Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Olga_00

User


Dołączył: 08 Maj 2020

   

Wysłany: 2020-05-08, 21:44   Podoba mi się kolega z akademika, czy będzie coś więcej

Zdaję sobie sprawę, że wciąż pandemia koronawirusa panuje, ale mam sprawę. Tego kolegę poznałam na siłowni w akademiku, on jest z mojego roku( 20 lat), studiuje lekarski( 1 rok), ja ochronę środowiska( 1 rok). Jak zaczęliśmy się poznawać to ja go zagadywałam skąd jest co studiuje, jak rozmowa się rozwijała pierwszy powiedział swoje imię ja potem, gadał o filozofii, medycynie, psychologii, ja o swoich studiach pytał się jak często przychodzę na siłownię, mówię, że staram się częściej, chyba, że zmęczona jestem to nie jest w stanie, a kolega, że od niedawna. Gdy opuszczał siłownię to ja też mówił mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy, pytał się na którym piętrze mieszkam. Później spotkaliśmy się przed akademikiem to o maturze rozmawialiśmy, on o ćwiczeniach, ja tak samo, później natknęłam się na niego na siłowni po zajęciach i gadaliśmy o zaliczeniach, zdarzały się takie momenty, że tylko chwilę gadałam z nim, bo a to spieszyłam się do pokoju, a to on musiał załatwić coś ważnego, a ja dopiero wracałam( to tylko cześć mówiliśmy), kiedyś mnie widział, że walizkę zabieram na uczelnie, a on dopiero miał później zajęcia to po tym jak cześć powiedziałam to odpowiedział też i zagadywał czy wracam do domu ja mówię tak, a on się spieszył bo musiał na zaliczenie się uczyć to powodzenia mu życzyłam podziękował. Kiedyś wracałam z kina, to też cześć, on też, pytałam się o zaliczenie, mówił o nim, ale powiedział, że musi iść się uczyć, ja dodałam, że ja też, bo z koleżanką byłam w kiniei muszę odpocząć, chciał już wiedzieć na czym byliśmy, powiedziałam tytuł filmu, zapytałam się czy lubi kryminały mówił tak, ja też, on zaproponował może kiedyś się razem wybierzemy, ja odpowiadam to miłe z twojej strony, ale ważne, żeby nam pasowało, potem ja poszłam życząc koledze powodzenia, a on podziękował. Później nie zobaczyłam się z nim, bo ze względu na epidemię musiałam wrócić do domu. Jak myślicie czy może być coś z tego więcej? Na razie nie mam numeru do kolegi, w znajomych go nie mam w necie, czy jak świat wróci do normalności to co mogę zrobić? Czekać czy zaproponować pomoc z ang, albo wypad do kina aby mu przypomnieć, tylko potrzeba kontakt? Ale czy nie będę nachalna w ten sposób? Proszę bardzo o pomoc.
 

WŻyciuBywaRóznie2

User


Dołączył: 09 Maj 2020

   

Wysłany: 2020-05-09, 15:04   Kolega z uczelni...

Moim zdaniem chłopak poprostu dostrzegł w Tobie swoją bratnią duszę. Być może, szukał poprostu znajomych na uczelni, aby nie czuć się samotny w nowym miejscu. Następnie uznał że macie podobne zainteresowania, lub po prostu mu się z Tobą dobrze gada dlatego postanowił utrzymywać ta relacje. Chłopcy raczej nie grają w podchody aby zdobyć dziewczynę, przeważnie pokazują że są samcami alfa i chcą dominować. Może dekadę temu modne były takie podchody, nie teraz. Z twojego szczegółowego opisu wnioskuję, że chłopak nie jest jakoś mega wstydliwy ponieważ nie sprawiło mu nawiązanie kontaktu z Tobą. Więc gdyby liczył na coś więcej okazał by to bez wahania. Moja rada dla Ciebie jest bardzo prosta, postaraj się zachować wasza relacje na tym poziomie. Jeśli coś ma się wydarzyć między wami, wydarzy się. Jeśli nie, zastanów się czy wystarczy Ci zwykły kumpel a jeśli nie ( ponieważ uważasz że wolała byś związek) poprostu powiedz mu, że nie możecie się zbyt często widywać bo jest to dla ciebie zbyt trudne. Ogranicz kontakt, a to ułatwi Ci pogodzenie się z sytuacją....
Nie bądź tylko nachalna bo chłopak ucieknie gdzie pieprz rośnie.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com