Lepiej się zająć ochroną psów/zwierząt w Polsce. Bo niektóre przypadki, większość woła o pomstę do nieba. I na terenie swojego kraju więcej się zdziała niż w kraju oddalony o kilkanaście tys. kilometrów.
Jestem za. Szczególnie jak się widzi niektóre filmiki zamieszczane na YT. Dajmy przykład ostatnio wyrzuconego psa Bąbla. Czy kogoś obchodzi to kto go wyrzucił i jaka kara go spotka? Nie o tym media nie trąbią, tylko o przygarnięciu psa. A czy nie jest ważne kto tego czynu się dopuścił?
nie rozumiem ludzie, który taki rzeczy robią :( ja mam w domu kota, a może zbyt dużo o nim dbam, ale raczej kupuję go wszystko, co chcę... i nie zabiję go, bo lubi leżeć na swoje łóżko :)
nie rozumiem ludzie, który taki rzeczy robią :( ja mam w domu kota, a może zbyt dużo o nim dbam, ale raczej kupuję go wszystko, co chcę... i nie zabiję go, bo lubi leżeć na swoje łóżko :)
To mi się język poplątał? Czy autorce?
Mizantrop napisał/a:
Lepiej się zająć ochroną psów/zwierząt w Polsce. Bo niektóre przypadki, większość woła o pomstę do nieba. I na terenie swojego kraju więcej się zdziała niż w kraju oddalony o kilkanaście tys. kilometrów.
U nas nie jest tak źle, chociaż jak czytałem o psie, który umierał na ulicy przez 3 godziny z okiem zwisającym z uczodołu, to aż mi żal zwierzaka.
szczerze to nie przeczytałem ani slowa co napisaliście ale tytuł mówi sam za siebie
ja nie potrafię nawet dokuczyc żadnemu zwierzęciu muchy w domu ja łapie i wypuszczam aa co dopiero mówic o jakichś psach np.
sam mam psa i nigdy bym nawet go nie uderzył ja go lubię lubię się z nim bawic gonic
i nie wiem jak ktoś ma serce coś mu zrobic zdjąc skórę itp
groszkew , to prawda ze często bardziej chce sie pomóc zwierzakom , a nie ludzią , ale w takich sytuacjach niemożna stac i patrzec z boku tylko pomóc ,bo to jest już chore.
Nie mam konkretnego pomysłu, ale można spróbować... jakoś ich przekonać.Ale jednak sa to chiny gdzie tak samo traktuja ludzi.....
W tym momencie tak na prawdę Chiny sa nietykalne, po tym co pewna pani z rządu napisała pewnemu panu z USA....
W Chinach się je psy, w Polsce, Europie koninę, wieprzowinę, drób. I wiele z tych zwierząt jest również brutalnie zabijane, nie wspominając już o ich transportowaniu na pewną śmierć. Może by tak lepiej się zając sprawami przyziemnymi, które dotyczą Polski, Europy a nie Chin ?
A pies ma przywilej, bo co ? bo najlepszy przyjaciel człowieka ?
A koń,to co, wróg ? To koń kiedyś na roli pracował, to ona zastępował sprzęt.
A świnia ? od kogo mamy zastawki sercowe ?
Mnie ostatnio zaatakowała pewna "miłośniczka zwierząt", twierdząc, że skoro nie mam zamiaru propagować jej organizacji, to jestem człowiekiem bez serca, sumienia i rozumu. Dlaczego nie popieram żadnych tego typu akcji i organizacji? Bo nie chcę, aby utożsamiano mnie z ludźmi, którzy walczą o prawa obywatelskie psów w Chinach, a nie dokarmiają kotów z własnego bloku czy kamienicy ani nie pomagają w schroniskach. Ja lubię zwierzęta i pomagam im, na ile mogę, ale wolę działać, niż mówić i próbować przekonać innych, że jeśli nie należą do "mojej" organizacji, to są be i nie pomagają.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum