Nie jestem aż tak zdesperowana, żeby sprawdzać skład każdego produktu, który ląduje w moim koszyku na zakupy, nie mniej jednak unikam biedronkowych specjałów i wszystkich tym podobnych. Szynkę kupuję tylko w sklepie ze zdrową żywnością. To samo tyczy się kiełbas, pasztetów itp., bo słyszałam co się z nimi wyrabia w "normalnych" sklepach. Staram się jeść dużo owoców i warzyw, mało słodyczy, a już w ogóle chemicznych gum do żucia, lizaków, lodów, podróbek Nutelli. I w sumie na tym kończy się moje zdrowe odżywianie.
_________________ Mózg jest najbardziej przecenianym z ludzkich organów. - Woody Allen
Jestem wystarczająco dumna z tego, co jednak wiem, aby przyznać z całą skromnością, iż nie wiem wszystkiego
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-06-12, 15:58
Nie solę, nie pijam gazowanych napojów, nie spożywam bułek ani chleba, który uprzednio został posmarowany masłem, zawsze sprawdzam datę ważności, jadam sporo jogurtów, ale najczęściej owocowych, bo naturalne mi nie smakują. Na tym chyba kończy się moje zdrowe odżywanie, bo pijam herbatę na potęgę, w dni powszednie nie jadam śniadań w domu, uwielbiam słodycze i fastfoody, nie lubię wody, a moje posiłki są nieregularne. Warzyw nie znoszę, a owoce - tylko w galaretkach, syropach owocowych (tych, co rozrabia się z wodą), jogurtach, ewentualnie maliny i truskawki zjem, ale reszta jakoś nie. Cukru też używam.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Uwielbiam owoce, z warzyw tylko marchewka. Nienawidzę tłustych potraw.
Chyba tyle , stosunkowo mało, bo jeśli chodzi o niezdrowe to: Jem często w fast foodach, piję cole i inne, zatrute chemikaliami napoje, woda mineralna jak dla mnie odpada, szczególnie ta niesmakowa. Słodycze to moje drugie imię.
_________________ To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.
jesli lubisz sojowe produkty, to polecam napoje i deserki alpro soya, bardzo smaczne sa, no i przede wszystkim zdrowe. osobiscie poznalem te produkty jak zaczalem prace w alpro soya, sa popularne chociaz dziwi mnie, ze ludziom czesto produkty sojowe kojarzą sie z kotlecikami...a przeciez gama tych produktow jest niezwykle szeroka i na prawde latwo jest znalezc miejsce w swojej diecie na troche soi.
Kupuję też pasztety, paprykarze sojowe. Ostatnio zaczęłam gotować nasiona soi, są bardzo smaczne. Produkty alpro soya nie zachęcają mnie swoją ceną.
JEsli chodzi o produkty spozywcze, to cena najczesciej jest adekwatna do jakosci, oczywiscie nie zawsze, ale w przypadku akurat alpro soya jak najbardziej jest to uzasadnione. to bogate w skladniki odzywcze, smaczne produkty...warte swojej ceny. owszem, mozna jesc produkty marketowych marek, ale czy one sa zdrowe ?
Nie kupuję niczego dopóki nie zobaczę co jest napisane z tyłu. Wszystkie wartości odżywcze, węglowodany, tłuszcze i przede wszystkim kalorie.
Bo niemożna jeść gówna
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
smaczne produkty...warte swojej ceny. owszem, mozna jesc produkty marketowych marek, ale czy one sa zdrowe ?
Kupuję produkty marki Sante, która jest znana i ceniona, a jej produkty są dobrej jakości. Ostatnio zaczęłam kupować również produkty firmy Primavika, której składniki pochodzą z ekologicznych upraw. Wiem co kupuję i wiem, że są to produkty dobrej jakości.
Nie często spotykam się z produktami sojowymi 'marketowych marek'. Jakiś czas temu kupiłam pasztet z Tesco i byłam rozczarowana.
_________________ Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia, które uprzytamnia nagle własną nicość w rosnącym przeraźliwie ogromie wszechświata.
Ja eliminuje przede wszystkim to co tłuste, ewentualnie bardzo tanie i podejrzane. Staram się jeść tylko produkty pełnowartościowe, gdzie nie mam wątpliwości co do jakości. Inne "eliminacje" nie przychodzą mi na myśl.
Mizantrop - rozjaśnij swoją myśl. O co dokładnie chodzi?
Już rozwijam.
Przyjęło się, że zapotrzebowanie w tłuszcze nie powinno być większe niż 30% zapotrzebowania energetycznego. A dokładniej, to 3-8% NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe), 10-15% jednonienasycone kwasy tłuszczowe oraz 6-7% NKT (nasycone kwasy tłuszczowe).
A w praktyce po prostu przyjmuję się, że proporcje tłuszczów nasyconych do jednonienasyconych i wielonienasyconych powinna być zbliżona i wynosić 1:1:1.
A czy ja gdzieś napisałem, że stosuję taką dietę ? Nie stosuję dokładnie takie jak są wymogi, bo dopasowuje do siebie sobie to. I jem to na co mam ochotę jednocześnie wiedząc co składa się na ten produkt.
Aby stosować ten rozkład, to akurat nie potrzeba wielu wysiłku, ponieważ każde jedzenie ma większości z tych tłuszczów. Oliwa z oliwek, masło, mięso, ryby czy orzechy i inne bakalie. Potem rozchodzi się tylko o ilości pochłaniane przez człowieka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum