Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Xxxxxxxx

User


Dołączył: 25 Lis 2016

   

Wysłany: 2016-11-25, 20:49   Używki

Hej! Jestem tu nowa. Chciałbym poznać wasze opinie na temat mojego zachowania. Przejdźmy do meritum. Mam 14 lat. Moje towarzystwo jest w większości starsze ode mnie. Mam tylko dwie bliskie koleżanki w swoim wieku reszta znajomych ma do 19 lat. Nigdy nie ciągneło mnie do alkoholu czy papierosów. Koleżanki w moim wieku pod wpływem znajomych zaczęły pić piwo smakowe już dwa lata temu. Ja nigdy nie chciałam pić ani nawet próbować. Rok temu wzięłam łyka jakiegoś radlera i to tyle nie ulegalam namowom. Zawsze uważałam że to jeszcze dużo za wcześnie, będę miała jeszcze czas na takie rzeczy.W tym roku około kwietnia maja byłam na ognisku. Przedtem zakolegowalam się z chłopakiem uzależnionym od e papierosa. Moje koleżanki już po dwóch tygodniach spróbowały ja odmówiłam. Na tamtym ognisku dobry kolega od lat spytał się czy chcemy spróbować papierosa jagodwego. Na początku nie chciałam kolega nie naciskał jednak zmieniłam zdanie. Stwierdziłam że raz próbuje i dalej w to nie brnę. Do końca roku szkolnego nie miałam styczności ani z papierosami ani z alkoholem. Wakacje jak to wakacje znajomi ogniska urodziny i inne okazje. Alkohol był obecny ale go nie piłam papierosy częściej te elektroniczne też nie próbowałam do czasu. Zaczęło się od e papierosa koleżanki zaczęły palić jak smoki ja pp kilka buchow dziennie do dnia: ja + 17 letnia koleżanka las pustka i box kolegi. Zaczęłam palić buchow po buchu aż się zjaralam ( jeżeli można to tak nazwać) pierwszy Raz w tej ilości = ciężka głowa i efekt ogólnego zamulenia. Później zaczęłam palić mniej więcej tyle co koleżanki. E papierosy to nie wszystko. Połowa wakacji dzień przełomu ja + 3 koleżanki cytrynówka las i tyle. Wypiłam nie dużo ale i tak lekko mnie wzielo. Czy mi się spodobało sama nie wiem. Później było tylko gorzej..." nocowania " u koleżanki = cała noc w lesie, alkohol (wódka drinki) i normalne papierosy. Na początku lekko się upijałam później trochę bardziej. Nigdy nie zaliczyłam tak zwanego zgona nie wymiotowałam może dlatego nic nie odstraszyło mnie od alkoholu. Zawsze starałam się pić z umiarem mam dość mocną głowę dlatego piłam więcej niż koleżanki. Tak przez pół wakacji - alko papierosy. Dwa dni przed końcem wakacji ostatnie ognisko. Byłam pijana całowałam się z jednym chłopakiem. Jednorazowy nieświadomy wybryk. Zapomniałam o tym. Dzisiaj miałam palić marihuanę po raz pierwszy. Nie doszło do tego sama też o to zadbałam. Wiem że niedługo zapalę chociaż nie wiem do końca czy tego chcę. To był dla mnie tak przełomowy czas. Nie jestem z tego zadowolona ale nie zamierzam przestać. Jestem świadoma tego co robię wiem że jestem jeszcze dzieckiem mam świadomość swoich czynów. Kiedy myślę jak będę wspominać swój pierwszy alkohol nie wiem czy będę żałować czy nie. Zachowuje się jak typowa gimbaza tego też mam świadomość. Myślę że teraz nie przestanę. Aktualnie sięgam po alkohol zadko nie upijam się piję dla towarzystwa humoru sama nie wiem. Wiem że gdybym chciała nie robiłam bym tego ale chyba nie chce przestać. Teraz palę w weekendy papierosy zwykłe i elektroniczne zadko sięgam po alkohol. Chciałbym poznać waszą opinie na temat mojego zachowania i wasze doświadczenia w tych sparawach :cool: wiem że trochę przedłużony tekst ale chciałam żebyście poznali moją historię w całości :oczami: z góry dziękuję za wasze opinie :oczami:
 

Egoistka  

Mega wymiatacz



Imię: Agnieszka

Wiek: 24

Dołączyła: 01 Lis 2014

   

Wysłany: 2016-11-25, 20:56   

Wielkie mi halo. Normalne jest to, że wszystkiego chcesz próbować - taki wiek. Nie jedna osoba przez to przechodziła, tylko niektórzy mocno się uzależnili od gorszych rzeczy (narkotyki, alkohol - dużo, często, przesadnie). Wszystkiego trzeba w życiu spróbować, byle z umiarem a i człowiek się na błędach uczyć musi. Wątpię że przestaniesz pić, palić jak ci tu napisze parę osób, że twoje zachowanie nie jest normalne.
 

staryborderliner  

Stały User

przeGRYW



Imię: Odkładający na jutro

Dołączył: 08 Paź 2016

Skąd: spośród najgorszych

   

Wysłany: 2016-11-25, 21:25   

Egoistka napisał/a:

Wszystkiego trzeba w życiu spróbować


Po co próbować tego, co szkodzi? Nie wystarczy zrozumieć jak coś działa? Stosunek przerywany też jej polecisz sprawdzić?
Substancje psychoaktywne powstały na wojnie, żeby żołnierze zamieniali się w nieczułe ''zombie''. Główne założenie przy ich sporządzaniu było takie, że miały dać pacjentowi moc i odwagę. Taki desperados miał dać z siebie wszystko mimo braku dostępu do pożywienia, a potem po kilkudziesięciu godzinach maratonu bez snu zginąć. Dzisiaj używa się ich do tego, żeby się odurzyć i odrealnić, a czasem żeby lepiej się uczyć. Mówiąc pokrótce robimy sobie antydepresanty z czegoś, co nas zżera. Po co ''próbować'' podnosić sobie nastrój, skoro gdy środek przestanie działać nastrój spadnie jeszcze niżej, niż znajdował się przed zażyciem takowego czegoś. Przecież to jest niezgodne z logiką, a nawet tą chłopa z mazur.

Egoistka napisał/a:

człowiek się na błędach uczyć musi.



Xxxxxxxx napisał/a:

Kiedy myślę jak będę wspominać swój pierwszy alkohol nie wiem czy będę żałować czy nie.


Co będziesz robić? Masz zamiar wracać myślami do czegoś takiego i może jeszcze to analizować? :-o

Środowisko wymusza na tobie niektóre patologiczne zachowania, których nie wykonywanie skutkuje słabą opinią jego o Tobie oraz brakiem zainteresowania, co w erze facebook'a jest dla ludzi czymś niedopuszczalnym. Macie system wartości gdzieś pomiędzy normalnym, gdzie sukcesem jest mieć czwórkę z matmy, a tym, w którym fajniejszy jest ten, który więcej ukradnie i mocniej wpieprzy.
Skądś to znam... Łatwiej jest zwrócić na siebie uwagę czymś negatywnym np. pyskowaniem do nauczycieli, aniżeli zapracować na coś pozytywnego np. maturę. Natychmiastowy efekt, droga na skróty, tani zamiennik, który zaraz się zesra, droga do nikąd itd. Im łatwiej zdobywasz swój cel, którym tutaj jest respekt u ludzi, tym szybciej on znika, a zwłaszcza w w życiu dorosłym
Jesteście nieszkodliwi, teoretycznie dajecie zarabiać państwu na akcyzach, a tacy są mile widziani. Nieprawdą jest, że państwo nie potrzebuje nawalonych młodych gniewnych. Tacy też są potrzebni, a mianowicie do zasłaniania w mediach ich wyczynami wyczynów urzędasów.

Kolor zielony i czerwony są zarezerwowane dla moderacji!
//mm
_________________
Życie to tylko gra, tyle że gra się w nią raz.
 

rainy day  

Wymiatacz

kotoholiczka



Imię: Julia

Wiek: 19

Dołączyła: 29 Maj 2016

   

Wysłany: 2016-11-26, 00:39   

Mam 17lat, ani nigdy nie paliłam, ani nie piłam, ani nie ćpałam, ani generalnie nic. Bo i na jaką cholerę mi to. Zdarzyło mi się parę łyków piwa, czy parę lampek wina, ale nigdy w sumie nie byłam podpita. Ot, nie czuję ani trochę chęci.

Co do Twojego zachowania - dla mnie to wręcz śmieszne. Pij sobie, pal, rób co chcesz, ale żeby w imię tego biegać po nocach do lasów ukradkiem żeby mamusia nie widziała? Sama się oceniasz na głupią gimbusiarę, to po co wgl ten post? Pomijam już napisanie całej lektury nt takiej pierdoły.
_________________
"Sometimes it takes nine lives to save one."
 

Wichrzyciel  

User



Wiek: 20

Dołączył: 18 Wrz 2016

   

Wysłany: 2016-11-26, 21:30   

Fascynująca historia.

Xxxxxxxx napisał/a:

Wiem że niedługo zapalę chociaż nie wiem do końca czy tego chcę.


Prawie jak wróżbita Maciej.
_________________
Nevermore.
 

Adreamin  

Wymiatacz



Imię: Jarosław

Wiek: 24

Dołączył: 24 Sie 2014

   

Wysłany: 2016-11-27, 17:40   

22 lata. Nigdy nie paliłem, i nie wypiłem wiecej niż 1 piwa. - W dodatku to rodzice dali mi spróbować wódki czy piwa np na święta i jeśli chciałem to moglem robić to w domu. Wódka - syf jakiś. Jeśli mam to pić tylko po to by jakieś substancję zaburzyły mój mózg to odmawiam, a jeśli dla smaku to odmawiam x2.

Nie rozumiem ogólnie tego wszystkiego, po co się pije nie wiem do dziś, po co się pali tymbardziej. O ile rozumiem jeszcze picie wina czy piwa (jakiegoś dobrego, w domu przy jakiejś okazji (faktycznie może smakować)) to całkowicie nie mam pojęcia po co się pije wódkę. Serio, moze ktoś mi powie. Tak samo niech ktoś mi odpowie po co się upijać. Gardze każdą osoba, która to robi. Choć wybaczam wam w sumie, bo większość z was robi to pod wpływem durnyc znajomych, więcej jest ludzi głupich niż mądrych i takie efekty. No cóż.




"Wiem że gdybym chciała nie robiłam bym tego ale chyba nie chce przestać. " - brzmi jak przemyślenia 20 letniego alkoholika. TAki problem obecni z gimbusami, wszystko wam się wydaje, jesteście bandą kretynów, którzy nie potrafią myśleć i mają jakieś omamy, że wszystko wiedza najlepiej.


Uczenia się na błędach i innych pierdół nawet nie komentuje.
 

CherryCherry  

Mega wymiatacz

CherryCherry


Imię: Anka

Dołączyła: 20 Wrz 2011

Skąd: MAZOWSZE

   

Wysłany: 2016-11-27, 19:20   

Ja jestem ciekawa czy jestem w stanie sie od czegos uzależnić XD
paliłam i przestawałam z dnia na dzień, teraz mogę zaplaić n aimprezie, a w goóle mnie nie ciągnie. Próbowałam marysi i czegoś jeszcze i nic :P
_________________
Myślę, więc jestem - i zniknął...
 

Bastila_09

User


Wiek: 18

Dołączył: 07 Paź 2016

   

Wysłany: 2016-11-27, 19:53   

Mam 17 lat. W ustach nigdy żadnego papierosa, alkoholu próbowałam, ale tylko piwo. I to smakowe, zwykłego nie przełknę. Nie kręcą mnie takie rzeczy.
A twoje zachowanie jest śmieszne i żałosne. Po co to robisz? Żeby się koleżankom przypodobać?
 

staryborderliner  

Stały User

przeGRYW



Imię: Odkładający na jutro

Dołączył: 08 Paź 2016

Skąd: spośród najgorszych

   

Wysłany: 2016-12-04, 22:47   

Narkotyki twarde, czy miękkie są dla tych, którzy nie czują się dobrze w swoim ciele i w swoim małym, czy dużym świecie. Papierosy zaś są bardzo specyficzne, bo ich działanie na wtajemniczonych raczej już wrażenia nie robi. No chyba, że na tych, którzy w tym czasie na nich patrzą.
Chciałbym zauważyć, że nie ma sensu chwalić się tutaj abstynencją, bo może się okazać, że jest się uzależnionym od innych substancji typu napoleonka, chrupki, czekoladki itd. albo od zjawiska, gdzie zwracamy na siebie uwagę :oops:
_________________
Życie to tylko gra, tyle że gra się w nią raz.
 

joannaparzel  

User

parzel


Imię: Joanna

Wiek: 46

Dołączyła: 18 Lis 2018

Skąd: Łódź

   

Wysłany: 2018-11-26, 19:54   

Cytat:

Narkotyki twarde, czy miękkie są dla tych, którzy nie czują się dobrze w swoim ciele i w swoim małym, czy dużym świecie.



Z tą teorią się nie zgodzę..w innych krajach legalne miękkie narkotyki dają ludziom pracę bądź stosowane są w celach medycznych. Nie każde zażywanie narkotyku od razu kończy się detoksem czy terapią. Twarde narkotyki powinny być zdelegalizowane, ale nie zabierajmy tego co dała nam natura:)
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com