Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je
Najnowsze tematy:
Siemka (2)
Hey (2)

Autor

Wiadomość

placuszki5

User


Dołączył: 03 Lip 2019

   

Wysłany: 2019-07-03, 20:57   rygor w domu

Mam 17 lat i mam rygor w domu. Poza oddzwanianiem i odpisywaniem nie mogę używać telefonu, dostaję go tylko do szkoły i kiedy gdzieś wychodzę. Komputer mam na dwie godziny wieczorem, poza tym nie mogę używać w ogóle internetu. Muszę chodzić spać punkt 22. Macocha czyta mi też wiadomości, a kiedyś nawet przeczytała mi pamiętnik.
Czy myślicie, że po osiemnastce trochę mi odpuszczą? Jak mogę to zmienić? Chociaż nie wiem czy się da.
 

DeVaneio  

Moderator



Dołączył: 27 Lip 2014

   

Wysłany: 2019-07-04, 18:56   

Dlaczego ty w ogóle im na to pozwalasz?
Oni ci nie opuszczą jeżeli sam o to nie zawalczysz.
Weź się w garść.
_________________
Człowiek, który coś znaczy, żyje w taki sposób, że jego życie jest poświęceniem dla jego idei.

O. Spengler
 

LanaDelRey  

User


Dołączyła: 11 Gru 2018

   

Wysłany: 2019-07-04, 20:09   

byc moze to co proponuje mogloby cie wprowaadzic w klopoty, ale ja bym po prostu... olala to. Wziela sobie telefon, torbe, trzanela drzwiami i ciao XD w sensie, serio. postaw sie im i napisz macosze dlugieeego smsa co sadzisz o jej zachowaniu. ze cie to wyniszcza, ten caly brak zaufania, ze nie mozesz kompletnie korzystac z mlodosci itp. mysle ze gdy zrozumie jak cie to rani przystopuje. tylko potrzeba tu terapii szokowej.
alboooooo bardzo szczerze z nia porozmawiaj<--to jest chyba lepsza opcja
 

placuszki5

User


Dołączył: 03 Lip 2019

   

Wysłany: 2019-07-07, 20:30   

DeVaneio napisał/a:

Dlaczego ty w ogóle im na to pozwalasz?
Oni ci nie opuszczą jeżeli sam o to nie zawalczysz.
Weź się w garść.



Niestety to nie jest takie łatwe. Boję się ich i nie potrafię się im przeciwstawić... Nigdy bym się na to nie zdobyła, już wolę się męczyć i poczekać do studiów. Zresztą nic bym nie wskórała, tylko poza ich złością. Oni są takimi ludźmi, których się nie zmieni, bo mają własne zdanie i tak zostali wychowani. Więc to nie wchodzi w grę, chyba że chcę mieć w domu piekło na ziemi.

[ Dodano: 2019-07-07, 20:31 ]

LanaDelRey napisał/a:

byc moze to co proponuje mogloby cie wprowaadzic w klopoty, ale ja bym po prostu... olala to. Wziela sobie telefon, torbe, trzanela drzwiami i ciao XD w sensie, serio. postaw sie im i napisz macosze dlugieeego smsa co sadzisz o jej zachowaniu. ze cie to wyniszcza, ten caly brak zaufania, ze nie mozesz kompletnie korzystac z mlodosci itp. mysle ze gdy zrozumie jak cie to rani przystopuje. tylko potrzeba tu terapii szokowej.
alboooooo bardzo szczerze z nia porozmawiaj<--to jest chyba lepsza opcja



Niestety nigdy tego nie zrobię....
_________________
I break my own heart by expecting people to be as attached to me as i am to them
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com