Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

fugam  

User



Dołączyła: 16 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-04-16, 13:46   Nerwica histeryczna

Cześć, jakiś czas temu poznałam ekstra chłopaka, jest mega inteligentny, dobrze nam się rozmawia, niestety on cierpi na nerwice histeryczną, zazwyczaj nie objawia się to w żaden sposób, który byłby dla niego i naszej relacji mocno uciążliwy, jednak czasem wybucha z błahego powodu i wtedy w ogóle nie jestem w stanie się z nim dogadać. Nikt i nic nie jest w stanie go uspokoić, ciężko wyczuć mi kiedy i z jakiego powodu wybuchnie. Nie jest wtedy agresywny, ale krzyczy, strasznie się nakręca i nie panuje często nad tym co mówi, faktem jest również, że zawsze później mnie przeprasza, ale strasznie mi przykro w tych sytuacjach.
Może ktoś z was ma/miał kontakt z kimś kto ma tą nerwice? Jak z tą osobą rozmawiać podczas wybuchu? Jak i czy w ogóle można ją uspokoić? Wiem, że jego też to męczy, psycholog leczy go tylko farmakologicznie, a on nie chce iść do nikogo innego.
 

Hineka  

Mega wymiatacz

phosphoros



Dołączyła: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2018-04-16, 18:17   

Leczy tylko farmakologicznie, nie próbuje z nim rozmawiać ani nic? To bardzo dziwne.
A tak to cóż wypadałoby poszukać sedno problemu, od czego to się zaczęło, na jakim tle jest wrażliwy. Zastanów się dobrze czy tak naprawdę nie zaczyna histeryzować na jakimś konkretnym tle, poszukaj co łączy te wszystkie dotychczasowe sytuacje i jeśli uda się znaleźć to spróbuj mu to powoli wyjaśnić, przetłumaczyć, uspokoić, a dalej najlepiej unikać jeśli to możliwe, ale jeśli nie to za każdym razem trzeba wykazać się cierpliwością i bycia tym murem, mówić spokojnie, opanowanie, jeśli jesteś blisko z nim to i przytulić, warto też zwrócić mu uwagę że Ciebie to boli co mówi, zrobić z nim wdech i wydech i powiedzenie mu że się myli, ale wszystko spokojnie. Po prostu takie rzeczy wymagają pracy i czasu. Ale nie powiem Ci recepty, bo wiem mój były bardzo ale to bardzo przesadzał z wieloma rzeczami, nie wiem czy był chory, ja osobiście miałam stany lękowe i to jest to coś co trzeba sobie powiedzieć.. Nauka zatrzymania się i przede wszystkim uzmysłowienia że tak własnie zaczynam histeryzować, muszę się uspokoić. Bo tak nie wiem czy nie lepiej by było zapytać na forum psychologicznym, a trochę ich jest, jak sobie poradzić w takiej sytuacji.
Aha i może właśnie w chwili histeryzowania po prostu potrzebuje byś mu zaprzeczyła i mówiła że nie ma racji.
 

fugam  

User



Dołączyła: 16 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-04-16, 20:10   

Nie, podobno nie rozmawia z nim, dają mu leki i odsyłają do domu, inną sprawą jest również to, że on niezbyt chętnie i często bierze te leki, bo źle się po nich czuje. A histerie ma w różnych momentach i z różnych powodów, jak już zacznie to strasznie się nakręca, przypomina sobie jakieś stare sytuacje, które też wywleka.Zazwyczaj już wtedy nie da się go zatrzymać, po dłuższym nakręcaniu się wychodzi z domu i się uspokaja, ewentualnie przechodzi mu jak się wykrzyczy, ale strasznie mnie to męczy, mimo to nie chciałabym kończyć tej znajomości 'tylko' z tego powodu. Spróbuję może rzeczywiście jeszcze na jakimś forum psychologicznym.
 

Hineka  

Mega wymiatacz

phosphoros



Dołączyła: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2018-04-16, 23:44   

Tak forum psychologiczne jest szansa ze się wypowie jakiś psycholog.
Hmmm a zgłaszał mu, że źle się czuje po tych lekach? I prosił o zmianę?
I nie poddawaj się, może niewiele trzeba by było mu lepiej. Hmm i jeśli wywleka jakieś stare rzeczy może warto o nich porozmawiać, popracować nad nimi.
W każdym razie powodzenia i wytrwałości :)
 

fugam  

User



Dołączyła: 16 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-04-17, 10:23   

A masz może do polecenia jakieś forum gdzie rzeczywiście ktoś się wypowiada? Dodałam dwa wpisy na dwóch różnych forach, ale niestety nigdzie nie uzyskałam żadnej odpowiedzi.
Nie, chyba nie prosił o zmianę, przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo, ale trochę boję się zacząć z nim ten temat, bo nie chciałabym żeby odebrał to jako atak na siebie.
Rozmawiam z nim o wszystkim tym co wyciąga, staram się tłumaczyć, podawać logiczne argumenty, jeśli widzę, że coś naprawdę strasznie go irytuje w moim zachowaniu to rozmawiam dlaczego i proszę żeby mi po prostu o tym mówił a nie trzymał to w sobie. Ale odnoszę wrażenie, że niezbyt wiele to pomaga w tych wybuchach.
Dziękuję :)
 

Hineka  

Mega wymiatacz

phosphoros



Dołączyła: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2018-04-17, 16:01   

Niestety nie mam nic do polecenia, tylko przeszło mi przez myśl że może tam, coś, ktoś.
Hmm jak dla mnie każda rozmowa powinna robić jakieś kroczki na przód, chociaż pewnie nie raz niektóre przeprowadzisz ponownie, początki są trudne. Może też spróbujcie się czymś zajęć wspólnie jakąs aktywnością: rowery, spacery, basen. Nie wiem. Tak też by mógł się jakoś wyciszyć.
 

misia_pysia  

Wymiatacz

co tu wpiszesz?



Imię: Ola

Wiek: 21

Dołączyła: 05 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-04-17, 16:17   

Spróbuj pogadać, ale tak delikatnie. Zasugerować, że może by się przeszedł do innego specjalisty albo poprosił o zmianę leków, skoro te mu nie pasują. Aczkolwiek... Skoro on sam nie chce, to może być Ci trudno go przekonać. Zmiana zaczyna się w środku, w danej osobie, jeśli ona nie podejmie gdzieś tam decyzji, że chce coś zmienić, to żadne groźby nie pomogą. Możesz mu opowiedzieć (oczywiście spokojnie i łagodnie) to co nam tutaj, powiedz, że się martwisz, że chcesz dla niego jak najlepiej, ale i dla siebie, dla was.

Wspólne aktywności są ok, może rzeczywiście jak się np wyżyje ;) fizycznie na rowerach czy basenie, to będzie spokojniejszy. Ale... To rozwiązanie doraźne. Problem tkwi w nim i trzeba go rozwiązać, inaczej będziesz wciąż przeżywać jego napady histerii.
 

Hineka  

Mega wymiatacz

phosphoros



Dołączyła: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2018-04-17, 17:08   

Oj no przecież nie mowie ze tylko i wyłącznie aktywność fizyczną to dodałam w ostatnim poście :-D po prostu by miał dwa bodźce pracowanoe nad tym a potem aktywność jako próba rozluznienia. W sumie jesli jesteście lub będziecie bliżej mozesz mu zaproponowac byś poszła z nim do tego lekarza. Sa tez szkolenia z Poznania samego siebie, emocjonalne ale nie wiem czy juz nie będzie zbyt drażliwy. Ale fakt jak mówione jest wyżej możesz mu powiedzieć ze sie martwisz.
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: acoo123

Dołączył: 13 Paź 2017

   

Wysłany: 2018-04-17, 19:05   

Jak mamy taki przypadek jak powyżej to najlepiej odejść samo mu to przejdzie po czasie. Nie uspokoisz człowieka ''psychicznego''. Emocje nim targają i nic nie zrobisz. Odejść dać mu pokrzyczeć ale nie bądź ofiarą jego krzyków. Niech się wykrzyczy.
Właśnie tu jest taki paradoks ze słowem ''inteligentny'' nie mówię że nie jest być może jest. Przepraszam bardzo jeżeli oceniasz jego inteligencje po ocenach szkolnych to nie to nie jest inteligencja to jest wykucie się na pamięć regułek.
Ale jeżeli jest inteligentny pod kątem podejścia do życia to też powinien sobie to jakoś wytłumaczyć jeżeli wie że takie coś robi. Że robi krzywdę innym.
Ale wracając ... jeżeli jest już pod wpływem ''emocji'' to na twoim miejscu bym odszedł po prostu i poczekał aż ochłonie. Wtedy może coś do niego dotrze że coś jest nie tak jeżeli dziewczyna od niego odchodzi. Tak wiadomo... choroba itd ale choroba to ty wywołana przez najróżniejsze czynniki. Jeżeli on taki jest to sam musi to sobie wytłumaczyć. Nie ufam lekom w tym przypadku bo moim zdaniem nic to nie da kompletnie. Psycholog ? No już prędzej ALE to musi być dobry psycholog musi zadawać dobre pytania i tłumaczyć właściwie. Nie może być tak że psycholog da mu się wygadać i do widzenia. To jeszcze wnerwi takiego człowieka...
Podsumowując tylko ten chłopak może coś zmienić nikt inny NO CHYBA ŻE...
Zrobi to dla kogoś. Dla osoby którą bardzo ceni może kocha ? Jeżeli kocha prawdziwie zmieni się. Miłość ma wielką moc ludzie przenoszą góry dla niej. Może się by udało kto wie co będzie.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com