Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Andi100  

User


Wiek: 15

Dołączył: 25 Maj 2018

   

Wysłany: 2019-04-17, 21:41   Wybór szkoły

Cześć! Jestem przed wyborem nowej szkoły, gdyż w tym roku kończę 3 Gimnazjum.
Generalnie to mam kłopot z wybraniem szkoły. Obecnie moim hobby są sporty walki, siłownia i dietetyka.
Na początku myślałem o technikum żywieniowym, ale zrezygnowałem pod naporem tego, że ojciec mnie trochę
wyśmiał, że taki kierunek dla faceta oraz, że rynek jest mocno obsadzony przez grouponowych dietetyków, którzy robią
to hurtowo. No i w tych szkołach uczą rzeczy które okazały się nieprawdą. Także to bez sensu.
Potem myślałem o informatyce. Kiedyś interesowałem się dużo komputerami i generalnie technologią.
Teraz raczej sportem. tutaj z pracą jest raczej łatwo, gdyż jest duże zapotrzebowanie na tego typu ludzi w Polsce jak
i za granicą. Tylko nie wiem czy to jest praca dla mnie. Boję się, że mnie to nie będzie interesowało.
Jest także ciekawa fizjoterapia, ale taka praca tylko po studiach i to jeszcze mało płatna na NFZ. A wolałbym jednak
żyć godnie. Generalnie lubię kontakt z ludźmi, łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi i lubię im pomagać. Interesuje
mnie także psychologia. W szkole najlepiej uczę się z j.polskiego oraz historii. Chyba mógłbym być jakimś
redaktorem tyle, że ten biznes jest chyba obsadzony przez rodziny szefów. Może i liceum, ale nauka ścisłych takich jak
matematyka czy chemia nie przychodzi mi tak łatwo. A po humanie jest mały zakres. No i po technikum masz jednak ten zawód.
Chciałbym ktoś popisać o tym? Trochę mi pomóc w tym trudnym wyborze i wesprzeć?
Pozdrawiam
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-17, 22:03   Re: Wybór szkoły

Andi100 napisał/a:

Cześć! Jestem przed wyborem nowej szkoły, gdyż w tym roku kończę 3 Gimnazjum.
Generalnie to mam kłopot z wybraniem szkoły. Obecnie moim hobby są sporty walki, siłownia i dietetyka.
Na początku myślałem o technikum żywieniowym, ale zrezygnowałem pod naporem tego, że ojciec mnie trochę
wyśmiał, że taki kierunek dla faceta oraz, że rynek jest mocno obsadzony przez grouponowych dietetyków, którzy robią
to hurtowo. No i w tych szkołach uczą rzeczy które okazały się nieprawdą. Także to bez sensu.
Potem myślałem o informatyce. Kiedyś interesowałem się dużo komputerami i generalnie technologią.
Teraz raczej sportem. tutaj z pracą jest raczej łatwo, gdyż jest duże zapotrzebowanie na tego typu ludzi w Polsce jak
i za granicą. Tylko nie wiem czy to jest praca dla mnie. Boję się, że mnie to nie będzie interesowało.
Jest także ciekawa fizjoterapia, ale taka praca tylko po studiach i to jeszcze mało płatna na NFZ. A wolałbym jednak
żyć godnie. Generalnie lubię kontakt z ludźmi, łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi i lubię im pomagać. Interesuje
mnie także psychologia. W szkole najlepiej uczę się z j.polskiego oraz historii. Chyba mógłbym być jakimś
redaktorem tyle, że ten biznes jest chyba obsadzony przez rodziny szefów. Może i liceum, ale nauka ścisłych takich jak
matematyka czy chemia nie przychodzi mi tak łatwo. A po humanie jest mały zakres. No i po technikum masz jednak ten zawód.
Chciałbym ktoś popisać o tym? Trochę mi pomóc w tym trudnym wyborze i wesprzeć?
Pozdrawiam



Dwie rzeczy:

1. Jeśli planujesz studia, wybór szkoły średniej jeszcze nie jest determinujący. Co prawda nie zaszkodzi się "sprofilować" już na tym etapie, jednak często jest tak, że nasze gimnazjalne wizje przyszłej ścieżki zawodowej zupełnie nie pokrywają się z tym, jak widzimy rzecz w okolicach matury, kiedy zbliża się moment wyboru kierunku studiów :-)

2. Jakie masz możliwości? Czy tam, gdzie mieszkasz, jest dużo szkół i profili? Rozpatrujesz te, które rzeczywiście mógłbyś wybrać?
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Andi100  

User


Wiek: 15

Dołączył: 25 Maj 2018

   

Wysłany: 2019-04-18, 00:42   Re: Wybór szkoły

kasia_demańska napisał/a:

Andi100 napisał/a:

Cześć! Jestem przed wyborem nowej szkoły, gdyż w tym roku kończę 3 Gimnazjum.
Generalnie to mam kłopot z wybraniem szkoły. Obecnie moim hobby są sporty walki, siłownia i dietetyka.
Na początku myślałem o technikum żywieniowym, ale zrezygnowałem pod naporem tego, że ojciec mnie trochę
wyśmiał, że taki kierunek dla faceta oraz, że rynek jest mocno obsadzony przez grouponowych dietetyków, którzy robią
to hurtowo. No i w tych szkołach uczą rzeczy które okazały się nieprawdą. Także to bez sensu.
Potem myślałem o informatyce. Kiedyś interesowałem się dużo komputerami i generalnie technologią.
Teraz raczej sportem. tutaj z pracą jest raczej łatwo, gdyż jest duże zapotrzebowanie na tego typu ludzi w Polsce jak
i za granicą. Tylko nie wiem czy to jest praca dla mnie. Boję się, że mnie to nie będzie interesowało.
Jest także ciekawa fizjoterapia, ale taka praca tylko po studiach i to jeszcze mało płatna na NFZ. A wolałbym jednak
żyć godnie. Generalnie lubię kontakt z ludźmi, łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi i lubię im pomagać. Interesuje
mnie także psychologia. W szkole najlepiej uczę się z j.polskiego oraz historii. Chyba mógłbym być jakimś
redaktorem tyle, że ten biznes jest chyba obsadzony przez rodziny szefów. Może i liceum, ale nauka ścisłych takich jak
matematyka czy chemia nie przychodzi mi tak łatwo. A po humanie jest mały zakres. No i po technikum masz jednak ten zawód.
Chciałbym ktoś popisać o tym? Trochę mi pomóc w tym trudnym wyborze i wesprzeć?
Pozdrawiam



Dwie rzeczy:

1. Jeśli planujesz studia, wybór szkoły średniej jeszcze nie jest determinujący. Co prawda nie zaszkodzi się "sprofilować" już na tym etapie, jednak często jest tak, że nasze gimnazjalne wizje przyszłej ścieżki zawodowej zupełnie nie pokrywają się z tym, jak widzimy rzecz w okolicach matury, kiedy zbliża się moment wyboru kierunku studiów :-)

2. Jakie masz możliwości? Czy tam, gdzie mieszkasz, jest dużo szkół i profili? Rozpatrujesz te, które rzeczywiście mógłbyś wybrać?



Co do pierwszego to wiem. Ale myślę, że warto nie męczyć się w szkole na profilu który nas totalnie nie interesuje.

2. Mam duże możliwości, ponieważ będę w bursie w dużym mieście.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-04-18, 13:33   

Jeśli chcesz, jak to ładnie ująłeś, "żyć godnie", to najkrótszą drogą jest chyba liceum i profil z rozszerzoną matematyką, fizyka też nie zaszkodzi. Potem 3/3.5 roku studiów na informatyce, z czego pracę możesz zacząć już po drugim roku. Tylko tutaj musisz naprawdę dobrze radzić sobie z matmą, lubić programowanie i interesować się technologiami, bo kariera programisty wymaga ciągłej nauki. Specjalnie pominąłem informatykę w liceum, bo to - z tego co miałem okazję usłyszeć - bardzo podstawowa wiedza, którą łatwo nadrobić. Sam kończyłem mat-fiz-chem i uważam, że najtrudniejszą rzeczą na studiach była matematyka.

Mówi się, że po humanie nie ma pracy. To prawda, ale po kierunkach technicznych bardzo wiele osób i tak ląduje na stanowiskach testerskich lub programistycznych w IT.

Co do sportu, to masz duży popyt na rynku trenerów personalnych. Pracujesz z ludźmi, których na to stać, a to w praktyce daje Ci potencjalne znajomości w wielu branżach. Studiów nie potrzeba, ale na pewno nie zaszkodzą. Nie mam jednak pojęcia, jakie są na nich wymagania.

Pracę w służbie zdrowia i w mediach odradzam, za dużo tam ostatnio wulgarnej, partyjnej polityki. Znam osobiście osobę, której zwolnienia z publicznych mediów domagał się jeden z bardziej rozpoznawalnych ministrów, bo za dużo jej powiedział i nieroztropnie autoryzował tę wypowiedź. Kasa też, jak na stolicę, była słaba. W publicznej służbie zdrowia pod kątem pieniędzy nie jest lepiej. W prywatnej to zależy od miejsca zamieszkania: jako prywatny fizjoterapeuta pewnie byłbyś w stanie zarobić naprawdę zadowalające pieniądze pod warunkiem, że usługi świadczyłbyś w większym mieście, gdzie ludzi byłoby na to stać.

Przy kierunkach humanistycznych nie pomogę. Wiem tylko, że jeszcze nie tak dawno dobrym pomysłem było zrobienie jakiejś filologii, żeby potem iść do korporacji albo na tłumacza przysięgłego. Czy to nadal dobry pomysł, nie wiem.

Ogólnie zastanów się, czy technikum ma dla Ciebie sens. Tytuł technika nie gwarantuje Ci dobrej pracy na start (nic jej nie gwarantuje), a uzyskanie go zmusza do podziału czasu na przedmioty ogólnokształcące i zawodowe, co prawdopodobnie odbije się na wyniku Twojej matury. Poza tym technikum trwa o rok dłużej. Niby nic, ale kiedyś możesz sobie pluć w brodę, że zmarnowałeś rok. Poza tym wyuczony zawód jest dzisiaj wart wiele mniej niż kilkadziesiąt lat temu.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

Sonmi  

Hiper wymiatacz

Sonmi



Imię: Natalia

Wiek: 20

Dołączyła: 30 Lip 2015

   

Wysłany: 2019-04-18, 14:52   

Szej-Hulud napisał/a:

Mówi się, że po humanie nie ma pracy. To prawda,


Bzdura. Prawdą jest, że masa osób wybierających humana to takie wyrzutki, które nie mają na siebie pomysłu. Ale jest też masa osób, która idzie tam z jasnym celem i one sobie na rynku pracy poradzą.

Media potrafią być fantastycznym środowiskiem o ile przebijesz się i nie będziesz się za bardzo imał polityką. Ale, żeby się w to wbić przydadzą się znajomości... niekoniecznie rodzina. Budowanie siatki znajomości to niesamowicie ważna umiejętność i nie ma w tym żadnego wstydu. Tyle, że nie chodzi o wybłaganie pracy tylko pokazanie znaczącym osobom, że jesteś coś wart.
Sama bardzo chcę się zająć Public Relations w przyszłości :oczami: Znam troszkę ludzi z tego otoczenia i nawet pracując na wysokich stanowiskach światowych tytułów nie trzeba się upolityczniać i niepotrzebnie wychylać. Jeśli chodzi o PR to zaczyna się faktycznie od śmieciowych pieniędzy, ale skończyć można na pięknych sumkach.
 

