Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

piotrek5402  

Stały User

Wrażliwy znawca :D



Imię: Piotrek

Wiek: 22

Dołączył: 21 Lip 2011

Skąd: Starachowice

   

Wysłany: 2011-07-21, 19:07   

Necronomicon napisał/a:

próba samobójcza


Powiem tylko że to najgłupsza i ostatnia rzecz którą bym zrobił :P Nawet jak bym był w "." to i tak jest to ostatnia rzecz , co za matoł to wymyślił ?

No więc ja jestem ogólnie ostrożny :D
1.Byłem na materacu, na zalewie z kolegami no i tak sobie pływamy, pływamy nagle ja ześlizgnąłem się do wody, i tak spadam,spadam w dół i myślę sobie "qrde to dna nie ma" nagle dotarłem do dna, odbiłem się i udało mi się wypłynąć !Ale stracha miałem.

I może nie w tym temacie ale powiem :D:Miałem gorączkę38 C czyli luz, poszedłem spać.Wstaję, idę do łazienki (obok pokój rodziców) i patrzę a oni "No, wstał nasz lunatyk" a ja podchodze i tata pokazuje mi film z aparatu"EEE mamo, Pod poduszką są kwiatki, one, ja nie, ich, spać, AAA woda." i potem tata mnie zabrał s powrotem do łózka :D
_________________
I am a cheerful person cropka i coniec,
 

MichalGrze

User


Dołączył: 22 Lip 2011

Skąd: Gda?sk

   

Wysłany: 2011-07-23, 17:35   

ja kiedys stalem z trzema kolegami pod klubem i gosciu z kosa sie przyczepil do kolegi. Ja troche pijany powiedzialem do niego "Pan nas nie bije, pan nas przytuli". Wtedy rzucil sie do mnie. Wysiadl koks z bmw i go wystraszyl. Jak do niego tak mowilem to jeszcze nie wiedzialem, ze ma kose dopiero potem kumpel mi to powiedzial ;)
 

sniffu  

User



Wiek: 24

Dołączyła: 22 Lip 2011

   

Wysłany: 2011-07-23, 21:31   

W zeszłym roku w zimie poszłam z rodziną na mecz koszykówki. Mecz się skończył i idziemy wszyscy do samochodu. ?egnałam się z koleżanką a tato powiedział żebym szła już. Po jakiś 10 sekundach dopiero weszłam na przejście i nie pamiętam dlaczego ale odwróciłam się w lewo i zobaczyłam jadący samochód prosto na mnie. Nie widziałam go wcześniej bo zasłaniała go wielka zaspa leżąca na chodniku. Do dzisiaj się zastanawiam dlaczego nie cofnęłam się albo nie poszłam do przodu tylko stałam tam i czekałam na koniec. A najlepsze było to "łoooooooł" w wykonaniu wszystkich kibiców, którzy opuszczali halę. Gość w dobrym momencie zaczął hamować bo gdy się zatrzymał nie zostały mu żadne milimetry. Przedni zderzak czułam na nodze. Mój tato zjechał kierowcę równo, że za szybko jechał w zimie.
A ja do dzisiaj mam poczucie winy i uważam, że kierowca niczego złego nie zrobił tylko ja jak ta głupia wleciałam na pasy nie patrząc się.

no i mam jeszcze jedną historię ale nie moją tylko mojej mamy
Otóż była ona w szpitalu (nie pamiętam dlaczego) i miała operację. Podali Jej narkozę i wtedy wyszło, że jest na nią uczulona. Cudem ją wybudzili. A w domu opowiadała mi, że ona pamięta jakby latała we wszechświecie i co najdziwniejsze nie chciała stamtąd wrócić.
 

milus94  

Wymiatacz

buntowniczka ;**


Imię: Milena

Wiek: 24

Dołączyła: 16 Maj 2010

   

Wysłany: 2012-06-10, 19:22   

Oj sporo takich momentów było, czasem się dziwie, że jeszcze żyję. Jako dziecko miałam wypadek samochodowy. Raz też staranował by mnie słoń xD czy też wypadła przez okno. Kiedyś też przez przypadek zażyłam zbyt dużo tabletek nasennych. Strzelano do mnie parę razy. I kiedyś próbowałam popełnić samobójstwo. To chyba tyle o ile pamiętam xD
 

Drevni Kocur  

Stały User


Imię: Asia

Wiek: 25

Dołączyła: 09 Cze 2012

Skąd: Cz?stochowa

   

Wysłany: 2012-06-10, 19:26   

łoo ja to na szczęście tylko 2 razy się otarłam ;p
raz jak miałam gdzieś 8-9 lat jak się o mało nie wykrwawiłam
i jak miałam 15 co się bym udławiła ;p
_________________
"Ufam Ci" to o wiele więcej niż "Kocham Cię".
Można nie ufać osobie którą Kochasz, ale nie można nie kochać osoby, której ufasz.
 

MisCocaine  

Stały User

narkotyk.



Dołączyła: 05 Lut 2010

Skąd: twoje urojenia

   

Wysłany: 2012-06-28, 18:50   

cóż paliłam się, topiłam, wpadłam pod samochód, spadła na mnie wielka ciężka szafa na której było mnóstwo szklanych rzeczy i która miała wysuwane półki ;) a mimo to żyję i mam się dobrze :)
_________________
"Robiliśmy na tym zadupiu wszystko co chcieliśmy.. i byliśmy szczęśliwi"

"Nie możemy cofnąć czasu, to dlatego tak ciężko jest wybierać."
 

Alone  

Stały User

Wieczny Optymista


Imię: Piotr

Dołączył: 23 Cze 2012

Skąd: Bóg raczy wiedzie?

   

Wysłany: 2012-06-28, 18:56   

No cóż. Trzy razy spadła na mnie szafa, raz prawie przejechał mnie ciągnik, topiłem się, spadłem z rozrzutnika, z drzewa, a wciąż jeszcze dycham.
_________________
Często ci, których kochamy są dla nas najbardziej obcy
 

Kennedy

Hiper wymiatacz

Devil Lawyer



Dołączył: 21 Lut 2012

   

Wysłany: 2012-06-29, 09:32   

Skasowałem 3 samochody.
Jak miałem może z 12 lat to wjechałem na czerwonym świetle na pasy (na rowerze), a jechał sobie autobus. A zaraz obok niego TIR X). Zdążyłem uciec.
Jak miałem jakieś 8 lat to topiłem się na basenie.
Parę dni temu koleś prawie mnie rozjechał :P Już miałem w perspektywie jak odbijam się od jego maski i lecę w górę : P. Gdybym nie odskoczył i nie wygiął się to pewnie byłbym teraz kaleką.
_________________

"Lubię przeginać kiedy wiem, że już niczego nie zmienię... " - Kennedy

Don't Smoke - Skończ z nałogiem
 

kubus1pl  

User


Imię: Jakub

Wiek: 24

Dołączył: 17 Maj 2012

Skąd: Ma?opolska

   

Wysłany: 2012-07-05, 23:44   

Moja historia wynikła z głupoty mojej i kolegów.
Pewnego dnia postanowiliśmy pojeździć z kolegami na rowerach więc pojechaliśmy na najwyższą górę w okolicy "Bocheniec". Jak już zawitaliśmy na szczycie, wpadłem JA, przyznaje się, na pomysł, że zaczniemy wyścig. Reguły to zakaz pedałowania, odpychasz się i jedziesz. Ruszyliśmy jechałem ostatni, ale zacząłem przyspieszać i wyprzedzam jeden kolega, drugi, trzeci... Został ostatni, który nie chciał dać za wygraną, już go w połowie wyprzedziłem i nagle ukazał nam się magiczny zakręt w prawo, jechałem około 80km/h jak nie więcej. Od tej chwili nie pamiętam czy hamowałem, pamiętam tylko, że jadąc zastanawiałem się patrząc na małe sosenki, jak by to było w nie wjechać ( to ostatnie co pamiętam), z 10 sekund później "przebudzony" dotykam się po lewym obojczyku i nie mam kości, no to był totalny szok. :D Wyszedłem podciągając się na chorej ręce i usiadłem na drodze czekając na Kochanego i zdenerwowanego Tatusia. :) Głupota nad głupotami, szczęście takie, że Bóg miał inny plan. gdybym przywalił głową (nie miałem kasku, bo po co?), to juz bym wąchał kwiatki od spodu.
 

ZwiastunPokoju  

User

Annoying tree



Imię: Karol

Dołączył: 05 Lip 2012

   

Wysłany: 2012-07-06, 09:38   

O mało co mnie pociąg nie trącił :-x
 

nonamed  

Stały User



Wiek: 29

Dołączył: 03 Cze 2012

Skąd: si? wzi??em O.O

   

Wysłany: 2012-07-06, 09:41   

Jak tak lepiej się zastanowię to za małego 2 razy mi się zdarzyło otrzeć o śmierć, a mianowicie na niepozornym przejściu dla pieszych prawie rozjechał mnie ciągnik (ja taki mały jak zobaczyłem ten wielki brum brum :D aż szok, że tak szybko zza rogu wyjechał). Innym razem byłem na basenie, no cóż nie umiałem jeszcze pływać i raz zsunąłem się w głębszą część basenu zacząłem się topić, a ratownik nic nie widział gdyby kolega nie przepływam obok na kole to sądzę, że ratownik dopiero zauważyły mnie jakbym opadł na dno ^^, a raczej ktoś by go o tym poinformował.
 

imaginatif  

Mega wymiatacz



Imię: Klaudia

Wiek: 23

Dołączyła: 12 Sie 2011

Skąd: Silesia

   

Wysłany: 2012-08-03, 12:36   

Przejeżdżałam z mamą na zielonym świetle przez skrzyżowanie, z naszej lewej strony gnał rozpędzony młody gnojek, który przejeżdżał na czerwonym świetle z 150km/h. Chwila i byłoby po nas.

Jadąc z wujkiem miałam wypadek, dachowaliśmy, na szczęście nic nam się nie stało, jedynie drobne stłuczenia.

Poślizgnęłam się na wysokich, śliskich schodach. Kilka centymetrów i uderzyłabym głową w kant.

Aa, no i jak miałam 3 lata włożyłam gwoździe do gniazdka :-P skończyło się wybitym bezpiecznikiem.
_________________
/...bo chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię,
mój narkotyku, mój tlenie./

 

Ostatnio zmieniony przez imaginatif 2012-08-03, 12:58, w całości zmieniany 1 raz  

reverse.

Stały User

princess of madness



Dołączył: 01 Sie 2012

   

Wysłany: 2012-08-03, 12:48   

Niedawno jakaś babka prawie mnie rozjechała na zielonym świetle (tak się jej śpieszyło...) i jeszcze środowy palec mi pokazała, jakby to była moja wina.

No i jak byłam mała zaczęłam się topić na basenie po zjazdzie ze zjeżdżalni w dość niecodziennej pozycji. Ratownik udawał, że nie widzi; facet tuż obok, który co prawda miał dziecko, ale w kółku i tych wszystkich dmuchanych rzeczach do pomocy, również. W końcu mama mnie wyłowiła.
_________________
Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem.
Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią.
~Robert M. Pirsig
 

ZjemCiBabcie  

Hiper wymiatacz

Medykamentka



Dołączyła: 29 Gru 2011

   

Wysłany: 2012-08-03, 13:22   

W wieku 10 albo 11 lat, nie pamiętam dokładnie, miałam wypadek samochodowy. Zima, poślizg, drzewo. Na całe szczęście wszystko skończyło się w miarę dobrze, ale mam ten widok (samochodu, wyrazów twarzy) cały czas przed oczami.

Kiedyś jeszcze przejeżdżałam przez jakąś ulicę na rolkach, też dawno temu, nie zauważyłam rozpędzonego auta, ale kierowcy udało się zwolnić na tyle żebym zdążyła przejechać.
_________________
hey you out there on your own
sitting naked by the phone
would you touch me?
 

Marcian_Saperek  

Wymiatacz

Nie ma to jak czołg



Imię: Marcin

Wiek: 24

Dołączył: 07 Maj 2012

   

Wysłany: 2012-08-03, 20:25   

To jest związane z moją pasja..wile razy maiłem kontakt z niewypałami i niewybuchami i czasami oglądał bym widoki z nieboskłonu lub szukał bym kończyn.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com