Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

paula888

User


Dołączył: 17 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-17, 00:22   Praca na zaliczenie

Hej!

Wracam na to forum po długiej przerwie, niestety nie pamiętam starego loginu, więc zmuszona byłam do założenia nowego konta. Pamiętam, że fajnie spędzałam tu czas i pomyślałem, że do Was wrócę

Mam problem z powodu protestu nauczycieli, przenieśli nam ilość prac jakie mamy zrobić w kwietniu. Nie radzę sobie ze wszystkimi zadaniami i jeszcze mam nieciekawą sytuację w domu. Czy ktoś z Was mógłby pomóc mi odpowiedzieć na pytania. Sama robię jeszcze zadania z zaległego miesiąca a te tutaj też pozostają bez odpowiedzi.


Pytanie: Jesteś w środku wielkiej metropolii, nagle zaczynasz bardzo szybko rosnąć, po chwili najwyższy z budynków sięga Ci zaledwie do pasa. Ludzie patrzą na Ciebie z przerażeniem. Musisz opuścić miasto jak to robisz? Zwracasz uwagę na bezpieczeństwo miasta, czy nie robi Ci to różnicy?

1) Powoli robisz się głodna, ale tutejsza ludność odmawia dostarczenia ci żywności. Mówią, że to spowodowałoby zbyt duży straty w magazynach, a mieszkańcy też potrzebują jedzenia. Czujesz narastające burczenie w brzuchu. Co z tym zrobisz?

2) tutejsza telewizja nie daję ci spokoju, cały czas wokół ciebie latają dwa helikoptery, a na ziemi znajduję się przynajmniej tuzin reporterów, kręcąc się przy tobie, robiąc reportaże i zdjęcia. W ogóle nie zdając sobie sprawy z zagrożenia i nie patrząc w żaden sposób na twoją zgodę na swoje poczynania. Co robisz?

3) Spora grupa niezadowolonych mieszkańców urządza manifestacje przeciwko twojemu pobytowi w mieście, posiadają transparenty nawołujące do przepędzenia cię, oraz różnego rodzaju przedmioty, które rzucają w twoją stronę jak kamienie i butelki. Wrogość tłumu narasta. Co robisz?

Gdyby ktoś był tak dobrą duszą i odpisał na pytania, byłabym wdzięczna. Nie chce przepisywać, wiec fajny by było gdyby pojawiło się kilka odpowiedzi z każdej postaram się coś zaczerpnąć i napisać coś własnego.

Bardzo Wam dziękuję, jeżeli ktoś poświeci dla mnie chwilę :)

Pozdrawiam Paula.
 

4 8 15 16 23 42  

Wymiatacz


Dołączył: 05 Lis 2013

   

Wysłany: 2019-04-17, 01:00   

Co to za debilne zadania?

0) W celu opuszczenia miasta zaczynam skakać w miejscu wywołując nieznośne dla ludności trzęsienie ziemi, po czym gdy ludzie uciekną spokojnie opuszczam miasto
1) Zamawiam pizze
2) Ponownie skaczę wywołując trzęsienie ziemii w celu przegonienia natrętów
3) Zaczynam kontr-manifestacje, biorę garść wody z pobliskiego morza/jeziora i wylewam na ludzi
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-17, 09:44   Re: Praca na zaliczenie

paula888 napisał/a:

Gdyby ktoś był tak dobrą duszą i odpisał na pytania, byłabym wdzięczna. Nie chce przepisywać, wiec fajny by było gdyby pojawiło się kilka odpowiedzi z każdej postaram się coś zaczerpnąć i napisać coś własnego.



Sprytne :-)

Ale aż się dziwię, że zadanie nie uruchamia Ci wyobraźni i że szukasz pomocy u innych... Temat jest bardzo nośny i - jak rozumiem - chodzi o to, żebyś przekazała swój subiektywny punkt widzenia na takie sprawy jak:

1. Twoja potencjalna reakcja w nieprzewidzianej, kłopotliwej i absurdalnej sytuacji - czy będziesz działać chaotycznie, czy metodycznie i zdroworozsądkowo.

2. empatia - czy zależy Ci na bezpieczeństwie innych ludzi, nawet tych wrogo nastawionych, odmawiających Ci tak fundamentalnej rzeczy jak pożywienie.

3. na ile jesteś gotowa wykorzystać swoją przewagę - jak by nie było, jesteś tak "duża", że bez problemu możesz zmiażdżyć i rozdeptać oponentów, masz możliwość zrobić z nich przysłowiową marmoladę. Pytanie, czy zrobiłabyś to, a jeśli nie, to dlaczego. Odpowiedź na to pytanie powinna w jakiś sposób zostać w pleciona w tekst.

4. styl działania - wybierasz atak/szantaż czy pokojowe negocjacje? (jest to w dużym stopniu związane z charakterem danej osoby).

Zadanie wygląda mi na fajny, rozwijający wyobraźnię test psychologiczny. I w związku z tym powinnaś na powyższe pytania odpowiedzieć sama. W moim odczuciu, inspirowanie się pomysłami innych na forum mija się z celem, bo każdy odpowie inaczej, a mieszanie ze sobą różnych wizji (wynikających z różnych charakterów, nastawienia, stylu działania itd.) jest w tym przypadku bez sensu.

Ale to tylko moje zdanie :-)
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

paula888

User


Dołączył: 17 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-17, 14:04   

Pierwszą odpowiedź sobie daruję, bo jest poniżej poziomu.


@kasia_demańska

Trochę źle napisałam. Chodzi oto, że ja muszę znaleźć osobę, która odpowie na te pytania. Ja natomiast potem opiszę zachowanie tej osoby jako narrator/sprawozdawca.

Czy mogłabym Cię prosić o odpowiedź na pytania wedle Twojego subiektywnego podejścia?
Widzę, że bardzo fajnie opowiedziałaś jak to zrobić, a czy zechcesz mi pomóc i być moją bohaterką w tym zadaniu? Potrzebuje odpowiedzi na te pytania, każde w paru zdaniach, nie ma limitu. Byłabym bardzo wdzięczna.

Gdyby ktoś jeszcze chciał mi pomóc bardzo proszę :)
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-17, 14:40   

paula888 napisał/a:

Trochę źle napisałam. Chodzi oto, że ja muszę znaleźć osobę, która odpowie na te pytania. Ja natomiast potem opiszę zachowanie tej osoby jako narrator/sprawozdawca.



Aha, czyli Ty występujesz w roli ankietera. To zmienia postać rzeczy.

paula888 napisał/a:

Czy mogłabym Cię prosić o odpowiedź na pytania wedle Twojego subiektywnego podejścia?
Widzę, że bardzo fajnie opowiedziałaś jak to zrobić, a czy zechcesz mi pomóc i być moją bohaterką w tym zadaniu? Potrzebuje odpowiedzi na te pytania, każde w paru zdaniach, nie ma limitu. Byłabym bardzo wdzięczna.



Nie ma sprawy :-)

-----------------------------------------------

Chcę opuścić miasto, zależy mi na bezpieczeństwie jego mieszkańców, gdyż:
po pierwsze: nie chcę nikogo skrzywdzić, sumienie by mnie zjadło, gdyby z mojego powodu komukolwiek stało się coś złego; [motywacja: empatia]
po drugie: boję się, że skurczę się tak samo niespodziewanie, jak urosłam, a wtedy - jeśli narobię szkód - czeka mnie odpowiedzialność przed prawem, a może nawet lincz. [motywacja: strach przed odpowiedzialnością karną]
Aby opuścić miasto, sprawdzam z góry (z lotu ptaka, gdyż góruję nad miastem i mogę je objąć wzrokiem), gdzie są zlokalizowane większe puste przestrzenie (place, skwery), i negocjuję z mieszkańcami opuszczenie ich przez ludzi, abym mogła postawić tam nogi. Wychodzę ostrożnie, stąpając po tych pustych przestrzeniach.

Głód: stawiam na jak najszybsze opuszczenie miasta i poszukanie czegoś poza. Mogę próbować wzbudzić w mieszkańcach współczucie i w ten sposób skłonić ich do poczęstowania mnie czymś (np. stukilowym pieczonym bawołem), żeby przynajmniej zaspokoić pierwszy głód. Ostrzegam ich grzecznie, że jeśli osłabnę z głodu, mogę się nie utrzymać na nogach, a to będzie niebezpieczne dla miasta.

Telewizja, reporterzy: zwracam się do nich i oznajmiam, że ich zainteresowanie osobiście mi nie przeszkadza, jednak podkreślam, że wszelkie działania podejmują na swoją odpowiedzialność, gdyż ja nie mogę ręczyć za to, co dalej się ze mną stanie (skoro nagle tak niespodziewanie urosłam, nie wiem, co będzie dalej).

Manifestacja: próbuję negocjować z tłumem, tłumacząc im, że chętnie opuszczę miasto, jeśli mi to umożliwią. Namawiam ich do zdrowego rozsądku i skoordynowania działań, aby sprawnie rozwiązać nasz wspólny problem.
----------------------------------------------

Może być? :-)
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

paula888

User


Dołączył: 17 Kwi 2019

   

Wysłany: 2019-04-18, 01:16   

@kasia_demańska

Super! Bardzo dziękuję :)

Teraz wedle zadania mam zapytać Cię o Twoją reakcje według negatywnych reakcji mieszkańców, także:

1- Mieszkańcy odmawiają dostarczenia jakiegokolwiek jedzenia. Mówią, że wszystko należy do nich, a Ty masz się wynosić z ich miasta, Natychmiast!

Co robisz?

2- Reporterzy nic sobie nie robią z tego co mówisz. Jeden z helikopterów stara się wylądować na Twoim ramieniu, a drugi lata Ci dokładnie przed oczami jak natrętny komar. Reporterzy powoli starają się wdrapać na Twoją stopę.

Co robisz?

3-Tłum zaczyna skandować jeszcze głośniej "Wynoś się" w ruch idą wszystkie rzeczy jakie mają mieszkańcy, kamienie, butelki itp. Jeden z awanturników podpala kawałek materiału i stara się podpalić twoją nogawkę.

Co robisz?

Proszę o trochę dłuższe odpowiedzi, bo ja sobie muszę na nich bazować, a jjak jest mało tekstu to ciężko mi coś wychwycić :)


Bardzo Ci dziękuje, że mi pomagasz :)
 

kasia_demańska  

Stały User



Dołączyła: 22 Lut 2019

   

Wysłany: 2019-04-18, 22:17   

paula888 napisał/a:


1- Mieszkańcy odmawiają dostarczenia jakiegokolwiek jedzenia. Mówią, że wszystko należy do nich, a Ty masz się wynosić z ich miasta, Natychmiast!
Co robisz?


Godzę się z tym i negocjuję warunki opuszczenia miasta. Zależy mi na jak najszybszym porozumieniu, bo liczę, że poza miastem łatwiej znajdę coś do jedzenia. Przez cały czas staram się nie okazywać agresji, ani nie dać się sprowokować. Nie chcę nadużywać swojej przewagi.

paula888 napisał/a:


2- Reporterzy nic sobie nie robią z tego co mówisz. Jeden z helikopterów stara się wylądować na Twoim ramieniu, a drugi lata Ci dokładnie przed oczami jak natrętny komar. Reporterzy powoli starają się wdrapać na Twoją stopę.
Co robisz?


Pozwalam im na to, chcę w ten sposób pokazać, że mam pokojowe zamiary. Jednak cały czas ostrzegam ich, że narażają się na niebezpieczeństwo i nie mogę im zagwarantować, że nic złego im się nie stanie.

paula888 napisał/a:


3-Tłum zaczyna skandować jeszcze głośniej "Wynoś się" w ruch idą wszystkie rzeczy jakie mają mieszkańcy, kamienie, butelki itp. Jeden z awanturników podpala kawałek materiału i stara się podpalić twoją nogawkę.
Co robisz?


Wyrażam gotowość wyniesienia się i omawiam z nimi, jak zrobić to od strony "technicznej" (żeby kogoś nie rozdeptać). Pisałam już o tych placach i skwerkach - używam tej argumentacji, żeby ich przekonać, że chcę wyjść z miasta, ale zależy mi na bezpieczeństwie mieszkańców. Staram się namówić ich do współpracy dla naszego wspólnego dobra.
Przy próbie podpalenia nogawki schylam się i gaszę ogień palcami :-) Staram się przy tym nie zrobić nikomu krzywdy.

paula888 napisał/a:


Proszę o trochę dłuższe odpowiedzi, bo ja sobie muszę na nich bazować, a jjak jest mało tekstu to ciężko mi coś wychwycić :)


No sorry, więcej nie napiszę, bo musiałabym lać wodę wokół tematu. Wydaje mi się, że w tym, co napisałam, jest w miarę jasno sprecyzowana moja postawa.

paula888 napisał/a:


Bardzo Ci dziękuje, że mi pomagasz :)


Nie ma sprawy - mam nadzieję, że to coś wniesie w Twoje zadanie :-)
_________________
Mądrość nie zawsze przychodzi z wiekiem. Czasami wiek przychodzi sam
 

Damn  

Pogromca postów

Queen Dude



Wiek: 24

Dołączyła: 10 Kwi 2010

   

Wysłany: 2019-04-18, 22:44   

Szczerze - na jaki to przedmiot?
Poza tym czemu pierwsza wypowiedź jest poniżej poziomu :P? też miałam podobne myśli w pierwszej chwili. Czy to diagnozuje u mnie jakieś skrzywienie?
0) Staram się wyjść tak aby nikogo nie zabić, tzn chodząc na palcach, bez tupania i patrząc pod nogi.
1) Szukam jakiegokolwiek jedzenia. Jeśli mam pieniądze to kupuję, jeśli nie to staram się iść gdzieś za miasto i zapolować. W międzyczasie szukam sposobu jak się znowu skurczyć i zakończyć problem.
2) Postanawiam wypowiedzieć się do kamery i zaspokoić ciekawość ludzi. W wywiadzie także poruszam temat własnej prywatności i deklaruję, że nie będę dłużej tolerować jej naruszania. Liczę że publika zareaguje na "groźbę".
3) Idę sobie bo i tak nie chcą mi pomóc. Szukam szczęścia gdzie indziej.
_________________

If you don't wanna see that sunset,
stop looking in a demon's eye

Temporarily online
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com