Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

happyapple

User


Dołączył: 21 Sty 2019

   

Wysłany: 2019-01-21, 20:02   Jak pogodzić się z przeszłością?

Mam 19 lat, od pierwszej gimnazjum próbowałam różnych narkotyków, wszystko zaczęło się od lekomani. Dwa lata temu na sylwestra spróbowałam mefedronu i tak minęły mi dwa lata z nim. Raz brałam rzadziej, raz częściej. Od czerwca do października kilka razy w tygodniu, w sumie potem zaczęłam robić pięciodniowe, sześciodniowe ciągi. Wyjechałam na studia daleko od domu żeby się od tego odciąć bo nie miałam już siły, nie potrafiłam sobie odmówić. Teraz gdy jestem trzeźwa zaczynają wracać do mnie wspomnienia tego co robiłam, jak bardzo nie byłam sobą, jak bardzo raniłam innych, kłamałam, robiłam straszne rzeczy. Wspomnienia wracają cały czas, jak robię sobie śniadanie, jak jadę na uczelnie, ciągle przychodzą mi obrazy tego co było, twarze tych wszystkich ludzi. Nie potrafię tego zaakceptować, nie radze sobie.
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2019-01-21, 20:53   

Pierwszy krok juz za toba wiesz ze robilas zle swietnie. Mam nadzieje ze nie bierzesz tego swinstwa teraz. Jak pogodzic sie z przeszloscia?Ciezko ci bedzie o tym zapomniec bo zawsze to bedziesz pamietac ale bardzo dobrze poniewaz bedziesz pamietac ze to bylo zle i ze tego nigdy nie powinnas dotknac tego.Musisz po prostu raz na zawsze zakonczyc ten rozdzial w swoim zyciu.Gdy pogodzisz sie z tym ze zle robilas i zrozumiesz to ze jestes jeszcze bardzo mloda i ze nic nie jest stracone pogodzisz sie z przeszloscia.Czas leczy wszystko. Bedzie dobrze zawsze po trudnych momentach nadchodza te dobre i wspaniale. ;) Wystarczy wiara w siebie
 

WarnerBro

User


Dołączył: 22 Sty 2019

   

Wysłany: 2019-01-22, 05:44   

Od tego to sie raczej nie da uciec. Nawarzone piw otrzeba wypic :D Sam bylem i nadal jestem w wielu nalogach m.in kodeina, jaranie, mdma, lsd...duzo by wymieniac chociaz tlumacze sobie, ze to nic ot takie umilacze czasu. Mimo, ze przez ten caly syf stracilem osobe na ktorej mi zalezalo, zawalilem pare lat(teraz 23), rodzine traktuje jak zwyklych szarych nic nie wartych ludzi jeszcze troche to i sie odwroca ode mnie. Co najgorsze wpadlem w jakies durne psychozy(paranoje, leki), wiec wystarczy, ze cos mi w czyims zachowaniu sie nie spodoba i juz mu mowie bye bye. Sprobuj pomocy u psychologa moze i nawet juz psychiatry, tam mozna isc na psychoteraupie...cos jeszcze co mialo w nazwie behawioralno cos tam. Mi osobiscie na niewiele sie t oprzydalo, ale tobie kto wie. Moze warto zastanowic sie i odbyc sobie taka podroz w przeszlosc, co bylo takim czynnikiem, ktory spowodowal, ze ruszylas to i owo. Moze niewiele to da, ale przynajmniej jakis punkt zaczepienia (chyba) xd W sumie mzoe byc to tez slepy zaulek albo labirynt haha
 

happyapple

User


Dołączył: 21 Sty 2019

   

Wysłany: 2019-01-22, 18:33   

Najbardziej mnie denerwuje to, że tak bardzo tego wszystkiego nienawidze co było, a mimo wszystko czasem siedze na ciśnieniu, myśle jak łatwo byłoby mi się znowu tak dobrze poczuć. Tak dobrze odnajdywałam się w tym "złym" świecie, tak szybko udawało mi się poznawać "ważnych" ludzi. I to nie tak jak typowo dziewczyny która ćpają tylko na prawde mnie szanowali za to jaka jestem. Teraz po tym czasie sama nie wiem kim już jestem, czuje jakbym nie pasowała do tego normalnego świata, nie była normalna i nie miała szans na szczęście. Zawsze jakoś łączyłam te dwa światy, w szkole przewodnicząca szkoły, dobre stopnie, konkursy, a w weekendy spotykałam się z największą patologią, prowadziłam ich auta po waleniu, znałam miejsca gdzie chowali wszystko, jeździłam po dostawy. Przyszły wakacje po liceum i poleciałam totalnie, zero granic. Nienawidze tego, a zarazem tak mi brakuje teraz adrenaliny w życiu, jakiś większych emocji. Zawsze myślałam o sobie, że nie należe ani do jednego tego świata ani do drugiego ale coraz bardziej zaczyna do mnie dochodzić że jestem zwykłym ćpunem jak każdy inny, a nawet gorszym bo wydaje mi się, że jak będę stwarzać pozory to mój problem zniknie.
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2019-01-22, 19:25   

happyapple napisał/a:

Tak dobrze odnajdywałam się w tym "złym" świecie, tak szybko udawało mi się poznawać "ważnych" ludzi.



Dziewczyno ten zły świat który masz na myśli jest prosty banalny każdy mógłby to robić.Każdy. Dlatego największą sztuką jest przeżyć najlepiej jak umiesz i najlepiej jak ty byś dla siebie chciała na prawdę.

happyapple napisał/a:

I to nie tak jak typowo dziewczyny która ćpają tylko na prawde mnie szanowali za to jaka jestem.



Ehhh... możesz wierzyć możesz nie ale... człowiek uzależniony od takiego ścierwa bądź po prostu to bierze...Jest albo zagubioną osobą albo idiotą chcącym się przypodobać serio.Widziałem to i owo...Nie wiesz jak ci ludzie by się zachowali w danej sytuacji.Czasami masz wrażenie że masz przyjaciela przez całe życie a pewnego dnia dowiadujesz się że on jest największą żmiją taki przykład z życia.

happyapple napisał/a:

Nienawidze tego, a zarazem tak mi brakuje teraz adrenaliny w życiu, jakiś większych emocji.



Skocz na bungee z mostu będziesz miała adrenalina. To byle co to jest otoczka a tak na prawdę cię to zjadało i wypróżniało.

happyapple napisał/a:

Zawsze myślałam o sobie, że nie należe ani do jednego tego świata ani do drugiego ale coraz bardziej zaczyna do mnie dochodzić że jestem zwykłym ćpunem jak każdy inny, a nawet gorszym bo wydaje mi się, że jak będę stwarzać pozory to mój problem zniknie.



Życie jest bardzo proste praca/nauka życie prywatne. Każdy pasuje do świata po prostu trzeba żyć.Trzeba żyć dalej i wiedzieć że to co robiłaś było złe.
To twoje życie i to od ciebie zależy jak je przeżyjesz.Nikt inny nie będzie w nie ingerować.Chcesz brać proszę bardzo nikt nie będzie ci zabraniał ale w bardzo dużo osób mających z tym styczność żałuje że to brała. Narkotyki/alkohol inne tego typu nałogi wypróżniają człowieka powoli ale jednak. Po jakimś czasem po prostu stajesz się prostym człowiekiem jak kafelki w łazience.Nic cię nie interesuje nie masz hobby nie masz zainteresowań prywatnych nie masz nic.Jest to warte dla odrobiny ''adrenaliny'' ? Na chwilę pewnie tak... ale czy na dłuższą metę jest to okej ?No nie.Twoje życie ty decyduj jak będziesz żyć.
 

happyapple

User


Dołączył: 21 Sty 2019

   

Wysłany: 2019-01-22, 22:02   

Przemyśle to, czuje że masz racje. Kurde dzięki może potrzebowałam takiego zdrowego głosu bo za bardzo nie mam z kim o tym wszystkim pogadać.
 

critof  

User


Dołączył: 23 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-02-27, 13:08   Każda pustka musi być wypełniona...

Witaj. Jeśli nie wypełnisz pustki po "starym życiu" ona zacznie wypełniać się sama i znowu wróci stare.
Zauważasz, że nie masz z kim pogadać. Tylko czy naprawdę nie masz nikogo takiego czy po prostu relacje ustały albo odrzuciłaś je od swojej świadomości.
Nie piszesz o rodzinie, niewiele o znajomych a są oni ważni dla Ciebie i Ty jesteś dla nich ważna.
Też byłem a raczej jestem nałogowcem (nalogowiec do końca życia zostanie nalogowcem) i dzieki temu można żyć w "trzeźwości" mając świadomość, że każdy kontakt ze starym światem może spowodować nawrót nałogu.
Po pierwsze trzeba być zawsze sobą bo inaczej inni nas nie znają naprawdę a tylko maskę jaką aktualnie przybieramy.
Wypelnienie pustki dla mnie to: wiara, relacje rodzinne, wartości (fundamenty czlowieka) każdy człowiek stoi na takich fundamentach od dziecka a wraz z wiekiem fundamenty te zmieniają się.
Polecam bajkę "W głowie się nie mieści".
Może to śmieszne, że polecam bajkę ale skoro dzieciom tlumaczy się od podstaw to dlaczego nie wrócić mentalnie do dzieciństwa?
Nastepnie polecam "Przypowieść o synu Marnotrawnym" z Pisma Świetego. Tę historię potraktuj jako bajkę z morałem.

Dalej pogadamy jak przetrawisz powyższe.
Pozdrawiam
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com