Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

SweetGirl  

Pogromca postów

nie taka słodka



Wiek: 24

Dołączyła: 18 Mar 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:23   Zaplanowana przyszłość?

Co sądzicie o tym, jak rodzice układają dziecku życie, stawiają cele np ojciec jest lekarzem- myślał że syn też taki będzie i kierują go w tym kierunku nie pytając o zainteresowania? Ma tak ktoś z was?
_________________
` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
 

Ostia  

VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:36   

Może to jest o tyle dobre, gdy rodzice umożliwiają dziecku chodzenie na różne kursy, języki itd, itp, dobre szkoły, żeby otrzymało jak najlepsze wykształcenie.
Co do sztywnego ukierunkowania zdania nie mam...Naturalnie, dziecko się będzie buntować itd., ale jeżeli to ukierunkowanie okaże się być zgodne z jego zainteresowaniami? Szkoda byłoby stracić taką szansę.
 

madzik2601  

Hiper wymiatacz

Bejbii :) M...



Imię: Madzia <3

Wiek: 29

Dołączyła: 23 Gru 2008

Skąd: ciep?e kraje ;-)

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:36   

Moi rodzice nigdy nie narzucali swojego zdania, ani do niczego nie zmuszali. Uważam, że jestem na tyle dorosła, by sama podejmować decyzje, które okażą się trafne, a w przyszłości przyniosą satysfakcję.
Myślę, że rodzice przekonując dziecko do swoich racji, popełniają wielki błąd. Każdy z nas ma prawo wyboru, bo sami wiemy co dla Nas będzie najlepsze.
_________________
Seksualny klucz do moich emocji...

Popatrz na mnie jeszcze raz, w Twoich oczach widzę blask...
 

Dev1l  

Pogromca postów



Dołączył: 23 Lip 2008

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:39   

Tak, mam wolną rękę. Ale też znam swoje obowiązki i nie boję się pomagać moim rodzicom, czy po prostu spędzać z nimi czas. Dlaczego? To nie jest dla mnie żadna obelga, czy po prostu robota, bo muszę. Nie... Dziękuję im w ten sposób za wspaniałe wychowanie. Mam swoje rację, nie boję się niczego i mówię co chcę. Plany? I tak podejmę je Ja, więc nie mają nic do gadania.
 

wronka  

Mega wymiatacz



Imię: Lena

Wiek: 27

Dołączyła: 04 Kwi 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:40   

Moi rodzice nigdy nie narzucali mi swojego zdania, zawsze sama decydowałam o tym, co będę robić etc.
Rodzice nigdy nie powinni narzucać dziecku swojego zdania, bo to nie jest ich życie, a każdy ma prawo być tym, kim chce.
_________________
?aden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
 

Ostia  

VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:44   

madzik2601 napisał/a:

Myślę, że rodzice przekonując dziecko do swoich racji, popełniają wielki błąd. Każdy z nas ma prawo wyboru, bo sami wiemy co dla Nas będzie najlepsze.


Ale na pewno nie w wieku lat 12 itp. Wtedy zostawić wolną rękę dziecku to kompletny idiotyzm.

Mnie też nie narzucali swego zdania - jednak dzięki ich wychowaniu sądzę, że wiem, co jest w życiu priorytetem i nie mam problemów z podejmowaniem właściwych decyzji.
 

SweetGirl  

Pogromca postów

nie taka słodka



Wiek: 24

Dołączyła: 18 Mar 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:47   

Ostia napisał/a:

madzik2601 napisał/a:
Myślę, że rodzice przekonując dziecko do swoich racji, popełniają wielki błąd. Każdy z nas ma prawo wyboru, bo sami wiemy co dla Nas będzie najlepsze.

Ale na pewno nie w wieku lat 12 itp. Wtedy zostawić wolną rękę dziecku to kompletny idiotyzm.

z tym się zgodzę, ale pisząc ten temat miałam na myśli osoby powyżej 16 lat kiedy już trzeba zacząć się konkretnie ukierunkowywać.
_________________
` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
 

madzik2601  

Hiper wymiatacz

Bejbii :) M...



Imię: Madzia <3

Wiek: 29

Dołączyła: 23 Gru 2008

Skąd: ciep?e kraje ;-)

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:49   

Ostia napisał/a:

Wtedy zostawić wolną rękę dziecku to kompletny idiotyzm.


Myślę, że to moi rodzice są od wychowywania i wiedzą jak to robić. :kwasny:

Ostia napisał/a:

Ale na pewno nie w wieku lat 12


W wieku 14 lat już sama nawet na wakacje jeździłam :mrgreen:
Mam wyluzowanych rodziców... zazwyczaj są zajęci pracą ;) )
_________________
Seksualny klucz do moich emocji...

Popatrz na mnie jeszcze raz, w Twoich oczach widzę blask...
 

Ostia  

VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:50   

SweetGirl napisał/a:

rzeba zacząć


Ta, "trzeba zacząć" xD

Ludzie mają z tym problemy - nie tylko wtedy, gdy mają 16 lat czy 26 - i sądzę, że wtedy przydatna jest pomoc rodziców W skrajnych przypadkach wręcz nakazanie tego, co dziecko ma robić.
 

Dev1l  

Pogromca postów



Dołączył: 23 Lip 2008

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:52   

To już zależy. Mnie rodzice zawsze szanowali, ja okrutnie szanuję ich. Po prostu - nie zawiodłem ich jeszcze, więc? Mogę dużo :).
 

Ostia  

VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:52   

madzik2601 napisał/a:

Myślę, że to moi rodzice są od wychowywania i wiedzą jak to robić.


Ale ty masz teraz lat 18, gdy byłaś 12latką z pewnością nie przyklaskiwali każdemu twojemu pomysłowi, każdej twej decyzji - właśnie dlatego, że wiedzieli, jak cię wychować ;)

madzik2601 napisał/a:

Mam wyluzowanych rodziców... zazwyczaj są zajęci pracą


Wyluzowanie nie jest równoznaczne z "zajęci pracą".
Samotne wakacje w wieku lat 14? Cóż, dobrze, że jesteś mądra, bo mogło się źle skończyć takie puszczenie w samopas.
 

SweetGirl  

Pogromca postów

nie taka słodka



Wiek: 24

Dołączyła: 18 Mar 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:58   

Ostia napisał/a:

SweetGirl napisał/a:
rzeba zacząć

Ta, "trzeba zacząć" xD

gdzie ja tak napisałam :-P ?
_________________
` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
 

Ostia  

VIP


Dołączyła: 02 Lut 2009

   

Wysłany: 2009-04-30, 16:59   

SweetGirl napisał/a:

już trzeba zacząć się konkretnie ukierunkowywać.


tu ;p
 

madzik2601  

Hiper wymiatacz

Bejbii :) M...



Imię: Madzia <3

Wiek: 29

Dołączyła: 23 Gru 2008

Skąd: ciep?e kraje ;-)

   

Wysłany: 2009-04-30, 17:01   

Ostia napisał/a:

gdy byłaś 12latką z pewnością nie przyklaskiwali każdemu twojemu pomysłowi


Może i tak, ale w dwa lata później już za bardzo się nie interesowali za bardzo ;* Szczerze, chyba miałam inne dzieciństwo niż większość z Was :-) Takie inne, po prostu :-)

Ostia napisał/a:

bo mogło się źle skończyć takie puszczenie w samopas.


Wiesz, źle się skończyło... Miałam styczność z narkotykami (myślę, że to dość konkretny przykład) i innych masę problemów na karku ;*

Ostia napisał/a:

Wyluzowanie nie jest równoznaczne z "zajęci pracą".


Czyżby? Każdy ma inne zdanie. Znam swoich rodziców bardzo dobrze ;*

Wróćmy do tematu... Nie mam ochoty na starcie się wykłócać ;*
_________________
Seksualny klucz do moich emocji...

Popatrz na mnie jeszcze raz, w Twoich oczach widzę blask...
 

Dev1l  

Pogromca postów



Dołączył: 23 Lip 2008

   

Wysłany: 2009-04-30, 17:04   

Krótko... Inna para wychowanie, inna wolna ręka. Taka prawda, ja w życiu... Ojj, nie jednego spróbowałem, ale też to nie wpływało potem na moje zachowanie itp.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com