Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Bartosz1995

User


Dołączył: 14 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 09:42   Samotność

Cześć. Mam na imie Bartek i mam 24 lata. Potrzebuje pomocy rady albo wspacia. A wiec tak. W pierszej klasie LO pozanłem dziewyczyne. Niemalże to była miłość od pierwszego wejżenia. Rok temu miał być ślub. Niestety wystawiła mnie 3 dni przez ślubem. Od tej pory nie umiem zaufać żadnej kobiecie. I chyba będe wiecznym singlem. Tylko problem polega też na tym że nie mam wgl przyjaciół. Kiedyś miałem 2 przyjaciół ale to długa i skomplikowana histotia. Nie wiem czemu jestem niewidzialny. No po prostu ludzie czy na uczelni czy w pracy udają że mnie nie widzą. A już z kimś zagadam to i tak gadałą miedzy sobą jakby mnie tam nie było. Albo o idziesz do śmietnika to wynieś i moje. A potem ani dziekuje ani pocałuj mnie w dupe. Z koleji jak poznam jakiegoś znajomego kumpla to jak sie nie odezwe to on też tego nie zrobi i po kontakcie. Albo jak stawiam kolejke w klubie to wszyscy odrazu mili :( nie wiem jestem przyjacielski sympatyczny i w ogóle ale teraz w tych czasach to chyba nie ma to znaczenia. Jak patrze na na taką patole to oni to są aż oblegani przyjaciółmi. Nawet nie wiecie jak to prze**** jest siedzieć w 4 ścianach i nie mieć z kim pogadać. Najgorsze są weekendy i taka dupa bo nie ma z kim pogdać :( napisałem tu bo skoro w realu mi nie wychodzi to może tutaj ktoś ze chce ze mną pogadać. O wysztkim i o niczym :/
 

acoo123  

Mega wymiatacz



Imię: Kamil

Wiek: 18

Dołączył: 13 Paź 2017

Skąd: Warszawa

Ostrzeżeń:
 1/3/6
   

Wysłany: 2019-04-14, 11:03   Re: Samotność

Bartosz1995 napisał/a:

Cześć. Mam na imie Bartek i mam 24 lata. Potrzebuje pomocy rady albo wspacia. A wiec tak. W pierszej klasie LO pozanłem dziewyczyne. Niemalże to była miłość od pierwszego wejżenia. Rok temu miał być ślub. Niestety wystawiła mnie 3 dni przez ślubem. Od tej pory nie umiem zaufać żadnej kobiecie. I chyba będe wiecznym singlem. Tylko problem polega też na tym że nie mam wgl przyjaciół. Kiedyś miałem 2 przyjaciół ale to długa i skomplikowana histotia. Nie wiem czemu jestem niewidzialny. No po prostu ludzie czy na uczelni czy w pracy udają że mnie nie widzą. A już z kimś zagadam to i tak gadałą miedzy sobą jakby mnie tam nie było. Albo o idziesz do śmietnika to wynieś i moje. A potem ani dziekuje ani pocałuj mnie w dupe. Z koleji jak poznam jakiegoś znajomego kumpla to jak sie nie odezwe to on też tego nie zrobi i po kontakcie. Albo jak stawiam kolejke w klubie to wszyscy odrazu mili :( nie wiem jestem przyjacielski sympatyczny i w ogóle ale teraz w tych czasach to chyba nie ma to znaczenia. Jak patrze na na taką patole to oni to są aż oblegani przyjaciółmi. Nawet nie wiecie jak to prze**** jest siedzieć w 4 ścianach i nie mieć z kim pogadać. Najgorsze są weekendy i taka dupa bo nie ma z kim pogdać :( napisałem tu bo skoro w realu mi nie wychodzi to może tutaj ktoś ze chce ze mną pogadać. O wysztkim i o niczym :/



Zmień towarzystwo.Dziewczyna co cię wystawiła zrobiła ci ogromną przysługę bo byś się męczył do końca życia.
Totalnie olej tą hołotę.Po co masz się starać o klepanie po plecach od pół-mózgów którzy skończą w biedronce?
Zadaj sobie te pytanie czy warto zadawać się z pustakami którzy zawsze będą tacy sami i nigdy się nie zmienią?
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 12:27   Re: Samotność

Bartosz1995 napisał/a:

Niestety wystawiła mnie 3 dni przez ślubem.



Co to znaczy "wystawiła"?
Przepraszam, jeśli to głupie pytanie - ale nie rozumiem znaczenia tego słowa w tym kontekście, a lubię wiedzieć, o czym rozmawiam :-)

Bartosz1995 napisał/a:

Od tej pory nie umiem zaufać żadnej kobiecie. I chyba będe wiecznym singlem.



E tam.
Kiedy to było? Tzn. ile czasu minęło od niedoszłego ślubu?

Bartosz1995 napisał/a:


Tylko problem polega też na tym że nie mam wgl przyjaciół. Kiedyś miałem 2 przyjaciół ale to długa i skomplikowana histotia. Nie wiem czemu jestem niewidzialny. No po prostu ludzie czy na uczelni czy w pracy udają że mnie nie widzą. A już z kimś zagadam to i tak gadałą miedzy sobą jakby mnie tam nie było. Albo o idziesz do śmietnika to wynieś i moje. A potem ani dziekuje ani pocałuj mnie w dupe. Z koleji jak poznam jakiegoś znajomego kumpla to jak sie nie odezwe to on też tego nie zrobi i po kontakcie. Albo jak stawiam kolejke w klubie to wszyscy odrazu mili :( nie wiem jestem przyjacielski sympatyczny i w ogóle ale teraz w tych czasach to chyba nie ma to znaczenia. Jak patrze na na taką patole to oni to są aż oblegani przyjaciółmi.



Może to kwestia wspólnych tematów? A raczej ich braku.
Nie wiem też, jak rozumiesz słowo "przyjaciel", bo generalnie to ktoś znacznie ważniejszy i bliższy niż "kumpel". Miałeś kogoś takiego w dzieciństwie czy w liceum? Mówię o męskiej przyjaźni.

Bartosz1995 napisał/a:


Nawet nie wiecie jak to prze**** jest siedzieć w 4 ścianach i nie mieć z kim pogadać. Najgorsze są weekendy i taka dupa bo nie ma z kim pogdać :(



Mieszkasz sam? Na stancji? W akademiku?

Bartosz1995 napisał/a:

napisałem tu bo skoro w realu mi nie wychodzi to może tutaj ktoś ze chce ze mną pogadać. O wysztkim i o niczym :/



Pewnie :-)

[ Dodano: 2019-04-14, 13:46 ]

Lady Virgin napisał/a:


kasia_demańska napisał/a:

Co to znaczy "wystawiła"?


Znaczy, że się rozmyśliła, a sam ślub się nie odbył - w moim rozumieniu.



No, tyle też rozumiem, ale myślałam, że może w tym jest coś więcej (np. zdradziła albo coś takiego).
Bo przecież musiał być jakiś bardzo poważny powód tego, że ślub został odwołany tak w ostatniej chwili...

Lady Virgin napisał/a:


[ Dodano: 2019-04-14, 13:41 ]

kasia_demańska napisał/a:

Kiedy to było?


Bartosz1995 napisał/a:

Rok temu miał być ślub.



Ups! Dzięki :-) Alzheimer się odzywa :-)
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Lady Virgin  

Hiper wymiatacz



Wiek: 23

Dołączyła: 19 Cze 2012

   

Wysłany: 2019-04-14, 14:10   

U nas na forum co jakiś czas (raz częściej raz rzadziej) pojawiają się osoby takie jak autor. U których w którymś momencie życia coś nie pykło, otaczający nas ludzie okazali się nie warci złamanego grosza, a my zostaliśmy sami z pytaniem o sens i wartość życia. Przeszukaj zakładkę "wasze problemy" a znajdziesz tone, rad, pomysłów, jakichś słów wsparcia.
W brew pozorom taki, "życiowy dół", wypaleni - wydaje mi się to bardzo dobre miejsce. Pustka czasem może okazać się bardzo twórcza. Daje możliwość zastanowienia się, wybrania nowego kierunku (jeśli jesteśmy na dnie to już tylko w górę). Negatywne emocje, żal, ból też trzeba przepracować, a później zmienić jakieś "dane" w swoim życiu aby uzyskać, bardziej satysfakcjonujący nas wynik. Nowe pasje, cele, praca, znajomi, szkoła, kursy, miejsca, więcej alkoholu/mniej alkoholu, a to tylko niewielka część propozycji.
Dobrze będzie. Nie masz obciążenia w postaci byłej, jak pisze aco - dobrze, że poszła w cholerę teraz, niż później miałbyś pół życia marnować przy niej - byle z kimś być.

Możesz zostać z nami na forum - chwilę zająć myśli czymś innym (potrzebni nam nowi rekruci) 8-)
Powodzenia :cool:

[ Dodano: 2019-04-14, 14:11 ]
kasia_demańska, myślałam, że zdarzę usunąć zanim ktokolwiek przeczyta tamte wypociny :P
_________________
There are no unlockable doors
There are no unwinnable wars
There are no unrightable wrongs
Or unsingable songs
 

Bartosz1995

User


Dołączył: 14 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 15:27   

Cytat:

no to fackt tylko ja nie mam towarzystwa
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 15:29   

Lady Virgin napisał/a:


kasia_demańska, myślałam, że zdarzę usunąć zanim ktokolwiek przeczyta tamte wypociny :P



Ha! Byłam szybsza :-)
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Bartosz1995

User


Dołączył: 14 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 15:31   

Tak miałem 2 przyciół w LO tylko na studiach mnie wystawili tak samo. Tzn przestali sie odzywać a jak ja sie pierwszy odzywałem a jak ja to zrobiłem to zawsze tylko nie mam czasu. A w rzeczywistości to mieli nowe towarzystwo :( jestem nie pijący nie palący i wgl porządny. Ehhh może powinienem latać po klubach i chalać ja inni?
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2019-04-14, 17:05   

Bartosz1995 napisał/a:

Ehhh może powinienem latać po klubach i chalać ja inni?



Tak, ale możesz nie "chalać" jeśli chcesz
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-14, 17:13   

Bartosz1995 napisał/a:

A w rzeczywistości to mieli nowe towarzystwo :( jestem nie pijący nie palący i wgl porządny. Ehhh może powinienem latać po klubach i chalać ja inni?



acoo już Ci na to słusznie odpowiedział:

acoo123 napisał/a:


Zmień towarzystwo.

_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com