Istniały i nadal istnieją na przykład czytałam ostatnio,że jakąś zamknęli za uprawianie czarów Czarownice są spoko, sama chciałabym być to coś niesamowitego szkoda , że ginął w torturach .
Istniały a nawet nadal istnieją.
Znam taką jedną, moją sąsiadkę, jest już stara.
Kiedyś poszłam na gruszki obok jej domu, patrze a na jej podwórku jest usypany grób i postawiony krzyż, przychodzę do domu i mówię babci co widziałam, a ona powiedziała, że to jest czarownicą.
I zaczęła mi opowiadać różne historię, bo nasza rodzina zawsze była skłócona z jej rodziną Opowiedziała mi jak zbierała rosę i rzucała ją na nasze podwórko, jak z innymi kobietami siedziały przy stole trzymając się za ręce przy świeczce.
Okropna baba.
Czytałam wczoraj, że czarownice umierają w strasznych męczarniach i nie umrą dopóki nie przekażą komuś swoich czarów.
_________________ Jęczeć nad minionym nieszczęściem to najlepszy sposób, by przyciągnąć inne.
ostatnimi czasy na jakiejś czarownicy ludzie wykonali samosąd bo zabiła jakiegoś chłopca, czy jakoś tak. Ja osobiście nie jestem przekonana do sił nadprzyrodzonych.
_________________ She took my heart, I think she took my soul...
Imię: Łukasz
Wiek: 18 Dołączył: 05 Maj 2010 Skąd: Z mitow
Wysłany: 2010-12-11, 18:52
Jeśli istniały to będą istnieć nadal.Moc nie może zostać zapomniana.Zawsze ktoś ją dziedziczy.Ale równie dobrze możemy teraz tak nazywać zielarzy,znachorów itp.Bo w tamtych czasach było tak że jeśli ktoś był inny to od razu na stos.W sumie jakby teraz ujawnił się ktoś z mocą to też byłby ściągany więc jeśli ktoś ma moc to na pewno jej nie pokaże światu.
PS.Jeśli były czarownice to też czarodziej
Moim zdaniem istniały czarownice, jak najbardziej. Były to kobiety wybiegające mądrością ponad swoją epokę, co Kościół tępił zupełnie, dlatego te palenia na stosie, szykanowania itp. Co do uprawiania przez nich magii dosłownie, sabatów, obcowania z diabłem, to czemu nie? Możliwości człowieka nie znają granic, lecz zostają zatarte moim zdaniem przez rozwój techniki. Wszelkie czarownice żyły z dala od wynalazków techniki, więc swoje zdolności mogły zachować.
_________________ Kveld lifir madr ekki eptir kvid norna...
Oczywiście, że istniały i nawet jeśli z dzisiejszej perspektywy czasu może się nam wydawać, ze nic nie robiły to one święcie w to wierzyły, że pomagają lub szkodzą ludziom. Czy rzeczywiście miały jakąś moc? Tego nie jestem w stanie ocenić.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Moja przyjaciółka w sumie mieści się w definicji czarownicy. Wróżby, głosy, duchy, mistyka etc. Mnie to jakoś nie kręci. Fajnie by było czegoś takiego doświadczyć, ale mimo prób mój racjonalny umysł tego nie rozumie.
_________________ Some men aren't looking for anything logical, like money. They can't be bought, bullied,
reasoned or negotiated with. Some men just want to watch the world burn
Moim zdaniem istniały czarownice, jak najbardziej. Były to kobiety wybiegające mądrością ponad swoją epokę, co Kościół tępił zupełnie, dlatego te palenia na stosie, szykanowania itp.
Raczej lokalne społeczności : ]
W czasach nowożytnych istniało przekonanie o tym, że czarownice zamieniają się po nocach w koty. Co w związku z tym robiono? Sprytne chłopstwo wpadło na genialny pomysł. Łapano po nocach koty i łamano im łapy. Jeżeli jakaś kobieta następnego dnia miała złamaną kończynę, to uznawano ją za wiedźmę. Ogółem koty w tamtych czasach były w dosyć nieszczęśliwym położeniu. Samo pojęcie "kociej" muzyki wzięło się od zabawy karnawałowej polegającej na graniu zwierzakami tak, jak na znanym dobrze akordeonie. Polecam na ten temat artykuł "Wielka masakra kotów" o pewnej paryskiej drukarni. Jeżeli ktoś chce mogę przesłać.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Współcześnie nadal istnieje neopogańska wiara kobiet, które uznają się za czarownicę.
Co do przypisywania im zdolności paranormalnych, testy w średniowieczu opierały się na czystym przypadku. Średniowieczne "kozły ofiarne".
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Współcześnie nadal istnieje neopogańska wiara kobiet, które uznają się za czarownicę.
Co do przypisywania im zdolności paranormalnych, testy w średniowieczu opierały się na czystym przypadku. Średniowieczne "kozły ofiarne".
W tym średniowieczu to bywało różnie, a właściwie już w erze nowożytnej. Bo każdy tłucze jak opętany o tych czarownicach, a moda na nie zrobiła się dopiero po publikacji malleum maleficarum. Niestety w świadomości sprawa heretyków zlała się z czarownicami.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Jeżeli teraz istnieją, dlaczego nie miałyby istnieć w średniowieczu? Chociaż dawniej było trudniej, kościół karał za byle gówno za przeproszeniem, ale te zdolne zapewne dały rady :)
_________________ "Kiedy mówisz do Boga - to modlitwa. Kiedy Bóg mówi do ciebie - schizofrenia."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum