Heh (16 lat) pamiętam było to na rocznice otwarcia miejscowego baru xD napiłem się z kuzynem i drugim kuzynem oraz jego dziewczyną . Oczywiście musiałem sam wszystkich odprowadzać chociaż byłem ostro wstawiony nie trudno było nie wykryć xD Przyszedłem do domu a rano mamusia powiedziała tylko to że jak chce pić to lepiej już w domu niż po wiosce hulać A potem już normalka
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-12-09, 22:04
Hm. Aż tak wstawiona, żeby się zorientowali to nie wróciłam nigdy.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Nie pamiętam, serio.
Właściwie nigdy nie wróciłam bardzo pijana. Jak wracałam o względnej godzinie to dla zmyłki siedziałam z nimi w pokoju i oglądałam film. A jak wracałam późno to słyszałam jak mama pytała się przez sen, ktora jest godzina (zawsze mówiłam jej o godzinę do tyłu ; ) ) i mówiła żebym szła spać.
Raz miałam tylko aferę, po mojej 18stce. Bo robiłam ognisko (wakacje) i wpadłam w błoto, jak rodzice zobaczyli nad ranem ubłocone ubrania to pomyśleli sobie pewnie niestworzone rzeczy, karę miałam ;]
_________________ "Być może mężczyzna wymyślił ogień, lecz kobieta wymyśliła, jak z ogniem igrać."
Hm..Nie wracałam jeszcze do domu w takim stanie,który uniemożliwiłby mi wejście po schodach.Pewnie gdzieś w liceum.Żadnej nigdy kary nie miałam.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
uu ja miałam byc wdomu na 22. Wrociłam w nocy jakoś koło 3 było. Krew mileciała z twarzy bo sie przewrocilam, wrociłam z kolega . Matka zwyzywała mnie od dzi.. i uderzyła w twarz od tej pory mnie bardzo pilnowała. Miałam wtedy 15lat
Hm. Aż tak wstawiona, żeby się zorientowali to nie wróciłam nigdy.
o to to.
tylko czasem bywało, że wróciłam tak śmierdząca alkoholem, że się nie dało tego ominąć, na żarty to brali i mówili do mnie pijaczko;> ale to było w sumie w okolicach roku
A ja przeżywając głupi czas buntu schlałam się (dosłownie) w wieku 14 lat. Przyszłam do domu tylko na chwilę, żeby się przebrać. Mama coś podejrzewała ale nie była pewna więc jak szybko wyszłam zawołała mnie jeszcze przez okno do domu, że niby mam wodę kupić czy coś... no i zobaczyła w jakim byłam stanie. Rodzice zabrali mi telefon na miesiąc, nie dawali kieszonkowego chyba przez 3 miechy, kazanie i ogólny rygor.
2 raz - w wieku 15 lat. Pojechałam na 'integrację' szkolną. Noo... zintegrowaliśmy się tak dosyć. Podobna sytuacja, tylko, że tym razem przyprowadzili mnie do domu znajomi bo nie byłam w stanie chodzić. I ogólnie najgorszy był płacz i załamanie mojej mamy, która naprawdę nie zasłużyła sobie na coś takiego (takie moje refleksje).
No, więc w sumie to cholernie Wam zazdroszczę, że nigdy nie wróciliście tak konkretnie pijani. Bo niby teraz jest OK ale nie darzą mnie już tym zaufaniem, co kiedyś.
zdaRZało się oczywiście "bulwers" i pogadanka dnia następnego ale dało się znieść
_________________ www.sokolnictwo.pl www.koo.free.ngo.pl www.pustulka.pl
"W zarannej topieli drapieżny ptak wzbił się do lotu wysoko, wysoko"
"Będziesz jak ptak który szybując w otchłań ufnie wierzy,że jego czas wiecznie trwa"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum