Wielka fala migrantów już się raczej uspokoiła, ale moim zdaniem temat pozostaje otwarty dla następnych roczników kończących naukę. Jakie macie plany? Wyjeżdżacie?Zostajecie? Dlaczego? Wielu Polaków już się tam nachapało i wracają, politycy obracają to w poprawę warunków życia w Polsce. Poprawę?Paliwo np Polska ma już tak drogie jak Irlandczycy. Słucham was.
Jakie macie plany? Wyjeżdżacie?Zostajecie? Dlaczego?
Jak na razie zostaję. Mam studia i chce je skończyć. Potem nie wiem co będę robił ale postaram się tak zorganizować sobie życie, żeby nie wyjeżdżać. Czasem nienawidzę tego kraju ale jednak jest to mój kraj dlatego wolałbym zostać, żeby robić wszystko by był lepszy. Aczkolwiek nie wiadomo co się w życiu nadarzy. Szczerze na jakieś pół roku może bym z chęcią wyjechał poznać świata, podszkolić angielski ale na dłużej to naprawdę warunki musiałyby być o wiele lepsze żebym został.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Nie wiem, jak mi się poukłada wszystko, ale chciałabym po studiach wyjechać na Wyspy Brytyjskie na jakiś czas, może na pół roku. A jak mi się spodoba, to ułożę sobie tam życie.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Chciałabym po maturze, wyjechać na rok za granicę, żeby zarobić na studia w Polsce, zobaczyć trochę świata i podszkolić języki. Czasami mam dosyć już tego kraju, tego co się tutaj dzieje, ale mimo wszystko tutaj jest moja ojczyzna i zawsze będę chciała tutaj wrócić- bynajmniej mam taką nadzieję.
_________________ And in the dark, I can hear your heartbeat,
I tried to find the sound.
But then it stopped, and I was in the darkness,
So darkness I became.
Chciałabym po maturze, wyjechać na rok za granicę, żeby zarobić na studia w Polsce
I tak to właśnie wygląda. Zostają już w sumie tylko Ci , którzy chcą się rozwijać tutaj. 90% młodych z mojego miasta albo wyjechało na zachód, albo na studia. Tylko proporcje są trochę nieciekawe, bo pierwszą opcję większość wybrała. Ja sam też będę walczył o dostanie się na studia, ale z moim podejściem prawdopodobne jest wylądowanie gdzieś tam daleko.
Imię: Karolina
Wiek: 16 Dołączyła: 13 Sie 2010 Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-08-20, 10:37
Ktoś kiedyś powiedział ,że jest wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
Polak nie będzie nigdy czuł się lepiej niż na własnej ziemi. W Ojczyźnie.
Warunki są ciężkie, jednak mam nadzieję ,że za kilka lat, gdy przyjdzie mi żyć na własny rachunek, zakładać rodzinę i iść do pracy sytuacja będzie w miarę ustabilizowana.
Wierzę ,że nie będę musiała wyjeżdżać za chlebem na daleki zachód...
Będę się starał wyjechać do Australii. Tylko muszę bardziej podszkolić się w języku angielskim by zadać egzaminy, a do łatwych one nie należą, i trzeba płacić z własnej kieszeni, również nie małe pieniądze.
Tak już dawno sobie zaplanowałem, i chce ten plan wypełnić.
a do łatwych one nie należą, i trzeba płacić z własnej kieszeni, również nie małe pieniądze.
Słyszałem o tym coś. W sumie Australia to dla mnie już hardcore, ale kto wie czy nie tam mnie poniesie. Mój brat o mało co nie wylądował na Nowej Zelandii. Oby Ci się udało i zaproś kiedyś :P
Najgorsze jest to, że Ci Polacy którzy wracają, w wielu przypadkach stracili te lata, które spędzili na emigracji. Co to znaczy? Nic się nie nauczyli... dalej mają taką samą mentalność, tak samo marudzą, narzekają, nie umieją brać spraw w swoje ręce... Wyjeżdzać tylko po to, żeby zarabiać troche więcej i w troche innych sklepach wydawać pieniądze? A potem wrócić i nadal nic z tego nie mieć oprócz kilku lat życia spędzonych bez rodziny i przyjaciół?? Nie, dziękuje... Jeżeli wyjechać to tylko po to, żeby się czegoś uczyć, poznawać siebie i świat, po to, żeby po powrocie być mądrzejszym i lepszym
Są tez ludzie ,którzy przez emigrację otworzyli sobie lepsze jutro. Przyjeżdżają tu z budżetem i otwierają nowe firmy, cluby , restauracje przez co korzysta całe miasto. Albo po powrocie idzie na zaplanowane kiedyś studia , bo ma już za co je ukończyć. Wracają bo mogą już zbudować dom i mieć za co żyć. Wtedy zaczynają normalnie żyć tutaj a doświadczenia stamtąd pomagają tutaj.
Dwa przykłady- człowiek który tam siedział kilka lat wrócił i otworzył klub muzyczny do którego zjeżdżają dobre koncerty, chociaż moje miasto to bardziej wieś.
Człowiek który tam pracował w markecie i dorobił się (chyba)menadżera, wrócił tutaj i tak poprawił obroty miejscowego sklepu , że zbudowali następny i powstało następnych kilkanaście miejsc pracy.
Z drugiej strony są tacy, którzy przyjeżdżają przepijają kasę i myślą kiedy tam wrócić. Wszystko kwestia człowieka, chyba.
Ja nie chce nigdzie wyjeżdżać. Tzn chcę, ale na krótko, tak żeby zobaczyć pracę tam i zarobić jakieś pieniądze, podszkolić języki. I jeśli przyjdzie odpowiedni czas to i owszem. Ale nie nie, nie zamierzam tam żyć na stałe. Może mało wiem o życiu, ale taki wyjazd to dla mnie bardziej przygoda.
'Wolę polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu'
Tak planuje coś takiego,chciałbym skorzystać z takowej możliwości i wyjechać do jakiegoś anglojęzycznego kraju.Powody:tak jak wszyscy trochę zarobić,podszkolić język,pozwiedzać,poznać nowych ludzi,zastanowić na spokojnie się nad swoją drogą życiową.
W przyszłym roku, w wakacje, mam zamiar wyjechać na 3 miesiące do USA na tzw. Camp America.
To jest póki co jedyny, że tak powiem prioritet wyjazdowy. Będę to jednak traktowała bardziej jako przygodę życiową, odskocznię/odpoczynek od codzienności, niż dorobienie się czegoś. Odwiedzę przy okazji mojego wujka i kuzyna, z którymi od paru ładnych lat możemy rozmawiać jedynie przez skype'a.
Co będzie dalej.. któż to wie? Może zmienię tylko swoje miasto rodzinne, zostając w Polsce, może będę wyjeżdżać co jakiś czas za granicę, żeby zwiedzić trochę świata.. no i być może gdzieś mi się na tyle spodoba, żeby tam się osiedlić na stałe..?
Wszystko też będzie zależeć od potencjalnego partnera zresztą.
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-21, 14:54
SoundSystem napisał/a:
Jakie macie plany? Wyjeżdżacie?Zostajecie? Dlaczego?
Póki co mimo że dopiero zaczynać będę naukę w szkole średniej, mam swoje plany na przyszłość. Nigdy jednak nie dopuszczałam do siebie myśli, żeby realizować swoje cele za granicą. Nie chcę wyjeżdżać. Zostanę tutaj, choćby moje plany miały wziąć w łeb, choćbym miała przymierać głodem - chociaż, mam nadzieję, tak źle nie będzie. Dlaczego tak kurczowo trzymam się Polski? To proste. Tu się urodziłam, wychowałam. To jest mój drugi dom. Może i czasami wstyd się przyznawać, że jestem Polką, może warunki nie są tu najlepsze, ale co z tego? Tu się urodziłam, to jest moja Ojczyzna, kocham ten kraj. Może nie jest on jakiś zarąbisty, ale nie jest jeszcze tak najgorzej.
Mam także nadzieję, że sytuacja nie zmusi mnie do przeprowadzki do innego miasta, tego też nie popieram. Do końca życia chcę mieszkać w Polsce, w moim rodzinnym mieście - Gdańsku. Inne miasta, obce kraje - to zostawiam sobie na urlopy, wycieczki.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum