Czas powoli kończyć twoją żenadę
Choć pewnie myślisz że zakrawasz o pradę
O kur.a pomyłka myśli conradek?
Ma skilla jak maciuś co włada klanem
Kończ pan wstydu oszczędź
Szkoda że tylko dla mnie to takie proste
Ja na kolana? Ojj mała dziw.o
Myślisz że zrobiłbym ci taką przykrość?
Jak by to było Conrad nie siorba?
Z tego śmiałby się nawet znany pan Zorba
Chciałbyś byc czarny jak tówj avatar
A zawsze do wsadu ktoś cię podsadza
I pizga foty "maj gat to conradek"
A ty już szybciutko wypinasz zadek
I jedziesz bracie ostro po ja.a
Conrad tak lubi, już stoi pa.a
Chcesz by konstanty nałożył mi bana?
Wiem wiem cipe.zko inaczej przegrana
Pozbieraj kumpli prosto z przedszkola
Niech ci pomogą coś zarymować
Bo chcesz zaświecić że dobrze składasz
A mr Mroczek już lepiej gada
Byś musiałbyć Hada
Bym bał się składać
Albo też Pihem
Bym bał zmierzyć się w tym Beefie
Mezo i Owal? a może Verba?
Powiedz pizde.zko na więcej cię nie stać?
Cisną ci nawet w opisz usera
Bo każdy wie jak ci blisko do zera
Grasz tu gangstera straszysz mnie glockiem
A sam w maluchu masz zimny łokieć
O zaraz zaraz skąd masz mieć prawko
Jak jesteś młodą dupodawajką
Więc postój jeszcze gdzieś blisko boiska
Bo tam napewno ktoś ci nawciska
Ty piszesz czeki? chyba od mamy
Szkoda że później w chacie jeb.ny
Jeb.e cie stary jeb.e cie stara
Bo wiedzą że z syna jest cienka fujara
Ty mówisz tato to wcale nie tak
A on znów wnocy cię zer.nie na wznak
Pedał mi mówisz? ty męska dzi.ko
A sam masz fryzurkę latino disko
Wiadomo gengsta w za dużych dresach
Nawet twój pies cie ma za frajera
I jeszcze jedno supa dissa masta
Twe odpowiedzi są jak twa laska
Krótkie i cienkie uuu to pewnie przykre
I żadnej laski sobie nie bzykniesz
Dlatego wolisz chodzić do pana
¯eby cię rżn.ł od wieczora do rana
Chciałbyś prowadzić diss przez dwie strony
Szkoda że piszesz po 4 wersony
Masz cienkie rymy, pancze i skile
Jesteś pedałem kur.ą to tyle...
_________________
"jestem z pokolenia tych skazanych na banicję"