Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

xelm.11  

User


Imię: Kamila

Wiek: 23

Dołączyła: 17 Lut 2015

   

Wysłany: 2015-02-17, 19:57   Brak podniecenia

Cześć. Założyłam konto aby móc zasięgnąć nieco wstydliwej porady.Mam nadzieję że ktoś z Was zrozumie i postara się odrobinę pomóc. Więc ja i mój chłopak postanowiliśmy współżyć,oboje po raz pierwszy. Nie będę opisywać większych szczegółów ale problem tkwi w tym że ja po prostu się nie podniecam ,a wiadomo co z tym idzie brak przyjemności wręcz ogromny ból i męka. Próbowaliśmy wszystkiego, mój chłopak stara się jak może ale niestety nic z tego. Chciałabym jakoś zaradzić ponieważ wiadomo jaką ogromną porażką jest to dla faceta...Dodam że mój chłopak pociąga mnie fizycznie jak najbardziej. Nie wiem już co robić... Liczę że ktoś z Was miał podobny problem i jakoś poradzi jak temu zaradzić.
Z góry ogromnie dziękuje :-)
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise




Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2015-02-17, 20:22   

Może za bardzo się stresujesz? Wydaje mi się, że podstawą udanego stosunku jest właśnie bycie zrelaksowanym. Poza tym- co z grą wstępną? Nie chcę znać szczegółów- nie o to chodzi- ale powiedz: ile ona trwa? Może po prostu zbyt szybko przechodzicie do penetracji?
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

xelm.11  

User


Imię: Kamila

Wiek: 23

Dołączyła: 17 Lut 2015

   

Wysłany: 2015-02-17, 20:31   

Próbowaliśmy nieraz, wydaje mi się że już naprawdę wszystkiego.Gra wstępna mogłaby trwać godzinami jednak nic to nie daje.Co do stresu, nie posiadam go wcale.Jestem naprawdę wyluzowana. Kiedyś śmiałam się że jestem aseksualna, teraz obawiam się że może okazać się to prawdą
 

Fansy  

Mega wymiatacz



Dołączyła: 10 Maj 2011

   

Wysłany: 2015-02-17, 20:49   

xelm.11 napisał/a:

Co do stresu, nie posiadam go wcale.Jestem naprawdę wyluzowana.


Może tutaj tkwi ten problem, może podeszłaś do tego jako niczego nadzwyczajnego, więc nie ma tej iskierki. Może masz jakieś fantazje które Cię szczególnie podniecają? Jeśli tak to spróbujcie właśnie tego.
 

superja  

Stały User


Imię: Adam

Dołączył: 15 Sty 2015

   

Wysłany: 2015-02-17, 21:38   

Może poradź się seksuologa
 

Youthdaughter  

Stały User



Imię: Magdalena

Wiek: 23

Dołączyła: 10 Wrz 2012

Skąd: Poland

   

Wysłany: 2015-02-17, 22:13   

Ja tak miałam. Byłam "nakręcona", atmosfera była super, mój partner idealny, a ja... bum! - "możemy dziś tego nie robić?". Właśnie dlatego, że bolało, a ja nie miałam pojęcia dlaczego.
Teraz jest już lepiej. Nie doszłam do jakiś super odkryć (bo jestem na etapie ich mozolnego odkrywania :mrgreen: ) ale to, co zdążyłam zauważyć:
-przestałam się BA?. Bać ciąży, bać bólu, bać bać bać Bóg jeden wie czego.
-wyluzowałam, przestałam myśleć o innych problemach, o całym świecie i zaczęłam żyć tylko tą chwilą, cieszyć się, że jest.
-zauważyłam, że wcześniej traktowałam to tak, że nawet jak nie chciałam, to próbowałam. I to był błąd, bo W?A?NIE WTEDY zwykle nie wychodziło. Cóż, może już taka nasza natura, że BARDZO musi się nam chcieć. Nie pozostaje nic, oprócz akceptacji tego - bo z czasem może to się zmienić (u mnie już jest "fajniej").
A może Ty potrzebujesz jakiejś większej prywatności (żeby nikogo nie było w domu).
Albo innej pozycji (najlepiej takiej, żebyś mogła kontrolować jego nacisk, żebyś nie myślała cały czas o tym, że może zaboleć).
_________________
Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz begiać, idź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale cokolwiek robisz - brnij naprzód.
-Marthin Luter King
 

lola  

Pogromca postów

z głową w chmurach



Wiek: 28

Dołączyła: 16 Sty 2009

Skąd: zza legendy mgie?

   

Wysłany: 2015-02-18, 10:06   

Bo z seksem jest tak, że facet może zawsze i wszędzie, a z kobietą tak łatwo nie jest.
Nawet najbardziej podniecona kobieta świata, kilka pierwszych razów będzie cierpieć. Niestety nie jest tak jak na filmach, że od razu są te wszystkie ochy i achy.
Nie podniecasz się w jakim sensie? Jeśli po prostu nie masz ochoty na współżycie - winne mogą być hormony. Badałaś sobie tarczycę? Poza tym wpływa na nas stres, nadmiar wysiłku fizycznego, zła dieta - wszystko. Przeanalizuj wszystkie te czynniki.
Ja miewam ostatnio podobne problemy, niestety wszystko to związane jest z tarczycą. Poza tym w ostatnich tygodniach miałam masę stresu i niestety współżycie dla mnie obecnie mogłoby nie istnieć.
_________________
Renesans znał przedziwne sposoby trucia: hełmem lub płonącą pochodnią, haftowaną rękawiczką lub klejnotami wysadzanym wachlarzem, złotym puzderkiem lub łańcuchem z bursztynów. Dorian Gray został zatruty książką.
 

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 27

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2015-02-18, 10:07   

Przeczytaj sobie ten temat: http://www.e-mlodzi.com/d...iem-vt43677.htm
podałam tam mnóstwo przykładów skąd może się brać ból podczas sexu. Może akurat coś będzie korelowało z Twoim przypadkiem.
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2015-02-18, 11:56   

lola napisał/a:

Nawet najbardziej podniecona kobieta świata, kilka pierwszych razów będzie cierpieć.



No generalnie tak jest.

Pamiętam miałam przez pewien okres podobnie. Bierzesz jakieś leki antydepresyjne?
Może leczysz się na depresje, albo nie leczysz się, co prawda, ale ją masz.
_________________
W miękkim futrze kota
 

xelm.11  

User


Imię: Kamila

Wiek: 23

Dołączyła: 17 Lut 2015

   

Wysłany: 2015-02-18, 13:51   

Pisząc słowa nie podniecam w moim przypadku oznacza po prostu to że moje ciało tak jakby nie reaguje na pieszczoty, nie "rozgrzewa się" tak jak trzeba przez co wiadomo że stosunek nie jest przyjemny i sprawia ból. Można pomyśleć że to wina chłopaka ale wszystko to co on robi jak najbardziej mi się podoba więc nie mam pojęcia dlaczego moje ciało nie reaguje. Czy posiadam depresje? Nie wiem, nic na to nie wskazuje. Oczywiście jak każda kobieta mam swoje humory, raz się załamuje raz nie ale czy od razu depresja?
Na nic nie choruje oprócz tego że mam anemię ale szczerze nie mam pojęcia czy może ona mieć aż taki związek "w tych sprawach"...
 

Youthdaughter  

Stały User



Imię: Magdalena

Wiek: 23

Dołączyła: 10 Wrz 2012

Skąd: Poland

   

Wysłany: 2015-02-18, 14:34   

Myślę, że przejdzie z czasem. Tylko musisz uczulić chłopaka w cierpliwość, cały czas próbować i powinno się z czasem "ustabilizować". Wiem z autopsji.
_________________
Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz begiać, idź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale cokolwiek robisz - brnij naprzód.
-Marthin Luter King
 

Doruś  

Stały User



Dołączyła: 15 Lis 2012

   

Wysłany: 2015-02-18, 15:58   

Mam podobny pronlem do Twojego, jestem już po slubie ale nadal nawet ani razu nie "doszłam " :) nie ciesze się sexem czasami mam na to ochote ale to tylko ochota . Nie wiem czemu nie które osoby tak maja /
_________________
Wyjśćie jest z każdej sytuacij tylko najwiekszy problem polega na tym, że każdy zawsze załamuje się przed końcem...
 

ineedvitaminsea

User



Wiek: 24

Dołączył: 19 Kwi 2015

   

Wysłany: 2015-04-19, 20:12   

Miałam podobną sytuację z moim byłym chłopakiem. Frustrowało mnie to do tego stopnia, że zasięgnęłam porady psychologa, który trochę naprowadził mnie na rozwiązanie zagadki.
Otóż problem polegał na tym, że mój były chłopak nie należał do osób, mówiąc kolokwialnie, "fajnych" (mało powiedziane) i nie układało nam się (znowu mało powiedziane) w ogóle w życiu codziennym. Chodzi dokładnie o to, że był w stanie powiedzieć mi naprawdę brutalną rzecz, zniżyć mnie do poziomu -500, a potem chcieć uprawiać ze mną seks. Jestem osobą naprawę bardzo niepamiętliwą, jednak gdzieś z tyłu głowy to widniało i czekało aż to odkryję. I odkryłam dopiero po dwóch latach związku ;)
Nie sugeruję, że Twój chłopak jest aż tak okropny jak ten, którego przykład przytoczyłam, jednak zastanów się nad tym - być może jest coś, takiego, co sprawia, że nie czujesz się z nim komfortowo psychicznie?

Powodzenia ;)
 

marekkuc  

User


Dołączył: 11 Lis 2014

   

Wysłany: 2019-04-01, 18:04   

ineedvitaminsea, dziwne, że z kimś takim wytrzymywałaś i dopiero psycholog musiał Ci to uświadomić
_________________
hej
 

malinka86  

User

malinka86


Imię: malinka

Wiek: 45

Dołączyła: 09 Sie 2019

   

Wysłany: 2019-08-09, 13:14   brak podniecenia feminam libido

Podniecenie mozna wywołać dzięki naturalnym sposobom jak tabletki feminam libido działają dosyć fajnie łagodnie ale i skutecznie http://www.tabletkilibido...nam-libido.html
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com