Andi100  

User


Wiek: 15

Dołączył: 25 Maj 2018

   

Wysłany: 2019-04-24, 14:45   

Szej-Hulud napisał/a:

Jeśli chcesz, jak to ładnie ująłeś, "żyć godnie", to najkrótszą drogą jest chyba liceum i profil z rozszerzoną matematyką, fizyka też nie zaszkodzi. Potem 3/3.5 roku studiów na informatyce, z czego pracę możesz zacząć już po drugim roku. Tylko tutaj musisz naprawdę dobrze radzić sobie z matmą, lubić programowanie i interesować się technologiami, bo kariera programisty wymaga ciągłej nauki. Specjalnie pominąłem informatykę w liceum, bo to - z tego co miałem okazję usłyszeć - bardzo podstawowa wiedza, którą łatwo nadrobić. Sam kończyłem mat-fiz-chem i uważam, że najtrudniejszą rzeczą na studiach była matematyka.

Mówi się, że po humanie nie ma pracy. To prawda, ale po kierunkach technicznych bardzo wiele osób i tak ląduje na stanowiskach testerskich lub programistycznych w IT.

Co do sportu, to masz duży popyt na rynku trenerów personalnych. Pracujesz z ludźmi, których na to stać, a to w praktyce daje Ci potencjalne znajomości w wielu branżach. Studiów nie potrzeba, ale na pewno nie zaszkodzą. Nie mam jednak pojęcia, jakie są na nich wymagania.

Pracę w służbie zdrowia i w mediach odradzam, za dużo tam ostatnio wulgarnej, partyjnej polityki. Znam osobiście osobę, której zwolnienia z publicznych mediów domagał się jeden z bardziej rozpoznawalnych ministrów, bo za dużo jej powiedział i nieroztropnie autoryzował tę wypowiedź. Kasa też, jak na stolicę, była słaba. W publicznej służbie zdrowia pod kątem pieniędzy nie jest lepiej. W prywatnej to zależy od miejsca zamieszkania: jako prywatny fizjoterapeuta pewnie byłbyś w stanie zarobić naprawdę zadowalające pieniądze pod warunkiem, że usługi świadczyłbyś w większym mieście, gdzie ludzi byłoby na to stać.

Przy kierunkach humanistycznych nie pomogę. Wiem tylko, że jeszcze nie tak dawno dobrym pomysłem było zrobienie jakiejś filologii, żeby potem iść do korporacji albo na tłumacza przysięgłego. Czy to nadal dobry pomysł, nie wiem.

Ogólnie zastanów się, czy technikum ma dla Ciebie sens. Tytuł technika nie gwarantuje Ci dobrej pracy na start (nic jej nie gwarantuje), a uzyskanie go zmusza do podziału czasu na przedmioty ogólnokształcące i zawodowe, co prawdopodobnie odbije się na wyniku Twojej matury. Poza tym technikum trwa o rok dłużej. Niby nic, ale kiedyś możesz sobie pluć w brodę, że zmarnowałeś rok. Poza tym wyuczony zawód jest dzisiaj wart wiele mniej niż kilkadziesiąt lat temu.




Tak naprawdę to jeśli ktoś chce iść na informatykę, to lepiej iść do technikum informatycznego, bo i tam masz już jakaś wiedzę. Dodatkowo na studiach często uczą rzeczy niestety zbędnych jeśli chodzi o informatykę i to jest spory problem. dodatkowo zdradzę, że niestety z matmy za dobry nie jestem, więc w mat-fizie tylko bym się męczył . Jeśli chodzi o trenera, to jest to całkiem dobry pomysł. Szczerze to interesuje mnie bardzo ten zawód. W nim zazwyczaj liczy się wiedza którą masz, ale żeby pracować s siłowni jako pracownik muszę mieć zdany taki egzamin, który sam sobie kupuję (ceny od 50 do nawet 2000 zł, szefowie w dupie mają jaki to jest, byle był). A opróćz tego to nic nie masz, można iść do jakiejkolwiek szkoły, a potem AWF np. Trener personalny to wolny zawód.



Myślę, że roku w technikum nie wolno nazywać "straconym", to po prostu nauka.

[ Dodano: 2019-04-24, 14:46 ]
Coraz bliżej tego wyboru szkół, a ja już nie wiem co robić. Chyba nie idę na tą informatykę. Totalnie nie jestem w temacie od paru lat i dodatkowo nie wiem czy będzie mi się to podobać.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com