Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

AT4  

Wymiatacz

...



Wiek: 21

Dołączył: 29 Mar 2013

   

Wysłany: 2018-12-15, 11:50   Nieustanna ucieczka

Zrozumiałem ostatnio pewną rzecz, ciągle gdzieś uciekam myśląc iż jest to swego rodzaju wybawienie, zmiana na lepsze a kończy się to z reguły tak samo czyli upadkiem mojej psychicznej egzystencji. Wpadam w apatię, totalnie nic mi się nie chce, często nawet siedzę głodny w mieszkaniu ponieważ nie mam ochoty wyjść do sklepu po bułkę.
Tyle razy już gdzieś uciekałem, ale niestety przed samym sobą nie da się uciec. Mimo tego iż w zewnętrznej warstwie emocjonalnej jest OK, czuję się fajnie to jednak gdzieś tam głębiej, wewnątrz mnie tyka zegar który odlicza nieubłaganie czas szczęścia który mi pozostał. Zwykle temu cofaniu w rozwoju towarzyszy palenie za sobą mostów, niszczenie związków z ludźmi etc. jednak najgorsze jest chyba to iż mnie to pociąga w pewnym sensie to lubię i tego mi po pewnym czasie brakuje gdy nagle wszystko zaczyna się układać tęsknię za czasami beznadziei. Można chyba stwierdzić, że się od tego uzależniłem. Bardzo to przeszkadza w pracy w której muszę się często skupić i myśleć logicznie.

Usamodzielniłem się i jestem z tego dumny jednak samotność dobija. Święta spędzę sam jak i sylwestra no ale cóż, takie życie :-)
_________________
Maskę zdejmij, obcego nie udawaj
Muzykę badaj - nie śpij, dawaj, wstawaj
To ludzi łączy, dopiero zaczyna nie kończy
Życie dobre chwile sączyć, chodź do nas dołączyć
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2018-12-15, 16:03   

AT4 napisał/a:

Wpadam w apatię, totalnie nic mi się nie chce, często nawet siedzę głodny w mieszkaniu ponieważ nie mam ochoty wyjść do sklepu po bułkę.


A skąd się to wzięło?
Nie masz żadnych celów w życiu? Marzeń?

AT4 napisał/a:

Tyle razy już gdzieś uciekałem, ale niestety przed samym sobą nie da się uciec.


Bez takich głodnych kawałków, bardzo o to proszę.
Ja rozumiem, że literatura życiowych dekadentów, jest ostatnimi czasy niezwykle modna i kusząca, aczkolwiek wyniszczająca.

AT4 napisał/a:

Zwykle temu cofaniu w rozwoju towarzyszy palenie za sobą mostów, niszczenie związków z ludźmi etc.


W sumie jest w tym wszystkim dużo głodnych kawałków, a żadnych konkretów.
Więc zapytam - o co właściwie chodzi? Co się dzieje?
Bo chciałabym Ci jakoś pomóc.

AT4 napisał/a:

układać tęsknię za czasami beznadziei.


Trzeba wyjść z roli ofiary.

AT4 napisał/a:

Święta spędzę sam jak i sylwestra no ale cóż, takie życie :-)


I Ty się uśmiechasz na to? To jakieś cholernie sprzeczne sygnały nam wysyłasz.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com