Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

dianadiana  

Stały User

paranoid



Imię: Diana

Wiek: 23

Dołączyła: 02 Sty 2011

Skąd: Bia?ystok

   

Wysłany: 2011-01-14, 16:54   Wspomnienia z dzieciństwa.

Szukałam takiego tematu i nie znalazłam. Mam nadzieję, że nie było.
No więc - macie jakieś oryginalne wspomnienia z dzieciństwa? Być może posiadaliście jakieś dziwne nawyki? A nawet jeśli nie, pochwalcie się nam tym, co w tamtym okresie było waszym hobby, czym się interesowaliście. :)

Ja byłam dziwnym dzieckiem :-D Jedna z sytuacji, jakie pamiętam do dziś, zdarzyła mi się jak miałam może 6,7 lat. Wtedy zazwyczaj biegałam po podwórku ze starszymi ode mnie chłopcami, którzy uwielbiali psocić. Pewnego dnia któryś oznajmił nam, że słyszał jak w telewizji ktoś mówił o paleniu trawy i jest ciekawy jak to działa. Ukradł mamie zapalniczkę i poszliśmy za blok na wielki trawnik. Każdy urwał sobie trochę trawy, wsadził do buzi i podpalił jej wystającą część. I tak staliśmy z tą trawą nie zdając sobie sprawy z tego, jaką głupotę robimy. :-D
_________________
"I'd rather be hated for who I am, than loved for who I am not..."
Kurt Cobain.
 

Wika  

Wymiatacz

psychopatka



Imię: Wiktoria

Wiek: 23

Dołączyła: 28 Lis 2010

Skąd: KMP

   

Wysłany: 2011-01-14, 17:18   

Mi regularnie moja młodsza siostra obcinała włosy. Zawsze byłam przez to podwórkowym straszydłem :kwasny:
_________________
"Bo każda chwila, żywot motyla, żyje przez chwilę i tylko raz."

http://r1.bloodwars.interia.pl/r.php?r=219900
 

FK  

Mega wymiatacz



Imię: Ewa.

Wiek: 25

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2011-01-14, 18:10   

Dzieciństwo spędziłam z bratem i kuzynami. Całodniowe oglądanie Dragon Ball, albo granie na Dreamcast'cie... Było fajnie.
Za to rodzice mimo wszystko ubierali mnie w różowe sukienki, przy czym moje platynowe włosy idealnie do nich pasowały... :-x
_________________
?wiat przeszkadza mi w życiu.
 

miniX  

Pogromca postów

Emerytowany Dj



Wiek: 31

Dołączył: 20 Lis 2009

Skąd: Wroclaw/Toronto

   

Wysłany: 2011-01-14, 19:05   

Amiga 500 to były czasy gry na dyskietkach i te zarwane noce przy Mario:)
Coroczne wyjazdy z dziadkami pod namioty
Pierwszy komputer jeszcze z dosem póżniej z windowsem 1.0 póżniej pierwszy Mac ( ach ten respekt na podwurku)
_________________
Kliknij se ---> https://www.facebook.com/XDemonWroclaw/?fref=ts
 

morena95  

User



Imię: Basia

Wiek: 24

Dołączyła: 28 Paź 2010

   

Wysłany: 2011-01-14, 19:05   

Z mojego dzieciństwa mam dosyć bolesne wspomnienie :-D
Mianowicie jak miałam 5-6 lat rozbiłam sobie brodę :kwasny:
Zachciało mi się zjeżdżać z górki rowerem :-D
Mam nawet pamiątkowe zdjęcie z plastrem na brodzie ;)
 

Einmana  

Pogromca postów


Wiek: 28

Dołączyła: 12 Paź 2010

   

Wysłany: 2011-01-14, 21:04   

Mam mieszane uczucia co do moich wspomnień. Raczej nie było szczęśliwe, ale zachowałam kilka miłych zdarzeń w pamięci.
Moja pamięć sięga dość, daleko, bo okresu gdzie miałam może z 2-3 lata. Jak dla mnie to wcześnie. Są to fragmenty, strzępy obrazów, ale są.

Dobrze wspominam wieś, wakacje u mojej babci. Zawsze piekła mi i kuzynowi podpłomyki. Biegaliśmy razem boso po polach, łapaliśmy żaby, piekliśmy kiełbaski na ognisku, albo kąpaliśmy się w balii w gorące południa. Tamten okres wspominam świetnie, z sentymentem i łezką w oku. Tego mi brak: dzikiej natury i braku problemów, a raczej ich świadomości.
 

emdoem  

Stały User



Wiek: 26

Dołączyła: 25 Gru 2009

   

Wysłany: 2011-01-14, 22:31   

najwspanialszy okres w moim życiu ;)
_________________
" after jesus and rock n roll coludn't save my immoral soul, well i've got nothing left to lose"
 

axelka  

Mega wymiatacz

...



Dołączyła: 27 Cze 2010

   

Wysłany: 2011-01-15, 12:28   

Wydawało mi się wtedy, że jestem koniem. Opcjonalnie psem. Biegałam zatem jak koń, rżałam i wcinałam trawę. Sama się nawet kiełznałam i siodłałam. Jeśli zaś byłam psem, jak na psa przystało, oszczekiwałam przechodniów i przypinałam sobie smycz do szlufki spodni i kazałam mojej rodzicielce trzymać drugi koniec. Oczywiście takie spacery miały sens tylko i wyłącznie w zatłoczonym parku, gdzie wzbudzałam wyjątkowe zainteresowanie przechodniów. Czasem też zakładałam sobie kaganiec mojego, wcale sporych rozmiarów, psa.

Pamiętam też nieco dziwną zabawę w skoki narciarskie. Wersalka w moim pokoju była wówczas ustawiona tak, że można było z niej skakać. Wspinałam się zatem na oparcie, przybierałam postawę Małysza, wybijałam się i leciałam. Potrafiłam się tak bawić godzinami. Przynajmniej do chwili, w której wpadłam głową na rower i mocno się poobijałam. Wtedy przerzuciłam się na skoki w stylu końskim, czyli ustawiałam na środku pokoju przeszkodę i skakałam w jedną i drugą stronę, czerpiąc z tej rozrywki niesamowitą radość.
_________________
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebutuj +++
 

Nonsens  

Stały User



Dołączył: 03 Cze 2009

Skąd: Kraków

   

Wysłany: 2011-01-15, 13:16   

Dzieciństwa nie wspominam dobrze. Ciągłe pobyty w szpitalu nie tylko przez chorobę dawały mi się we znaki. Szybko znajdywałem sobie kompanów do psot. Jak tylko nie miałem reżimu łóżkowego, nikt nigdy nie wiedział gdzie właściwie jestem i z jak bardzo podrapanymi, potłuczonymi rękoma i nogami wrócę na sale. Szczególnie pamiętam jeden wypadeczek, jak mając może 7 lat poszedłem szukać guzów. Wlazłem do jakieś sali, teraz pamiętam, jakby stał tam tylko stół i szafka. Wlazłem na niego, co by móc obserwować świat. Pech chciał, że siedząc na skraju, byłem cięższy niż druga strona stołu, oczywiście przechylił się, a ja spadając uderzyłem brodą/zębami w metalową szafkę na chyba-leki. Z połamanymi jedynkami, rozwaloną brodą, dziąsłami i wargą, pobiegłem po pomoc.
_________________
There is a pleasure in the pathless woods,
There is a rapture on the lonely shore,
There is society, where none intrudes,
By the deep sea, and music in its roar:
I love not man the less, but Nature more,
 

alpen.  

Pogromca postów

małe duże dziewczę.



Imię: Klaudia.

Dołączyła: 09 Sty 2010

Skąd: Wadowice.

   

Wysłany: 2011-01-15, 13:33   

Dzieciństwo.<3 Najpiękniejszy okres mojego życia.
Wspominam nieustannie,tęsknie za tym, co minęło bezpowrotnie i chciałabym wrócić.

Uwielbiałam tańczyć. Na wszystkich rodzinnych imprezach musiałam zaprezentować swoją choreografie. Już wtedy byłam straaasznie gadatliwa, opowiadałam po 30 kawałów, aż mi mama ust nie zamknęła. Miałam wiele marzeń, jak każdy dzieciak chyba.
Pamiętam bardzo dużo.
Zabawy domkiem dla lalek, który do tej pory jest u babci. Szaleństwa na wałku, który wciąż służy mojemu bratu. Zabawy w kawiarnie, nieustannie mylenie smaków lodów, kłótnie, huśtawke, wspinanie po drzewach, zabawa wyobraźnią, gra w szachy sprowadzała się do pospolitego zbijaka, poranki w babci z kanapką z cukrem i Inspektorem Gadgetem, chodzenie na wesela i zabawa w kucharke, wariacje w domowym basenie, piknikowanie, bitwy śnieżne, niezliczone ilości bałwanów, męczenie kotów w wujka, stodoła, siano.
Skojarzenia, które teraz wpadły do głowy. Jest ich x razy tyle.

Coś, co bardzo utkwiło mi w pamięci to moje pseudofryzjerstwo. Kiedy miałam ok 5 lat, pozbawiłam przyjaciółke włosów. Wyglądała komicznie z gęstymi brązowymi włosami na jednej częsci i jakimiś postrzępionymi kudłami na drugiej. Do dziś mi to wypomina!
_________________
jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
 

Mati1123

Stały User

wiecznie samotny


Dołączył: 10 Sty 2011

   

Wysłany: 2011-01-16, 01:38   

Historia jak spadłem z drzewa.

Było to pewnego słonecznego dnia. Byłem z kolegami i postanowiłem wspiąć się na drzewo co bardzo lubiłem. Nagle ułamała się gałąź spadałem głową w dół. całe szczęście zahaczyłem nogą o gałąź przy dole.Byłem w szoku. Miałem wtedy jakoś 8 lat.
 

_MajsteR  

Wymiatacz

Bodybuilding-My Life



Dołączył: 05 Lis 2010

Skąd: jeste??

   

Wysłany: 2011-01-16, 12:59   

Gra na PSX'sie, komodorze w piłę itp. Teraz to już nie te czasy, nie ten wiek i w ogóle dużo się zmieniło.... Bym powrócił do tego ale w obecnym wieku :-D


Wspomnień jet mnóstwo.... :rozpacz: :super:
_________________
Nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że jego osiągnięcie wymaga długiego czasu. Czas i tak upłynie..
 

Jimmy FoX  

VIP



Imię: Tomasz

Wiek: 28

Dołączył: 26 Lip 2008

Skąd: Kraków

   

Wysłany: 2011-01-16, 13:36   

Dzieciństwo... Przy tym to się dopiero można rozpisać.
Uwielbiałem przebywać u babci. Nie, nie mieszkała na wsi, lecz w bloku. Utworzyła się między nami silna więź, bardzo ją kochałem. Zawsze mnie rozpieszczała, rodzice mieli jej to za złe. Robiła mi parówki na śniadanie, kupowała Kaczora Donalda i tzw. ciepłe lody. Najfajniej było w wakacje. Miałem też kilku kumpli spod bloku. Prawie codziennie graliśmy w piłkę (aż zrobiła się z tego miłość i pasja), bawiliśmy się w Power Rangers, kupowaliśmy "latające dyski" i urządzaliśmy bitwy jak w tym anime. Nazywali mnie "kukuś", sam nie wiem, dlaczego. Oni już pewnie o mnie zapomnieli, ale ja o Nich nigdy nie zapomnę. W końcu, byli moimi pierwsimi kumplami.
Chodziłem do przedszkola, który był oddalony od bloku babci o kilka metrów. Mieliśmy dwie wychowawczynie - panią Basię, którą wszyscy lubiliśmy i panią Agatę, której wszyscy nie lubiliśmy. Niecierpiałem jeść zupy mlecznej na śniadanie. Pani kucharka zawsze mnie karciła za to, że oddawałem cały talerz. Zatykałem nos, wypijałem tylko mleko, a tą kaszę czy co to było po prostu zostawiałem i przykrywałem swój talerz innymi. Niechęć do mleka została mi do dziś. Ale za to miło wspominam podwieczorki i budyń z cynamonem. Jeśli chodzi o jadłospis to było królewskie danie. W przedszkolu poznałem pierwszego przyjaciela w moim życiu. Ciężko mi przypomnieć sobie teraz jego imię, ale chyba nazywał się Marcin. Miał loki i ciągle miał katar. Nauczył mnie wycierania nosa wewnętrzną stroną dłoni. Była też pierwsza miłość - Ula. Szalałem, gdy pocałowała mnie w policzek.
Potem przenieśliśmy się na wieś. Już w pierwszych dniach poznałem swoich sąsiadów, kiedy to jeździłem na babcinym składaku i zbierałem kulki do pistoletu Artura, którym strzelał do Arka. A Sebastian, za pozwolenie siedzenia na moich schodach, poczęstował mnie frytkami. W tym czasie nastąpiła oczywiście zmiana szkoły. W drugiej klasie podstawówki byłem nowy. Nie było źle. Jako pierwszy podszedł i podał mi rękę Mateusz, który po jakimś czasie został moim przyjacielem. A Ania zaś, która potem była moją dziewczyną, siedziała przede mną i odwracała się z koleżanką, śmiejąc się lub uśmiechając, już nie pamiętam.
Podstawówkę wspominam bardzo miło. Anię, granię w piłkę na WF-ie (byłem jednym z najlepszych), żółw no i przede wszystkim Mateusz - przyjaciel, którego lubiłem odwiedzać po szkole gdy była zima, miał za domem górkę, na której zjeżdżaliśmy na sankach i tzw. "gruszkach". Poza tym, On wprowadził mnie głębiej w świat filmów porno. Byłem też szkolnym kochasiem. Miałem duże powodzenie u dziewczyn. Ach, to były czasy!
Miałem też świetnych sąsiadów. Z Nimi też grałem w piłkę, robiliśmy bazy w sadzie kolegi, zakładliśmy kluby, jeździliśmy na rowerach.
I wszystko już zaczynało się kończyć, odkąd zaczęło się gimnazjum.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com