Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-08, 18:06   

misia_pysia napisał/a:

acoo123, byłeś w jakimś dłuższym związku czy serio uważasz, że związki i uczucia to kwestia czarno/biała i nie ma nic pomiędzy?



A czy ja tak powiedziałem ? Teraz nie wiem o co chodzi. Lel bosz misia -_-
Skąd takie przemyślenia że ja tak uważam bo ani tak nie powiedziałem ani nic na ten temat :]

yankie napisał/a:

Dlatego uważam że nadal coś w niej jest, jakieś uczucia.



Kobiety są pokręcone. Kocha nie kocha być w związku i nie czuć tego chyba na 100%.
Takie humorki mają
 

misia_pysia  

Wymiatacz

co tu wpiszesz?



Imię: Ola

Wiek: 21

Dołączyła: 05 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-11-09, 07:48   

acoo123 napisał/a:

A czy ja tak powiedziałem ? Teraz nie wiem o co chodzi. Lel bosz misia -_-
Skąd takie przemyślenia że ja tak uważam bo ani tak nie powiedziałem ani nic na ten temat



Pytam, bo po prostu się zastanawiam, czy mówisz na podstawie doświadczenia, czy teoretyzujesz :) bo teoria a realne życie to dwie zupełnie inne sprawy :)
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-09, 15:48   

A tak sie wypowiadam bez wiedzy na ten temat xD

Dla wyjasnienia. Milosc to wspaniala rzecz. Poznac obca osobe a pozniej sie w niej zakochujesz bo buzuje to wszystko u ciebie jak ja widzisz.

Ale jak slysze ze kobieta byla z facetem rok i nie mogla powiedziec 2 prostych slow bo nie wiedziala czy go kocha czy nie a pozniej czytam ze robili wszystko tak samo jak typowa para no to XD dziewczyna albo poznala drugiego a temu no... Mozna powiedziec zmarnowala czas bo pewnie bylo tak ze nie raz sobie czegos odmawiali na rzecz siebie. Mozna powiedziec ze to nie byl stracony czas bo jednak byly fajne chwile. No ale w miedzy czasie oboje moze by poznali inne osoby moze bardziej trafne do siebie. Plusy i minusy. Czy byl to zmarnowany czas ? I tak i nie. Czy cos z tego bedzie ? Na 85% nie Czy dziewczyna sie szybko otrzasnie z tego ? Tak bo zazwyczaj po jednym przychodzi drugi. Czy facet sie po tym otrzasnie ? Tak jezeli nie bedzie przezywal jak chlop pod urywke ze mu nie wyszlo. I u kobiety tak samo. Bo zaraz ktos sie przyczepi ze facetow faworyzuje czy cos.
Jaki moral z tego ? Glowa do gory nie przejmowac sie bo nie ma czym :P
Drugi moral rownie wazny jak pierwszy stary Kamil momentami zrzedzi ale zazwyczaj stara sie byc obiektywny najlepiej jak umie XD
 

yankie  

User


Imię: Marek

Wiek: 25

Dołączył: 05 Lis 2018

   

Wysłany: 2018-11-14, 12:26   

Update:

Witam wszystkich których jeszcze interesuje ten temat i tych co chcą pomóc lub wyrażają taką chęć.

Sytuacja zatoczyła koło przez kilka ostatnich dni.

Po deklaracji z jej strony w dn. 4.11 (Zeszła niedziela) że to koniec był tydzień milczenia z jej strony i z mojej.

Udało się nawiązać delikatny kontakt, rozmowę.
Pod koniec tygodnia SAMA NAPISAŁA DO MNIE PIERWSZA.
Zlewałem ją dzień czy dwa, a później udało się odbyć jedno małe i krótkie spotkanie.
No i w końcu gdy poszedłem w sobotę (10.11) po 18:00 na herbatkę, tak wyszedłem dzień poźniej o 22.

Chciała, abym nie próbował jej przytulić, dotykać, całować. Najlepiej nie okazywać bezpośredniej bliskości. Tylko rozmowa jak kumple.
Po niecałej godzinie nie wytrzymałem. Delikatnie zacząłem ją przytulać, aż w końcu uległa i nagle zaczęły szybko lecieć nam godziny.
Wiadomo o co chodzi. Mimo wcześniejszej niechęci z jej strony nagle jak gdyby wszystko wróciło na te kilkanaście godzin. Czułość, bliskość, wiele rozmów, wiele zmartwień, wiele troski.

Powiedziała ze przez ten tydzień, w ktorym nie rozmawialismy strasznie za mna teskniła, wypatrywała mnie z okna czy nie czekam na parkingu, czuła sie samotna i głupio było jej się odezwać, skoro to ona wcześniej zrezygnowała.

Padło wiele zapewnień że przemyśli sprawę, aby dać jej czas, aby nie naciskać, że bardzo mnie lubi, że uwielbia nasze rozmowy, że bardzo jej się podobam, że jakbym sobie znalazł teraz kogoś innego to ona by umarła z zazdrości itd, ale nie może mi niczego obiecać na chwilę obecną.

Dzień później, czyli wczoraj spotkaliśmy się na 15min porozmawiać, całkiem przypadkowo.
Powiedziała abyśmy zapomnieli o tych czułościach i bliskościach z doby wcześniej, aby tego teraz nie bylo, abym się z tym opanował i NIE próbował jej pocałować. Tak ma być łatwiej jej podjąć decyzję. Abyśmy ograniczyli spotkania i żebyśmy tylko rozmawiali jak przyjaciele.

Ja nie jestem w stanie tego zaakceptować. Serio.
Wiem że nawet gdybyśmy się znów spotkali, i gdybym serio się sam zdystansował to ją by podświadomie skręciło z braku tej bliskości.

Czy ktoś jest w stanie mi pomóc jak mam ją rozumieć? Jak widzicie dałem radę coś zrobić, ale w obecnej sytuacji jestem bez pomyslu.
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-14, 17:09   

Reakcje czytając post... :-) :-| :-| :] :-> :-x :-| :mrgreen: :] :-> ... :]

Nie zrezygnujesz z niej więc czekaj. Czekaj bo i tak nic nie zrobisz. Daj jej żyć i tyle już niech jej będzie. Baby ... -_-
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-11-14, 18:43   

Echh...
Byłam w takiej sytuacji. Po dość długim związku (dwa lata) on się zaangażował, ja nie. Było mi z nim dobrze, uwielbiałam jego, czas który spędzaliśmy razem, naszą intymność. Tylko ja nie planowałam iść z tym dalej, nie było w moim sercu tych emocji, które mówiłby, że tylko z nim chciałabym spędzić resztę życia. On się z każdym dniem zakochiwał bardziej, a we mnie w środku nie zmieniało. I dlatego wiedziałam, że dalsze brnięcie w tą relację nie ma sensu i z biegiem czasu to wszystko, będzie tylko coraz bardziej krzywdzące dla niego.
Tak, czas spędzany razem był fantastyczny. On był cudownym, męskim, fantastycznym facetem z pasją. Nie było rzeczy, którą mógłby zrobić lepiej w relacji dla nas, dla mnie... Przez to było mi tak trudno, bo niektórzy całe życie marzą o kimś takim, kogo ja dostałam zupełnie nie zasłużenie. Nie umiałam, nadal nie umiem tego odwzajemnić.

Dlatego chłopaku, daj sobie spokój. Dla swojego dobra, bo dziewczynie może bardzo na Tobie zależeć, może być spragniona bliskości z Tobą, ale ta egoistyczna potrzeba nie ma nic wspólnego z miłością do Ciebie. Dlatego pozwól jej zachować się tak jak należy i zakończ tą relację dla swojego i jej dobra.
_________________
There are no unlockable doors
There are no unwinnable wars
There are no unrightable wrongs
Or unsingable songs
 

misia_pysia  

Wymiatacz

co tu wpiszesz?



Imię: Ola

Wiek: 21

Dołączyła: 05 Kwi 2018

   

Wysłany: 2018-11-15, 08:13   

Popieram Lady Virgin. To wypisz wymaluj moja sytuacja, o której pisałam wcześniej - tyle że facet się tak zachowywał. Też mówił, że on nie rozumie co się dzieje, że mu mnie brak, że mu dobrze jak jestem, blablabla. Lady Virgin ma rację:

Lady Virgin napisał/a:

dziewczynie może bardzo na Tobie zależeć, może być spragniona bliskości z Tobą, ale ta egoistyczna potrzeba nie ma nic wspólnego z miłością do Ciebie.


Najprawdopodobniej tak jest, więc dla swojego dobra - odpuść. Takie sytuacje jak opisałeś mogą się powtarzać jeszcze nawet i kilka razy, aż ostatecznie urwie wam się zupełnie kontakt, bo Ty będziesz dalej chciał ją odzyskać, dążyć do związku, a ona będzie się tak motać. Będzie to tylko bardziej bolesne dla Ciebie.

acoo123 napisał/a:

Poznac obca osobe a pozniej sie w niej zakochujesz bo buzuje to wszystko u ciebie jak ja widzisz.



A to to jest zakochanie ;) miłość to bliskość, stabilność, zaufanie, szczerość. Nie ma już tych fajerwerków, widzi się wady i niedoskonałości drugiej strony, czasem druga osoba niesamowicie wkurza, czasem nie chce Ci się z nią widzieć, ale ostatecznie wiesz, że z nią wszystko jest lepsze.

acoo123 napisał/a:

Ale jak slysze ze kobieta byla z facetem rok i nie mogla powiedziec 2 prostych slow bo nie wiedziala czy go kocha czy nie a pozniej czytam ze robili wszystko tak samo jak typowa para no to XD dziewczyna albo poznala drugiego a temu no... Mozna powiedziec zmarnowala czas



Problem tkwi w tym, że nieraz czuje się coś, co można pomylić z zakochaniem, a potem okazuje się, że jedna strona zaangażowała się bardziej niż druga. Związki, relacje nie są czarno białe, są pełne różnych odcieni ;) gdyby było tak prosto, nikt by się nie rozstawał.
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-15, 18:54   

Lady Virgin napisał/a:

Byłam w takiej sytuacji. Po dość długim związku (dwa lata) on się zaangażował, ja nie. Było mi z nim dobrze, uwielbiałam jego, czas który spędzaliśmy razem, naszą intymność. Tylko ja nie planowałam iść z tym dalej, nie było w moim sercu tych emocji, które mówiłby, że tylko z nim chciałabym spędzić resztę życia. On się z każdym dniem zakochiwał bardziej, a we mnie w środku nie zmieniało. I dlatego wiedziałam, że dalsze brnięcie w tą relację nie ma sensu i z biegiem czasu to wszystko, będzie tylko coraz bardziej krzywdzące dla niego.
Tak, czas spędzany razem był fantastyczny. On był cudownym, męskim, fantastycznym facetem z pasją. Nie było rzeczy, którą mógłby zrobić lepiej w relacji dla nas, dla mnie... Przez to było mi tak trudno, bo niektórzy całe życie marzą o kimś takim, kogo ja dostałam zupełnie nie zasłużenie. Nie umiałam, nadal nie umiem tego odwzajemnić.



Nosz japier trzymajcie mnie -_-. Kamil spokojnie 1...2...3...

I czego ci brakowało w tym związku ? Idealny facet ale nie było czego ? Bez powodu chyba z nim nie zerwałaś.

misia_pysia napisał/a:

Najprawdopodobniej tak jest, więc dla swojego dobra - odpuść. Takie sytuacje jak opisałeś mogą się powtarzać jeszcze nawet i kilka razy, aż ostatecznie urwie wam się zupełnie kontakt, bo Ty będziesz dalej chciał ją odzyskać, dążyć do związku, a ona będzie się tak motać. Będzie to tylko bardziej bolesne dla Ciebie.



Hej to w sumie miałem rację z tym i to całkowitą że związki 90% do 20 roku życia to lipa XDDDD

misia_pysia napisał/a:

Problem tkwi w tym, że nieraz czuje się coś, co można pomylić z zakochaniem, a potem okazuje się, że jedna strona zaangażowała się bardziej niż druga. Związki, relacje nie są czarno białe, są pełne różnych odcieni gdyby było tak prosto, nikt by się nie rozstawał.



Czyli w sumie wszystko sprowadza się za przeproszeniem bolcem bo innego wytłumaczenia nie znajduję.

Facet no niby ''idealny'' no ale jednak nie do końca bo jestem z nim szcześliwie nieszczęśliwa FUCK LOGIC. CZY KOBIETY WIEDZĄ CZEGO CHCĄ ?

W sumie to chyba nie bo gdyby wiedziały to pewnie by nie szukały dalej. No ale jeżeli ideał to po co szukać dalej ?
Japierdziele kobiety...
Czy któraś może mi ten cały burdel wytłumaczyć ? LOGICZNIE ? A zapomniałem miłość nie jest logiczna nosz ...
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-11-15, 20:00   

Another Love i tyle w temacie :-)
https://www.youtube.com/watch?v=MwpMEbgC7DA
_________________
There are no unlockable doors
There are no unwinnable wars
There are no unrightable wrongs
Or unsingable songs
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-15, 21:29   

Jakże to oczywiste i bezsensowne za razem.
To się nie mówi że idealny tylko że ci się znudził typ i tyle kolejna przygoda bez sens totalny.
Mówi się ''Słuchaj <imię męskie> nie bierz tego do siebie jest super fajnym facetem ale nie dla mnie przeżyłam z tobą fajną przygodę której nie zapomnę <bla bla bla bla bla>"
Postawić sprawę jasno a nie

''<CHLIP CHLIP przepraszam cię ale no nie wiem czy cię kocham czy nie wybacz mi ale dłużej tak nie mogę no nie mogę się zdecydować którego wybrać co z tego że już wybrałam ale nie chcę cię skrzywdzić bo nie wiem jak to łagodnie zakończyć>

XD

Okej no Anooother love bla bla bla czyli nie jest ideałem i nie mówcie mi że ideał or something '' Było mi z nim dobrze, uwielbiałam jego, czas który spędzaliśmy razem, naszą intymność.'' No brzmi jak ideał ale jednak no znudził ci się i tyle.

:]

Skoro nie wyszło bo ci się znudził to nie był ideałem nie pisać że był ideał albo coś.
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-11-16, 16:34   

Jak to jest, że największymi specami od związków są Ci, którzy w nich nie są xd
Wszystko spoko, acoo tylko, że nijak ma się to do prawdy.
Chyba jeśli ktoś tego nie przeżył to nie zrozumie. Chociaż znam ludzi, którzy nie mili z tym problemu, ale może oni byli bardziej otwarci i dojrzali.
(I mniej narażeni na pier**** DeVa)

Tak odchodząc jeszcze bardziej od tematu (metal nie widzi to można).
Nie są biedni tylko Ci co zostają porzuceni. I przyzna to każdy, kto miał nieszczęście spróbować obydwu opcji, a ludzie, nie rozstają się wyłącznie dlatego, że traktują partnera jak zabawkę, która się znudziła. Związek z drugą osobą odbywa się na wielu płaszczyznach, fizycznej, emocjonalnej, psychicznej. Również wiąże się z pewnymi oczekiwaniami. I nawet jeśli wszystkie oczekiwania są spełniane, to gdy nie gra na poziomie innej strefy to jest ogromny zgrzyt. Niektórzy ludzie (tak jak na przykładzie acoo) są chyba w stanie zrozumieć ewentualnie nie zgranie w sferze seksualnej. Cała reszta pozostaje tylko kwestią chcieć/ nie chcieć. A to w praktyce nie do końca tak jest.
_________________
There are no unlockable doors
There are no unwinnable wars
There are no unrightable wrongs
Or unsingable songs
 

yankie  

User


Imię: Marek

Wiek: 25

Dołączył: 05 Lis 2018

   

Wysłany: 2018-11-16, 22:51   

Dobra, to co mam zrobić?
Spisać na straty?

Wziąłem sobie intensywnie wszystkie "za i przeciw." Tych przeciw nie napisałem dużo. Czasem jedynie pewne momenty kiedy jej odwalało, ale to norma.
10 - za
2 - przeciw.

Rozmawiamy niby normalnie... Ale nic po za tym. :zalamany:
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-17, 01:10   

Lady Virgin napisał/a:

Jak to jest, że największymi specami od związków są Ci, którzy w nich nie są



Zupełnie jakbyś wiedziała o mnie wszystko czy obecnie mam kobietę czy miałem czy cokolwiek innego -_-
pfi

ALE TY JESTEŚ AAAAAAAAAA... japier i nadal nie dostaję odpowiedzi na głupie pytanie tylko jak piskorz się wymykać o tej miłości.

Pisze się np ''Był spoko chłopakiem ale nie wyszło bo coś tam coś tam i nie chodziło o bolca'' to jest tylko przykład a ty się mnie czepiasz zamiast opowiedzieć normalnie i to właśnie jest to.

Piszesz non stop oczywiste rzeczy przynajmniej dla mnie. Wiem że masz mnie za idiotę bo cóż taki wiek że każdy uważa że jest najmądrzejszy na świecie. No ale trzeba przejść do dyskusji a nie. "Ten na pewno nic nie przeżył bo wypisuje takie rzeczy że mnie jako kobietę to obraża i w ogóle obraża."
No kur... ale gdybyś czytała byś znała moje podejście do tego.Lepiej czytać to co się chce.

Cytat:

a ludzie, nie rozstają się wyłącznie dlatego, że traktują partnera jak zabawkę, która się znudziła



Zdrady kłamstwa pierdoły bo nie umieją żyć normalnie tylko muszą jak małpy znudzenie partnerem i inne takie pierdoły

Cytat:

Związek z drugą osobą odbywa się na wielu płaszczyznach, fizycznej, emocjonalnej, psychicznej.



Fizycznej uuu... EMOCJONALNEJ uuuuu PSYCHICZNEJ aaaa no tego nie wiedziałem no tak tak to może mieć sens tak tak tak pysznie.

Cytat:

Również wiąże się z pewnymi oczekiwaniami.


:] ... nie no dobra są jakieś tam oczekiwania

Cytat:

I nawet jeśli wszystkie oczekiwania są spełniane, to gdy nie gra na poziomie innej strefy to jest ogromny zgrzyt.



Mało co z tego zrozumiałem ale mniejsza raczej mało istotny szczegół.

Cytat:

(tak jak na przykładzie acoo)



Odezwała się pfi :->

Cytat:

Niektórzy ludzie są chyba w stanie zrozumieć ewentualnie nie zgranie w sferze seksualnej.



JAK LUBISZ CZYTAĆ TO CO CHCESZ CZYTAĆ I TO CO CHCESZ WIDZIEĆ TO TAK TO WYCHODZI :mrgreen:

Będę pisał capsem jeżeli nie będziesz czytała ze zrozumieniem wszystkiego.

Cytat:

Cała reszta pozostaje tylko kwestią chcieć/ nie chcieć.



????????????

Lady Virgin napisał/a:

A to w praktyce nie do końca tak jest.



I nadal zostawiła bez kompletnej odpowiedzi brava.

Pogadała ponarzekała i sobie poszła.

Od początku bo inaczej się chyba nie da...

Załóżmy że miałaś chłopaka i był ''idealny''dajmy na to że był przystojny inteligetny gadaliście po kilka godzin dziennie wpatrzeni w siebie itd itd cukierkowy świat. I nagle puf nie ma tego pojawia się drugi. To ja się pytam po co zostawiać ideał ? Jeżeli nie był ideałem z którym byś była dalej to dlaczego ideał ?
Ja rozuuumiem te zakochanie ble ble bla bla bla no ale nie piszcie że ideał skoro macie drugiego bo to bezsens albo tłumaczenie że. ''Jesteś idealny bla blla bla'' Może być ''Jesteś idealny ale dla innej dziewczyny''
Czy na prawdę to tak ciężko pojąć ? k***a chyba prościej nie da się tego napisać.

''Fajna była przygoda ale okazało się że to nie jest to czego szukałam że mam kogoś innego''

TAK TEŻ można powiedzieć


Cytat:

Rozmawiamy niby normalnie... Ale nic po za tym.



Zostaw ją i siebie w spokoju nie ma co. Dziewczyna pewnie poznała drugiego typa. To że mówi że nie ma innego to nie oznacza że nie rozmawia z innymi facetami.A po drugie mogła cię okłamać. A inni nie muszą wiedzieć nic o jej kontaktach więc... żyj dalej ale bez niej bo to i tak raczej by nie wyszło.
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2018-11-17, 15:10   

yankie napisał/a:

Dobra, to co mam zrobić?


Ty chyba wiesz co masz zrobić. Zrób tak abyś nie żałował. To, że ktoś przeżył coś, wcale nie znaczy, że Ciebie też to czeka. Jeśli chcesz, to walcz o dziewczynę, co masz do stracenia? Znasz siebie, znasz ryzyko, a nóż widelec dziewczynie się odmieni. Ja to czarno widzę, ale pieprzyć mnie i całą tą paplaninę. Podejmij taką decyzję abyś nie żałował, że nie spróbowałeś.
Może zmień taktykę, ponownie spróbuj ją uwieść, nie wiem. Widać, że masz determinację, chęci, jesteś młody, więc nawet jak dostaniesz kolejny cios w serducho to i tak się wyliżesz. Będę trzymać kciuki za Ciebie ;)

acoo123 napisał/a:

I nadal zostawiła bez kompletnej odpowiedzi brava.


acoo chodź na priv to Ci wyjaśnię. xd
Przystojny, bogaty (a w każdym razie nie biedny), na dobrych studiach i do tego wpatrzony w Ciebie jak obrazek - nie ideał?

acoo123 napisał/a:

no ale nie piszcie że ideał skoro macie drugiego


Zupełnie jakbyś wiedział o mnie wszystko czy obecnie mam kobietę albo mężczyznę, albo cokolwiek. :hyhy: :mrgreen: :-P
_________________
There are no unlockable doors
There are no unwinnable wars
There are no unrightable wrongs
Or unsingable songs
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2018-11-17, 16:15   

Cytat:

acoo chodź na priv to Ci wyjaśnię. xd



If u want

Lady Virgin napisał/a:

Jeśli chcesz, to walcz o dziewczynę, co masz do stracenia?



Cenny czas ma na stracenie. Bo jeżeli dziewczyna okaże się mało zainteresowana a on zmarnuje 50godzin co mógłby lepiej spożytkować to będzie w plecy.
:PPPPPPPPPPPPPPPPP

Lady Virgin napisał/a:

Przystojny, bogaty (a w każdym razie nie biedny), na dobrych studiach i do tego wpatrzony w Ciebie jak obrazek - nie ideał?



Czekaj teraz chodzi ci o co ? Tzn domyślam się ale no to jeżeli ideał to coś jednak nie było ten teges że od niego odeszłaś czy tam zrezygnowałaś czy się nie wiem.

Lady Virgin napisał/a:

Zupełnie jakbyś wiedział o mnie wszystko czy obecnie mam kobietę albo mężczyznę, albo cokolwiek.



Dobra już kumam że nic nie kumam ale kumam już o co tobie chodzi pod jednym względem a poza tym nic nie kumam bo to jest tak powalone że mnie to intryguje. :-x :-)
 

  

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com