Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

jakzyc

User


Dołączył: 09 Sie 2019

   

Wysłany: 2019-08-09, 10:38   Odpuścić? Czy może dać jej czas?

Witajcie mam pewien problem z dziewczyną ale zacznijmy od początku.



Byliśmy razem rok, między nami jest rok różnicy (ja jestem starszy) nasz związek wyglądał kolorowo przez pierwsze kilka miesięcy później zaczęły się schody, ciągłe kłótnie lecz zawsze robiłem wszystko żeby było dobrze, jeździłem z kwiatami, przepraszałem obiecywałem choć tak naprawdę nie zawsze była w tym moja wina ale jako facet walczyłem i się nie poddawałem. Aż nastąpił moment w którym to ja jak i moja kobieta życia.. nie wytrzymaliśmy i zerwaliśmy znaczy to ona zerwała z mojej strony padło za dużo słów choć wcale tak nie myślę i przepraszałem za to nie raz. Poszło o to jak potraktowała mnie przy swoich koleżankach (powiedziała że mam ładnie mówiąc sobie iść i chowała się za koleżankami, później tłumaczyła to tym że myślała że ją śledziłem a tak naprawdę byłem na tym koncercie ze znajomymi tak samo jak kilka set osób. Pomijając już fakt że byliśmy umówieni od paru miesięcy ze idziemy tam razem to olała mnie i poszła z koleżankami). Ciężko było mi przyjąć fakt że nie jesteśmy już razem zachowywałem się jak dupek przez kilka dni (dzwonienie, pisanie, przepraszanie itp). Czas sobie leciał ja nie potrafiłem i nadal nie potrafię sobie z tym poradzić natomiast dowiedziałem się że moja była już ma kolejnego faceta troche mnie to zdziwiło bo deklarowała że byłem miłością jej życia ale no trudno. I się zaczęło kilka razy się widzieliśmy mówiła mi że mnie kocha itp a na następny dzień SMS że ona tak nie potrafi (chodzi o to że jej otoczenie przestało mnie akceptować a ona boi się pokazać że chce być ze mną). Stwierdziłem że tak nie może być że robię sobie tylko nadzieję a później i tak wszystko szlak trafia więc powiedzmy że miałem wywalone choć tak naprawdę przeżywałem to jeszcze bardziej. Został nam tylko kontakt sms reszte opcji FB itp zablokowała. Kilka dni temu zaczęliśmy pisać dowiedziałem się jak to bardzo mnie nie kocha i jak to jej nie zależy, że zerwała kontakt z tym nowym chłopakiem i tylko ja się liczę. Ja głupi dwa dni później pojechałem do niej z zamiarem rozmowy jednak ona po 5 min bojąc się burzy zostawiła mnie w środku ulewy a sama poszła do domu nie zapraszając mnie bo co pomyślą rodzcie..

Postanowiłem usunąć numer żeby mnie nie kusiło pisanie. Zdaje sobie sprawę że święty nie byłem ale zawsze starałem się i walczyłem do końca, kocham ją jeszcze bardziej niż jak byliśmy razem tylko nie wiem czy to ma jakikolwiek sens skoro raz że nie potrafi nic dać od siebie w związku a dwa boi się spróbować jeszcze raz bo co pomyślą inni. Wydaje mi się to strasznie dziecinne ale zakochałem się i nic na to nie poradzę. Co robić? Olać? Spróbować doprowadzić do spotkania i rozmowy?



Wszystko opisane w naprawdę wielkim skrócie bo inaczej bym musiał książkę napisać 😂
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2019-08-09, 20:16   

Hmm lepiej odpuść i nie utrzymuj z nią żadnych kontaktów
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-08-09, 21:18   

jakzyc
Pytanie pierwsze: ile macie lat?
Pytanie drugie: czy jej otoczenie miało jakiś obiektywny powód do tego, żeby przestać Cię akceptować?
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

jakzyc

User


Dołączył: 09 Sie 2019

   

Wysłany: 2019-08-09, 23:08   

Mamy po 21 i 20 lat.
Jeśli chodzi o rodziców to zawsze miałem z nimi bardzo dobry kontakt później się zepsuło jak usłyszeli naszą kłótnie natomiast po pewnym czasie znowu wróciło do normy. Niestety po zerwaniu mówili mojej byłej że dobrze że nie jesteśmy razem i takie tam, wydaje mi się że robili to po prostu żeby jej nie dobijać. Z przyjaciółkami to różnie jedna była uprzedzona z niewidomych mi przyczyn praktycznie od samego początku natomiast druga jak się później dowiedziałem zazwyczaj była obiektywna nie trzymała niczyjej strony i zawsze namawiała do rozmowy. (Niestety dowiedziałem się o tym stosunkowo niedawno). Problemem jest ta pierwsza najlepsza która zawsze namawiała do chorych akcji, obrażała mnie itp.
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-08-10, 20:37   

jakzyc napisał/a:

Mamy po 21 i 20 lat.


Czyli dorośli ludzie, którzy już powinni wiedzieć, czego chcą.

jakzyc napisał/a:

Jeśli chodzi o rodziców to zawsze miałem z nimi bardzo dobry kontakt później się zepsuło jak usłyszeli naszą kłótnie natomiast po pewnym czasie znowu wróciło do normy. Niestety po zerwaniu mówili mojej byłej że dobrze że nie jesteśmy razem i takie tam, wydaje mi się że robili to po prostu żeby jej nie dobijać. Z przyjaciółkami to różnie jedna była uprzedzona z niewidomych mi przyczyn praktycznie od samego początku natomiast druga jak się później dowiedziałem zazwyczaj była obiektywna nie trzymała niczyjej strony i zawsze namawiała do rozmowy. (Niestety dowiedziałem się o tym stosunkowo niedawno). Problemem jest ta pierwsza najlepsza która zawsze namawiała do chorych akcji, obrażała mnie itp.


Okej, czyli to była tylko kwestia "nieprzychylnej koleżanki", która nie była obiektywna?

Wiesz, co Ci bym Ci poradziła? Żebyś odpuścił na jakiś czas. Nie musisz definitywnie zamykać tej furtki, ale jednak odpuść, rozluźnij kontakt, nie narzucaj się i nie napraszaj. Pamiętaj, że o miłość się nie żebrze - ona albo jest, albo jej nie ma.
Jeśli dziewczyna czuje do Ciebie to, co mówi, to sama będzie zabiegać o kontakt (choć wtedy też zachowaj rozsądek i nie nakręcaj się z powodu jednego łzawego smsa).
Jeśli nie - to nie. Nie ma sensu walczyć o związek, jeśli zależy na nim tylko jednej stronie.
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

jakzyc

User


Dołączył: 09 Sie 2019

   

Wysłany: 2019-08-10, 23:40   

Też mi się właśnie wydaje że to już ten wiek kiedy trzeba wiedzieć czego się chce tylko szkoda że ona tego nie ogarnia.

Samo zerwanie nie było tylko kwestią koleżanki bardziej kłótni ale ona właśnie do tego dążyła. I teraz jej głupio przyznać się koleżance i rodzinie że znowu chcę się spotykać każde nasze spotkanie od czasu zerwania ukrywała tak chyba się nie robi jeśli komuś na kimś naprawdę zależy i myśli o nim poważnie?
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com