każda panna po obejrzeniu "Zmierzchu" zostaje poddana torturze jaką jest niemoc ucałowania Edwarda w palec u stopy niee mam pojęcia co to takiego są te "Igrzyska"
_________________ "Byłem rad, że mogę udzielić prawidłowej odpowiedzi, co też uczyniłem. Powiedziałem, że nie wiem."
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-10-01, 18:30
Większość z Was nie czytała "Igrzysk Śmierci", dlatego umieszczam tutaj opis książki:
"Na ruinach dawnej Ameryki Północnej rozciąga się państwo Panem, z imponującym Kapitolem otoczonym przez dwanaście dystryktów. Okrutne władze stolicy zmuszają podległe sobie rejony do składania upiornej daniny. Raz w roku każdy dystrykt musi dostarczyć chłopca i dziewczynę między dwunastym a osiemnastym rokiem życia, by wzięli udział w Głodowych Igrzyskach, turnieju na śmierć i życie, transmitowanym na żywo przez telewizję.
Bohaterką, a jednocześnie narratorką książki jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, która mieszka z matką i młodszą siostrą w jednym z najbiedniejszych dystryktów nowego państwa. Katniss po śmierci ojca jest głową rodziny - musi troszczyć się, by zapewnić byt młodszej siostrze i chorej matce, a to prawdziwa walka o przetrwanie...
Uznana pisarka Suzanne Collins jest mistrzynią w konstruowaniu zaskakujących zwrotów akcji, doskonale łączy refleksję z przygodą i romansem w swojej nowej, świetnej powieści o przyszłości, która niepokojąco przypomina teraźniejszość. "
P.S. To nie ja pisałam
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
nie czytałam "Igrzysk" ale myślę, że jest o wiele bardziej złożona niż "Zmierzch", ale i tak lubie czytać całą sagę. Myślę, że lepiej iż czytamy ten cały "Zmierzch" niż byśmy nie mieli czytać niczego.
Nie czytałam Igrzysk ale Zmierzch owszem... Co do Zmierzchu to książka super w przeciwieństwie do ekranizacji. A Igrzyska z opisu wydają się ciekawe więc nie mogę od razu zakładać że Zmierzch i tak napewno byłby fajniejszy, dlatego muszę poszukać w bibliotece Igrzysk. :)
Ja bez wachania wybieram "Igrzyska Śmierci". Moja ulubiona książka! Poprostu ją uwielbiam i mogę czytać w kółko całymi dniami - uzalezniłam się od niej. Gorąco polecam, każdemu kto jeszcze nie przeczytał. W tym miesiącu w księgarniach ma się pojawić druga część "W pierścieniu ognia" i już nie moge wytrzymać żeby ją kupić.
"Zmierzch" jest fajny, ale dość płytki (praktycznie jedynym wątkiem jest ten miłosny), mimo to porafi wciągnąć. Jednak wystarczy mi, że raz przeczytałam tą sage i już jakoś nie odczuwam potrzeby przeczytania jej drugi raz;P
"Igrzyska śmierci" to niesamowita książka. Jestem pod wrażeniem. Mogę ją każdemu polecić i w sumie muszę się przyznać, że wypożyczyłam ją tylko dlatego iż weszłam wcześniej na ten temat i zauważyłam że nie znam tej książki....
"Zmierzch" jest dla mnie płytki i przewidywalny.
_________________ Renesans znał przedziwne sposoby trucia: hełmem lub płonącą pochodnią, haftowaną rękawiczką lub klejnotami wysadzanym wachlarzem, złotym puzderkiem lub łańcuchem z bursztynów. Dorian Gray został zatruty książką.
Imię: Marta
Wiek: 18 Dołączyła: 22 Paź 2009 Skąd: Poland?
Wysłany: 2009-10-23, 18:44
Nie czytałam Igrzysk, a po przeczytaniu Zmierzchu wcale nie chcę 'pocałować stóp Edwarda xd' . Za to... ubóstwiam Jacoba. Jest słodki i taki... Ahh, nieważne. Postać fikcyjna, i tyle .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum