Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Wyniki ankiety

Za kim jesteś?

  • Północ 25% [ 2 ]
  • Południe 75% [ 6 ]

Głosowań: 8

Wszystkich Głosów: 8

Autor

Wiadomość

$karbówka  

VIP

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2017-02-19, 19:39   

Tigranes napisał/a:

I ich liderem był Jefferson Davis i inni zwolennicy utrzymania niewolnictwa. Davis i inni czołowi politycy Południa nie mieli RiGCz-u i nie mieli nic wspólnego z wolnościowymi ideałami


Tylko w porównaniu do dzisiejszych zwolenników dawnej CSA, oni przynajmniej nie walili głupa i jasno dawali do zrozumienia, że walczą o swoje prawa.
A dążenie do obrony instytucji niewolnictwa podkreślali nie tylko w Konstytucji, deklaracjach stanowych, ale nawet piosenkach:

We are a band of brothers and native to the soil
Fighting for the property we gained by honest toil


To współcześni wybielacze historii, pieprza bzdety, że nie chodziło o niewolnictwo, a generałowie Lee, Jackson, Longstreet wręcz byli jego przeciwnikami i ze łzami w oczach ujmowali się za Murzynami. :-D
Do kapitulacji pan Lee, nigdy tej instytucji nie krytykował, sam miał niewolników, sam patrzył jak ich batożono - zaczał się wypowiadać o niewolnictwie, że niby to był błąd - dopiero po wojnie, jak dostał robotę wykładowcy.

Tigranes napisał/a:

Podobnie zresztą William Sherman nie miał RiGCz-u, bo uważał Indian za podludzi, kierując się kwestią rasową i wrzucając Indian do jednego worka, ignorując indywidualizm.


Rozum i godność to pod tym względem u anglosaskich elit USA, niewielu widać miało, bo Indian za obywateli uznano dopiero w 1924 i to jako akt wieeelkiej łaski za ich służbę w na I wojnie światowej.

Tigranes napisał/a:

jak Arab może być antysemitą, skoro jest Semitą


Pewnie na tej zasadzie jak Bartoszewski byl Polakożercą. :-D


Tigranes napisał/a:

Tak. Skąd wiesz? Nie mam pojęcia, jak się domyśliłeś.


Kochany, wywiad skarbowy wie wszystko. ;)
 

$karbówka  

VIP

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2017-03-30, 18:57   

Przeglądając kolejny temat widzę, ze znowu nie odpisałem Rangerowi.
Więc nadrabiając zaległość:

Ranger napisał/a:

TRZYSTA TYSIECY CZARNYCH ZOLNIERZY WALCZYLO W ARMII CSA?!?!?!!!111oneoneeleven1!1!!! Biorac pod uwage, ze liczba armii Poludnia nigdy nie przekroczyla 360'000 zolnierzy, oznaczaloby to, ze co najmniej 1/3, jak nie polowa zolnierzy Poludnia byla czarna. To tak skrajnie idiotyczna teza, ze po prostu nie bede sie nawet nad nia pochylal.


Heh, to, że Rednecka i jego wcielenia nosi głupota to jedno, ale część prawdy w tym jest.
Kongres Konfederacji już pod sam koniec wojny łaskawie uchwalił ustawę, która pozwalała czarnym walczyć.
Planowali sobie powołać pod broń właśnie 300 000 Murzynów.
Oczywiście w marcu 1865, była to już tylko absolutna fantazja, ale myślę, że o tym Redneck chciał napisać.
Więc jeśli to nazywasz idiotycznym, to pretensję kieruj do Kongresu Konfederacji. :-D

Ranger napisał/a:

2/ Doniesienie zostalo napisane na samym poczatku wojny, wlasciwie w pierwszych jej tygodniach. Zaden analityk nie mogl jeszcze dokonac solidnych i rzetelnych obserwacji polityki rekrutacyjnej CSA, nie mowiac juz o politykach na glebokich tylach.
3/ Autor nie byl swiadkiem zdarzen. Nie mial kontaktu z zolnierzami drugiej strony.
4/ Cele artykulu sa polityczne - zmuszenie wladz Polnocy do jak najszybszego zniesienia niewolnictwa oraz do dania Czarnym dodatkowych praw obywatelskich (prawo do sluzby w armii), straszac ja wizja konfederackich zolnierzy-niewolnikow



Ad.1
- analityk nie mógł, ale żołnierze swoje widzieli
- podobnie jak dezerterzy z Południa
Ad.2 - nie był świadkiem zdarzeń, ale napisał to na podstawie zeznań dezertera Parkera, który obsługiwał armatę, i na podstawie rozmów z żołnierzami 38 pułku z Nowego Yorku, atakującymi "Henry House Hill" gdzie stały armaty 2 i 4 pułku z Wirginii.
O Murzynach obsługujących działa wspominali tez tzw. Ogniści Żuawi (11 puł z Nowego Yorku) z brygady Wilcoxa.
W czasach gdy nie było jeszcze nagrań filmowych, a fotografia na polu bitwy raczkowała, to są dość mocne poszlaki.
Douglas nie musiał wcale kłamać w artykule.
I nic nie wskazuje by to robił.


Ranger napisał/a:


5/ Sama bitwa byla improwizowana. Jak sam tekst stwierdza, oczywiscie, moglo sie wiec zdarzyc, ze pospiesznie odpowiadajac na pospolite ruszenie, ktorys z wlascicieli plantacji wzial ze soba swoich najbardziej wiernych niewolnikow. Owszem, to mozliwe.
Ale stad do formalnego wlaczania Czarnych w szeregi armii CSA jest bardzo dluga droga. To jakby twierdzic, ze skoro rzymski senator bral ze soba niewolnika na obrady, to niewolnik ten stal sie czlonkiem rzymskiego senatu.


A kto tu pisze o jakimkolwiek formalnym włączaniu Murzynów do armii?
Stwierdziłeś sobie, że Murzyni nie walczyli po stronie Południa, a nie, że nie byli formalnie wcieleni do armii.
To są dwie rożne sprawy.

Ranger napisał/a:

I oto masz odpowiedz - Czarni bylo licznie obecni w armii CSA, ale jako robotnicy.


To ja wiem.
Tylko wielu z tych robotników miało broń i czasami do walki stawało, bardziej lub mniej ochoczo.

Ranger napisał/a:

Rozumiem, ze w zamecie walki moglo sie zdarzyc, ze taki oddzial robotnikow, gdy dostal sie pod ogien, probowal stawiac spontaniczny opor, albo w skrajnej potrzebie dostawali taki rozkaz od bialych oficerow jednostek bojowych.


No, właśnie.
Dlatego jak pisałem, czarni walczyli w bitwach.

Ranger napisał/a:

Ale nie oznacza to, ze Czarnych rekrutowano do armii!


A kto mówi, ze ich rekrutowano do armii?
Widzę, że nie odróżniasz pojęć.

Ranger napisał/a:

Dlatego owszem. Zgadzam sie, ze Czarni byli obecni w armii CSA od samego poczatku. I to w duzej licznie. Ale wylacznie jako sluzba i jako sila robocza.


Jasne, ale nie wyłącznie jako robotnicy i kucharze.
Używano ich tez jako zwiadowców.

Ranger napisał/a:

Nie dawano im broni i nie szkolono ich.


Niektórym dawano broń:

From James G. Bates' letter to his father reprinted in the 1 May 1863 "Winchester [Indiana] Journal" [the 13th IVI ["Hoosier Regiment"] was involved in operations around the Suffolk, Virginia area in April-May 1863 ] - "I can assure you [Father,] of a certainty, that the rebels have negro soldiers in their army. One of their best sharp shooters, and the boldest of them all here is a negro. He dug himself a rifle pit last night [16 April 1863] just across the river and has been annoying our pickets opposite him very much to-day. You can see him plain enough with the naked eye, occasionally, to make sure that he is a "wooly-head," and with a spy-glass there is no mistaking him."


The 85th Indiana Volunteer Infantry reported to the Indianapolis Daily Evening Gazette that on 5 March 1863: "During the fight the [artillery] battery in charge of the 85th Indiana [Volunteer Infantry] was attacked by bayonet charge by rebel negro company."

After the action at Missionary Ridge, Commissary Sergeant William F. Ruby forwarded a casualty list written in camp at Ringgold, Georgia about 29 November 1863, to William S. Lingle for publication. Ruby's letter was partially reprinted in the Lafayette Daily Courier for 8 December 1863: "Ruby says among the rebel dead on the [Missionary] Ridge he saw a number of negroes in the Confederate uniforms and armed with their weapons."

Federal Official Records, Series I, Vol XVI Part I, pg. 805: "There were also quite a number of negroes attached to the Texas troops, who were armed and equipped, and took part in the several engagements aroudn Selma with my forces during the day.
It is also difficult to state the force of the enemy, but it could not have been less than from 100 negroes."

Federal Official Records Series 1, Volume 15, Part 1, Pages 137-138: "Pickets were thrown out that night, and Captain Hennessy, Company E, of the Ninth Connecticut, having been sent out with his company, captured a colored rebel scout, well mounted, who had been sent out to watch our movements.

Ranger napisał/a:

Ale wskaz mi prosze jakis dowod na to, ze byli zolnierzami jednostek bojowych


Nie musze tego podawać, bo nigdy nie napisałem, ze byli żołnierzami jednostek bojowych.


Ranger napisał/a:

Jasne. Ale ta bitwa miala miejsce juz na sam koniec wojny, w kwietniu 1865 r. Miala bardzo niewielka skale i improwizowany charakter, co sam zreszta stwierdzasz wspominajac o "napredce zlozonych jednostkach", oraz o tym, ze walczyla milicja, a nie armia. Zgoda. W ostatnich tygodniach wojny, gdy potencjal demograficzny Poludnia zostal wyczerpany i gdy dochodzilo do takich wlasnie walk, na pewno po stronie Poludnia walczyli tez nieliczni czarni ochotnicy


No i właśnie.
Czyli czarni walczyli.
Napisałeś do Rednecka:

Ranger napisał/a:


Podaj proszę trzy bitwy, w których Czarni walczyli po stronie CSA : )))



A nie, podaj trzy bitwy w których czarni jako żołnierze armii Konfederacji...

Ranger napisał/a:

Ale nie oznacza to, doprawdy!, ze Poludnie jako swoja polityke dopuszczalo sluzbe Czarnych w armii CSA!


A kto napisał, że dopuszczało?
Dokładny cytat proszę.

Ranger napisał/a:

Strasznie rozbawia mnie, gdy na samym poczatku sam siebie oglaszasz Arcypankratorem Wszechuniwersum i niekwestionowanym Pogromca Wszystkiego. : )


Ohohoho co to się tutaj dzieje....
No, ale zobaczmy, czy faktycznie tak napisałem i ogłosiłem się Pogromcą Wszystkiego.

Na twoje: "Nie, nie wystarczy. Twierdze, że to nieprawda", odpisałem:
To sobie twierdź.
Pytanie tylko czy mamy pisać o tym, co było, czy o tym - co się Tobie wydaje?
Nie wiem, jak reszta piszących, ale ja nie uznaję, iż to, co ty twierdzisz od razu zyskuje status dogmatu


Kończąc post dodałem:
Fakty nie spełniły twoich oczekiwań, bo były bitwy gdzie Murzyni jak najbardziej walczyli dla CSA i "tupanie noga z krzykiem nieprawda" nic nie da.
Odkujesz się Redneckowi w innym temacie


Nic tu nie było o byciu Pogromcą Wszystkiego.
Nie wiem skąd więc, taka histeria i złośliwość w rzucaniu epitetami w moja stronę.
Rozumiem, że chciałbyś aby każde głupoty, które napiszesz były niepodważalne, i nikt nie śmiał się ich krytykować, ale jak pisałem, dla mnie statusu dogmatu one nie mają. :oczami:

Ranger napisał/a:

Strasznie rozbawia mnie...


Najzabawniejsze jest co innego.
To nie ja na tym forum pozuję na znawcę każdego tematu w historii - tylko ty, który czy to starożytność, średniowiecze, RON, nowożytnośc, I wojna swiatowa, bliski wschód po 1945 czy II wojna światowa (teraz miała dojsc wojna secesyjna tak?) ogłosił się tu już dawno "szerokim horyzontem myślowym" i zabiera głos w każdym z tych tematów pozując na eksperta. :-D :-D

Nawet philosophus w poście z 2013-04-09 zauważył: "Dziecinne zachowanie Ranger. Ignorujesz wszystko co nie pasuje do teorii, i ciągle pozujesz jaki to jesteś najcwańszy na świecie. Dziecinne i żałosne. "

A tu co mamy:


Nie bardzo jesteś w pozycji, żeby robić mi takie uwagi, bo jak widać wiele osób przeglądając twoje posty, zarozumialstwo zarzucało właśnie tobie.
Także nie przyganiaj, bo nie wyjdzie z tego nic dobrego dla ciebie :-)

Ranger napisał/a:


A robisz to wcale nierzadko. Na mysl przychodzi mi wtedy Kaczynski, i az mnie kusi, by wywiezc z tego dalsze uwagi i komentarze, ale powstrzymam sie... ; DD


No, masz - teraz jeszcze jakieś ukryte groźby... ależ to pocieszne...
Ja naprawdę zdaję sobie sprawę, że tyle lat tu byłeś gwiazdą, horyzontem, władca, cwaniakiem etc... że się przyzwyczaiłeś, ale zamiast odgrażania się, lepiej po prostu poczytaj trochę książek o wojnie secesyjnej, żebyś mi znowu nie pisał głupot o babskich trzewikach czy wszystkich portach Konfederacji zajętych w 1863 roku.
Równaj siebie w górę, a nie mnie w dół. :-)

A najlepiej, ogranicz trochę próby bycia ekspertem we wszystkim, bo omnibusem w każdym temacie i epoce być nie można.
Życia by ci nie starczyło żeby te książki przeczytać... a przepisując z Googli bez wiedzy w temacie, to właśnie potem wychodzą ci takie akcje jak z tymi trzewikami czy frontem włoskim.
 

Ranger

Hiper wymiatacz

Navigator



Dołączył: 14 Sie 2012

   

Wysłany: 2017-03-31, 13:48   

Cytat:

"Przeglądając kolejny temat widzę, ze znowu nie odpisałem Rangerowi. "




Cytat:


" Kongres Konfederacji już pod sam koniec wojny łaskawie uchwalił ustawę, która pozwalała czarnym walczyć. "



Zgoda. Dwie frazy-klucze: (1) pod sam koniec wojny; (2) uchwalil (= nie zrealizowal).

Cytat:

"Planowali sobie powołać pod broń właśnie 300 000 Murzynów. "



Mzonki jednostek. Nigdy w zyciu by do tego nie doszlo.

Cytat:


" Tylko wielu z tych robotników miało broń i czasami do walki stawało, bardziej lub mniej ochoczo. "



Zgoda.

Reszta to przepychanki, szkoda czasu : )
_________________
Smile or die!
 

Tigranes  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 09 Kwi 2012

Skąd: wiesz?

   

Wysłany: 2017-09-02, 12:23   

Czy tę ankietę da się jakoś edytować i dodać do niej opcje "Ani Północ, ani Południe"? Czy teraz to już niemożliwe?

Osobiście nie darzę sympatią XIX-wiecznych USA, które ogólnie były krajem opartym na rasizmie i dyskryminacji (zarówno Murzynów, jak i Indian, jak i Chińczyków), chociaż za mniejsze zło uważam Północ. Abraham Lincoln był zdecydowanie lepszym człowiekiem niż Jefferson Davis.

W mordowaniu Indian brali udział zarówno oficerowie Unii, jak i Konfederacji (George Crook, Philip Sheridan, George Custer, James Forsyth, Henry Slocum i Ambrose Burnside z jednej strony i Braxton Bragg, John C. Pemberton, Theophilus Holmes i Earl Van Dorn z drugiej). Więc nie przepadam ani za jednymi, ani za drugimi.

Tak przy okazji: $karbówka, skoro jesteś tak oblatany w temacie wojny secesyjnej, to czy myślałeś o tym, żeby tworzyć i rozbudowywać hasła na polskiej wikipedii związane z tą tematyką? Czy zajmowałeś się kiedyś rozszerzaniem polskiej wikipedii? Bo pomyślałem, że mógłbyś np. utworzyć hasła o wspomnianym Howellu Cobbie, Robercie Toombsie, Williamie Yancey'u i Earlu Van Dornie.

Ostatecznie to ja utworzyłem na wikipedii hasła o wyżej wymienionych, a także o kilkunastu innych wojskowych i politykach USA i CSA z okresu wojny secesyjnej. Mimo że o wiele bardziej siedzę w tematyce Rosji sowieckiej i wczesnego ZSRR i tworzyłem głównie hasła o politykach i wojskowych ZSRR i funkcjonariuszach bezpieki ZSRR, tylko czasami dla równowagi tworząc hasła o jakichś Amerykanach, Brytyjczykach, Irlandczykach, Niemcach, Austriakach, Szwajcarach, Polakach, Czechach, Słowakach, Węgrach, Rumunach, Bułgarach, Litwinach, Szwedach, Norwegach, Finach, Islandczykach, Francuzach, Belgach, Holendrach, Włochach, Hiszpanach, Meksykanach, Brazylijczykach, Argentyńczykach, Boliwijczykach, Gujańczykach, Surinamczykach, Kolumbijczykach, Peruwiańczykach, Kubańczykach, Japończykach, Mongołach, Hindusach, Tajlandczykach, Malezyjczykach, Indonezyjczykach, Australijczykach, Arabach, Irańczykach, Turkach i Benińczykach.

Chciałbyś zająć się tworzeniem haseł o wojskowych i politykach okresu wojny secesyjnej?
 

Ranger

Hiper wymiatacz

Navigator



Dołączył: 14 Sie 2012

   

Wysłany: 2017-09-04, 09:42   

Cytat:

"Ostatecznie to ja utworzyłem na wikipedii hasła o wyżej wymienionych"



O? : ) A moglbys zalinkowac? Chetnie przeczytam.

Cytat:

"tworzyłem głównie hasła o politykach i wojskowych ZSRR i funkcjonariuszach bezpieki ZSRR..."



A o kim na przyklad? : ) Miales swoj udzial w opracowaniu artykulu o Tuchaczewskim lub Zukowie?
_________________
Smile or die!
 

Tigranes  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 09 Kwi 2012

Skąd: wiesz?

   

Wysłany: 2017-09-04, 12:45   

Ranger, https://pl.wikipedia.org/wiki/Howell_Cobb
https://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Toombs
https://pl.wikipedia.org/wiki/William_Lowndes_Yancey
https://pl.wikipedia.org/wiki/Earl_Van_Dorn

Ranger napisał/a:

A o kim na przyklad? : )


O Nikołaju Bajbakowie, Iwanie Tewosjanie, Lewonie Mirzojanie, Nikołaju Wozniesienskim, Nikołaju Szczołokowie, Piotrze Szeleście, Jegorze Ligaczowie, Dmitriju Kozłowie, Gieorgiju Zacharowie, Matwieju Szaposznikowie, Iosifie Apanasience, Gieorgiju Chietagurowie, Andrieju Chrulowie, Michaile Chruniczewie, Michaile Pierwuchinie, Maksimie Saburowie, Juriju Maslukowie, Lwie Woroninie, Władimirze Dołgichu, Iosifie Kuźminie, Dmitriju Czesnokowie, Leonidzie Mielnikowie, Wasiliju Andrianowie, Wsiewołodzie Murachowskim, Awraamiju Zawieniaginie, Ignatiju Nowikowie, Aleksandrze Jefriemowie, Iwanie Fiediuninskim, Iwanie Szkadowie, Borisie Snietkowie, Iwanie Gierasimowie, Jewdokimie Malcewie, Walentinie Pieńkowskim, Jewgieniju Iwanowskim, Siemionie Iwanowie, Aleksieju Żełtowie, Żumabaju Szajachmetowie, Sharofie Rashidovie, Izrailu Leplewskim, Wsiewołodzie Balickim, Borisie Bermanie, Aleksieju Nasiedkinie, Aleksandrze Uspienskim i ponad dwóch tysiącach innych.

Ranger napisał/a:

Miales swoj udzial w opracowaniu artykulu o Tuchaczewskim lub Zukowie?


Nie, o nich artykuły już były napisane w momencie, gdy zacząłem zajmować się edytowaniem wikipedii. Podobnie jak o innych marszałkach ZSRR.
Za to napisałem trochę haseł o marszałkach rodzajów wojsk w ZSRR. I sporo haseł o generałach ZSRR i o Bohaterach Związku Radzieckiego różnych stopni wojskowych. I o Bohaterach Pracy Socjalistycznej.
 

Ranger

Hiper wymiatacz

Navigator



Dołączył: 14 Sie 2012

   

Wysłany: 2017-09-05, 10:20   

Freedon Nadd, tak? Wow, widze, ze faktycznie wklad masz duzy, bo to nie jedyne hasla, ktore zakladales / edytowales.

Blizej przestudiowalem dwa Twoje hasla: o Apanasience oraz o Szaposznikowie. Oba sa bardzo przyzwoite, choc z tych dwoch, nieco bardziej podoba mi sie rozklad artykulu o Szaposznikowie - jest rozplanowany wg przejrzystego wizualnie schematu. Ma tez wieksza bibliografie, choc w zadnym z tych dwoch artykulow nie ma zadnych przypisow. : )

Pulapka, w ktora chyba trudno nie wpasc piszac o szczegolach historii ZSRR to koniecznosc opierania sie o opracowania sowieckie lub te z nich sie wywodzace - co w sumie powoduje, ze trudno nie powielac oficjalnej linii historiografii sowieckiej. Bardzo rzadko mozna spotkac krytyczna intelektualnie biografie ktoregos z glownych bohaterow sowieckich tamtej epoki. Dlatego wlasnie pytalem o Zukowa i o Tuchaczewskiego, u tych dwoch polityczna ideologizacja biografii jest szczegolnie jaskrawa. Miazdzaca wiekszosc autorow, rowniez (czy nawet zwlaszcza) zachodnich, bezkrytycznie idzie po tej linii, powtarzajac legende o ich nieomylnosci oraz przenikliwosci.
_________________
Smile or die!
 

Tigranes  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 09 Kwi 2012

Skąd: wiesz?

   

Wysłany: 2017-09-05, 11:26   

Redneck napisał/a:

A czemu skarbowka?


Bo to on wspomniał w tej dyskusji o Howellu Cobbie, Robercie Toombsie, Williamie Yancey'u i Earlu Van Dornie. Dlatego to jego zapytałem.

Co do reszty: nie zajmuję się historią alternatywną. Nie ma sensu dywagować "co by było gdyby". I nie ma sensu roztrząsać, kto zawinił porażce w konkretnym starciu.
Poza tym, wojna secesyjna to raczej nie moja bajka. Zauważyłem pewne braki w polskiej wikipedii i trochę ich uzupełniłem, bo miałem pod ręką informacje biograficzne kilkunastu ludzi związanych z dziejami tej wojny. I tyle.

A co Ranger, Ty też tworzysz hasła na polskiej wikipedii, że o to pytasz i stwierdzasz to, co wyżej?
Tak, Freedon Nadd. A Ty to kto?
 

Ranger

Hiper wymiatacz

Navigator



Dołączył: 14 Sie 2012

   

Wysłany: 2017-09-05, 11:49   

Nie nie, nie tworze hasel i nie edytuje ich. : ) Pisalem wylacznie z punktu widzenia uzytkownika - amatora. Zwrocilo po prostu moja uwage to, ze biografie Zukowa oraz Tuchaczewskiego pisane sa od kompletnej sztampy niezaleznie od tego, gdzie sie o nich wspomina - i zastanowilo mnie to, zwlaszcza, ze kontrastuje to bardzo mocno z biografiami dowodcow zachodnich, ktore maja znacznie bardziej zroznicowane oceny autorow.
_________________
Smile or die!
 

$karbówka  

VIP

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2017-09-05, 14:58   

Tigranes napisał/a:

Czy tę ankietę da się jakoś edytować i dodać do niej opcje "Ani Północ, ani Południe"? Czy teraz to już niemożliwe?


Niestety, forum nie posiada opcji edycji ankiety.

Tigranes napisał/a:

W mordowaniu Indian brali udział zarówno oficerowie Unii, jak i Konfederacji (George Crook, Philip Sheridan, George Custer, James Forsyth, Henry Slocum i Ambrose Burnside z jednej strony i Braxton Bragg, John C. Pemberton, Theophilus Holmes i Earl Van Dorn z drugiej). Więc nie przepadam ani za jednymi, ani za drugimi.


Tak, niemniej dla ciekawostki warto wspomnieć, że sami Indianie z wielu plemion zamieszkałych na terytoriach Oklahomy, Arkansas, Teksasu czy Missouri jednak woleli z dwojga złego wybrać CSA (oczywiście nie z czystej sympatii - mieli w tym swój interes).
Ostatnim generałem Konfederacji, który trafił do niewoli był wódz Czirokezów - Stand Watie.

Tigranes napisał/a:

Tak przy okazji: $karbówka, skoro jesteś tak oblatany w temacie wojny secesyjnej, to czy myślałeś o tym, żeby tworzyć i rozbudowywać hasła na polskiej wikipedii związane z tą tematyką?


Nie.
Napisałem książkę z serii "Bitwy i taktyka" o kampanii w Nowym Meksyku z 1862 roku (w Polsce dotychczas kompletna czarna dziura)
Jak wydrukują to mogę ci wysłać egzemplarz autorski.
Sam postarałem się o mapy, które tworzył mi (za niemałe honorarium) Gene Thorp znany z trylogii Atkinsona (Guns at Last Light, An Army at Dawn itd.).
Przesunęli moją książkę o rok, a swoje mapy znalazłem dziwnym trafem w książce pana Marcina S., który użył ich do własnych celów - (znajomek wydawnictwa) za co pozwałem wydawnictwo i "autora".
Niby wymiękli, no, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Tigranes napisał/a:

Czy zajmowałeś się kiedyś rozszerzaniem polskiej wikipedii?


Nie.

Tigranes napisał/a:

Chciałbyś zająć się tworzeniem haseł o wojskowych i politykach okresu wojny secesyjnej?


Jak już kiedyś wspominałem, nie jestem historykiem i same biografie polityków, czy w ogóle dyskusje o nich nudzą mnie.
Moja znajomość historii wiąże się tylko z fascynacją wojskowością, dowodzeniem, tym, że byłem na studiach oficerskich.
Kiedyś napisałem trochę artykułów do niemieckich magazynów o strategii i grach wojennych, między innymi właśnie o wojnie secesyjnej - ale głównie, jako tematyka pól bitew, uzbrojenie, strategia, taktyka, sztuka operacyjna - to jest to o czym mogę pisać.
Uzupełnianie Wikipedii o biografie, czy ścisłą politykę to nie moja bajka.
Niemniej, jak potrzebujesz pomocy w tworzeniu jakiegoś hasła, to zawsze mogę podesłać, jeśli będę miał coś na dany temat.

Redneck napisał/a:

A czemu skarbowka?
Ja też mam wiedzę i towarzyskie nie mniejszą, a nieskromnie uważam ze największą na forum i jestem rekonstruktorem


Nie przeczę, że masz większa niż ja.
Sam znam osoby, które wiedza ode mnie więcej - u mnie wojna secesyjna to trzeci ulubiony temat, na cztery na których się znam, wiec, zakładając, że wszystkiego się nie przeczyta, jak ktoś całe życie zajmuje się jednym, to duże szanse, zę wie więcej.

To w ogóle są w Polsce rekonstrukcje oddziałów z wojny secesyjnej?
Myślałem, że tu tylko Wermacht i US Army.

Podaj nazwę, bo mnie ciekawi czy macie ten sam problem autentyczności co amerykańscy rekonstruktorzy - gdzie kompanie Południowców w 3/4 składają się z 120 kilowych tuczników. :-D


Redneck napisał/a:

czy Lee powinieen atakować 3 go dnia pod Gettysburgiem centrum czy boki ?


Z wiedzą jaką miał, powinien atakować centrum.
Z wiedza jaką mamy dzisiaj, powinien atakować Little Round Top, bo wojska Unii osłabiły odcinek wzmacniając centrum.

Wycofanie spod Gettysburga jak mu tam miauczał Longstreet, 3-go dnia to ogromne ryzyko - morale spadnie gwałtownie, a pościg Unii i próba wycofania tak wielkich sił w jako takim porządku była by bardzo trudna.

Redneck napisał/a:

Czy Davis zrobiłby dobrze wysyłając Lee żeby zastąpił Bragga na zachodzie?


Zrobiłby źle, bo kto by zastąpił Lee?
Lepszym pomysłem było posłanie tam Johnstona.
Tyle, że Davis i Bragg razem w młodości chodzili na panienki więc myśli o odwołaniu tego drugiego to s-f.

Redneck napisał/a:

atak pod Shiloh był potrzebny czy też istniała inna opcja rozwiązania kryzysu?


Na tamten moment to było najlepsze co mogli zrobić.

Redneck napisał/a:

czy plan zdobycia kopalni w Kolorado był dobry czy tworzyłbyś inny?


W życiu o tym nie słyszałem.

Redneck napisał/a:

należało uzbroić Murzynów czy nie?


Ciekawe w co.
A druga sprawa, mało kto by się zgodził na taki numer.
Trzecia to sama motywacja owych Murzynów.
Szybciej by bron rzucali i spi*dalali za linie Dixona. :-D

Uchwalenie zaciągu 300 tys czarnych pod koniec marca 1865 to były już jaja robione przez polityków Konfederacji z samych siebie.

Sporadycznie znane są przypadki Murzynów walczących z bronią w ręku po stronie CSA (bitwa o Selmę, czy partyzantka w Missouri), ale to wyjątki wynikające z sytuacji (lojalność do pana, czy chęć obrony domu).

Redneck napisał/a:

kto był lepszy w powstrzymywaniu Shermana - Hood czy J.Johnston?



Teoretycznie należało atakować, ale praktycznie, nie było sposobności, by ten atak cokolwiek dał.
Johnsona zwolniono, bo cofał się pod Atlante i bano się, że odda ją bez walki.
Tylko on wycofywał na wcześniej przygotowane, które albo przeciwnik musiał omijać wydłużając droge, albo atakował frontalnie i ponosił duże straty np. Góra Kennesaw.
Johnston oddzielił McPhresona od Shermana i przygotował atak, a wtedy na skutek opinii publicznej, polityków i zazdrosnych generałów odwołano go na rzecz Hooda, który pozwolił połączyć się armiom Unii i zaatakował - a efekt taki, że w głupich atakach wytracił armię i uciekając spalił Atlantę.
Uważam, że nie powinno się niewolniczo trzymać jakichś tam teorii, bo ważniejsze jest rozeznanie w danej sytuacji.
Lepsze miał Johnston.

Największe zwycięstwo Konfederacji w całej wojnie (bitwa pod Chancellorsville) także zostało wygrane dzięki zignorowaniu teorii strategii - i popełnieniu umyślnie szkolnego błędu o rozdzieleniu sił przy przeciwniku dysponującemu 2-krotna przewaga liczebną.

Tigranes napisał/a:

Co do reszty: nie zajmuję się historią alternatywną. Nie ma sensu dywagować "co by było gdyby".


Ma sens.
I na podstawie tych kampanii i wielu wcześniejszych, uczą się przyszli dowódcy - gry wojenne są bardzo popularne.
Generałowie z czasów wojny secesyjnej uczyli się studiując kampanie Hannibala w na półwyspie Apenińskim, Wermacht studiował polską kampanię 1831 roku itp., itd.
Ja miałem masę wykładów z taktyki, gdzie omawiano nawet piechotę liniową Fryderyka Wielkiego!

Tigranes napisał/a:

I nie ma sensu roztrząsać, kto zawinił porażce w konkretnym starciu.


Nie ma sensu??

Pod Chickamaugą, Konfederatom udało się rozdzielić armię Unii na poł, bo Toombs, dostał opie*dol poprzedniego dnia, za niewykonanie rozkazu, gdy wiec w czasie bitwy głównodowodzący błędnie uznał, że w linii jest luka, kazał się przesunąć brygadzie Toombsa w lewo (tworząc lukę naprawdę) ten pamiętający groźbę sądu polowego, posłuchał głupiego rozkazu i zawalił Unii całą obronę.

Pod Antietam, cały plan Lee zwalił się po dwóch żołnierzy Unii znalazło paczkę cygar z planem marszu i koncentracji poszczególnych brygad Armii Północnej Wirginii.
Kampania dopiero zaczęta była wiec już z góry przegrana na starcie.

Nie wiem, jak będąc historykiem można pisać, ze nie ma sensu dociekać kto zawinił. :->
Ustalenie czemu dana armia poniosła porażkę i kto popełnił błąd decydujący o przebiegu bitwy czy wojny jest przecież kluczowe!
Na czym się mają uczyć dowódcy w szkołach oficerskich, skoro nikt by nie dociekał, gdzie był błąd?
 

Tigranes  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 09 Kwi 2012

Skąd: wiesz?

   

Wysłany: 2017-09-05, 16:00   

$karbówka napisał/a:

same biografie polityków, czy w ogóle dyskusje o nich nudzą mnie.
Moja znajomość historii wiąże się tylko z fascynacją wojskowością, dowodzeniem


Czyli odwrotnie niż u mnie.
Gdy tylko wiem, że ktoś brał udział w danym wydarzeniu historycznym, to od razu chcę wiedzieć, jakie były jego wcześniejsze i dalsze losy. Co się działo z nim wcześniej i później.
Za to nigdy nie fascynowała mnie ani wojskowość, ani taktyka, ani strategia, właściwie zawsze było mi to wszystko jedno. A gry strategiczne to ostatni typ gier komputerowych, za jaki bym się zabierał - już prędzej grałbym w Simsy czy kierki niż w gry wojenne.

W sumie poza Painballem, Tetrisem i Aquanoidem jedynymi grami elektronicznymi, w które kiedykolwiek grałem, były platformówki typu Aladyn, Król Lew i Jazz Jackrabbit. W czasach podstawówki.

I nigdy nie interesowała mnie historia bitew, frontów, wojen ani tego, dlaczego ktoś wygrał, a dlaczego przegrał. Najwyżej ciekawostki biograficzne typu że ktoś znany z nie-wojennej biografii (np. jakiś polityk czy aktor) gdzieś kiedyś walczył i był ranny albo zabił iluś wrogów.

A udzielasz się na jakichś forach z historii wojskowości jak dws.org?

$karbówka napisał/a:

W życiu o tym nie słyszałem.


Ja nawet nie wiedziałem, że wojna secesyjna toczyła się też na terytorium Kolorado. Kluczowe były tu stany Wirginia, Georgia, Karolina Północna, Karolina Południowa, Arkansas, Alabama, Luizjana, Missisipi, Tennessee, Teksas i Floryda, czyli ogólnie wschód USA. Kolorado leży za bardzo na zachód.

$karbówka napisał/a:

I na podstawie tych kampanii i wielu wcześniejszych, uczą się przyszli dowódcy - gry wojenne są bardzo popularne.


Wierzę na słowo, bo nie mam zielonego pojęcia o tym aspekcie.

$karbówka napisał/a:

Ustalenie czemu dana armia poniosła porażkę i kto popełnił błąd decydujący o przebiegu bitwy czy wojny jest przecież kluczowe!
Na czym się mają uczyć dowódcy w szkołach oficerskich, skoro nikt by nie dociekał, gdzie był błąd?


To w szkołach oficerskich uczy się o historii bitew/wojen i opisuje się ich przebieg?
Nie wiedziałem.
W sumie nie patrzyłem na to z tej strony i nawet nie brałem pod uwagę takiej możliwości. No ale też nigdy nie zastanawiałem się, czego uczą w szkołach oficerskich - tak samo jak nigdy nie zastanawiałem się, czego uczą na politechnikach czy w seminariach duchownych.
 

$karbówka  

VIP

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2017-09-05, 16:46   

Tigranes napisał/a:

Za to nigdy nie fascynowała mnie ani wojskowość, ani taktyka, ani strategia, właściwie zawsze było mi to wszystko jedno. A gry strategiczne to ostatni typ gier komputerowych, za jaki bym się zabierał - już prędzej grałbym w Simsy czy kierki niż w gry wojenne.
W sumie poza Painballem, Tetrisem i Aquanoidem jedynymi grami elektronicznymi, w które kiedykolwiek grałem, były platformówki typu Aladyn, Król Lew i Jazz Jackrabbit. W czasach podstawówki.


Na kompie to w gry strategiczne tez nie gram, bo one są głownie z rodzaju "szybciej klikaj myszką i produkuj jednostki" - raczej grywam na konsoli w Tekkena, i jakieś inne mordobicia.
Battlefieldy i jakieś wyścigi też mogą być.
Mówiłem więc o tradycyjnych planszowych strategiach, gdzie przez dwie godziny ustawiasz żetony, a potem siedzisz kolejne z kartką i długopisem.

Tigranes napisał/a:

A udzielasz się na jakichś forach z historii wojskowości jak dws.org?


dws.org już długo nie - ale znam stamtąd osobiście użytkowników jak KWidziu, Miner czy Krzysztof Marcinek.
I wiem, że jesteś Ambioryks. ;)

Ja pisuję głownie na strategie.pl / axis.history / civilwartalk.com

Tigranes napisał/a:

Ja nawet nie wiedziałem, że wojna secesyjna toczyła się też na terytorium Kolorado.


No, bo nie toczyła, nie wiem o co mu chodzi.

Tigranes napisał/a:


Kluczowe były tu stany Wirginia, Georgia, Karolina Północna, Karolina Południowa, Arkansas, Alabama, Luizjana, Missisipi, Tennessee, Teksas i Floryda



Floryda to raczej nie, Kentucky było daleko ważniejsze.

Tigranes napisał/a:

Kolorado leży za bardzo na zachód.


Heh nie takie plany mieli.
Konfederaci chcieli opanować Nowy Meksyk, Arizonę i odłączyć sobie tez leżąca bardzo na zachód południową Kalifornię, razem z domniemanymi kopalniami złota.

Tigranes napisał/a:

To w szkołach oficerskich uczy się o historii bitew/wojen i opisuje się ich przebieg?


Tak.
To jest jeszcze w miarę ciekawe, gorsze są lekcje z taktyki, gdzie musisz na podstawie wybranych przykładów z epoki wydawać rozkazy.

W latach 30-ych, w angielskiej armii, dowódców uczono na przykładach takich jak: dowodzisz kompania piechoty angielskiej pod Waterloo i szarżuje na ciebie szwadron kirasjerów francuskich - masz uformować czworobok i wydać im odpowiedni rozkaz.
Niby sensu to nie miało na polu walki z lat 30-ych XX wieku, ale tak jest i już.
 

Tigranes  

Hiper wymiatacz



Dołączył: 09 Kwi 2012

Skąd: wiesz?

   

Wysłany: 2017-09-05, 17:39   

$karbówka napisał/a:

raczej grywam na konsoli w Tekkena, i jakieś inne mordobicia.


Tekken - właśnie mi przypomniałeś, że w czasach podstawówki kilkanaście czy ileś razy też w to grałem, gdy bywałem u znajomego, który akurat miał konsolę. Fajne to było.
A moją ulubioną postacią był Yoshimitsu. :) Mega wymiatacz. Fajny był też Kazuya.
Za to nie cierpiałem Jacka ani Paula.

To były czasy - wtedy wszyscy się jarali nowością, jaką był Tekken, i innym hitem sezonu - Wolfensteinem 3D. Chyba wszyscy chłopcy w mojej klasie z podstawówki poza mną grali w Wolfensteina 3D.

$karbówka napisał/a:

znam stamtąd osobiście użytkowników jak KWidziu, Miner czy Krzysztof Marcinek.


KWidziu - ja z kolei znam go z forum totalwar (na które zresztą trafiłem przypadkiem). Nie znam go osobiście, ale z jego postów wynikało, że jest sympatyczny i oczytany.

$karbówka napisał/a:

Kentucky było daleko ważniejsze.


Fakt, zapomniałem o Kentucky.
W 1863 było ważne, a teraz kojarzy się głównie z Kentucky Fried Chicken. :) Notabene założonym przez pułkownika.
 

$karbówka  

VIP

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2017-09-05, 17:58   

Tigranes napisał/a:

A moją ulubioną postacią był Yoshimitsu. :) Mega wymiatacz. Fajny był też Kazuya.
Za to nie cierpiałem Jacka ani Paula.


Ja grywam regularnie w nowe odsłony - w czerwcu wyszedł Tekken 7 - Yoshimitsu i Kazuya nadal żyją (ale nareszcie ubili jego starego).

Tigranes napisał/a:

KWidziu - ja z kolei znam go z forum totalwar (na które zresztą trafiłem przypadkiem). Nie znam go osobiście, ale z jego postów wynikało, że jest sympatyczny i oczytany.


KWidziu tak, duza wiedza - żywa encyklopedia frontu wschodniego WWII i wojny domowej w Rosji.
No i tez był w wojsku.

a tak btw.Freedon Nadd?
To Ty jesteś ten marudzący z Bastionu Polskich Fanów Star Wars? :]

Tigranes napisał/a:

Fakt, zapomniałem o Kentucky.
W 1863 było ważne


Tak dla ścisłości, to w paźdznierniku 1862 Konfederacja już sobie na dobre przesrała Kentucky - w 1863 wazniejsza już była obrona Missisipi i południowego Tennessee.

Tigranes napisał/a:

teraz kojarzy się głównie z Kentucky Fried Chicken. :) Notabene założonym przez pułkownika.


Nie znam dobrze jego historii, ale zdaje mi się, że pułkownik to była tylko ksywa. :-D
 

Redneck  

User



Wiek: 32

Dołączył: 25 Gru 2016

Skąd: Edmonton / Wrocław

   

Wysłany: 2017-09-05, 19:38   

Dlaczego mój post został usunięty?
I za co mam dwa ostrzeżenia?
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com