Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

bartek1332

User


Dołączył: 05 Wrz 2019

   

Wysłany: 2019-09-05, 17:38   Kończe z tym

Siemka, raczej jestescie ostatnimi osobami z ktorymi pisze jesli nie uda mi sie rozwiazac moich problemow. Mam 16 lat, nazywam sie Bartek. Rozpoczalem kilka dni temu nauke w nowej szkole, w technikum. Szczerze mowiac nie mam tam zadnych problemow, ale chodzenie juz tam te kilka dni doprowadza mnie do skrajnych emocji. Z jednej strony jestem zadowolony ze spotkam swoich przyjaciol, ktorych nie brakuje, a z drugiej to czuje sie bardzo zle i smutno. Juz kilka lat temu walczylem z depresja, teoretcznie wygralem ta walke. Ale czuje ze teraz dzieje sie cos zlego znowu. Nigdy nie mialem dziewczyny i boli mnie to niesamowicie. Ludzi ktorzy mowia ..spokojnie rob swoje a dziewczyna sama przyjdzie,, chyba za przeposzeniem sa pi###olnieci na glowe. Denerwuje mnie jak ktos tak mowi bo robie swoje od jakis 3 lat i jakos ta dziewczyna sie nie pojawia. W nowej klasie mam pare naprawde spoko dziewczyn lecz szczerze mowiac to jest ,,wyzsza liga,, i raczej nie mam do nich podejscia. Od zawsze mowiono mi ze nic nie osiagne i chyba mieli racje. Wstawanie, jedzenie, najprostsze czynnosci.... nie radze sobie z nimi. Teraz jem 2 kanapki dziennie i wystarcza mi to co raczej nie jest zbyt normalne. Mialem za soba juz probe samobojcza. Kiedy to siedzialem na parapecie na 9 pietrze lecz kiedy tak myslalem nad swoim zyciem postanowilem cos zmienic i nie skakac, lecz teraz juz troche zaluje. Od kilku tygodni pale marihuane, odpreza mnie to i daje wkoncu satysfakcje ze cos ,,osiagnalem,,. W ostatni weekend polknalem jakas tabletke od kolegi, nie wiem co to bylo. Ale wiem ze mialem ,,chore jazdy,, po tym. Widzialem wojny, ludzkie cierpienie, koniec swiata zeby na sam koniec porozmawiac z aniolem. Po tej sytuacji stwierdzam ze ten swiat jest totalnie bezdadziejny i okrutny, dlatego raczej ze soba poprostu skoncze i tyle. Sory za bledy i wgl ale nawet jakos nie chce mi sie tego dobrze pisac. Jestescie jedynymi osobami z ktorymi nie wstydze sie pogadac na ten temat. U rodzicow jest od razu gadka ,,glowa do gory,,. Ale tak sie nie da... Do zobaczenia w lepszym zyciu.
 

Matt19  

User

Skandalista ;)



Imię: Mateusz

Wiek: 19

Dołączył: 05 Sie 2016

Skąd: Olsztyn

   

Wysłany: 2019-09-05, 17:56   

Co Ty chcesz konkretnie zrobić?
_________________
Naiwność mam pod sercem,
bo czasami sam już nie wiem kto jest moim przyjacielem.Najgorsza prawda jest lepsza niż słodkie kłamstwo co z tego, że w kontakcie mi nie pasuje przyjaźń, po co coś zaczynać, skoro jutro chcesz z tym skończyć
 

bartek1332

User


Dołączył: 05 Wrz 2019

   

Wysłany: 2019-09-05, 17:59   

zabic sie
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2019-09-05, 18:18   

Ogarnij się. Masz jeszcze szanse. :zabawa:
 

Damn  

Pogromca postów

Queen Dude



Wiek: 23

Dołączyła: 10 Kwi 2010

   

Wysłany: 2019-09-05, 20:02   

Próbowałeś skorzystać z pomocy psychologa?
Zadzwoń na telefon zaufania 116 111. Nie musisz się zabijać żeby sam na sam porozmawiać z kimś, kto może Ci ulżyć.
_________________

If you don't wanna see that sunset,
stop looking in a demon's eye

Temporarily online
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-09-05, 20:28   

bartek1332 napisał/a:

zabic sie


Bartku, po takiej deklaracji (dodając do tego tytuł Twojego wątku) administrator forum ma podstawy, żeby zgłosić Twój IP na policję. Niejednokrotnie zdarzały się takie sytuacje, że policja po takim sygnale interweniowała w domu osoby deklarującej się jako przyszły samobójca, i bywało, że to ratowało takiej osobie życie. Nie wiem, jak jest w Twoim przypadku, na ile mówisz to na serio, ale Twój ton mimo wszystko budzi niepokój.

Swoją drogą. Ja wiem, że jesteś w depresji, wiem, że to ciężki stan i życie wydaje Ci się beznadziejne, ale może właśnie warto wziąć się z nim za bary, a nie tchórzyć w taki sposób? Myślisz, że poczułbyś ulgę, że Twoja rodzina by ją poczuła? Życie mamy tylko jedno, może to banał, ale za nim kryje się mnóstwo pięknych rzeczy, które prawdopodobnie są jeszcze przed Tobą.
Masz dopiero 16 lat, więc wybacz, ale niewiele jeszcze wiesz o życiu i jego wartości. Chcesz sobie odebrać WSZYSTKO, a rodzinie zafundować piekło, bo akurat masz mega-doła i nie możesz znaleźć dziewczyny? A nawet gdybyś jej nigdy nie znalazł... to co z tego? Wyobraź sobie, że bez kobiety da się szczęśliwie żyć.
Aha, jeszcze jedno. Te prochy, po których odleciałeś na tyle, że ujrzałeś anioła (biały był czy czarny, tak a propos?), to jest naprawdę słaby pomysł...

A teraz odezwij się do nas i napisz, że już nie myślisz o takim scenariuszu.
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Damn  

Pogromca postów

Queen Dude



Wiek: 23

Dołączyła: 10 Kwi 2010

   

Wysłany: 2019-09-05, 22:03   

Sugerowanie osobie w depresji z myślami samobójczymi że jest tchórzem i robi problemy z niczego NIE jest pomocne, a może pogarszać tylko sprawę. Osoba z zaburzeniami tego typu NIE myśli racjonalnie. Nie myśli tak jak my, nie jest w stanie zrozumieć racjonalnych argumentów pokroju "weź się w garść, brak dziewczyny to nie problem, całe życie przed tobą". Taka osoba czuje że świat jej się wali, a życie nie przyniesie jej już nic dobrego, nawet, jeżeli jej życie to obiektywnie żaden dramat, a wręcz powodzi jej się lepiej niż niejednemu szczęśliwemu człowiekowi bez depresji. Oszczędźcie sobie moralizowania z dupy. Autor powinien porozmawiać z wykwalifikowaną osobą i przede wszystkim PODJĄĆ SPECJALISTYCZNE LECZENIE.
_________________

If you don't wanna see that sunset,
stop looking in a demon's eye

Temporarily online
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-09-06, 08:30   

Damn napisał/a:

Sugerowanie osobie w depresji z myślami samobójczymi że jest tchórzem i robi problemy z niczego NIE jest pomocne, a może pogarszać tylko sprawę. Osoba z zaburzeniami tego typu NIE myśli racjonalnie. Nie myśli tak jak my, nie jest w stanie zrozumieć racjonalnych argumentów pokroju "weź się w garść, brak dziewczyny to nie problem, całe życie przed tobą". Taka osoba czuje że świat jej się wali, a życie nie przyniesie jej już nic dobrego, nawet, jeżeli jej życie to obiektywnie żaden dramat, a wręcz powodzi jej się lepiej niż niejednemu szczęśliwemu człowiekowi bez depresji. Oszczędźcie sobie moralizowania z dupy. Autor powinien porozmawiać z wykwalifikowaną osobą i przede wszystkim PODJĄĆ SPECJALISTYCZNE LECZENIE.



Damn, dziękuję za pouczenie, poczułam się zaiste oświecona :oczami:

Szkoda, że muszę odpowiadać w wątku Bartka, który od wczoraj jeszcze się nie odezwał… Pozostaje mieć nadzieję, że zadzwonił na telefon zaufania, który mu podałaś, choć gdyby chciał dzwonić na linię zaufania, to ten numer mógł już sobie dawno wygooglać w internecie. Jeśli tu jeszcze wejdzie, dowie się wreszcie od Ciebie (bo zapewne o tym nie wie), że potrzebuje SPECJALISTYCZNEJ POMOCY oraz jak nie należy z nim rozmawiać, bo można pogorszyć sytuację. To już jednak coś, lepiej niż brak reakcji lub jakieś krótkie półsłówka.

Jasna sprawa, że depresja w tej fazie to poważna choroba, którą należy leczyć u psychiatry, być może nawet w szpitalu. Chwali się to, że podałaś mu telefon, jednak, jak sądzę, Bartek nie wszedł na to forum po taką informację. Jeśli się mylę, to tym lepiej, wręcz bardzo chciałabym się mylić. Niemniej, w moim odczuciu, chłopak wszedł tutaj po to, żeby pogadać o swojej sytuacji z anonimowymi ludźmi, którzy właśnie nie będą go zbywać odsyłaniem do specjalistów, bo gdyby chciał, to już dawno by się do nich zwrócił. Napisał dość długi post, w którym opisał swoją sytuację i odczucia, wyraził to wszystko w niepokojąco dramatyczny sposób. I co otrzymał w odpowiedzi? Kilka postów po jednej linijce oraz ogólnodostępny numer telefonu zaufania, czyli w skrócie odpowiedź: „masz tu telefon i weź se zadzwoń do specjalisty, porozmawiaj z nim sam na sam, zamiast pisać na forum”. A on JEDNAK napisał na forum z wyraźnym sygnałem, że chce pogadać, dlatego odpisałam mu trochę szerzej, może trochę zaczepnie, ale w dobrym zamiarze.

Moją intencją nie było bowiem „moralizowanie z dupy”, jak byłaś to łaskawa ująć, a jedynie podjęcie dyskusji, otwarcie jej tak, by Bartek mógł się wypowiedzieć nieco głębiej, wręcz pokłócić się ze mną i wyrzucić przy tym z siebie emocje. Owszem, może taka erystyczna forma nie zawsze się sprawdza i być może tu by się nie sprawdziła, ale pozwól, że dowiem się tego od Bartka, a nie od Ciebie. To jego wątek i mój post był skierowany do niego, dlatego pozwól, że najpierw on zareaguje na to, co napisałam, a wtedy zobaczymy, jak dalej poprowadzić dyskusję. Ważna jest reakcja, wejście głębiej w jego problem, podjęcie tematu i wykazanie zainteresowania, a nie uwagi typu "zadzwoń na linię zaufania i skorzystaj z pomocy specjalisty", bo on nie po to tutaj przyszedł. Faktem jest, że w takim stanie ducha powinien trafić w ręce specjalisty, ale czy skłonisz go do tego poprzez podanie mu na forum numer telefonu?

Świadomie jako formę otwarcia dyskusji wybrałam sprowokowanie sporu, a nie puste pocieszanie w stylu "głowa do góry, będzie dobrze", bo wydało mi się to bardziej stymulujące do rozmowy. Być może nie jest to dobra droga, ale to będzie można ocenić dopiero po reakcji Bartka, bo nie wiemy dokładnie, w jakiej fazie depresji się znajduje i jakiego wsparcia oczekuje od społeczności forum. Dlatego jeśli jesteś taką specjalistką i masz taką pogłębioną wiedzę psychologiczną, to zamiast skupiać się na krytykowaniu mnie, odpisz mu sama we WŁAŚCIWY sposób, a on wyłowi sobie Twój post spośród innych i odniesie się do niego (jeśli tu w ogóle wróci). Ja zaś chętnie poczytam Twoją mistrzowską wypowiedź i pouczę się, jak to się fachowo robi :cool:
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

samerpiszesiesummer  

User


Imię: Mateusz

Wiek: 20

Dołączył: 18 Mar 2019

   

Wysłany: 2019-09-08, 13:46   

Chłopie, daj sobie spokój z kobietami, masz 16 lat. Jeszcze na nią przyjdzie nie daj Boże czas.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise




Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-09-08, 18:07   

kasia_demańska napisał/a:

Damn napisał/a:

Sugerowanie osobie w depresji z myślami samobójczymi że jest tchórzem i robi problemy z niczego NIE jest pomocne, a może pogarszać tylko sprawę. Osoba z zaburzeniami tego typu NIE myśli racjonalnie. Nie myśli tak jak my, nie jest w stanie zrozumieć racjonalnych argumentów pokroju "weź się w garść, brak dziewczyny to nie problem, całe życie przed tobą". Taka osoba czuje że świat jej się wali, a życie nie przyniesie jej już nic dobrego, nawet, jeżeli jej życie to obiektywnie żaden dramat, a wręcz powodzi jej się lepiej niż niejednemu szczęśliwemu człowiekowi bez depresji. Oszczędźcie sobie moralizowania z dupy. Autor powinien porozmawiać z wykwalifikowaną osobą i przede wszystkim PODJĄĆ SPECJALISTYCZNE LECZENIE.



Damn, dziękuję za pouczenie, poczułam się zaiste oświecona :oczami:

Szkoda, że muszę odpowiadać w wątku Bartka, który od wczoraj jeszcze się nie odezwał… Pozostaje mieć nadzieję, że zadzwonił na telefon zaufania, który mu podałaś, choć gdyby chciał dzwonić na linię zaufania, to ten numer mógł już sobie dawno wygooglać w internecie. Jeśli tu jeszcze wejdzie, dowie się wreszcie od Ciebie (bo zapewne o tym nie wie), że potrzebuje SPECJALISTYCZNEJ POMOCY oraz jak nie należy z nim rozmawiać, bo można pogorszyć sytuację. To już jednak coś, lepiej niż brak reakcji lub jakieś krótkie półsłówka.

Jasna sprawa, że depresja w tej fazie to poważna choroba, którą należy leczyć u psychiatry, być może nawet w szpitalu. Chwali się to, że podałaś mu telefon, jednak, jak sądzę, Bartek nie wszedł na to forum po taką informację. Jeśli się mylę, to tym lepiej, wręcz bardzo chciałabym się mylić. Niemniej, w moim odczuciu, chłopak wszedł tutaj po to, żeby pogadać o swojej sytuacji z anonimowymi ludźmi, którzy właśnie nie będą go zbywać odsyłaniem do specjalistów, bo gdyby chciał, to już dawno by się do nich zwrócił. Napisał dość długi post, w którym opisał swoją sytuację i odczucia, wyraził to wszystko w niepokojąco dramatyczny sposób. I co otrzymał w odpowiedzi? Kilka postów po jednej linijce oraz ogólnodostępny numer telefonu zaufania, czyli w skrócie odpowiedź: „masz tu telefon i weź se zadzwoń do specjalisty, porozmawiaj z nim sam na sam, zamiast pisać na forum”. A on JEDNAK napisał na forum z wyraźnym sygnałem, że chce pogadać, dlatego odpisałam mu trochę szerzej, może trochę zaczepnie, ale w dobrym zamiarze.

Moją intencją nie było bowiem „moralizowanie z dupy”, jak byłaś to łaskawa ująć, a jedynie podjęcie dyskusji, otwarcie jej tak, by Bartek mógł się wypowiedzieć nieco głębiej, wręcz pokłócić się ze mną i wyrzucić przy tym z siebie emocje. Owszem, może taka erystyczna forma nie zawsze się sprawdza i być może tu by się nie sprawdziła, ale pozwól, że dowiem się tego od Bartka, a nie od Ciebie. To jego wątek i mój post był skierowany do niego, dlatego pozwól, że najpierw on zareaguje na to, co napisałam, a wtedy zobaczymy, jak dalej poprowadzić dyskusję. Ważna jest reakcja, wejście głębiej w jego problem, podjęcie tematu i wykazanie zainteresowania, a nie uwagi typu "zadzwoń na linię zaufania i skorzystaj z pomocy specjalisty", bo on nie po to tutaj przyszedł. Faktem jest, że w takim stanie ducha powinien trafić w ręce specjalisty, ale czy skłonisz go do tego poprzez podanie mu na forum numer telefonu?

Świadomie jako formę otwarcia dyskusji wybrałam sprowokowanie sporu, a nie puste pocieszanie w stylu "głowa do góry, będzie dobrze", bo wydało mi się to bardziej stymulujące do rozmowy. Być może nie jest to dobra droga, ale to będzie można ocenić dopiero po reakcji Bartka, bo nie wiemy dokładnie, w jakiej fazie depresji się znajduje i jakiego wsparcia oczekuje od społeczności forum. Dlatego jeśli jesteś taką specjalistką i masz taką pogłębioną wiedzę psychologiczną, to zamiast skupiać się na krytykowaniu mnie, odpisz mu sama we WŁAŚCIWY sposób, a on wyłowi sobie Twój post spośród innych i odniesie się do niego (jeśli tu w ogóle wróci). Ja zaś chętnie poczytam Twoją mistrzowską wypowiedź i pouczę się, jak to się fachowo robi :cool:


Niewiarygodne, jak bardzo jesteś pretensjonalna i pusta.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

Fisiu  

User


Imię: Filip

Dołączył: 08 Wrz 2019

Skąd: Kędzierzyn-Koźle

   

Wysłany: 2019-09-08, 18:31   

Przypominam, że telefon 116 111 ma też opcję wysyłania wiadomości z strony internetowej.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com