Imię: Filip
Wiek: 56 Dołączył: 24 Lut 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-28, 12:27
Mam wszystkie płyty LP - zespół, z którym wkroczyłem w strefę rocka. Nadal dużą radość sprawia mi słuchanie ich, ale to nie jest to samo, co kiedyś. A szkoda.
Kiepski, kiepski. Kiedyś był 1000x lepszy i dało się go posłuchać... Ale nigdy ich nie lubiłam. Za to moja siostra jest wielką fanką chociaż ona właściwie się w ogóle nie zna.
_________________
I'm born again with snakes eyes
Becoming
Wiek: 23 Dołączyła: 07 Maj 2010 Skąd: Den Haag / Rijswijk
Wysłany: 2010-05-28, 18:03
Komercha czy nie (zawsze to powtarzam, nie robi mi to roznicy) po prostu strasznie zeszli z tonu, a szkoda. Chociaz tez musze przyznac,ze pierwsza plyta zawladnela moim sercem i do konca zycia bedzie kojarzyc mi sie z dziecinstwem :D
_________________
"Her heart is on her sleeve and it is looking right through me
You gently vicious slowly never felt so naked Sex not love, I taste it in your make up
Sex not love, I taste in your lips"
Już na Minutes To Midnight pokazali nam, że chcą iść nowym torem. Łudziłam się jeszcze, że A Thousands Sun będzie chociaż malutkim, maluteńkim nawiązaniem do przeszłości, ale 'chłopaki' chyba z przeszłością już zerwali. Może przysporzy ich to mnóstwa nowych fanów, może to jest ich jakiś muzyczny rozwój, może jestem z innej planety, ale nie, jestem zdecydowanie na NIE jeśli chodzi o ich nowy klimat.
_________________
last
Nie znoszę błędów ortograficznych. Wiem, to straszne :D
Kiedyś uwielbiałam LP, po płycie M2M byłam rozczarowana, a tej najnowszej do tej pory boje się przesłuchać. Słyszałam the catalyst i nawet mi się spodobało, ale ten drugi singiel to już kompletna klapa. Ciężko mi patrzeć jak kiedyś LP było moim ulubionym zespołem, a teraz nagrywają takie coś.
Imię: Natalia
Dołączyła: 31 Paź 2011 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-01, 13:06
uwielbiam ich stare kawałki, jednak Minutes to Midnight wciąż jest dla mnie fantastyczną płytą. szkoda tylko, że teraz idą w coraz to, jak dla mnie, gorszym kierunku.
MTM była przeciętna, ale godna uwagi. ATS to dla mnie prawie pożegnanie z tym zespołem. Nie trawię ich nowego stylu. Catalyst i dwa innego kawałki jeszcze są w miarę ok, ale reszta-fail. Za to meteory, hybrydy, reanimacji i colision course moge sluchac godzinami.
_________________ Nothing is true, everything is permitted
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum