest o niego zazdrosny bo raz powiedziałam, że Ł. jest przystojny.:-) Już nawet nie chodzi o to, że go kocham, tylko, że nigdy bym nie stanęła pomiedzy braci.
Odejdź od nich. I nie bez słowa. Coś musisz powiedzieć, bo on może różnie zareagować. Nie podzielam kłamstw, ale skoro dobrze Ci idzie okłamywanie go, ze go kochasz to wymyśl powód, dla którego od nigo odejdziesz.
_________________ Nie kochaj kogoś kto Ciebie nie kocha, życie jest na to za krótkie!
Gdybym byla w sytuacji tego chlopaka i zaczelabys chodzic z moim bratem... Nie wiem kogo bym najpierw zabila. Nie no, jestes w beznadziejnej sytuacji, przez swoja glupote i swiezbiaca dupe. Jezeli ci sie podobal mogals chociaz nie dopuszczac do zdrady, zerwac z tamtym, odczekac troche a potem zaczynac z jego bratem. Szczescia na jego nieszczesciu nie zbudujesz. Rozbijesz ich wiez (o ile jakakolwiek byla, bo skoro brat zrobil cos takiego to watpie) rozbijasz rodzine, a z siebie zrobilas szmate. Jak spojrzysz w oczy jego rodzicom? Jak mozna byc tak bezuczuciowym?
_________________ na kłamstwie, na kłamstwie się opiera świat
miałam kiedyś chłoapka, który złupełnie przypadkowo powiedział mi sie że tak naprawde zakochał sie w mojej siostrze a jest ze mną bo ona jest już zajęta. To dałam mu wolną rękę bez żalu bez chamstwa bez wyzwisk,,,
Imię: Krzysiek
Wiek: 22 Dołączył: 25 Lis 2009 Skąd: Prosto z Polski
Wysłany: 2010-09-02, 17:26
marysia 29463 napisał/a:
A co jeżeli teraz chcielibyśmy być razem?
Jeśli brat i moja dziewczyna wykręcili by mi taki numer i po wszystkim chcieli by być razem to w miarę możliwości wyprowadziłbym się, uciekł do innego miasta, czy nawet kraju, a dla nich bym "umarł".
To jest Twoja sprawa, ale w ten sposób bardzo namieszasz w ich rodzinie, bo raczej nie masz pewności czy Twój "chłopak" nie zareaguje tak radykalnie jak ja bym zareagował. Natomiast jestem pewny że w mniejszym czy większym stopniu to co się stało/stanie podzieli rodzeństwo. I jeszcze tak pasuje pomyśleć o ich rodzicach i stosunku do Ciebie.
Jedyne co mogę poradzić jak już musisz być z tym "bratem chłopaka" to tylko to żebyście wyjechali, bo nie sądzę żeby ten były chłopak i rodzice chcieli Was oglądać.
A tak swoją drogą to myślałem że dziewczyna brata to świętość...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum