"Moda" na Irlandię, Anglię itp itd, już powili mija, ale w dalszym ciągu możemy zaobserwować wyjazdy "za chlebem". Ludzie wyjeżdżają zostawiając swoje rodziny na tygodnie, miesiące ...
I właśnie ... czy waszym zdaniem związek na odległość na szanse? Czy taka miłość może istnieć czy jest to tylko taka wegetacja? Jakie macie zdanie?
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Oczywiście, że ma szanse. Jednak to nie takie proste.
Potrzeba mega dużo zaufania.
Zależy jak częste są spotkania, jak raz na miesiąc to jeszcze ujdzie, gorzej kiedy partner wyjedzie na pół roku, rok. Po takim czasie rozłąki człowiek bardzo się zmienia. Nie chodzi nawet o zdradę, ale po powrocie człowiek jest już zupełnie inny.
Często jest tak, że związek przetrwa cały ten czas, ale zaraz po powrocie się rozpadnie, bo do tej pory żyliśmy samym wspomnieniem o nim, idealizowaliśmy go, a kiedy przychodzi co do czego codzienność pokazuje coś innego, nagle okazuje się, że stoi przed nami zupełnie obca osoba, z którą nie możemy się porozumieć jak kiedyś...
Nie będę tu rozwijać wątku zdrady, który jest częstą przyczyną rozpadu związku, wiadomo, że samotność dopada człowieka i różnie bywa, kiedy jest się z dala od ukochanej osoby.
_________________ Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest dowodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
Jak sie kogoś kocha to km nie maja znaczenia...
Poza tym czemu wszystkim ludziom zwiazki na odległosc kojarza sie odrazu tak marnie... przeciez mozna mieszka od siebie dziesiątki, setki km ale i tak mozna sie widywac;] przyjazdy na weekendy,wakacje, ferie ,święta;] moim zdaniem to fajnie miec kogos troche dalej ... tęsknic a pozniej tak bardzo sie cieszyć ,że sie go widzi:))
. przeciez mozna mieszka od siebie dziesiątki, setki km ale i tak mozna sie widywac;] przyjazdy na weekendy,wakacje, ferie ,święta;] moim zdaniem to fajnie miec kogos troche dalej ... tęsknic a pozniej tak bardzo sie cieszyć ,że sie go widzi:))
Tak, ale na dłuższą metę to zbyt trudne. W pewnym momencie zaczynasz zazdrościć innym, że mają siebie obok, nie muszą tęsknić, czekać.
Związek to bycie razem, a na odległość to niełatwe.
_________________ Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest dowodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
Moim zdaniem związek na odległość, może przetrwać ale tylko wtedy gdy osoba która wyjechała nie jest tam na długo. Co do słów Harder_Girl:
Cytat:
rzyjazdy na weekendy,wakacje, ferie ,święta;]
W takim przypadku to związek przetrwa bo będą sie widywać. Ale jeśli będą sie widzieli tylko na wakacjach to nie wiem czy ktoś nie będzie zazdrosny i nie będzie zamierzał z tym skończyć:P
Imię: Kasia
Dołączyła: 13 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-11, 10:35
moim zdaniem taki związem ma nikłe szanse, jeśli ludzie się kochają powinni ze sobą być. może się mylę, ale jak ktoś chce to i w Polsce znajdzie pracę, a jeżeli komuś się bogactwa wielkiego zachciało to przepraszam bardzo ale coś za coś. owszem czasem trzeba wyjechać i jeżeli związek jest zbudowany na zaufaniu i miłości a wyjazd jest na prawdę konieczny i nie na długo to szansa jest.
_________________ 'Nieznajomość zła nie jest cnotą, lecz głupotą; zachwycanie się nią to jakby nagradzanie za uczciwość człowieka, który nie ukradł ci zegarka, bo nie wiedział, że go masz'
zgadzam się z moimi przedmówcami- taki związek ma naprawdę małe szanse. Wiem coś o tym, bo siostra mojej mamy puściła swojego męża za granicę, ale nie liczyła się z tym, że on wróci dopiero po 8 latach. Teraz nie mogą się ze sobą dogadać, niby wszystko jest OK, ale jednak COŚ nie gra. A to COŚ to właśnie zmiana, jaka zaszła w ich obojgu i rozczarowanie, że już nic nie jest takie jak przed wyjazdem.
Myszunia napisał/a:
po powrocie się rozpadnie, bo do tej pory żyliśmy samym wspomnieniem o nim, idealizowaliśmy go, a kiedy przychodzi co do czego codzienność pokazuje coś innego
zgadzam się z tym w 99%, bo ludzie żyją nie tylko wspomnieniem o ZWIĄZKU ale chyba bardziej o tej drugiej OSOBIE, która wraca całkowicie odmieniona i odbiega od ich wyobrażeń.
_________________ Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest dowodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
I właśnie ... czy waszym zdaniem związek na odległość na szanse? Czy taka miłość może istnieć czy jest to tylko taka wegetacja? Jakie macie zdanie?
ma szanse ale dosyć nikłą gdzieś kiedyś czytałam że szacuje się iż 90 procent związków uległo rozpadowi bądz rozlużniły się ich więzi tych gdzie druga połowa jest na emigracji
poza tym w polsce mamy fale rozwodów w dużej mierze spowodowanych takimi wyjazdami;)
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-07-16, 15:15
Jeżeli to prawqdziwa miłośc to przetrwa to spokojnie.
jezeli nie, może byc roznie.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Jeżeli to prawqdziwa miłośc to przetrwa to spokojnie.
jezeli nie, może byc roznie.
A po czym poznasz 'prawdziwą' miłość?
_________________ Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest dowodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
dla mnie prawdziwa miłośc to pojęcie względne gdyż to zależy od indywidualnych upatrzeń oraz charakteru- jeden zakochuje się i odkochuje szybko drugi potrzebuje lat;)
ale każda miłość aby trwała potrzebuje ciągłej pielegnacji
więc prawdziwa miłość równiez może ulec rozkładowi poprzez odległośc:) tym bardziej że będąc samemu w końcu dostaję sie lekkigo przyzwyczajenia do odledlośc i odzwyczajenia od bytowania z druga osobą;)
W ogóle to takie małe pytanie?
mówimy o zwiazku na odległosc ,ale jakim zwiazku?? Czy to zwiazek w wieku młodym który raczej nie przetrwa chyba ,ze para jest bardzo mocno zakchana i tak sa ze soba lata az wreszcie dochodza do wniosku ,ze sa dla siebie stworzeni ... czy zwiazek osob dorosłych które mieszkaja od siebie daleko ,ale spotykaja sie i postanawiaja sie pobrac i zamieszkac razem? czy po prostu zykły zwiazek całe zycie na odległosc ?
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2008-07-17, 14:35
Cytat:
A po czym poznasz 'prawdziwą' miłość?
prawdziwa milosc to przetrwa. przetrwa wszystko. to sie czasem czuje. kiedy sie rozstana na jakis czas, zrozumieja czy to milosc czy nie. tzn, jezeli to milosc to zrozumieja, jezeli nie... nie wiadomo.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Imię: Kasia
Dołączyła: 13 Paź 2007 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2008-07-18, 10:07
taka prawdziwa miłość jest tak mało rzadko spotykana, ze niemal nie istnieje.
_________________ 'Nieznajomość zła nie jest cnotą, lecz głupotą; zachwycanie się nią to jakby nagradzanie za uczciwość człowieka, który nie ukradł ci zegarka, bo nie wiedział, że go masz'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum