Plotka jest definiowana w słownikach językowych jako niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy, a plotkowanie jako robienie, rozpowszechnianie plotek. Powszechnie uważa się, że plotka jest synonimem pogłoski, która jest definiowana jako rozpowszechnianie niepewnych, niesprawdzonych wiadomości. Jednakże z takimi definicjami nie zgadzają się przedstawiciele nauk społecznych.
W naukach społecznych plotkowanie jest definiowane jako:
1 aktywność przyjemna sama w sobie, gadanie dla samego gadania
2 negatywne, złośliwe, płytkie obmawianie nieobecnych osób,
3 wymiana oceniających informacji o nieobecnej osobie
4 proces wymiany informacji o nieobecnych osobach o zabarwieniu oceniającym, pomiędzy bliskimi sobie osobami.
Definicje 3 i 4 są najpopularniejszymi ujęciami zjawiska.
Plotkowanie odróżnia się od pogłoski. Plotka różni się od pogłoski treścią – plotka dotyczy zawsze ludzi, natomiast pogłoska dotyczy raczej zdarzeń i może dotyczyć ludzi. Pogłoska i plotka różnią się również wiarygodnością. Pogłoska zazwyczaj jest prawdziwa, natomiast plotka jest w dużej mierze produktem fantazji wysnutej z wątłych poszlak, zależenej od indywidualnych zainteresowań, dowolnie rozbudowywanych w ogólniejszą pozorną informację.
Plotkowanie jest zachowaniem postrzeganym negatywnie, jednakże bardzo powszechnym (badania wykazują, że 70% prywatnych konwersacji poświęcanych jest plotkowaniu). Analizy dyskursu wskazują, że uczestnicy stosują wiele strategii zabezpieczających ich przez wizerunkiem plotkarza, zanim przejdą do oceny nieobecnej osoby.
Plotkowanie może też być wykorzystywane jako strategia rywalizacji do niszczenia reputacji konkurentów. Jest również jednym z przejawów agresji pośredniej, czyli agresji nie wprost służącej zniszczeniu dobrostanu psychicznego oraz relacji interpersonalnych jednostki.
źródła:wikipedia.
Plotka.Codziennie ją słyszymy ,obserwujemy to zjawisko, plotkujemy. Czy są to tylko słowa ? Słowa ,które nie mogą nikomu zaszkodzić ? Czy też popularna "broń" w świecie nastolatków.."Broń" ,której skutków nie możemy przewidzieć ,która może dążyć do zniszczenia człowieka. Ale przecież to tylko słowo !
"Przecież to tylko plotka" , czy "Wystarczy tylko puścić plotkę"
Co sądzicie na ten temat ?Zapraszam do dyskusji.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
plotki są krzywdzące. nawet bardzo. sama doświadczyłam czym się to kończy..
jak byłam w I klasie gim. puszczono o mnie plotke, że puszczam się itp. ;o a że moja szkoła jest mała więc szybko się wszystko rozeszło nie tylko po szkole ale i po mieście. więc było bardzo krzywdzące.. jednak po poznaniu Mego Mężczyzny wszystko się uspokoiło..
staram się nie plotkować,bo to jest chyba złe. ;d
wczoraj-- TVN-- "Plotka". ;d
_________________ 'zdaje się, że dzisiaj, Bycie Sobą, wymaga Wielkiej odwagi'
Ja nie zapomnę jak jedna laska na mnie naplotkowała, zrobiłbym dla niej wszystko a ta mnie obgadała po całym mieście, na szczęście nikt nie uwierzył w to bo każdy mnie zna i każdy wie jaki jestem. Ale obróciło się to przeciwko niej, praktycznie nikt jej teraz nie lubi. Ja o nikim nie plotkuję bo wiem jakie to jest denerwujące. Czasami mam ochotę wystrzelać po twarzy osobę, która obgaduje mnie czy inne osoby.
plotka to plotka. każdy kiedyś choć raz, o każdym jakaś była. się ni zmieni tego, zawsze znajdzie sie ktoś, kto nie ma nic wartościowego do powiedzenia, to rzuci jakimś tanim hasełkiem o kimś, kogo akurat zdarzyło mu się nie polubić.
mechanizm plotki prosty, skuteczny dla tych, którzy rozdzielić na pierwszy rzut oka nie potrafią rzeczywistości od fałszu albo i nie chcą. ot, taka sobie głupotka na poczekaniu wymyślona, szkód narobić może, jeśli jej się pomoże.
Plotkowanie jest okropne, ale rzeczywiście, kto z nas tego nie robił? I mnie się zdarza, choć gdy tylko zorientuję się, że zaczynam zwyczajnie plotkować, od razu się hamuję. Nie szanuję osób, które niczym innym jak plotkowaniem się nie zajmują. Nie rozumiem, jak można puścić w obieg niesprawdzoną informację.
Miałam taką sytuację, że ktoś puścił plotkę o mnie i wiedzieli wszyscy, prócz mnie. Koszmar jakiś. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy płakałam z bezsilności.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
oj... plotki są bardzo krzywdzące, już wiele razy się o tym przekonałam, a to tylko dlatego, że mówie wszystko szczerze , prosto z mostu, bo nie lubie plotkować, więc jeżlei komuś powiem tylko prawde o nim od razu jest plotka, mam ochote powybijać wszystkich plotkarzy
Jak ktoś o mnie plotkuje to tylko w klasie. I nawet wiem kto. I szczerze mówiąc mam gdzies takie plotkowanie. Ten kto mnie zna i lubi nie wierzy w plotki, a ten kto obgaduje i plotkuje myśli, że uda mu sie wszystkich ustawić przeciwko obgadywanemu to jest totalną życiowa porażką. a Jak ktoś ulega plotkarzowi to widać że jest uległy na wpływy innych i nie wart żadnego zainteresowania. Więc własnie to o tym myśle :D
_________________ Proszę, przepraszam, kocham, nie kocham!
Odejdź, wracaj, dotykaj słowem!
Czasami słowo nie wystarczy, wiesz? Czasami słowo nie wystarczy - wiem.
Plotki są naprawdę bolesne czasami. jedna osoba mówi fałsz druga dokłada,,,aż w końcu powstają naprawdę niestworzone rzeczy....ostatnio się dowiedziałam że przefarbowałam się na rudo
Pati009, to ciekawe a wiesz czego ja sie o sobie ostatnio dowiedziałem? Moja ciotka, puściła plotę, że chciałem zastrzelić swojego ojca. Nie masz pojęcia jakie nerwy mnie targały.
Pati009, to ciekawe a wiesz czego ja sie o sobie ostatnio dowiedziałem? Moja ciotka, puściła plotę, że chciałem zastrzelić swojego ojca. Nie masz pojęcia jakie nerwy mnie targały.
jaaa
A ja też sie dowiedziałam, ze nie jestem już dziewicą
Niektóre są naprwde śmieszne.A przez niektóre plotki już zycie odebrało sobie wiele młodych ludzi....
Plotka jest popularna i wszechobecna. Bo o czym innym tu gadać?! Najważniejsze żeby nie za bardzo urozmaicić tej informacji... Każdy moze na to reagować inaczej. Mi tam wisi co o mnie mówią, liczy się opinia dobrych znajomych i przyjaciół, a oni mnie znają i głupoty puszczają mimo uszu. Ostatnio usłyszałam o sobie okropną plotę, ale bardziej się wkurzyłam niż zdołowałam. Przykro mi było nie powiem, ale jadę wkróte do tej osoby co na mnie nagadała i sobie z nią "porozmawiam od serca"... Ale faktem jest że plotka może zniszczyć życie.
_________________ W życiu wszytko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem. ["Zmierzch"]
Chyba nie ma takiej osoby, która nie plotkowała czy nie była obgadywana.
Taki ludzki zwyczaj. Owszem, może to być krzywdzące, ale niekiedy ludzie wybitnie nie potrafią przestać plotkować. Często fałszywe informacje rozprzestrzeniają się nie tylko ze złośliwości, ale zwykłej niewiedzy, niedosłyszenia. Ktoś postawi jakąś hipotezę, a inni odbierze to za fakt. Nie jest w porządku takie postępowanie, jednak jest jeszcze mniej "złe", niż celowe rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Choć zaszkodzić może podobnie.
O mnie dużo gadano, bo w zasadzie nikt nie wiedział co się ze mną dzieje i o co mi chodzi. Po powrocie do szkoły, po dłuższej nieobecności, dowiedziałam się, że byłam w szpitalu psychiatrycznym i leczyłam się na anoreksję. Nie mam zielonego pojęcie co ja mam do anoreksji, ale nie wnikam. Jakoś nie przejęłam się takim gadaniem. Bo często dzieciaki gadały, że jestem dziwna, niefajna, nie można się ze mną dogadać blablabla.
Inny przypadek, który niesamowicie mnie poirytował, to moment, gdy nauczyciel pod moją nieobecność, rozpowiadał nieprawdziwe informacje o mnie. Nie dość, że kobieta za bardzo mnie nie znała, w ogóle się mnie o nic nie spytała, to jeszcze wylewała swoje żale przed całą klasą, opowiadając, że jestem taka, siaka i owaka. Ale się uspokoiłam. Bo doszłam do wniosku, że nie ma co się głupim babskiem przejmować, a na opinii klasy i tak mi nie zależało.
Teraz pytanie, czy plotka może zniszczyć życie? Wydaje mi się, że nie. Ale może utrudnić, zwłaszcza, gdy nie mamy zaufanych osób. Ktoś narozpowiada głupot w pracy, wyrzucą Cię i problem gotowy.
Morał z tego taki, że warto sprawdzać czy zasłyszane informacje są prawdziwe. Tylko kto się do tego stosuje?
_________________ Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum