Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

slavianin  

Stały User

szukający znajomych


Imię: Jacek

Wiek: 18

Dołączył: 07 Sty 2018

   

Wysłany: 2019-06-12, 21:10   

Czyli aborcja jest tam przedstawiona jako coś złego? Mówisz dobrze o aborcji = głosisz podstawowe prawa ludzkości (mam wrażenie, że powoli wolność mierzy się tym, gdzie można dokonać bardziej legalną aborcję, a nie długo najbardziej "wolne" państwa będą tymi, które będą refundowały aborcję pod każdy pozorem, no może oprócz postulatu, że nie odpowiada rodzicom, że to dziewczynka, bo to byłaby już dyskryminacja kobiet...). To nie jest propaganda?

"Niech płód który uratujesz będzie lesbijką wykonującą aborcję" - hasło z nalepek pro-aborcjonistów. Mają służyć do oklejania wozów pro-liferów (bardzo świetna inicjatywa, nie?) To jest dobre, wspaniałe hasło. To nie propaganda. To słuszne hasło, tak?

"Aborcja znaczy życie” - cudowne hasło, nie leżące nawet koło propagandy...

"Większość osób decyduje się na aborcje, bo nie chce kontynuować ciąży."- nie chcesz urodzić, bo... nie chcesz. I już. Nie chcesz urodzić, bo nienawidzisz dzieci, a "to coś się jakoś ta przyplątało"? Masz prawo, bo "nie ma złych i dobrych powodów do przerwania ciąży.

"Warto pamiętać, że wg. wieeeeelu badań większość osób nie żałuje aborcji, a możliwość podjęcia decyzji i przerwania ciąży przyniosły uczucie ulgi." - zabójca, który zabije wreszcie swoją ofiarę, też zapewne odczuwa ulgę, więc dla niego zabójstwo jest ok. Złodziej, który okradnie sklep też czuje ulgę, że mu się udało, złodziejstwo nie jest więc czymś złym.

"Aborcja w tym czasie się po prostu dzieje" - zabójstwo Żydów w czasach wojny też się "po prostu działy", po cóż więc drzeć szaty o Holokaust.

"Zrób miejsce na aborcyjne doświadczenia." - no właśnie, po co mówić, "ja bym nigdy nic nie ukradł/a". Przyjcie pora, że będziesz potrzebować pieniędzy, to wtedy pomyślisz "ja bym chyba coś ukradł". Nie wolno Ci myśleć, że nie popełnisz zbrodni. A jak życie Cię do tego zmusi?

"6 czerwca 1971 roku 374 kobiet (wiele z nich były znane szerszej opinii publicznej) powiedziały - Wir haben abgetrieben - czyli miałyśmy aborcje! To było szczególnie ważne w tamtym czasie, bo aborcja była nielegalna." - Czekam na okładkę, "tak, kradłem i jestem z tego dumny" ze strony polityków...

"Zagrożenie życia, ciąża powstała na skutek czynu zabronionego, czy wady płodu stanowią jedynie 4% wszystkich powodów aborcji według Instytutu Guttmachera. Większość osób decydujących się na aborcje, podejmuje decyzje o przerwaniu ciąży z powodu tego, że nie chcą być w ciąży." - więc powywoływanie się na te dwie sprawy nie ma sensu. Same aborcjonistki to przyznają.

"Dzień Dziecka więc przypominamy, że możesz porozmawiać ze swoimi dziećmi o aborcji. " - to znaczy, z tymi, których aborcja nie dotknęła. Już mam pomysł jak zacząć taką rozmowę: "Wiesz, aborcja to takie coś, dzięki czemu mogłeś się nie narodzić, ale to nic złego...".

"Ciągle za mało mówimy o tym, że aborcja to realne doświadczenie. Nie polityka, nie grzech, nie pogląd. Aborcja to doświadczenie." - jak człowieka okradną, to też doświadcza kradzieży. Kradzież to też doświadczenie, tak jak każde przestępstwo...

"Według badań Guttmacher Institute 60% kobiet przerywających ciąże ma już dziecko." - którego jakoś nie chciało im się usunąć, albo były wtedy "głupie" i tego nie zrobiły. A jak już się urodziło, to się już nie tak łatwo było zabić takie dziecko...

"Dziś Dzień Matki. Z tej okazji przypominamy, że macierzyństwo nie jest czymś obowiązkowym." - zaraz... Czemu w Dzień Dziecka nie mówiono, że rodzenie dziecka też nie jest obowiązkowe i nie chwalono "usuwanie" dzieci?

"Aborcja jest starsza od konstytucji. Od jezusa (tak było w oryginale, to zapewne oznaka wielkiego szacunku...) też." - każde przestępstwo jest starsze od prawa, które je zakazuje, to raczej logiczne...

"... hasło konkretne: fuck your abortion ban." - jak widzimy, pełna kultura słowa...

"Nie ma lepszych, czy gorszych powodów do aborcji. Po prostu. Wszystkie są ważne, dopóki są nasze." - najohydniejsze też. Nawet jeśli jesteś psychopatką i przerywasz ciąże, bo lubisz, bo to dla Ciebie podniecające uczucie. Takie jak przeżywa seryjny zabójca. Pamiętaj, to też jest bardzo dobry powód.

"Wiele z Was w trakcie aborcji zabiera się za... sprzątanie. To naprawdę pomocne, bo ciało jest ruchu a myśli zajęte czymś innym." - po pierwsze, czemu kobieta nie chciałaby myśleć o aborcji? , po drugie, mafia też zabijanie wrogów nazywa "sprzątaniem", po trzecie, widzę już hasło: "Aborcja sprawia, że sprzątasz swój brzuch i swoje mieszkanie w tym samym czasie".

"W Chorwacji w trzeci weekend maja od 3 lat organizowane są „marsze dla życia” [...] W Osijeku aktywistki próbowały zablokować marsz „za życiem” i urządziły demonstrację na jego trasie." - to jest w porządku, ale jak robisz demonstrację próbując blokować "marsze za aborcją" to już jesteś zły!

"Inaczej doświadcza się aborcji z wyboru a inaczej z konieczności. Poronienie spontaniczne, zwłaszcza ciąży chcianej i bardziej zaawansowanej może być trudnym i bolesnym doświadczeniem." - ale tylko chcianej. Usunięcie jest niechcianej jest najpiękniejszym przeżyciem kobiety.

"Pamiętaj: Jakkolwiek czujesz się przed, w trakcie i po aborcji - Twoje uczucia i emocje są ok." - jest Ci źle, że robisz aborcję, to ok. Jak się cieszysz jak jakaś wariatka to jeszcze bardziej super.

"Im nie chodzi o dzieci, płody, embriony czy zarodki. Nigdy o to nie chodziło. Oni po prostu nienawidzą kobiet." - jak głupio będą się czuły te kobiety, które nie chcą prawa do aborcji. Nienawidzą samych siebie...

"W piątek w amerykańskich kinach premiera „Ask for Jane”. Film opowiada prawdziwą historie niesamowitego kolektywu „Jane” z Chicago" - film, w którym nie ma ani grama propagandy pro-aborcyjnej...

"Aborcja jest ok. Aborcja była, jest i będzie. Nie zniknie, niezależnie od tego, ile będziesz się o to modlił. Nie zniknie nawet, jeśli wprowadzisz najsurowszy zakaz. Nie chcesz aborcji? To jej sobie nie rób!" - zmień słowo "aborcja" na "zabójstwo". Też pasuje.

"Jest takie amerykańskie powiedzenie feministyczne „zrób coś ze swoim życiem, co wkurzy starszego, białego mężczyznę”." - to jest świetne. Jakby hasło "pro-life" tak brzmiało: "zrób coś, by wkurzyć młodą, czarną kobietę", to byłby to rasizm i mizoginizm.

"Myślimy, że to co dziś się zadziało na naszym fanpejdżu wkurzyło wielu takich mężczyzn a nas kompletnie wzruszyło." - zaprawdę, wkurzanie białych, starszych mężczyzn jest super zabawą, spróbujcie sami...

"Nic nie zabije już naszej solidarności" - nawet aborcja.

"Dostajemy od Was wiele wiadomości typu „nie dam rady zrobić testu, za bardzo się boje, ale co jeśli jednak jestem w ciąży?” Zdajemy sobie sprawę z tego, że to może być bardzo stresujące." - a toż czemu? Przecież w każdym momencie możesz "usunąć"...

"Nie zwlekaj z testem. Problem raczej sam się nie rozwiąże, a im wcześniej się dowiesz, tym masz więcej opcji" - im wcześniej sprawdzisz, tym wcześniej możesz "usunąć"...

"Zacieramy ręce, bo trwają już ostatnie prace wykończeniowe nad zinem ze wskazówkami jak przerwać ciąże" - mamy już szykować tort i szampan? A jakby zrobić podręcznik, jak zabijać to też się cieszymy?

"Problemem nie jest aborcja. Aborcja to rozwiązanie problemu, jakim jest niechciana ciąża. Brak dostępu do aborcji jest problemem." - "zabójstwo nie jest problemem, tylko usunięciem osoby, która często sprawia nam problemy"...

"Wiele osób podejmujących decyzję o aborcji, ma obawę, że będzie żałować i jak poradzi sobie z poczuciem winy. Warto wtedy zadać sobie pytanie, czy te obawy i potencjalne poczucie winy są wystarczającym powodem, by kontynuować ciąże? " - czy wyrzuty sumienia są wystarczającym powodem, by zabijać, kraść, popełniać przestępstwa?

"Nigdy bym nie chciała, aby moja mama została zmuszona do kontynuowania ciąży." - spytaj się swoje matki, czy byłeś/aś chciany/a. Bo jeśli nie, to powinna/nieneś czuć się głupio. A dzieci w sierocińcach to już powinny poczuć się że są gorsze. Może tylko żyją temu, że matki nie mogły dokonać aborcji...

"Jeśli by nie chciała dziecka lub nie chciałaby być w ciąży nigdy nie życzyłabym jej, aby została zmuszona do porodu." - nie chciałabym się urodzić, jeśli moja mama by sobie tego nie życzyła. Może to jest sposób, by nie robić aborcji... Wystarczy, że powie się dziecku, że jest niechciane, a ono popełni samobójstwo (wiem, że jestem okrutny, ale według mnie te wszystkie aborcjonistki są okrutne...).

"Aborcja jest tak silnie stygmatyzowana, że całkowicie zrozumiałe jest to, że przeżywasz tę decyzję, masz różne myśli i emocje, nawet jeśli to była łatwa decyzja." - czujesz się źle po aborcji? To wina... pro-liferów! Oni wmówili Ci (bo to za pewnie byli mężczyźni), że to coś złego!

"Możecie wierzyć, lub nie, ale w czasie Świąt aborcje też się dzieją. [...] Wiemy, że dziś, jutro, pojutrze wiele osób będzie przyjmować w domu tabletki poronne - solidaryzujemy się z Wami" - w święta Wielkiejnocy (bo wtedy padły te słowa) powinnyśmy wypić za te wszystkie kobiety, które dokonują aborcji.

"W święta [...] przerywamy ciąże wtedy, gdy jesteśmy w niechcianych ciążach, kiedy nie musimy iść do pracy czy szkoły." - czy to już jest próba wpłynięcia na katolików, by zakazali dni wolnych w święta? Bo ja to trochę tak odbieram: "uczynicie Wielkanoc dniem roboczym, my nie będziemy robić aborcji"...

"Prawdziwa przyjaciółka_przyjaciel powinien nas wspierać i być przy nas, nawet jeśli nie do końca akceptuje naszą decyzję." - dlatego, kiedy twój przyjaciel/przyjaciółka chce kogoś okraść, to pomóż mu/jej w tym.

"W każdej aptece w Katmandu możesz dostać (bez recepty!!!) tabletki poronne zawierajace mifepriston i misoprostol. [...] Wracamy do Polski i cofamy się czasie, dosłownie i w przenośni. Polska, 2019 rok, antykoncepcja awaryjna na receptę, koszt łącznie z wizytą lekarską wynosi minimum 200 zł. Aborcja jest kryminalizowana i trudno dostępna. Eh" - Polska to zakała całego Świata! W Katmandu jest już lepiej!. To może przeniesiecie się do takiego raju, jak wam jest tu tak źle?

"Kobieta powinna mieć możliwość samoobsługi aborcyjnej poprzez tabletki." - a jeśli jest sprzątaczką, to powinna móc "samoaborcjonować" się w pracy.

"Pomysł na to stowarzyszenie zrodził się z luki pomiędzy ruchami osób z niepełnosprawnościami a ruchem na rzecz praw reprodukcyjnych." - dziwi mnie, czemu nie stworzono organizacji łączącej nazizm i prawa Żydów?...

"Agnieszka mówi o tym, że osoby z niepełnosprawnością są częścią ruchu feministycznego i nie tylko brały udział w czarnym poniedziałku czy czarnym piątku, ale też upominały się o to, by pamiętać, że niepełnosrawność i aborcja nie są ze sobą w sprzeczności, że osoby z niepelnosprawnością też mają prawa do aborcji, opieki zdrowotnej." - toż to tak, jakby Żydzi mówili, że Holokaust jest super! I że mają do niego pełne prawa!

"Zdarza nam się słyszeć, że osoby przerywają ciąże dla swojej wygody, bo tak im „wygodnie” po prostu nie brać odpowiedzialności 😡😡 bardzo nas to wkurza." - ale to, że to słyszycie, czy to, że są takie osoby? Bo ja podejrzewam, że to pierwsze...

"W serialach amerykańskiej produkcji aborcja coraz cześciej pokazywana jest taka, jaka bywa naprawdę, czyli bez dodatkowych i zbędnych dramatów." - czyli bez "katolickiej propagandy"...

"Plakaty marszu „dla życia” zaklejone. ups" - bardzo świetnie, że zaklejono te plakaty, bo jakby zaklejali plakaty, pro-choice, to byłaby to niewyobrażalna zbrodnia.

"Nie nam jest określać ile aborcji powinno być, kiedy jest jej za dużo, a kiedy wystarczająco." - aborcja stosowana w każdej ciąży, to super. Nawet, jak wymrzemy, to przecież możemy robić tyle aborcji ile chcemy!

"Jeśli miałaś seks i zaszłaś w ciążę, w której nie chcesz być, to możesz ją przerwać. To jest ok. Jedna z nas mówi, że gdyby usłyszała coś takiego na początku swojego dorosłego życia, to by jej to oszczędziło wielu stresów. Pewnie wiele z Was ma takie wspomnienie nerwowego oczekiwania na miesiączkę, ciągłego sprawdzania czy już przyszła, obawy przed zrobieniem testu ciążowego, doszukiwania się potwierdzeń w ciele? To jest bardzo dużo stresu!" - "prawo do aborcji to prawo do seksu na okrągło, jak Ci się nie podoba, że jesteś w ciąży, to zawsze możesz "usunąć".

"W 1998 roku Paula Rego portugalska artystka stworzyła cykl prac zatytułowany „Bez nazwy. Pastele Aborcyjne.” Każde płótno przedstawiało wizerunek kobiety w trakcie aborcji. Prace zrodziły się ze złości - Paula Rego miała dość niezdolności jej kraju do prawdziwego stawienia czoła doświadczeniom kobiet, które miałyby aborcję niezależnie od ich legalności." - aborcja też może być sztuką. Zrób sobie sesję zdjęciową, robiąc aborcję. Poza tym powinno już dawno powstać Muzeum Sztuki Aborcyjnej - to jest prawdziwa sztuka nie "te głupie malowidła religijne"...

"Miałam aborcję, bo: [...] nie mam obowiązku podawać powodu!" - zabójcy w sądach też powinni mogli nie mówić, czemu zabili...

"10 marca to dzień wdzięczności do osób, które dostarczają aborcje wszystkim tym, które jej potrzebują." - najwspanialsze święto na Świecie!

To tylko garstka takich ciekawych hasełek...

A tu kolejna garstka:

"Przerwałam ciążę. [...] Chciałam móc wreszcie sie wyspac! Chciałam móc ogladać w dzień programy dla dorosłych a nie ciągle bajki! Chciałam do łazienki wchodzić bez towarzystwa! Chciałam czasu dla swoich pasji! Chciałam wreszcie znaleźć czas dla siebie! I myśleć nie tylko o innych! A trochę o sobie!" - gdyby to powiedziała kobieta po zabójstwie urodzonego dziecka nazwalibyśmy ją zbrodniarką. Ale że zrobiła to wcześniej, to oznacza, że jest bohaterką!

"Amanda Palmer nagrała cudowną piosenkę o ... aborcji" - śpiewajmy o aborcji, że jest super. Niech leci w radio na okrągło. Ale jak ktoś nagra piosenkę o aborcji mówiącą, że jest zła, to oznacza, że jest "religijnym fanatykiem" (prawdopodobnie oficjalne określenie każdej osoby, która jest w ruchu pro-life. A tak przynajmniej określają takie osoby Polska Pro-choice n swojej stronie na Facebooku).

"Pamiętacie, że 2 marca widzimy się na drugiej części spotkania „haftujemy o aborcji”?" - haftują, robią płatki na śniadanie, lukrują torty... Wszystko popierając aborcję. To nie ma żadnych najmniejszych oznak propagandy...

"Miłości podobno nie da się kupićc ale na pewno możesz kupić komuś bezpieczną aborcje." - w Walentynki powinieneś zafundować komuś aborcje. No bo przecież miłość=seks i nic poza tym.

"Wiele osób myśli, że nie zna żadnej osoby, która ma za sobą doświadczenie aborcji. A to jest po prostu niemożliwe. Aborcja jest powszechnym doświadczeniem, badania wskazują, że ma je 1 na 3 kobiety." - "badania wskazują, ze 2 na 3 kobiety nie miały aborcji" to już nie brzmi tak fajnie w związku z aborcją...

"Stygmatyzacja aborcji jest niebezpieczna." - mówisz źle o aborcji? Jesteś niebezpiecznym bandytą/bandytką. Za pewnie gorszym o seryjnego mordercy i gwałciciela.

"do zgarnięcia nasze najnowsze, świeżutkie przypinki" - przypinki promujące aborcje? Toż to nie jest żadna propaganda. Ale przypinki "stygmatyzujące aborcję" (czyli mówienie źle o "usuwaniu" ciąż), to już niebezpieczne narzędzie. Gorsze od noża i pistoletu maszynowego!

"Aborcja to wolność." - seksualna. Najważniejsza wolność na Świecie! Może gdyby Polskę zaczął okupować kraj, który jest pro-choice, to każdy opór wobec okupanta jest zły!

"Aborcja to sprawiedliwość." - sprawiedliwość jest wtedy, kiedy kobieta decyduje, a mężczyźni zamykają gębę! Zapamiętajcie to sobie męscy "fanatycy religijni"! I wy głupie, nienawidzące siebie kobiety!

"Aborcja to dobro." - i to największe na Świecie. Im więcej aborcji, tym więcej dobra na Świecie!

"Aborcja to normalność." - następne proponują hasło: "kradzież to normalność", "zabójstwo to normalność"...

"Aborcja to wartości rodzinne." - im więcej zrobisz aborcji, tym bardziej będziesz promować rodzinę...

"28 marca 1915 roku Emma Goldman została aresztowana za wykład na temat kontroli urodzeń." - wraz z Margaret Sanger, która mówiła, że kontrola urodzin jest po to, by oczyścić Świat z ludzkich "ludzkich chwastów" (czyli osób biednych, chorych genetycznie i emigrantów (w USA) ). Za pewne nie słusznie. Jakby takie coś wykładał nazistowski lekarz, to też nie powinno się go zamykać.

"Aborcja jest nielegalna w Ekwadorze od 1837 roku. Jednoczeście jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci kobiet i dziewcząt w tym kraju." - ale licząc te kobiety, które się nie narodziły, bo je "usunięto", czy nie? Ale chwila, aborcja jest przyczyną śmierci kobiet i dziewcząt! Czyli aborcja na prawdę zabija! Same aborcjonistki się to tego przyznały...

"Możecie wierzyć, lub nie, ale w czasie Świąt aborcje też się dzieją." - kolejne Święta (Bożego Narodzenia, bo tych dotyczy ten tekst) powinny być robocze, by uniknąć aborcji... A jakby ktoś nie wiedział, to oficjalne słowa "Last Christmas" powinny brzmieć: "Last Christmas, i had ab abortion"

"Koalicja Antyfaszystowska przedstawia postulaty, poniżej pierwszy z nich. Aborcja powinna być dostępna i darmowa dla każdej kobiety i osoby, która tego zabiegu potrzebuje." - pamiętaj, jesteś przeciw aborcji, jesteś faszystą! Tylko chwilka, Hitler, będąc faszystą (celowy błąd) był za aborcją, popierając ją w wielu aspektach. Coś tu nie gra...

"W tym roku obchodzimy 25 lat zakazu aborcji. Przed transformacją ustrojową mogłyśmy przerywać ciąże legalnie i bezpiecznie." - komuna była super, bo wtedy aborcja była legalna! I po cóż to obalili?

"Policja to symbol, narzędzie władzy i przemocy systemowej. " - tylko anarchia da nam wolność aborcji!

"Mamy dość tej symbolicznej policji – koalicji państwa z kościołem i kapitałem, władzy, która generuje nierówności i ubóstwo, wykluczenie i marginalizację wielu grup – kobiet, migrantek_ów, uchodźczyń_ów, osób LGBTQIA+, osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunek_ów, osób z mniejszych miejscowości i wsi, osób zatrudnionych na śmieciówkach, bezrobotnych, osób starszych, samodzielnych matek. Mamy dość traktowania nas tak, jak byśmy były własnością państwa, kościoła, mężów, partnerów, pracodawców, nawet zarodków i płodów. Chcemy wreszcie móc decydować same o sobie." - marksizm pełną gębą. Kapitalizm jest zły! Feministki i pro-aborcjonistki już nie ukrywają, że to marksizm i komunizm to ich korzenie.

"Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy, której celem jest wprowadzenie zakazu aborcji w przypadku stwierdzenia poważnej i nieodwracalnej wady płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. W praktyce oznacza to, że kobieta będzie musiała urodzić dziecko także w sytuacji, gdy nie będzie miało ono szansy na przeżycie dłużej niż kilka godzin czy dni. Projekt odbiera kobietom prawo do decyzji czy czują się na siłach urodzić nieuleczalnie chore dziecko." - jak możemy być źli na Hitlera, że dał możliwość "usuwania" ciąży, gdy dziecko miało być nieuleczalne chore! Przecież dbał o kobiety, które nie chciały rodzić takich dzieci, by nie osłabiać wspaniałej "Rasy Panów".

"Podobno nie ma mocnych na antyaborcyjną furgonetkę przy szpitalu Bielańskim...? Przypominamy, że uczniowie L.O.im. B. Prusa wspaniale poradzili sobie z podobnym problemem. Oddolne organizowanie się górą" - cudownie sobie poradzili, zaklejając ją. To przykład bardzo wspaniałego działania. Ale jak już okleimy pro-choice'ową furgonetkę, to już jesteśmy straszliwymi, nietolerancyjnymi faszystowskimi, świniami!

"Wedle badań przeprowadzonych w USA zdecydowana większość osób przeprowadzających aborcję to osoby wierzące. Również w polsce, przy bardzo dużej deklaratywności bycia osobą wierzącą, zdecydowana większość osób przeprowadzających aborcję, to katoliczki. Za granicą jest wiele organizacji religijnych prochoice." - to są mądre wspaniałe katoliczki! Ale te, które są przeciw aborcji, to głupie fanatyczki. Pamiętajcie, nastawienie do aborcji, to miernik fanatyzmu. Im bardziej jesteś przeciw, tym bardziej jesteś "fanatyczką"!

"Od lat wmawia się kobietom w Polsce, że po aborcji powinno się czuć wyrzuty sumienia, że to grzech, ostateczność, że powinna być rzadkim zabiegiem, a już najlepiej go nie wykonywać. Podejście to nijak się ma do rzeczywistości wielu osób w Polsce i milionów na całym świecie. Przyjmijmy do wiadomości, że jest wiele kobiet, które swojej decyzji nie żałują." - zamieńmy słowo "aborcja" na "zabójstwo" a "kobiety" na "zabójców". Też się będzie zgadzać...

"My w Women Help Women wierzymy, że kobiety maja prawo same decydować, czy przerywają ciążę, czy żegnają się z dzieckiem." - każdy powinien mieć prawo decydować, czy kradnie, czy "pożycza sobie cudzą własność, która powinna należeć się mu". To też powinno być prawo!

"Niezmiennie szokuje i smuci nas logika dzialaczy i dzialaczek anti-choice." - pamiętaj, nie ma czegoś takiego jak pro-life. Jest anti-choice!

"lubisz sztukę na rzecz praw reprodukcyjnych?" - jedyną, słuszną sztukę na Świecie?

"Brawa dla ekipy z L.O. im. B. Prusa! Dziękujemy za tą akcję!" - gdyby taką akcje przeprowadzona na plakatach lub wozach pro-choce, "dziękowalibyście" nazywając takich uczniów chuliganami o faszystowskich poglądach.

Na razie zatrzymam się na tym. Do reszty Twoich wypowiedzi odniosę się później.
 

  

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-06-12, 21:57   

slavianin napisał/a:

"Większość osób decyduje się na aborcje, bo nie chce kontynuować ciąży."- nie chcesz urodzić, bo... nie chcesz. I już. Nie chcesz urodzić, bo nienawidzisz dzieci, a "to coś się jakoś ta przyplątało"? Masz prawo, bo "nie ma złych i dobrych powodów do przerwania ciąży.


slavianin napisał/a:

"Według badań Guttmacher Institute 60% kobiet przerywających ciąże ma już dziecko." - którego jakoś nie chciało im się usunąć, albo były wtedy "głupie" i tego nie zrobiły. A jak już się urodziło, to się już nie tak łatwo było zabić takie dziecko...

slavianin napisał/a:

"Inaczej doświadcza się aborcji z wyboru a inaczej z konieczności. Poronienie spontaniczne, zwłaszcza ciąży chcianej i bardziej zaawansowanej może być trudnym i bolesnym doświadczeniem." - ale tylko chcianej. Usunięcie jest niechcianej jest najpiękniejszym przeżyciem kobiety.

slavianin napisał/a:

"Jeśli miałaś seks i zaszłaś w ciążę, w której nie chcesz być, to możesz ją przerwać. To jest ok. Jedna z nas mówi, że gdyby usłyszała coś takiego na początku swojego dorosłego życia, to by jej to oszczędziło wielu stresów. Pewnie wiele z Was ma takie wspomnienie nerwowego oczekiwania na miesiączkę, ciągłego sprawdzania czy już przyszła, obawy przed zrobieniem testu ciążowego, doszukiwania się potwierdzeń w ciele? To jest bardzo dużo stresu!" - "prawo do aborcji to prawo do seksu na okrągło, jak Ci się nie podoba, że jesteś w ciąży, to zawsze możesz "usunąć".

slavianin napisał/a:

"My w Women Help Women wierzymy, że kobiety maja prawo same decydować, czy przerywają ciążę, czy żegnają się z dzieckiem." - każdy powinien mieć prawo decydować, czy kradnie, czy "pożycza sobie cudzą własność, która powinna należeć się mu". To też powinno być prawo!


No tak, kobieta ma tylko rodzić i rodzić. Rodzić i rodzić. W sumie po co kobietom wykształcenie, przecież wystarczy, że będą rodzić. W ogóle po co nam kobiety? Zmajstrujmy sobie kadzie aksolotlowe, to dopiero futurystyczne meble.

slavianin napisał/a:

"Aborcja jest nielegalna w Ekwadorze od 1837 roku. Jednoczeście jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci kobiet i dziewcząt w tym kraju." - ale licząc te kobiety, które się nie narodziły, bo je "usunięto", czy nie? Ale chwila, aborcja jest przyczyną śmierci kobiet i dziewcząt! Czyli aborcja na prawdę zabija! Same aborcjonistki się to tego przyznały...


Poczytaj, jak to wygląda w Ekwadorze, zamiast gadać od rzeczy.

Odnośnie reszty: mylisz się. Prolajferzy nie uważają aborcji za zabójstwo. Zabójstwo jest regulowane w kodeksie karnym. Oni żądają innej kary.

Pół-formalnie: relację "kary" rozumiem jako funkcję w sensie matematycznym - określonemu przewinieniu przypisuje ona określony zbiór kar. Jeśli karą za A jest B, zaś karą za C jest D, oraz część wspólna D i B jest pusta (lub, jeśli mowa o wartościach: B i D są różne), to z całą pewnością część wspólna A i C również jest pusta (lub, jeśli mowa o wartościach: A i C są różne) - wynika to wprost z definicji funkcji.
Dla wyjaśnienia: przez A, B, C i D rozumiem pojęcia (etykiety) lub zbiory zbiorów atrybutów, przy czym atrybutem nazywam parę uporządkowaną: (etykieta, wartość logiczna).

Prolajferzy mówią o zabóstwie, ale proponowana przez nich kara jest inna niż w przypadku faktycznego zabójstwa, np. na noworodku. Zatem nawet oni, a może zwłaszcza oni, nieświadomie podkreślają na każdym kroku różnicę pomiędzy wartością życia osoby a życia płodu.

Mówiąc krótko: na bazie tego co napisałem powyżej, prolajferzy posługują się pojęciem "zabójstwa", jednak ich działania wskazują na to, iż "zabójstwo" i "aborcja" (uśmiercenie płodu) są dla nich pojęciami rozłącznymi.

W ogóle, gdzieś Ci się ta "lewicowa pedofilia" zgubiła w wątku.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

  

slavianin  

Stały User

szukający znajomych


Imię: Jacek

Wiek: 18

Dołączył: 07 Sty 2018

   

Wysłany: 2019-06-13, 19:44   

Szej-Hulud napisał/a:

No tak, kobieta ma tylko rodzić i rodzić. Rodzić i rodzić.


W takim razie protestujmy wobec "natury", która kazała kobietą rodzić...

Szej-Hulud napisał/a:

W sumie po co kobietom wykształcenie, przecież wystarczy, że będą rodzić. W ogóle po co nam kobiety?


Pro-liferzy to ohydne, nienawidzące kobiet męskie świnie! I nie pisz, że to jakieś wymysły, tylko tak wygląda z Twojej odpowiedzi.

Szej-Hulud napisał/a:

Poczytaj, jak to wygląda w Ekwadorze, zamiast gadać od rzeczy.


Tak napisały aktywistki pro-aborcyjne. Więc ja podałem jeden ze sposobów interpretacji. Taka możliwość dają one same.

Szej-Hulud napisał/a:

Odnośnie reszty: mylisz się. Prolajferzy nie uważają aborcji za zabójstwo. Zabójstwo jest regulowane w kodeksie karnym. Oni żądają innej kary.

Pół-formalnie: relację "kary" rozumiem jako funkcję w sensie matematycznym - określonemu przewinieniu przypisuje ona określony zbiór kar. Jeśli karą za A jest B, zaś karą za C jest D, oraz część wspólna D i B jest pusta (lub, jeśli mowa o wartościach: B i D są różne), to z całą pewnością część wspólna A i C również jest pusta (lub, jeśli mowa o wartościach: A i C są różne) - wynika to wprost z definicji funkcji.
Dla wyjaśnienia: przez A, B, C i D rozumiem pojęcia (etykiety) lub zbiory zbiorów atrybutów, przy czym atrybutem nazywam parę uporządkowaną: (etykieta, wartość logiczna).


po co wymądrzasz się tu z matematyką i logiką, skoro ludzie są nielogiczni? Takie prawa więc nie nie działają według Ciebie na ludzi.

Szej-Hulud napisał/a:

Prolajferzy mówią o zabóstwie, ale proponowana przez nich kara jest inna niż w przypadku faktycznego zabójstwa, np. na noworodku. Zatem nawet oni, a może zwłaszcza oni, nieświadomie podkreślają na każdym kroku różnicę pomiędzy wartością życia osoby a życia płodu.


Gdyby zażądali dożywocia, to już można mówić, że to nienawistnicy, którzy chcą tylko więzić kobiety. Według mnie kara powinny być takie same. Możesz mnie nazywać więc "dręczycielem kobiet".

Szej-Hulud napisał/a:

W ogóle, gdzieś Ci się ta "lewicowa pedofilia" zgubiła w wątku.


Fakt. Ty też zgubiłeś parę kwestii:

Kwestii "stygmatyzacji" osób pro-life i działania przeciw nim:

"Niech płód który uratujesz będzie lesbijką wykonującą aborcję" - hasło z nalepek pro-aborcjonistów. Mają służyć do oklejania wozów pro-liferów (bardzo świetna inicjatywa, nie?) To jest dobre, wspaniałe hasło. To nie propaganda. To słuszne hasło, tak?

"Jest takie amerykańskie powiedzenie feministyczne „zrób coś ze swoim życiem, co wkurzy starszego, białego mężczyznę”." - to jest świetne. Jakby hasło "pro-life" tak brzmiało: "zrób coś, by wkurzyć młodą, czarną kobietę", to byłby to rasizm i mizoginizm.

"Myślimy, że to co dziś się zadziało na naszym fanpejdżu wkurzyło wielu takich mężczyzn a nas kompletnie wzruszyło." - zaprawdę, wkurzanie białych, starszych mężczyzn jest super zabawą, spróbujcie sami...

"Plakaty marszu „dla życia” zaklejone. ups" - bardzo świetnie, że zaklejono te plakaty, bo jakby zaklejali plakaty, pro-choice, to byłaby to niewyobrażalna zbrodnia.

"W Chorwacji w trzeci weekend maja od 3 lat organizowane są „marsze dla życia” [...] W Osijeku aktywistki próbowały zablokować marsz „za życiem” i urządziły demonstrację na jego trasie." - to jest w porządku, ale jak robisz demonstrację próbując blokować "marsze za aborcją" to już jesteś zły!

"Im nie chodzi o dzieci, płody, embriony czy zarodki. Nigdy o to nie chodziło. Oni po prostu nienawidzą kobiet." - jak głupio będą się czuły te kobiety, które nie chcą prawa do aborcji. Nienawidzą samych siebie...

"Myślimy, że to co dziś się zadziało na naszym fanpejdżu wkurzyło wielu takich mężczyzn a nas kompletnie wzruszyło." - zaprawdę, wkurzanie białych, starszych mężczyzn jest super zabawą, spróbujcie sami...

"Aborcja jest tak silnie stygmatyzowana, że całkowicie zrozumiałe jest to, że przeżywasz tę decyzję, masz różne myśli i emocje, nawet jeśli to była łatwa decyzja." - czujesz się źle po aborcji? To wina... pro-liferów! Oni wmówili Ci (bo to za pewnie byli mężczyźni), że to coś złego!

"Stygmatyzacja aborcji jest niebezpieczna." - mówisz źle o aborcji? Jesteś niebezpiecznym bandytą/bandytką. Za pewnie gorszym o seryjnego mordercy i gwałciciela.

"Koalicja Antyfaszystowska przedstawia postulaty, poniżej pierwszy z nich. Aborcja powinna być dostępna i darmowa dla każdej kobiety i osoby, która tego zabiegu potrzebuje." - pamiętaj, jesteś przeciw aborcji, jesteś faszystą! Tylko chwilka, Hitler, będąc faszystą (celowy błąd) był za aborcją, popierając ją w wielu aspektach. Coś tu nie gra...

"Podobno nie ma mocnych na antyaborcyjną furgonetkę przy szpitalu Bielańskim...? Przypominamy, że uczniowie L.O.im. B. Prusa wspaniale poradzili sobie z podobnym problemem. Oddolne organizowanie się górą" - cudownie sobie poradzili, zaklejając ją. To przykład bardzo wspaniałego działania. Ale jak już okleimy pro-choice'ową furgonetkę, to już jesteśmy straszliwymi, nietolerancyjnymi faszystowskimi, świniami!

"Niezmiennie szokuje i smuci nas logika dzialaczy i dzialaczek anti-choice." - pamiętaj, nie ma czegoś takiego jak pro-life. Jest anti-choice!

Kwestia propagandy aborcyjnej:

"Aborcja znaczy życie” - cudowne hasło, nie leżące nawet koło propagandy...

"6 czerwca 1971 roku 374 kobiet (wiele z nich były znane szerszej opinii publicznej) powiedziały - Wir haben abgetrieben - czyli miałyśmy aborcje! To było szczególnie ważne w tamtym czasie, bo aborcja była nielegalna." - Czekam na okładkę, "tak, kradłem i jestem z tego dumny" ze strony polityków...

"Dzień Dziecka więc przypominamy, że możesz porozmawiać ze swoimi dziećmi o aborcji. " - to znaczy, z tymi, których aborcja nie dotknęła. Już mam pomysł jak zacząć taką rozmowę: "Wiesz, aborcja to takie coś, dzięki czemu mogłeś się nie narodzić, ale to nic złego...".

"Dziś Dzień Matki. Z tej okazji przypominamy, że macierzyństwo nie jest czymś obowiązkowym." - zaraz... Czemu w Dzień Dziecka nie mówiono, że rodzenie dziecka też nie jest obowiązkowe i nie chwalono "usuwanie" dzieci?

"W piątek w amerykańskich kinach premiera „Ask for Jane”. Film opowiada prawdziwą historie niesamowitego kolektywu „Jane” z Chicago" - film, w którym nie ma ani grama propagandy pro-aborcyjnej...

"W serialach amerykańskiej produkcji aborcja coraz cześciej pokazywana jest taka, jaka bywa naprawdę, czyli bez dodatkowych i zbędnych dramatów." - czyli bez "katolickiej propagandy"...

"Amanda Palmer nagrała cudowną piosenkę o ... aborcji" - śpiewajmy o aborcji, że jest super. Niech leci w radio na okrągło. Ale jak ktoś nagra piosenkę o aborcji mówiącą, że jest zła, to oznacza, że jest "religijnym fanatykiem" (prawdopodobnie oficjalne określenie każdej osoby, która jest w ruchu pro-life. A tak przynajmniej określają takie osoby Polska Pro-choice n swojej stronie na Facebooku).

"Pamiętacie, że 2 marca widzimy się na drugiej części spotkania „haftujemy o aborcji”?" - haftują, robią płatki na śniadanie, lukrują torty... Wszystko popierając aborcję. To nie ma żadnych najmniejszych oznak propagandy...

"do zgarnięcia nasze najnowsze, świeżutkie przypinki" - przypinki promujące aborcje? Toż to nie jest żadna propaganda. Ale przypinki "stygmatyzujące aborcję" (czyli mówienie źle o "usuwaniu" ciąż), to już niebezpieczne narzędzie. Gorsze od noża i pistoletu maszynowego!

"Aborcja to wolność." - seksualna. Najważniejsza wolność na Świecie! Może gdyby Polskę zaczął okupować kraj, który jest pro-choice, to każdy opór wobec okupanta jest zły!

"Aborcja to sprawiedliwość." - sprawiedliwość jest wtedy, kiedy kobieta decyduje, a mężczyźni zamykają gębę! Zapamiętajcie to sobie męscy "fanatycy religijni"! I wy głupie, nienawidzące siebie kobiety!

"Aborcja to dobro." - i to największe na Świecie. Im więcej aborcji, tym więcej dobra na Świecie!

"Aborcja to normalność." - następne proponują hasło: "kradzież to normalność", "zabójstwo to normalność"...

"Aborcja to wartości rodzinne." - im więcej zrobisz aborcji, tym bardziej będziesz promować rodzinę...

"lubisz sztukę na rzecz praw reprodukcyjnych?" - jedyną, słuszną sztukę na Świecie?

Tych dwóch kwestii pominąłeś całkowicie.

A tak mi się teraz przypomniało. "Zwykłe" zabójstwo w Polsce karze się karą od nie mniejszą niż 8 lat do dożywocia. Zabójstwo pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami jest karane podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Te kary są różne, tak? Więc stosując Twoją logikę, zabójstwo pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami nie jest zabójstwem. Tak samo zabójstwem nie jest zabójstwo człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, które podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Tak samo dzieciobójstwo nie jest zabójstwem, gdyż matka, która zabija swoje dziecko po porodzie podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Taka sytuacja :-D .
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-06-13, 23:00   

slavianin napisał/a:

W takim razie protestujmy wobec "natury", która kazała kobietą rodzić...


Pozwoliła.

slavianin napisał/a:

Pro-liferzy to ohydne, nienawidzące kobiet męskie świnie! I nie pisz, że to jakieś wymysły, tylko tak wygląda z Twojej odpowiedzi.


Nie ukrywam - trochę tak ich widzę ;) Nawet jak w Krakowie stoją w tunelu za teatrem im. Słowackiego, to głównie widzę smutnych, sprawiających wrażenie niezadowolonych z życia facetów.

slavianin napisał/a:

Tak napisały aktywistki pro-aborcyjne. Więc ja podałem jeden ze sposobów interpretacji. Taka możliwość dają one same.


Poczytaj o faktach, co się dzieje w tej kwestii w Ekwadorze. Interpretować teksty owszem, można - ale rozmawiamy o faktach, a nie o tekstach.

slavianin napisał/a:

po co wymądrzasz się tu z matematyką i logiką, skoro ludzie są nielogiczni? Takie prawa więc nie nie działają według Ciebie na ludzi.


Ależ można oceniać ludzkie zachowanie w kategoriach logicznych. Zaprezentowany przeze mnie nieformalny lemat dowodzi na przykład, że prolajferzy są nielogiczni. Nie dowodzi natomiast, że aborcja nie jest zabójstwem.

slavianin napisał/a:

Gdyby zażądali dożywocia, to już można mówić, że to nienawistnicy, którzy chcą tylko więzić kobiety. Według mnie kara powinny być takie same. Możesz mnie nazywać więc "dręczycielem kobiet".


Zgoda, "dręczycielu kobiet".

slavianin napisał/a:

"Niech płód który uratujesz będzie lesbijką wykonującą aborcję" - hasło z nalepek pro-aborcjonistów. Mają służyć do oklejania wozów pro-liferów (bardzo świetna inicjatywa, nie?) To jest dobre, wspaniałe hasło. To nie propaganda. To słuszne hasło, tak?

"Jest takie amerykańskie powiedzenie feministyczne „zrób coś ze swoim życiem, co wkurzy starszego, białego mężczyznę”." - to jest świetne. Jakby hasło "pro-life" tak brzmiało: "zrób coś, by wkurzyć młodą, czarną kobietę", to byłby to rasizm i mizoginizm.

"Myślimy, że to co dziś się zadziało na naszym fanpejdżu wkurzyło wielu takich mężczyzn a nas kompletnie wzruszyło." - zaprawdę, wkurzanie białych, starszych mężczyzn jest super zabawą, spróbujcie sami...

"Plakaty marszu „dla życia” zaklejone. ups" - bardzo świetnie, że zaklejono te plakaty, bo jakby zaklejali plakaty, pro-choice, to byłaby to niewyobrażalna zbrodnia.

"W Chorwacji w trzeci weekend maja od 3 lat organizowane są „marsze dla życia” [...] W Osijeku aktywistki próbowały zablokować marsz „za życiem” i urządziły demonstrację na jego trasie." - to jest w porządku, ale jak robisz demonstrację próbując blokować "marsze za aborcją" to już jesteś zły!

"Im nie chodzi o dzieci, płody, embriony czy zarodki. Nigdy o to nie chodziło. Oni po prostu nienawidzą kobiet." - jak głupio będą się czuły te kobiety, które nie chcą prawa do aborcji. Nienawidzą samych siebie...

"Myślimy, że to co dziś się zadziało na naszym fanpejdżu wkurzyło wielu takich mężczyzn a nas kompletnie wzruszyło." - zaprawdę, wkurzanie białych, starszych mężczyzn jest super zabawą, spróbujcie sami...

"Aborcja jest tak silnie stygmatyzowana, że całkowicie zrozumiałe jest to, że przeżywasz tę decyzję, masz różne myśli i emocje, nawet jeśli to była łatwa decyzja." - czujesz się źle po aborcji? To wina... pro-liferów! Oni wmówili Ci (bo to za pewnie byli mężczyźni), że to coś złego!

"Stygmatyzacja aborcji jest niebezpieczna." - mówisz źle o aborcji? Jesteś niebezpiecznym bandytą/bandytką. Za pewnie gorszym o seryjnego mordercy i gwałciciela.

"Koalicja Antyfaszystowska przedstawia postulaty, poniżej pierwszy z nich. Aborcja powinna być dostępna i darmowa dla każdej kobiety i osoby, która tego zabiegu potrzebuje." - pamiętaj, jesteś przeciw aborcji, jesteś faszystą! Tylko chwilka, Hitler, będąc faszystą (celowy błąd) był za aborcją, popierając ją w wielu aspektach. Coś tu nie gra...

"Podobno nie ma mocnych na antyaborcyjną furgonetkę przy szpitalu Bielańskim...? Przypominamy, że uczniowie L.O.im. B. Prusa wspaniale poradzili sobie z podobnym problemem. Oddolne organizowanie się górą" - cudownie sobie poradzili, zaklejając ją. To przykład bardzo wspaniałego działania. Ale jak już okleimy pro-choice'ową furgonetkę, to już jesteśmy straszliwymi, nietolerancyjnymi faszystowskimi, świniami!

"Niezmiennie szokuje i smuci nas logika dzialaczy i dzialaczek anti-choice." - pamiętaj, nie ma czegoś takiego jak pro-life. Jest anti-choice!

Kwestia propagandy aborcyjnej:

"Aborcja znaczy życie” - cudowne hasło, nie leżące nawet koło propagandy...

"6 czerwca 1971 roku 374 kobiet (wiele z nich były znane szerszej opinii publicznej) powiedziały - Wir haben abgetrieben - czyli miałyśmy aborcje! To było szczególnie ważne w tamtym czasie, bo aborcja była nielegalna." - Czekam na okładkę, "tak, kradłem i jestem z tego dumny" ze strony polityków...

"Dzień Dziecka więc przypominamy, że możesz porozmawiać ze swoimi dziećmi o aborcji. " - to znaczy, z tymi, których aborcja nie dotknęła. Już mam pomysł jak zacząć taką rozmowę: "Wiesz, aborcja to takie coś, dzięki czemu mogłeś się nie narodzić, ale to nic złego...".

"Dziś Dzień Matki. Z tej okazji przypominamy, że macierzyństwo nie jest czymś obowiązkowym." - zaraz... Czemu w Dzień Dziecka nie mówiono, że rodzenie dziecka też nie jest obowiązkowe i nie chwalono "usuwanie" dzieci?

"W piątek w amerykańskich kinach premiera „Ask for Jane”. Film opowiada prawdziwą historie niesamowitego kolektywu „Jane” z Chicago" - film, w którym nie ma ani grama propagandy pro-aborcyjnej...

"W serialach amerykańskiej produkcji aborcja coraz cześciej pokazywana jest taka, jaka bywa naprawdę, czyli bez dodatkowych i zbędnych dramatów." - czyli bez "katolickiej propagandy"...

"Amanda Palmer nagrała cudowną piosenkę o ... aborcji" - śpiewajmy o aborcji, że jest super. Niech leci w radio na okrągło. Ale jak ktoś nagra piosenkę o aborcji mówiącą, że jest zła, to oznacza, że jest "religijnym fanatykiem" (prawdopodobnie oficjalne określenie każdej osoby, która jest w ruchu pro-life. A tak przynajmniej określają takie osoby Polska Pro-choice n swojej stronie na Facebooku).

"Pamiętacie, że 2 marca widzimy się na drugiej części spotkania „haftujemy o aborcji”?" - haftują, robią płatki na śniadanie, lukrują torty... Wszystko popierając aborcję. To nie ma żadnych najmniejszych oznak propagandy...

"do zgarnięcia nasze najnowsze, świeżutkie przypinki" - przypinki promujące aborcje? Toż to nie jest żadna propaganda. Ale przypinki "stygmatyzujące aborcję" (czyli mówienie źle o "usuwaniu" ciąż), to już niebezpieczne narzędzie. Gorsze od noża i pistoletu maszynowego!

"Aborcja to wolność." - seksualna. Najważniejsza wolność na Świecie! Może gdyby Polskę zaczął okupować kraj, który jest pro-choice, to każdy opór wobec okupanta jest zły!

"Aborcja to sprawiedliwość." - sprawiedliwość jest wtedy, kiedy kobieta decyduje, a mężczyźni zamykają gębę! Zapamiętajcie to sobie męscy "fanatycy religijni"! I wy głupie, nienawidzące siebie kobiety!

"Aborcja to dobro." - i to największe na Świecie. Im więcej aborcji, tym więcej dobra na Świecie!

"Aborcja to normalność." - następne proponują hasło: "kradzież to normalność", "zabójstwo to normalność"...

"Aborcja to wartości rodzinne." - im więcej zrobisz aborcji, tym bardziej będziesz promować rodzinę...

"lubisz sztukę na rzecz praw reprodukcyjnych?" - jedyną, słuszną sztukę na Świecie?


Za długie. Napisz to samo bez cytatów, zrobi się krótsze. Dyskutować mogę z osobą, z literaturą mi się nie chce.

slavianin napisał/a:

A tak mi się teraz przypomniało. "Zwykłe" zabójstwo w Polsce karze się karą od nie mniejszą niż 8 lat do dożywocia. Zabójstwo pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami jest karane podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. Te kary są różne, tak? Więc stosując Twoją logikę, zabójstwo pod wpływem silnego wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami nie jest zabójstwem. Tak samo zabójstwem nie jest zabójstwo człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, które podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Tak samo dzieciobójstwo nie jest zabójstwem, gdyż matka, która zabija swoje dziecko po porodzie podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Taka sytuacja .


Napisałem:

Szej-Hulud napisał/a:

Dla wyjaśnienia: przez A, B, C i D rozumiem pojęcia (etykiety) lub zbiory zbiorów atrybutów, przy czym atrybutem nazywam parę uporządkowaną: (etykieta, wartość logiczna).


Zatem mowa o zbiorach zbiorów atrybutów (czyli "zbiorach pojęć") - nie ma tu sprzeczności. Zaś co do kar, to pary zbiorów (zbrodnia, kara) proponowane przez prolajferów są nowymi parami zbiorów zbiorów atrybutów. Zatem "aborcja" i "zabójstwo" są rozłącznymi zbiorami zbiorów atrybutów, czyli - kolokwialnie mówiąc - oddzielnymi bytami. To wszystko zawiera się w tym, co napisałem wcześniej - trzeci raz tłumaczył tego nie będę :-)
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

slavianin  

Stały User

szukający znajomych


Imię: Jacek

Wiek: 18

Dołączył: 07 Sty 2018

   

Wysłany: 2019-06-17, 18:41   

Szej-Hulud napisał/a:

Pozwoliła.


A czy pozwoliła też nie rodzić? To znaczy, czy naturalnie można "usunąć" ciążę na własne życzenie? Nie chodzi mi o poronienie. Chodzi mi o to, czy kobieta może własną naturą sprawić, że ten "płód", którego nie chce, zniknie z jej ciała?

Szej-Hulud napisał/a:

Nie ukrywam - trochę tak ich widzę


Cóż, to takie rozszerzenie Twojego podejścia do wszystkich konserwatystów...

Szej-Hulud napisał/a:

Nawet jak w Krakowie stoją w tunelu za teatrem im. Słowackiego, to głównie widzę smutnych, sprawiających wrażenie niezadowolonych z życia facetów.


Natomiast aborcjonistki to zadowolone z życia kobiety. A raczej z tego, że odebrały życie...

Szej-Hulud napisał/a:

Za długie.


Co, czytać się nie chce :-D ?

Szej-Hulud napisał/a:

Napisz to samo bez cytatów, zrobi się krótsze.


Ale straci sens.

Szej-Hulud napisał/a:

Dyskutować mogę z osobą, z literaturą mi się nie chce.


Wykręcaj się, wykręcaj. "Nie będę odpowiadał na dowody, bo mi się nie chce", co? Masz wyłożone argumenty na to, że istnieje tolerancja represywna w środowisku aborcjonistek i że istnieje propaganda proaborcyjna. Ale nie chce Ci się do tego odnieść... Wiesz, mi czasem też się nie chce dyskutować z takimi osobami, jak Ty...

Szej-Hulud napisał/a:

prolajferzy są nielogiczni.


Wiesz, kto jest jeszcze nielogiczny? Aktywiści LGBT, którzy mówią o tolerancji, a sami są bardzo nietolerancyjni. Albo aborcjonistki, które człowieczeństwo przyznają tylko chcianym dzieciom. Te w sierocińcu, które znalazły się tam temu, bo ich matki nie chciały ich wychowywać, nie są więc ludźmi. Albo lewicowcy, którzy walczą o bezpieczeństwo dzieci, widząc tylko w Kościele, a zakrywają oczy na pedofilię w swoim środowisku (próba powrotu do tematu). Na przykład Ty. Burzysz się na pedofilów w sutannach a nie masz nic przeciwko NAMBLA. A przynajmniej nie wyraziłeś sprzeciwu wobec jej funkcjonowania.

Szej-Hulud napisał/a:

Zatem mowa o zbiorach zbiorów atrybutów (czyli "zbiorach pojęć") - nie ma tu sprzeczności. Zaś co do kar, to pary zbiorów (zbrodnia, kara) proponowane przez prolajferów są nowymi parami zbiorów zbiorów atrybutów.


Kiedy tworzono prawo, to każde pary zbiorów zbiorów były nowe. Zatem ci, którzy proponowali, by dzieciobójstw miało karę inną, niż zabójstwo też uważali, że dzieciobójstwo nie jest zabójstwem.

A co to aborcji, to mam tu taką ciekawostkę:

"Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją." - fragment przysięgi Hipokratesa. Jak widać, sprzeciw wobec aborcji nie dotyczył tylko chrześcijan.

Wiele osób nie chce, by lekarze działali zgodnie ze swoim sumieniem. Najlepiej, gdyby lekarzami byliby ateiści, wtedy sprawa byłaby załatwiona. Oni nie mają żadnych dylematów moralnych...
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-06-17, 19:46   

slavianin napisał/a:

A czy pozwoliła też nie rodzić? To znaczy, czy naturalnie można "usunąć" ciążę na własne życzenie? Nie chodzi mi o poronienie. Chodzi mi o to, czy kobieta może własną naturą sprawić, że ten "płód", którego nie chce, zniknie z jej ciała?


Samą siłą woli nie może, ale świadczy to dokładnie o niczym. W podobny sposób kontestować można słuszność każdej procedury medycznej, a nawet ziołolecznictwo.

slavianin napisał/a:

Cóż, to takie rozszerzenie Twojego podejścia do wszystkich konserwatystów...


Nie moja wina, że "Marsz niepodległości" jest biało-czarno-czerwono-brunatny.

slavianin napisał/a:

Natomiast aborcjonistki to zadowolone z życia kobiety. A raczej z tego, że odebrały życie...


Nie wiem, nie widziałem tam jeszcze "aborcjonistek".

slavianin napisał/a:

Co, czytać się nie chce ?


Czytam przez większość czasu, takie życie i praca. Ale czytać wypocin mi się nie chce.

slavianin napisał/a:

Ale straci sens.


Widać nie ma sensu.

slavianin napisał/a:

Wykręcaj się, wykręcaj. "Nie będę odpowiadał na dowody, bo mi się nie chce", co? Masz wyłożone argumenty na to, że istnieje tolerancja represywna w środowisku aborcjonistek i że istnieje propaganda proaborcyjna. Ale nie chce Ci się do tego odnieść... Wiesz, mi czasem też się nie chce dyskutować z takimi osobami, jak Ty...


Nie chce mi się, bo już Ci inny użytkownik wytłumaczył, że tolerancję represyjną stosuje prawica wobec lewicy i mniejszości seksualnych, a nie na odwrót.

slavianin napisał/a:

Wiesz, kto jest jeszcze nielogiczny? Aktywiści LGBT, którzy mówią o tolerancji, a sami są bardzo nietolerancyjni.


Budujesz tutaj chochoła. Tolerancja, jeśli ma trwać, musi wiązać się z brakiem przyzwolenia na nietolerancję. Nie ma w tym sprzeczności

slavianin napisał/a:

Albo aborcjonistki, które człowieczeństwo przyznają tylko chcianym dzieciom. Te w sierocińcu, które znalazły się tam temu, bo ich matki nie chciały ich wychowywać, nie są więc ludźmi.


Bzdura. Ty wymyśliłeś tę tezę, nie one.

slavianin napisał/a:

Albo lewicowcy, którzy walczą o bezpieczeństwo dzieci, widząc tylko w Kościele, a zakrywają oczy na pedofilię w swoim środowisku (próba powrotu do tematu). Na przykład Ty. Burzysz się na pedofilów w sutannach a nie masz nic przeciwko NAMBLA. A przynajmniej nie wyraziłeś sprzeciwu wobec jej funkcjonowania.


Odnoszę się do tego, co znam. NAMBLA nie znam, Kościół owszem. Uprawiam własny ogródek.

slavianin napisał/a:

Kiedy tworzono prawo, to każde pary zbiorów zbiorów były nowe. Zatem ci, którzy proponowali, by dzieciobójstw miało karę inną, niż zabójstwo też uważali, że dzieciobójstwo nie jest zabójstwem.


"Matka, która zabija dziecko w okresie porodu pod wpływem jego przebiegu" - to jedyny przypadek, który jest w ten sposób karany. Nie chodzi zatem o umniejszenie wartości życia noworodka, a o uwzględnienie stanu psychicznego kobiety (np. depresji poporodowej). Prolajferzy w ogóle nie interesują się stanem kobiety, a wyłącznie przetrwaniem płodu.

slavianin napisał/a:

"Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją." - fragment przysięgi Hipokratesa. Jak widać, sprzeciw wobec aborcji nie dotyczył tylko chrześcijan.


Zobaczmy, co jeszcze miał do powiedzenia Hipokrates:
Lekarz nie znający astrologii nie ma prawa nazywać siebie lekarzem.
Człowiek, który nieobeznany jest z wiedzą astrologii, zasługuje raczej na miano błazna, aniżeli lekarza.
Zhisteryzowanym dziewczętom zalecam małżeństwo, ponieważ uleczyć je może ciąża.

Faktycznie, autorytet :mrgreen:

slavianin napisał/a:

Wiele osób nie chce, by lekarze działali zgodnie ze swoim sumieniem. Najlepiej, gdyby lekarzami byliby ateiści, wtedy sprawa byłaby załatwiona. Oni nie mają żadnych dylematów moralnych...


Zakaz aborcji spowoduje, że niektórzy lekarze nie będą mogli działać w zgodzie ze swoim sumieniem. Dlaczego chcesz ich zniewalać?
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com