Zupełnie niedawno w moją okolicę zawitała prawdziwa zima (zawsze nastrajała mnie romantycznie). Z okazji zakończenia szaro-burego deszczowego okresu końcowosemestralnego wypadałoby zapoznać bliżej jakąś sympatyczną dziewczynę . I tu natrafiłem na pustkę w głowie. O ile latem czy jesienią kawalkada ciekawych (wg mnie) pomysłów na "pierwszą randkę" (przyznam, że nie lubię tego określenia) nasuwa się sama - o tyle w zimie... no, możliwości są mocno ograniczone (odpadają popularne lody, sporty - poza niezbyt lubianymi przeze mnie łyżwami itd.). Właściwie pogoda mi w dużym stopniu nie przeszkadza, ale bardzo łatwo można spowodować sytuację gdzie dziewczyna myśli sobie "brr... ale zimno, cała przemarzłam, co ten świr wymyślił?" . A tego chyba nikt nie chce. Fakt, pozostaje "nieśmiertelne" kino - ale czy wspólne gapienie się w ekran przez 2 godziny (w większości w milczeniu) jest takie fajne, zwłaszcza dla lepszego poznania się?
Jakie Wy macie pomysły na te pierwsze spotkania w tę chłodną porę roku?
Sanki (No nie mówcie że Wy kobiety takie dorosłe i wyśmiejecie faceta jak wam zaproponuje wspólny wypad na sanki :P ), lepienie bałwana, kawa/gorąca czekolada hmmm śnieżki (kto się czubi ten się lubi :P ), knajpka z ostrym jedzeniem. Dalej mam pisać?
_________________ Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
Przy tych czynnościach raczej dziewczyna zmarznie, panie mądry, a Xanderowi chodziło o to, żeby tak nie było :>
Choć takie lepienie bałwana, czy sanki to jest coś fajnego, o ile ktoś ma jakieś poczucie humoru i nie przeszkadza mu w "starszym wieku" bawienie się śniegiem
No ale gorąca czekolada, może jakieś grzane piwo, jakaś pizza.. chyba by nie było takim złym pomysłem.
Zależy jeszcze w jakim mieście się mieszka, bo można też iść.. no do takiego centrum rozrywki? ^^
_________________ "Ciasnota umysłowa, brak wyobraźni i nietolerancja są jak pasożyty. Zmieniają właściciela, zmieniają kształt i żyją wiecznie."
Ja też bym radziła sanki , jakiegoś bałwana , spacer po parku a później gorącą czekoladę ,aby tak strasznie zimno nie było
_________________ Ale te przeżycia stały się częścią mojej istoty. Są krajobrazem, w którym przyszło mi żyć. Sylvia Plath The Bell Jar
W ostatnich dniach uczyłam się, jak nie ufać ludziom. Cieszę się, że oblałam. Czasami polegamy na ludziach jak na lustrze, aby określić , kim sami jesteśmy i każde odbicie tworzy mnie coraz bardziej'
My Blueberry Nights
Wiek: 19 Dołączył: 10 Sty 2009 Skąd: sie biorą dzieci?
Wysłany: 2009-01-12, 15:53
BAŁWAN!! super sprawa albo kulig z ogniskiem
fajnie zima jest w pyte. ostatnio ulepięm z bratem bałwana co miał 3.5m (lepiliśmy z drabiny) był tak wielki że kolega przechodzący drogą się przestraszył a na drugi dzień się rozpuścił. piepr***a odwilż
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum