Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Magda Kroczyk

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-06-22, 16:58   Niesamowite zbiegi okoliczności

Ostatnio coraz częściej dostrzegam niesamowite zbiegi okoliczności w moim życiu. Zdarzenia układają się, jak w scenariuszu napisanym przez szaleńca. Spotykają mnie dziwne problemy, które w równie dziwny sposób same się rozwiązują. Czy Wy też tak macie?

Nie pasuje mi to kompletnie do szarej rzeczywistości... Dlatego, ostatnio, coraz częściej rozmawiam na ten temat z moimi znajomymi. Okazuje się, że każdy ma jakaś własną lub cudzą niesamowitą historię do opowiedzenia. Dlatego, zachęcam Was, dzielmy się takimi historiami, bo wygląda na to, że życie jest o wiele bardziej bujne i niesamowite niż mogłoby nam się wydawać.

Zacznę od siebie, na początek dwie historie. Obie są prawdziwe i zweryfikowane, i Was też proszę o zamieszczanie tylko prawdziwych historii.

1.

Jest to historia jeszcze z czasów WWII. Do pewnej podkrakowskiej wsi przyjechał niemiecki oddział zajmujący się poszukiwaniem ?ydów. Posiadali informację o tym, że w wiosce ukrywa się co najmniej X rodzin z małymi dziećmi. W związku z czym, zaczęli przeszukiwania, dom po domu, dom po domu itd,.

Napotkali na chałupę, w której znaleźli małą dziewczynkę o ciemnej karnacji i kruczoczarnych włosach. Niemcy, uznali tę dziewczynkę za jedną z poszukiwanych i zamierzali ją rozstrzelać. O dziwo, nie zamierzali rozstrzelać Polaków za przechowywanie dziewczynki. Sęk w tym, że dziewczynka o kruczoczarnych włosach, wcale nie była małą żydówką. Była Polką, córką pani domu.

Po kilkunastu minutach prawdziwej trwogi, absolutnej rozpaczy i zaklinania się na wszystko co możliwe, Niemcy zgodzili się, aby zweryfikować tożsamość małej, pytając sąsiadów.

Tu sytuacja robi się o tyle ciekawa, że w sąsiedztwie mieszkała pomylona staruszka, z czymś co teraz moglibyśmy nazwać Alzheimerem. Kobieta ta nie rozpoznawała nikogo, a to w jej ręce, przypadkiem, złożono los dziewczynki.

Niemcy zabrali dziewczynkę i poszli do chałupy obok. Po kilku minutach, dla rodziny trwających wieki, dziewczynka szczęśliwe wróciła.

Tym jedynym razem, jakimś cudem, rozpoznała dziewczynkę jako córkę sąsiadów, ratując jej życie (... i jej potomków, których miałam okazję poznać). Dziewczynka, o której mówi ta historia, od kilku lat już nie żyje. Miałam jednak okazję poznać ją, jej rodzinę i na własne uszy, słyszeć tę historię z ust kilku świadków :)

2.

Znam parę, byłam niedawno na ich ślubie, która ... całe życie żyła obok siebie kompletnie się nie znając, a skończyła jako miłość życia :)

Znam dwójkę ludzi z Wrocławia, którzy:
1. Wychowywali się na tej samej ulicy, ale na różnych blokowiskach.
2. Chodzili do tej samej podstawówki, ale do różnych klas.
3. Chodzili do tego samego gimnazjum, ale do różnych klas.
4. Chodzili do tego samego liceum, ... ale do różnych klas.
5. Poszli na tę samą uczelnię, na ten sam wydział, ale chodzili do różnych grup.

Dopiero na studiach, przypadkiem się spotkali i .... ich znajomość eksplodowała. Gorąca znajomość, po kilku spotkaniach przerodziła się w prawdziwy związek, a ten po dwóch latach w małżeństwo.

Oboje zgodnie twierdzą, że nie spotkali się nigdy wcześniej. Ich najbliżsi znajomi znają się z widzenia, ale raczej nie spędzają ze sobą czasu. Podobnie, nieco dalszy krąg Jego znajomych, zna Jej krąg znajomych, ale też nie spędza ze sobą dużo czasu lub w ogóle.

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że są do siebie bardzo podobno, jeżeli chodzi o wychowanie, oczekiwania wobec życia, wykształcenie czy nawet zainteresowania. Większość życia przeżyli bardzo blisko siebie, bo albo na tej samej ulicy, albo w tych samych szkołach. I najlepsze jest to, że na studiach poznali się ... przypadkiem.
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2015-06-22, 18:18   

Dziwi mnie czasami. Mysle o kims i ta osoba sie pojawia.
Albo mysle,zeby jej nie spotkac, wtedy tez sie pojawi.
A kiedy chce ja spotkac, to nigdy.
_________________
W miękkim futrze kota
 

ekhart  

User



Imię: Ania

Wiek: 20

Dołączyła: 26 Gru 2014

   

Wysłany: 2015-06-22, 21:21   

DeSade napisał/a:

Dziwi mnie czasami. Mysle o kims i ta osoba sie pojawia.
Albo mysle,zeby jej nie spotkac, wtedy tez sie pojawi.
A kiedy chce ja spotkac, to nigdy.

Ja mam podobnie :). Tylko, że np. myślę o jakiejś osobie i po chwili dostaje od niej wiadomość.

[ Dodano: 2015-06-22, 21:47 ]
Przed chwilą było znów to samo :-o Chyba mam schizy xD
 

Jimmyblack  

Mega wymiatacz


Imię: Jimmy

Wiek: 23

Dołączył: 19 Maj 2015

Skąd: Dublin

   

Wysłany: 2015-06-23, 07:15   

Moim zdaniem w życiu tyle się dzieje, że niesamowite rzeczy to tylko kwestia czasu.
_________________
Projektowanie gier, pomysły na gry, mój blog
http://projektowanie-gier.pl
Game Based Learning
http://gamebasedlearning.edu.pl/
 

krul umiłowany  

Hiper wymiatacz



Imię: Rafał

Wiek: 27

Dołączył: 22 Lut 2014

   

Wysłany: 2015-06-24, 17:56   

ta druga historia to rzeczywiście nie prawdopodobna, skoro mieszkali obok siebie, to nic dziwnego że chodzili do szkół do których mieli najbliżej
_________________
"Chooy w dupe wszystkim modom i adminom"
~Steve Jobs

"Każdy powinien radzić sobie z problemami na tyle na ile potrafi. Mi w dzieciństwie stary wchodził do wanny, a po forach nie płakałem."
~$karbówka
 

wilcczewskis  

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-06-25, 11:48   

fajne historie ale 2 trochę dziwnie mi wygląda, fake? :-(
_________________
hrl.pl
 

Magda Kroczyk

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-07-06, 20:58   

wilcczewskis napisał/a:

fajne historie ale 2 trochę dziwnie mi wygląda, fake? :-(



Totalna, zweryfikowana prawda.
_________________
Szukam pomysłu na książkę! Chcesz mi coś ciekawego powiedzieć?
 

Jetson

Wymiatacz



Dołączył: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2015-07-06, 21:45   

Niezaprzeczalne, autentyczne fakty.
 

Magda Kroczyk

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-07-06, 22:24   

Jetson napisał/a:

Niezaprzeczalne, autentyczne fakty.



Lepiej dorzuć coś do siebie zamiast hejtować :)
_________________
Szukam pomysłu na książkę! Chcesz mi coś ciekawego powiedzieć?
 

Magda Kroczyk

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-07-20, 19:02   

To smutne. Nie marcie wrażenia, że życie staje się nudniejsze bez takich niesamowitych zbiegów okoliczności?
A może to nie jest kwestia ich braku tylko kwestia ... ich niedostrzegania?
 

Jimmyblack  

Mega wymiatacz


Imię: Jimmy

Wiek: 23

Dołączył: 19 Maj 2015

Skąd: Dublin

   

Wysłany: 2015-07-21, 07:30   

niesamowity zbieg okoliczności z natury jest RZADKI oraz NIESAMOWITY. Gdyby występowały pospolicie, to byłoby coś dziwnego. Czysty rachunek prawdopodobieństwa.
_________________
Projektowanie gier, pomysły na gry, mój blog
http://projektowanie-gier.pl
Game Based Learning
http://gamebasedlearning.edu.pl/
 

zielona  

Pogromca postów



Imię: Monika

Wiek: 25

Dołączyła: 18 Kwi 2009

   

Wysłany: 2015-07-22, 16:56   

Raz miałam, coś nie do wytłumaczenia.
?nił mi się mały kotek przywieszony na tablicy ogłoszeń w mojej miejscowości. Wszyscy go mijali obojętnie, ale ja podeszłam, przejęłam się że jest taki zmarznięty i porzucony, zabrałam go do siebie i ogrzałam... podgrzewając w garnku na ogniu (cóż, sny...). Dwa dni później poszłam na spacer. Gdy przechodziłam obok jakichś krzaków, wyskoczył na jezdnię mały kotek. Za nim drugi, i kolejny. ?ącznie kotków było siedem. Ktoś zostawił maleństwa w pudełku pod drzewem. Co zrobiłam? Zapakowałam koty do pudełka i zaniosłam do domu...
I co tu rzec, jak ogarnąć?
 

_Magnolia_  

Wymiatacz


Dołączyła: 20 Lip 2012

   

Wysłany: 2015-07-22, 19:41   

A no są zbiegi okoliczności, te, które są według mnie niesamowite, uważam, że na pewno ktoś na górze czuwa i dobrze kieruje, by było w porządku.

Znam różne historie (wolę na nie się skupić, bo o swoim życiu nie chcę nigdzie pisać w detalach). Znam np. taką historię gdzie podczas gdy Niemcy się podzielili, to jednej rodzinie jedno dziecko zostało zabrane nie wiadomo dokąd. Okazało się, że wiele lat później, chłopak i dziewczyna się spotykają, zakochali się i... Okazało się, że oni byli rodzeństwem.

@zielona: sny są do dziś tajemnicą. Znam takiego Pana, który jak zinterpretuje sen, to Ci szczęka opadnie. Powie Ci takie rzeczy o których możesz tylko Ty wiedzieć, a on przez sny Ci je powie wraz z całością interpretacji. Oni mi tłumaczył, że sny odzwierciedlają Twoją podświadomość, Twoje pragnienia, strachy, mogą Ci przedstawić coś, co zdarzyło się w przeszłości, lub coś co dzieje się dziś, a nawet jutro. Sny mają swoją symbolikę, ale aby mieć cały konkretny obraz, trzeba te symbole ze sobą połączyć, tak jak je widziało się we śnie, aby miało sens i tylko wtedy robią wrażenie i są autentyczne. Dzięki niemu wiele rzeczy zrozumiałam i sobie pomogłam, właśnie poprzez jego interpretacje. A skąd on taki jest znakomity? Miał Babcię cygankę, ale też i sam się tym interesuje czytając mnóstwo książek o podświadomości, ale na pewno to dzięki Jego Babci wie to, co wie.
 

krul umiłowany  

Hiper wymiatacz



Imię: Rafał

Wiek: 27

Dołączył: 22 Lut 2014

   

Wysłany: 2015-07-24, 17:22   

A ja znam takiego pana który dla 5zł tez wam takie historie opowie ze wam szczeka opadnie
_________________
"Chooy w dupe wszystkim modom i adminom"
~Steve Jobs

"Każdy powinien radzić sobie z problemami na tyle na ile potrafi. Mi w dzieciństwie stary wchodził do wanny, a po forach nie płakałem."
~$karbówka
 

Magda Kroczyk

User


Dołączył: 22 Cze 2015

   

Wysłany: 2015-07-26, 14:29   

zielona napisał/a:

Raz miałam, coś nie do wytłumaczenia.
?nił mi się mały kotek przywieszony na tablicy ogłoszeń w mojej miejscowości. Wszyscy go mijali obojętnie, ale ja podeszłam, przejęłam się że jest taki zmarznięty i porzucony, zabrałam go do siebie i ogrzałam... podgrzewając w garnku na ogniu (cóż, sny...). Dwa dni później poszłam na spacer. Gdy przechodziłam obok jakichś krzaków, wyskoczył na jezdnię mały kotek. Za nim drugi, i kolejny. ?ącznie kotków było siedem. Ktoś zostawił maleństwa w pudełku pod drzewem. Co zrobiłam? Zapakowałam koty do pudełka i zaniosłam do domu...
I co tu rzec, jak ogarnąć?



I niech zgadnę, wszystkie wrzuciłaś do garnka na ogniu? :D
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com