Być może wywołam swoim postem falę masowego oburzenia, ale trudno. Dla mnie męczenie się przez pięć lat na studiach na dobrej, państwowej uczelni, tylko po to, by po skończeniu ich prysnąć UK i pracować na stacji benzynowej czy w barze to pójście na totalną łatwiznę. Tak, zarobki są większe, być może nawet większe, niż praca w wyuczonym zawodzie w Polsce, ale... jakim kosztem? Umarłabym, gdybym miała nie spełniać się zawodowo, nawet, gdybym miała zarabiać krocie.
Rozumiem wyjazdy sezonowe, rozumiem ludzi w podbramkowej sytuacji, wszystko okej. Ale skończenie studiów i nie spróbowanie nawet zahaczenia się gdzieś w Polsce, to dla mnie totalne pójście na łatwiznę.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Porcelana., tyle,że wyjazd za granicę nie oznacza pracowania na zmywaku,wręcz przeciwnie.
Może otworzyć przed nami szereg możliwości w zawodzie,w którym chcemy się spełniać.Nie często może zapewnić nam to nasz kraj.Nie tylko mam na myśli stałą pracę,lecz wszelkiego rodzaju staże,praktyki,studia.
Aczkolwiek sytuacja,którą przedstawiłaś zdarza się nagminnie.Osobiście jestem zniesmaczona tą Polonią,która wyjechała z kraju,tylko po to,by żyć na wyspać na zasiłku oraz narzekać na aktualną sytuację w naszym kraju.
Nie planuję wyjazdu za granicę na stałe,choć ze względu na mamę jestem zafascynowana Brukselą.
Po ostatnim pobycie na praktykach,wiem,że tęsknota za krajem,bliskimi osobami bywa zatrważająca.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Imię: Adam
Wiek: 20 Dołączył: 31 Paź 2009 Skąd: B.S.T.O.K
Wysłany: 2010-08-25, 16:02
Jak mi tu nie wypali biznes to pewnie irlandia w tej samej branży chociaż wątpię ze nie wypali.
_________________ Nie pozwól żeby ktoś za ciebie rzucał kości
Rządził twoim życiem i sterował ciągle tobą
Rządził twoim życiem jesteś wolna osoba I choć świat jest zepsuty a ludzie ze sobą walczą
Ty broń miłości z mocno uniesiona tarcza
albo "nie z własnej woli" pojadę na wyspy kanaryjskie w najbliższym czasie, albo zostanę w Polsce. Kiedy będę miał już jakieś tam wykształcenie, to pojadę do USA (czyt. zamierzam pojechać).
Jak to się wszystko potoczy to nie wiem..
_________________ And I’ll stay alive
Just to follow you home
And I will survive
‘Cause you’re my Mississippi Princess
You’re my California Queen
Like the Duchess of Detroit
And every city in between
Imię: Catalunya
Wiek: 19 Dołączyła: 06 Lip 2010 Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2010-08-27, 15:20
można też zadać pytanie, jak określamy miłość do miejsca, w którym mieszkamy?
dobre jest to, kiedy nie wstydzimy się swojego pochodzenia...
no, na 50% wyjeżdżam, na pewno do państwa, gdzie angielski przoduje, bo ten język znam dość dobrze. nie jest prawdą to, iż wszyscy wykształceni ludzie lądują w zmywakach etc. to z reguły są osoby, które kończą śmieszne kierunki studiów typu resocjalizacja, politologia, administracja, stosunki międzynarodowe. samo mgr na papierku się nie liczy.
ja zaś planuję ukończyć geodezję lub wybrać się na polibudę. trzeba myśleć przyszłościowo.
chciałabym zabrać ze sobą rodziców, by mieli godną starość i nie musieli mieć emerytury 800zł miesięcznie. polityczna patologia...
jak na razie chcę spokojnie dostać się na studia i chwilę po tych studiach posiedzieć w Polsce. jednak czuję, że tutaj nie ma żadnych perspektyw.
Imię: Łukasz
Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Skąd: Z mitow
Wysłany: 2010-08-28, 15:55
Ja jak skoncze szkołę mogę wyjechać ale wrócę i tak bo kocham ten kraj.Co z tego żę u nas jest drogo to umrę z głodu ale na swoim.Chętnie pojechał bym do Japonii,Chin,Szwajcarii i wielu innych ale i tak bym wrócił do mojej ojczyzny.
Mam zamiar skonczyć studia w Polsce, i W Polsce zostać, nie po to nasi przodkowie walczyli o panstwo żeby z niego uciekać.Ucieczka to oznaka słabości i tchórzostwa.Polecam utwór Młody polak.Owy utwór mówi wszystko...
ja wyjade nawet na zmywak, w Polsce nie dasz rady się utrzymac na zmywaku w innym mieście na przykład z Lublina do Warszawy, w agnlii o dziwo dasz . i możesz nawet cos odłożyć. Paliwo to pikuś, pikus bo nie każdy ma samochód...
luzik_p, Twoja ambicja jest porażająca. Będziesz czuł się szczęśliwy i spełniony pracując do końca życia na zmywaku tylko dlatego, że stać Cię będzie na samochód? Trochę to takie marzenia "bez polotu", ale jak mówią - co kto lubi.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Pomiędzy drugim i trzecim rokiem studiów mam zamiar wyjechać do Nowego Jorku w wakacje na 3 miesiące. Pojechać w celach turystycznych ale gdyby nadarzyła się okazja wakacyjnej pracy to czemu nie. To jest główny cel.
A tak pomiędzy poszczególnymi latami studiów różne podróże. Na pewno do Indii i Egiptu.
Polecam lekturę tego tematu i wypowiedź ludziom, którzy z pieniędzmi mają niewiele wspólnego. Bo co innego mieć perspektywy i wybierać co lepsze, a co innego wybierać mniejsze zło.
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-10-25, 05:55
Ja wyjechalam do Norwegii z rodzina i nie zaluje swojej decyzji.
Na poczatku sie teskni za Polska fakt, ale teraz po kilku latach juz i tak nie zalezy odkad zalozylam wlasna rodzine. Tu wiem, ze zapewnie sobie godne zycie. Juz teraz zyje tak, ze w PL w tym wieku moglabym o tym pomarzyc albo miec nadzianych rodzicow.Nie wyjechalabym gdyby w Polsce bylo dobrze. No i co jeszcze w Norwegii kocham... czy wlaczam tv czy otwieram gazete zero polityki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum