Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

AT4  

Wymiatacz

...



Wiek: 23

Dołączył: 29 Mar 2013

   

Wysłany: 2020-06-20, 02:20   Przecież to już było.

Powróciłem po kilkumiesięcznej przerwie i cóż, znów jakoś tak mnie naszło by podzielić się ze światem moimi wysrywami :oczami:

Coraz mniej mi się chce żyć, czuję jak z roku na rok jest we mnie mniej samego siebie, jestem zupełnie wypalony a jedyne o czym marzę to po prostu by to się wreszcie kiedyś skończyło, może w końcu się zdecyduję ale póki co pewnie będę się żalił co kilka miesięcy. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko o czym piszę jest pewnie irytujące i żałosne ale inaczej nie potrafię radzić sobie z bólem który we mnie siedzi. Duchem już jestem martwy, na ciało też przyjdzie czas.

Olejcie ten temat, wasze rady nic nie dadzą, bo ja wiem co muszę zrobić by było lepiej ale chyba nie chcę.
_________________
Nikt nie może cię uratować, tylko ty sam.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 26

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2020-06-20, 22:25   

Trzymaj się tam.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

krzysztof1

Stały User


Dołączył: 02 Maj 2015

   

Wysłany: 2020-06-22, 19:26   Re: Przecież to już było.

AT4 napisał/a:

Powróciłem po kilkumiesięcznej przerwie i cóż, znów jakoś tak mnie naszło by podzielić się ze światem moimi wysrywami :oczami:

Coraz mniej mi się chce żyć, czuję jak z roku na rok jest we mnie mniej samego siebie, jestem zupełnie wypalony a jedyne o czym marzę to po prostu by to się wreszcie kiedyś skończyło, może w końcu się zdecyduję ale póki co pewnie będę się żalił co kilka miesięcy. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko o czym piszę jest pewnie irytujące i żałosne ale inaczej nie potrafię radzić sobie z bólem który we mnie siedzi. Duchem już jestem martwy, na ciało też przyjdzie czas.

Olejcie ten temat, wasze rady nic nie dadzą, bo ja wiem co muszę zrobić by było lepiej ale chyba nie chcę.



To nie jest irytujące ani żałosne to o czy piszesz bo wiele osób przezywa to samo tylko niektórzy duszą to w środku i się z tym z nikim nie dzielą. Warto jednak wyrzucić to z siebie i wtedy można zauważyć, że jest wiele osób z podobnymi problemami wtedy jest łatwiej bo kiedy jeden zacznie wspierać drugiego to wtedy jest łatwiej nazbierać sił i jakoś przetrwać ten trudny okres, kiedy brakuje wiary i aby poradzić sobie i aby nabrać tych sił aby z naładowanymi akumulatorami znowu zmierzyć się z przeciwnościami losu już mocniejszy duchem i fizycznie na dalszym etapie tej życiowej drogi.
 

AT4  

Wymiatacz

...



Wiek: 23

Dołączył: 29 Mar 2013

   

Wysłany: 2020-06-29, 22:45   

Cóż, wiem, że chcesz dobrze ale takie teksty nic nie dają. Problem w tym kiedy całe twoje życie to jeden wielki cholerny trudny okres, ciąg błędnych decyzji, spaczonego myślenia i dążenia do autodestrukcji.
_________________
Nikt nie może cię uratować, tylko ty sam.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 26

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2020-07-01, 12:11   

AT4, czego Ty właściwie chcesz od życia? Może jest jedna rzecz, na której mógłbyś się skupić, zająć myśli i czas, i ją osiągnąć? Nie musi być duża. Grunt, żebyś miał jakieś zajęcie.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

AT4  

Wymiatacz

...



Wiek: 23

Dołączył: 29 Mar 2013

   

Wysłany: 2020-07-08, 16:24   

Gdybym to ja wiedział czego chcę od życia pewnie bym tych bzdur nie wypisywał na forum :-) . Mam zainteresowania problem w tym, że podważam ich sensowność przez co ciągle stoję w miejscu a wręcz się cofam. Już dawno zdałem sobie sprawę, że bez zewnętrznej pomocy nie jestem wstanie zmienićobecnego położenia, mam w planach ogarnąć jakiegoś psychiatrę online i zacząć brać leki, myślę, że na to mogę się zdobyć.
_________________
Nikt nie może cię uratować, tylko ty sam.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 26

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2020-07-09, 14:09   

Nie wiem, czy zainteresowania muszą być szczególnie sensowne. Ważniejsze chyba, zwłaszcza jeśli czujesz się po prostu źle, żeby sprawiały Ci frajdę.

Pójście do psychiatry brzmi jak rozsądne rozwiązanie. Trzymam za Ciebie kciuki. Daj znać, jak już pójdziesz - myślę, że dla wielu osób będzie to motywujące i pokrzepiające.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com