Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

justyna:)  

User

justyna:)


Imię: Justyna

Wiek: 18

Dołączyła: 14 Paź 2015

   

Wysłany: 2015-10-14, 19:40   

Ekolodzy mają rację. Trzeba chronić Ziemię. Niestey większość ludzi myśli tylko o sobie, a nie o przyszłych pokoleniach. Takie egoistyczne zachowanie prowadzi właśnie to niszczenia środowiska. Najepiej by było gdyby każdy zaczął od siebie, bo to nie w porządku zachowywać się jak hipoktyta, czyli samemu zaśmiecać, a innych nawoływać do np. segregowania śmieci.
 

lgtk  

Hiper wymiatacz



Imię: Adam

Wiek: 28

Dołączył: 31 Paź 2009

   

Wysłany: 2015-10-15, 21:04   Re: Ochrona środowiska

L. napisał/a:

Co myślicie na temat ekologów nawołujących do ochrony naszego środowiska? Do zmniejszenia emisji szkodliwych gazów do atmosfery, wycinanych drzew, do segregacji śmieci, do ratowania ginących gatunków czy do prób zachowania naturalnych środowisk zwierząt i roślin?
Co myślicie o walce ekologów, czy warto? Czy słusznie walczą, mają rację?
I w końcu, czy Wy sami robicie coś, cokolwiek, by ratować środowisko?



Oczywiście, że robię wyrzucam śmieci do kosza a nie na ziemie. Jednak jeśli chodzi o np. regulacje europejskie są głupotą stany, rosja i chiny nie dbają o to więc czemu my musimy tracić...
 

philosophus  

Pogromca postów


Dołączył: 07 Lut 2013

   

Wysłany: 2015-10-16, 01:16   

Głupi jest raczej sposób działania, niż ogólny kierunek.

Z tą Rosją i Chinami też nie tak do końca. Powoli zaczynają działać w tym kierunku, jednak trzeba się liczyć z tym że w obliczu zagrożenia, nr. 1 dla każdego z tych krajów będzie rozwój gospodarczy i wzmocnienie sił militarnych.
_________________
"Jak można szanować kogoś, kto jest moralny tylko dlatego, że boi się kary ze strony potężnej istoty która cały czas go obserwuje?" - Richard Dawkins

Zlikwidować urzędy pracy i podatek dochodowy!
 

Damn  

Pogromca postów

Queen Dude



Wiek: 23

Dołączyła: 10 Kwi 2010

   

Wysłany: 2015-10-16, 09:35   

Ależ Ziemi nie trzeba chronić, to my jesteśmy w niebezpieczeństwie, a nie planeta... Gdy znikniemy jako gatunek wystarczy 100 lat, żeby wszystko co stworzyliśmy zniknęło, może trochę plastiku zostanie ale i tak dobór naturalny zacznie działać i w końcu bakterie i pierwotniaki zaczną rozkładać tworzywo sztuczne. Jesteśmy tacy aroganccy, wydaje nam się, że możemy wszystko, nawet zniszczyć planetę, albo w drugą stronę - że możemy ją ocalić. Nie, teraz już nie możemy. Na nic ustalanie norm CO2 jeśli liczba ludności będzie nadal rosła, zresztą teraz i tak już jest za późno, bo obecne zmiany nie są konsekwencją tego, co się dzieje dzisiaj, tylko tego co było x lat temu. Jeśli ludzi jest 7 miliardów w iluś krajach, to niby jak parę łebków w Unii ma to opanować? To jest niewykonalne.

Już pieprzyć CO2, i tak emitujemy dużo mniej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu, gdy rozwijał się przemysł. Trzeba to zaakceptować, że nasze potrzeby są takie a nie inne, że mamy tyle udogodnień z których nie chcemy rezygnować. Mnie najbardziej irytuje brak szacunku do otoczenia, człowiek ciągle chce więcej i więcej, co w połączeniu z rosnącą populacją ma skutki jakie jakie ma. Wszystko brukujemy bo mamy jakiś porąbany zmysł estetyki, że bardziej nam się wszędzie podoba beton niż trawa, wycinamy lasy i nie sadzimy nowych, modyfikujemy piękne dzikie tereny dla własnej próżności (bo tam, gdzie jest kawałek wody musimy zrobić kąpielisko, a na łące park rekreacyjny), wchodzimy wielkimi grupami do parków narodowych, gdzie śmiecimy i hałasujemy... Przykłady można mnożyć.

Ale zwierzęta i rośliny i tak mają to w dupie. One sobie nie zdają sprawy, że człowiek im szkodzi, one to postrzegają jako normalną presję środowiska która od początku istnienia życia jest na nie wywierana i jest motorem dla ewolucji. Dlatego problemem nie jest to, że jakieś gatunki giną (nawet jeśli przez nas) - to przykre, ale nie najgorsze w tej sytuacji, bo tak to w naturze zawsze było, że jedne ginęły a drugie się pojawiały. Nie unicestwimy życia na Ziemi. Już zaczynają pojawiać się organizmy przystosowane do życia w środowisku antropogenicznym i żadnym innym. Problemem jest tylko i wyłącznie nasze podejście i to, że sami się od tej natury oddalamy, nie tylko przez to, że szkodzimy, ale też przez to że sami siebie przeciwstawiamy naturze. To doprowadzi do naszego wymarcia, nie egoizm (każdy gatunek jest egoistyczny), a próżność i kombinowanie. Natura prawdopodobnie byłaby z nas dumna bo jesteśmy jej największym osiągnięciem, jednak nie znaczy to że jesteśmy nie do zdarcia. O siebie się powinniśmy bać.
_________________

If you don't wanna see that sunset,
stop looking in a demon's eye

Temporarily online
 

$karbówka  

Moderator

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2015-10-16, 13:04   

Damn napisał/a:

Jeśli ludzi jest 7 miliardów w iluś krajach, to niby jak parę łebków w Unii ma to opanować? To jest niewykonalne.


Na poważnie pytam. ;)
Czy to nie jest histeria z tym przeludnieniem Ziemi?
Niby jest 7 miliardów ludzi, ale oni są rozmieszczeni bardzo nieregularnie, w Indiach, Chinach czy Japonii sa zbici w wielkich metropoliach, a na Ziemi nadal są gigantyczne obszary gdzie żywej duszy nie ma przez setki kilometrów - Kanada, Rosja, Brazylia, Etiopia, Kongo, Skandynawia, Australia itd.
Jakie więc przeludnienie Ziemi?

Damn napisał/a:

Na nic ustalanie norm CO2


Ale da się doić frajerów nowymi podatkami.
 

justyna:)  

User

justyna:)


Imię: Justyna

Wiek: 18

Dołączyła: 14 Paź 2015

   

Wysłany: 2015-10-16, 19:12   

Damn napisał/a:

To doprowadzi do naszego wymarcia, nie egoizm (każdy gatunek jest egoistyczny), a próżność i kombinowanie.

My jako gatunek homo sapiens mamy rozum i powinniśmu mysleć do przodu i liczyć sięz konsekwencajmi naszego postępowania.
 

cypryska  

User


Dołączyła: 15 Paź 2015

   

Wysłany: 2015-10-20, 11:18   

Szkoda ze tak malo ludzi mysli o tym ze zasmiecanie naszej ziemi jest zle , ile razy widze jak ktos wyrzuca papierek po wafelku lub butelke . Jak moge to podnosze i wyrzucam (chyba ze cos obrzydliwego ktos cos zostawil) , nawet nie zwracam uwagi , bo uwazam ze czyn wiecej mowi niz wymadrzanie sie .
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2015-10-20, 16:29   

cypryska napisał/a:

Jak moge to podnosze i wyrzucam



Ja nie podnoszę, lecz zwracam uwagę.
Jeszcze czasy szkolne, kiedy byłam w starszej klasie, była taka grupka, wyjątkowo niesforna.
Kiedyś nakryłam ich jak wsadzali kota do śmietnika. Już wtedy wiedziałam, że to debile, i można nimi manipulować. Bo zasadniczo boją się wszystkich, oprócz tych słabszych.
I nie trafili do kosza z woreczkiem po bułce.
Powiedziałam, że to niezbyt celny rzut, ale wcześniej świdrowałam go wzrokiem, dopóki się nie domyślił, że należy podnieść.
Czasami też idą jacyś ludzie i ot tak sobie rzucają woreczkami i tego typu, wtedy mówię: "Chyba pani coś wypadło". Z niezwykłym wręcz uśmiechem.
Ogólnie są dość wówczas zażenowani. I podnoszą papierek.
Naprawdę, to sprawny dość zabieg psychologiczny. Gdybym powiedziała: Podnieś to świnio!
To nie podziałałoby, naturalnie. Może nawet zostałabym zbesztana.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Wakontr  

User

Welonik


Imię: Wojciech

Wiek: 33

Dołączył: 20 Paź 2015

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2015-10-31, 16:22   

Wydaje mi się że nasz kraj się poprawia te przepisy o segregowaniu śmieci czy też społeczeństwo zwracające uwagę komuś innemu żeby podniósł dany papier nie śmiecił sprawia że wszystko można zmienić na naszej planecie. Wszystko fajnie tylko teraz jest taka sprawa że powinno być zdecydowanie więcej koszy w parkach czy też na chodnikach bo nie którym ludziom nie chce się nosić śmieci nie ma kosza wyrzucają byle gdzie. Byłem w Niemczech to tam jest kosz na koszu a i jeszcze chodzą ludzie którzy mają płacone za to by utrzymywać porządek.
_________________

 

Czaruś  

User

Staram się...



Imię: Cezary, Krzysztof

Wiek: 22

Dołączył: 16 Sty 2016

Skąd: Elbl?g

   

Wysłany: 2016-01-19, 18:51   Re: Ochrona środowiska

Ochrona środowiska to ważny aspekt naszego życia. Zadbajmy o synów i wnuczki.
Myślę jednak, że czasami jest to duuuża przesada. Ale od początku...
Emisja gazów. Jak najbardziej. Alternatywne źródła energii. Z tym, że... kasa. Wszystko dzieje się dookoła złotówki, dolara, euro... Już dawno moglibyśmy jeździć hybrydami, samochodami na wodór czy prąd gdyby nie koncerny paliwowe pompujące pieniądze w to żeby ten scenariusz ziścił się jak najpóźniej. No bo z czego by się utrzymali.

Cytat:

Mój dziadek jeździł wielbłądem, mój ojciec jeździł wielbłądem, ja jeżdżę Mercedesem, mój syn jeździ Land Roverem, jego syn będzie jeździł Land Roverem, ale jego syn będzie jeździł wielbłądem.

Rashid bin Saeed Al Maktoum, Emir Dubaju w latach 1958-1990



Możemy się pochwalić tym, że w Polsce tendencja zmienności powierzchni lasów jest rosnąca. Doszły mnie jednak słuchy o wycięciu części Puszczy Białowieskiej(?!).

Co do wyginania gatunków. Wiem, że winien jest człowiek. Ale gatunki wymierały na przestrzeni wieków, wymierają i wymierać będą.
 

Ranger

Hiper wymiatacz

Navigator



Dołączył: 14 Sie 2012

   

Wysłany: 2016-01-31, 12:22   

Cytat:

"Na poważnie pytam. ;)
Czy to nie jest histeria z tym przeludnieniem Ziemi?
Niby jest 7 miliardów ludzi, ale oni są rozmieszczeni bardzo nieregularnie, w Indiach, Chinach czy Japonii sa zbici w wielkich metropoliach, a na Ziemi nadal są gigantyczne obszary gdzie żywej duszy nie ma przez setki kilometrów - Kanada, Rosja, Brazylia, Etiopia, Kongo, Skandynawia, Australia itd.
Jakie więc przeludnienie Ziemi?"


Mhm. Ale to jest jak z tymi "ekspertami", ktorzy wskazuja na sniezyce i mowia, ze to dowod na nieistnienie globalnego ocieplenia.

Przeludnienie nie polega na tym, ze ludnosc rozmiesci sie rownomiernie i bedzie jej powyzej jakiejs magicznej liczby na kilometr kwadratowy, tak samo, jak sniezyce nie neguja zjawiska zmian klimatycznych, wiecej udowadniaja je. Przeludnienie oznacza zbyt wielka ilosc ludzi W SKALI GLOBALNEJ wobec aktualnie posiadanych zasobow oraz docelowego poziomu konsumpcji W SKALI GLOBALNEJ. Zakladam skromnie, ze chcemy, by kazdy mieszkaniec Ziemi mial dostep do czystej wody pitnej, pradu, lekarza oraz szkoly wyzszej. Przy obecnych zasobach, nie jestesmy w stanie tego zapewnic, bo nie dysponujemy wystarczajaca iloscia energii i zasobow. I to jest wlasnie przeludnienie, a nie to, ze na Syberii mieszka wiecej reniferow, niz ludzi.

Poza tym argument o niezaludnionej Saharze jest tak kompletnie z kosmosu, ze az podejrzewam solidny trolling... To czytales w koncu tego Davida Landesa, czy nie czytales? A moze przeskoczyles te 2/3 ksiazki, gdzie pisze o wplywie klimatu na cywilizacje homo sapiens?
_________________
Smile or die!
 

$karbówka  

Moderator

Najwyższy Autorytet



Dołączył: 08 Paź 2013

   

Wysłany: 2016-01-31, 20:48   

Ranger napisał/a:

Poza tym argument o niezaludnionej Saharze jest tak kompletnie z kosmosu, ze az podejrzewam solidny trolling


Posty Damn mam brać na poważnie?
Toś dopieprzył...

Ranger napisał/a:

Przeludnienie oznacza zbyt wielka ilosc ludzi W SKALI GLOBALNEJ wobec aktualnie posiadanych zasobow oraz docelowego poziomu konsumpcji W SKALI GLOBALNEJ


To korzystając z okazji, że mamy eksperta - wyjaśnij nam od kiedy będzie takie przeludnienie, że będziemy musieli jeść szczaw i mirabelki? :]
Ja tam się nie znam, i nie wiem czy mam panikować przy 7 miliardach Murzynów czy przy 30stu...zresztą czy to dzisiaj nie zależy bardziej od systemów socjalnych i technologii, niż od jakichkolwiek limitów środowiska?

Ranger napisał/a:

To czytales w koncu tego Davida Landesa, czy nie czytales? A moze przeskoczyles te 2/3 ksiazki, gdzie pisze o wplywie klimatu na cywilizacje homo sapiens?


Hihihihihi, ale ty Ranger jesteś zabawny hihiihihihi :-)
Miałem czytać, ale była obok gazeta z gołymi babami i jakoś tak, nie doczytałem.
 

Jarek_Władca_Zmywarek  

User

Władca Zmywarek


Imię: Jarek

Dołączył: 28 Kwi 2019

Skąd: Ziemia

   

Wysłany: 2019-06-01, 23:20   

Ja w ramach działania aktywnie namawiam na zmianę systemu socjoekonomicznego.

Rynkowy kapitalizm neoliberalny nie jest wyposażony w systemowe narzędzia do poradzenia sobie z sytuacją i będzie strukturalnie sabotował wszystkie próby poradzenia sobie ze źródłami zmian klimatu (konsumpcjonizm, emisje gazów cieplarnianych, konkurencyjna logika gry).

W zamian proponuję ogłoszenie stanu klęski klimatycznej i przejście na Gospodarkę opartą na zasobach (RBE), która z definicji jest przystosowana do takich sytuacji.

Czyli po prostu namawiam do użycia właściwego narzędzia do wykonania zadania. Jeśli chcemy przetrwać to NIC nie powinno być stawiane ponad tym celem, a z tego co widzę obecnie "brakuje nam pieniędzy". :-D

To co? Wymrzemy z braku hajsu, który jest wartością umowną? To jakaś chora sytuacja, że łatwiej jest nam sobie wyobrazić koniec świata niż koniec kapitalizmu... ;)
_________________
Tylko się nie denerwuj, że się z Tobą nie zgadzam. To mój naturalny stan. Robię to niejako dla sportu. ;)

Poza tym jestem typowym Heretykiem...
 

Eliza Bet

User


Dołączył: 31 Lip 2019

   

Wysłany: 2019-08-14, 15:40   

Moim zdaniem należy chronić nasze srodowisko w koncu to nasz dom i musimy dbac abysmy go nie stracili.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com