Związek na odległość. Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Uczucia » Związek na odległość.

Związek na odległość.
Autor Wiadomość

rybka200 
User



Imię: Sebastian
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sie 2010

Wysłany: 2010-08-25, 14:46   

Ale wiecie jak jest w tych czasach ... :-/
Każdy mówi że kocha itp wyjedzie gdzieś tam zdradzi nie wróci nawet, a jak będzie jescze wredny pokaże Ci się z nową dziewcyzną i tyle żeby Ci zrobic przykrosc :-(
może nie wszyscy są tacy, ale zdarzają się takie osoby
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 14:54   

Ostia napisał/a:
Dobra, ale nie rób z miłości męczeństwa, gdzie wychwala się brak kontaktu fizycznego, a tylko cierpienie ku chwale duchowej strony związku.

nie było to moim zamiarem. to, do czego dążę, to fakt, że dzięki odległości bardziej możemy poznać się od strony charakterów, z tego co zauważyłam, większość par po pewnym czasie zaczyna się nudzić i choćby dlatego sięgać po kontakt fizyczny z które będą mogły czerpać satysfakcję.
tu nie ma takiej możliwości. jest jedna forma. jeśli ją przetrwają, znaczy, że są dla siebie stworzeni.
(nie mówię tu jednak o parach, które nigdy się nie widziały tzw. związki przez internet. )

Ostia napisał/a:
ale i pokazuje nasze słabości.

otóż to, człowiek pokazany jak na dłoni.

Ostia napisał/a:
Ot, równowaga między duchowością, a fizycznością. Nie można przeginać w żadną ze stron.

co jest wg. ciebie złotym środkiem?

Porcelana., często ludzie którzy mieszkają blisko siebie, żeby nie mówić 'drzwi obok', największym poświęceniem nazywają przyniesienie połówce badyla, czy ruszenie się 10 minut piechotą, mając w zamian gigantyczne żądania.
dopóki nie wciągniesz się w związek na odległość, nie zrozumiesz do jakich poświęceń dla ukochanej połówki jest zdolny człowiek.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 14:58   

coca.cola napisał/a:
większość par po pewnym czasie zaczyna się nudzić i choćby dlatego sięgać po kontakt fizyczny z które będą mogły czerpać satysfakcję.

Cóż, znak, że nigdy parą nie byli.

coca.cola napisał/a:
co jest wg. ciebie złotym środkiem?

Mogę się wypowiadać jedynie za siebie. Dla mnie to:
-możemy się dziś spotkać?
-ok, to za godzine (w okolicach takiego czasu) u mnie?
A nie odpowiedź "dobrze kochanie, może w przyszłym tygodniu się uda, ale nie gwarantuję".

coca.cola napisał/a:

otóż to, człowiek pokazany jak na dłoni.

W normalnym związku też to wychodzi. Nie potrzeba odległości, aby zobaczyć, że jest/nie jest się dla siebie stworzonymi.

coca.cola napisał/a:
dopóki nie wciągniesz się w związek na odległość, nie zrozumiesz do jakich poświęceń dla ukochanej połówki jest zdolny człowiek.

Aha, więc musimy sie rozjechać 500 km w inną stronę, aby związek mógł być prawdziwy i wypełniony szczerym uczuciem? No co ty.
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 15:05   

Cytat:
Cóż, znak, że nigdy parą nie byli.

parą która wyżej zaczęła cenić fizyczność od po prostu bycia ze sobą.
ja widzę to w ten sposób.

Ostia napisał/a:
Mogę się wypowiadać jedynie za siebie. Dla mnie to:
-możemy się dziś spotkać?
-ok, to za godzine (w okolicach takiego czasu) u mnie?
A nie odpowiedź "dobrze kochanie, może w przyszłym tygodniu się uda, ale nie gwarantuję".

dla mnie właśnie to, że ktoś starałby się mnie zobaczyć mimo pracy czy innych przeszkód znaczyłoby o wiele więcej niż bycie o każdej porze dnia.
ale to pewnie dlatego, że ja szybko nudzę się w związkach.

Ostia napisał/a:
W normalnym związku też to wychodzi. Nie potrzeba odległości, aby zobaczyć, że jest/nie jest się dla siebie stworzonymi.

ludzie czasem tak dobrze kryją swoje wady, że wychodzą one dopiero po ślubie. po co marnować tyle czasu na związek z osobą, z którą i tak się kiedyś rozejdzie?

Ostia napisał/a:
Aha, więc musimy sie rozjechać 500 km w inną stronę, aby związek mógł być prawdziwy i wypełniony szczerym uczuciem?

i kolejny raz, "nie powiedziałam tego". powiedziałam, że jest to dla mnie najwyższą formą uczucia. iść ze sobą pomimo, być z kimś by móc powiedzieć - daliśmy radę, odległość nie pokonała naszej miłości.
zresztą, jeśli kogoś ciągnie do zdrady, to czy jesteśmy blisko, czy daleko, nie będzie stanowiło dla niego żadnego hamulca.
miłość ma być magnesem, nie klejem.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 15:12   

Cytat:

parą która wyżej zaczęła cenić fizyczność od po prostu bycia ze sobą.


Nie można jednak zarzucać tego, że jeśli para odkrywa swoja fizycznośc, to już ma w dupie tą drugą sferę. Ot, kolejny etap związku.
Jak mówię- nie należy się jedynie ograniczać do jednej ze stron.

coca.cola napisał/a:
dla mnie właśnie to, że ktoś starałby się mnie zobaczyć mimo pracy czy innych przeszkód znaczyłoby o wiele więcej niż bycie o każdej porze dnia.

Och, nikt nie mówi, że w związku, gdzie ludzie mieszkają blisko siebie są dostępnie 24h na dobę. Po prostu nie uważam, aby "ok, może w przyszłym tygodniu/miesiącu" mogło w jakikolwiek sposób dowodzić temu, że ktoś się o mnie stara.

coca.cola napisał/a:
udzie czasem tak dobrze kryją swoje wady, że wychodzą one dopiero po ślubie. po co marnować tyle czasu na związek z osobą, z którą i tak się kiedyś rozejdzie?

To po co w ogóle się wiązać? :)
Nie można mieć takiego podejścia, a grubszych spraw nie da się ukryć. Zwłaszcza, jak zaczyna się razem mieszkać przed ślubem.

coca.cola napisał/a:
że jest to dla mnie najwyższą formą uczucia. iść ze sobą pomimo, być z kimś by móc powiedzieć - daliśmy radę, odległość nie pokonała naszej miłości.

Ja cię rozumiem.
Po prostu nie uważam, aby "jestesmy ze sobą dwa lata widząc się raz na miesiąc" było w czymkolwiek lepszym od związku, gdzie ludzie widzą się znacznie częściej.
Nie można popadać w skrajności.
Ba, dla niektórych związek na odległośc może być zwyczajnie wygodny, a nie podyktowany koniecznością.
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 15:26   

Ostia napisał/a:
Nie można jednak zarzucać tego, że jeśli para odkrywa swoja fizycznośc, to już ma w dupie tą drugą sferę. Ot, kolejny etap związku.
Jak mówię- nie należy się jedynie ograniczać do jednej ze stron.

często widziałam w swoim otoczeniu związki, które rozpoczęcie współżycia obracało o 180 stopni.
kiedy już raz zakosztuje się fizyczności (dotyczy to i tych świeższych i osoby mające doświadczenie) potem już się jej po prostu szuka, czeka na dotyk, czasem zniecierpliwienie bierze górę. dla innych jest niezłym sposobem na nudę.

Ostia napisał/a:
Och, nikt nie mówi, że w związku, gdzie ludzie mieszkają blisko siebie są dostępnie 24h na dobę. Po prostu nie uważam, aby "ok, może w przyszłym tygodniu/miesiącu" mogło w jakikolwiek sposób dowodzić temu, że ktoś się o mnie stara.

gdyby druga połówka zaczęła mi gdybać, 'może tak, a może nie, a tak w ogóle to sam nie wiem', to byłaby oznaka, że ktoś w tym związku przestał się angażować i to nie byłabym ja.
zaangażowanie ma być z obu stron takie same. jeśli ktoś przestaje widzieć sens w byciu ze sobą, to to mija się z celem.
Ostia napisał/a:
Po prostu nie uważam, aby "jestesmy ze sobą dwa lata widząc się raz na miesiąc" było w czymkolwiek lepszym od związku, gdzie ludzie widzą się znacznie częściej.

myślę, że widząc kogoś codziennie przez 365 dni w roku i słuchając jego dowcipów bez przerwy (zakładając, że były w tym kiepski) chyba odwaliłaby mi szajba.
widzenie się raz na jakiś czas (i wcale nie mówię tu o przerwie tygodniowej, dwutygodniowej czy miesięcznej) stawia związek w pełnym napięciu, jest podniecający, panują dwa stany równocześnie (miłość w ciągłym zauroczeniu), panuje ciągły i niedający się niczym ugasić głód partnera, nieustający.
dla mnie, osobiście bardziej satysfakcjonująca jest pogoń za króliczkiem.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 15:32   

coca.cola napisał/a:
potem już się jej po prostu szuka, czeka na dotyk, czasem zniecierpliwienie bierze górę. dla innych jest niezłym sposobem na nudę.

Dlatego mówię, że to już nie jest pełny związek.

Cytat:
zaangażowanie ma być z obu stron takie same. jeśli ktoś przestaje widzieć sens w byciu ze sobą, to to mija się z celem.

I tu mówię, że dla niektórych związek na odległośc możę być wygodny, bo zawsze znajdą wymówkę dla spotkania.
Poza tym, takie olewanie można spotkać w związkach bez względu na odległość. Niestety.

coca.cola napisał/a:
myślę, że widząc kogoś codziennie przez 365 dni w roku i słuchając jego dowcipów bez przerwy (zakładając, że były w tym kiepski) chyba odwaliłaby mi szajba.

Cóż, ja jestem jednak za stałym związkiem z jednym facetem, gdy przyjdzie na to czas, a to własnie polega na byciu ze sobą 356 dni w roku. Na tym chyba też polega miłość - na prozie życia, że tak melodramatycznie napiszę. A nie na naciśnięciu guziczka "FUCKIN' BIG LOVE", bo oto moje kochanie przemierza do mnie 500km i zobaczymi się pierwszy raz od lipca.

coca.cola napisał/a:
związek w pełnym napięciu, jest podniecający, panują dwa stany równocześnie (miłość w ciągłym zauroczeniu), panuje ciągły i niedający się niczym ugasić głód partnera, nieustający.

Ciągły stan gotowości i napięcia męczy. I może wypalić obie osoby.
Podaję to jako możliwość, nie jako pewnik.
I czyż nie jest prawdziwą miłością, jeśli dwie osoby czują to napięcie mimo tego, ze mieszkają np. pół godziny drogi od siebie? Dla mnie to jest prwadziwy związek, a nie miłość okazyjna, dopadowa.

Cytat:
dla mnie, osobiście bardziej satysfakcjonująca jest pogoń za króliczkiem.

Jeżeli nie umie się tego zachować w związku, to nie ma sensu się wiązać.
Pogoń jest fajna, przez pewien czas i do pewnego wieku chyba.
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 15:57   

Ostia napisał/a:
I tu mówię, że dla niektórych związek na odległośc możę być wygodny, bo zawsze znajdą wymówkę dla spotkania.

jeśli, jak już wspominałam zaangażowanie płynie z obu stron, para będzie szukać każdej sposobności, by być razem, by móc się spotkać.
tu nie ma miejsca na wymówki.

Ostia napisał/a:
Na tym chyba też polega miłość - na prozie życia, że tak melodramatycznie napiszę.

to jest dobre, owszem, ale dopiero wtedy gdy każdy osobiście, personalnie poczuje, że na niego już czas i chce założyć rodzinę.
w każdym innym przypadku, czeka nas rozczarowanie i nuda. ( czy któryś z was, panowie wyobraża sobie na dzień dzisiejszy dotykanie przez całe życie tych samych cycków ? :mrgreen: )

Ostia napisał/a:
"FUCKIN' BIG LOVE", bo oto moje kochanie przemierza do mnie 500km i zobaczymi się pierwszy raz od lipca.

wydawało mi się, że rozmawiamy o ludziach nieco dojrzalszych, a nie smarkach z mlekiem pod brodą, które chcą mieć kogoś, by nie mieć nikogo.

Ostia napisał/a:
Ciągły stan gotowości i napięcia męczy. I może wypalić obie osoby

Związki na odległość rodzą wiele problemów.
największym problemem jest to, że mimo wszystko lubimy w nie wchodzić. jest wiele piękna w oczekiwaniu na upragnione spotkania , jest wiele piękna w powolnym poznawaniu drugiej połówki, w tęsknocie, czerpaniu radości z każdej spędzonej chwili, a nawet w nucie zazdrości i niepewności uczuć oraz uczciwości tej drugiej osoby.

większość związków na odległość rodzi się na gruncie trudnej do wytrzymania samotności. z różnych względów nie potrafimy znaleźć sobie kogoś na miejscu.
siłą takich związków jest potrzeba posiadania kogoś bliskiego. gdziekolwiek. byleby tylko był ktoś, kto będzie nas potrzebował. odległość nie pozwala tej sile osłabnąć i zostawia w nas niedosyt uczuć.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 16:36   

coca.cola napisał/a:
wydawało mi się, że rozmawiamy o ludziach nieco dojrzalszych, a nie smarkach z mlekiem pod brodą, które chcą mieć kogoś, by nie mieć nikogo.

Wybacz, ale "gonienie za króliczkiem" jest dla mnie niedojrzałe i uznaję to za stratę czasu. Nie mówię, że należy udawać głębokie uczucie i ochy-achy aż do śmierci, gdy ma się lat naście, ale owa pogoń jest tak naprawdę gonieniem za ułudą uczucia. Za cieniem miłości - bo oto zdobywasz faceta i cyk. Koniec, czar pryska. Zwykłe zauroczenie mija.


coca.cola napisał/a:
jest wiele piękna w oczekiwaniu na upragnione spotkania , jest wiele piękna w powolnym poznawaniu drugiej połówki, w tęsknocie, czerpaniu radości z każdej spędzonej chwili, a nawet w nucie zazdrości i niepewności uczuć oraz uczciwości tej drugiej osoby.

I to jest również charakterystyka "związku na miejscu".

coca.cola napisał/a:
odległość nie pozwala tej sile osłabnąć i zostawia w nas niedosyt uczuć.

Wiec wychodzi na to, że związek na odległość to takie bycie z kimś, żeby nie być samemu.
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 17:17   

Ostia napisał/a:
Wybacz, ale "gonienie za króliczkiem" jest dla mnie niedojrzałe i uznaję to za stratę czasu.

i znowu zależy od dojrzałości poszczególnych jednostek i punktu widzenia.


Ostia napisał/a:
Wiec wychodzi na to, że związek na odległość to takie bycie z kimś, żeby nie być samemu.

różnie bywa. jeśli mówimy o ludziach którzy poznali się w internecie, to owszem. zaś jeśli to sposób na utrzymanie związku z powodu, dajmy na to - tymczasowego wyjazdu, to jestem za.
w ani jednym miejscu nie pisałam, że ludzie którzy próbują być ze sobą na odległość, a nawet nie widzieli siebie na żywo, to przepis na udany związek.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 17:50   

coca.cola napisał/a:
w ani jednym miejscu nie pisałam, że ludzie którzy próbują być ze sobą na odległość, a nawet nie widzieli siebie na żywo, to przepis na udany związek.

Ach, tego to nawet nie biorę pod uwagę, bo to nie warte dyskusji :)

Co daje gonienie za króliczkiem?
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 18:44   

Cytat:
Co daje gonienie za króliczkiem?

cóż, dla tak niedojrzałego smarka jak ja, jest to podniecające. ;>

a tak na poważnie, szybko się nudzę mężczyznami wchodzącymi mi w tyłek, zagłaskującymi związek.
im dłużej muszę go gonić, tym bardziej w przyszłości sobie go cenię.

właściwie to jest dyskusja na inny temat, który powinno się już dawno założyć ;>
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 

Ostia 
VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

Wysłany: 2010-08-25, 19:13   

coca.cola napisał/a:
cóż, dla tak niedojrzałego smarka jak ja, jest to podniecające. ;>

Patrz, ja nawet nie wiem, ile ty masz lat ;) A moja kwestia o niedojrzałości nie tyczyła się metryki, tylko ogólne zachowania, które przejawiają również osoby po 20 roku życia, po 30 i pewnie wyżej.

coca.cola napisał/a:
im dłużej muszę go gonić, tym bardziej w przyszłości sobie go cenię.

Hm, ale to jest sprzeczne. Taka gonitwa wyklucza przyszłość związku, kiedy w końcu złapiesz faceta - nudzisz się nim.
_________________
Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
   
 
 

GloOmY 
User



Imię: Mateuuuusz :)
Wiek: 17
Dołączył: 29 Mar 2010

Wysłany: 2010-08-25, 20:30   

Hmmm... według mnie to jest nie możliwe aby związek na odległość przetrwał ale jeżeli naprawdę się kogoś kocha to może coś z tego wyjść. Nie dawno Moja Ukochana przeprowadziła się do Holandii... więc bardzo dobrze znam ten ból i nikomu go nie życzę, nawet największemu wrogowi...
   
 
 
 

coca.cola 
Hiper wymiatacz
Oh. Wow. Lovely.



Dołączyła: 27 Cze 2010

Wysłany: 2010-08-25, 20:45   

Ostia napisał/a:
Patrz, ja nawet nie wiem, ile ty masz lat ;)

na forum tylko jedna osoba zna mój wiek ;)

Ostia napisał/a:
Hm, ale to jest sprzeczne. Taka gonitwa wyklucza przyszłość związku, kiedy w końcu złapiesz faceta - nudzisz się nim.

nie mówię, że będę wiecznie gonić króliczka. po prostu na dzień dzisiejszy nie widzę się w związku.
chodzi o to, żeby nigdy do końca nie dać się złapać. by zawsze pozostała nutka niepewności. nie wiem jak innych, ale mnie to pociąga. lubię niedomówienia.
_________________
- Chyba się w panu zakochała, bo przeklinała pana całymi tygodniami.

Alu.
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów miłość na odległość
Angel19989 Wasze problemy 7 2011-08-12, 17:05
Angel19989
Brak nowych postów Związek na odległość
ryder23 Wasze problemy 5 2011-08-11, 18:05
ryder23
Brak nowych postów Związek na odległość
Karolina-.- Wasze problemy 6 2011-10-20, 16:44
marmi
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Zwiątek na odległość. . .
czy on może przetrfać?
Amiko15 Wasze problemy 22 2011-06-30, 14:09
kaarolciaaaaxd
Brak nowych postów odległość, związek i problemy
freefly Wasze problemy 13 2011-09-25, 22:07
Consilier


Najnowsze tematy
witam...:) (0) Cześć wszystkim ! (7) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 11