Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

lupa7

User


Dołączył: 29 Lip 2019

   

Wysłany: 2019-07-29, 20:20   oficjalny program UE

Zaznaczam, tutaj jest mowa nie o jakichś tekstach, których przywoływanie stoi w sprzeczności z prawem, ale o oficjalnie zatwierdzonych i obowiązujących deklaracjach Unii Europejskiej.

W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez włoskiego komunistę Altiero Spinnelliego. I jakkolwiek został on napisany w 1941, to w marcu 2017 roku przywódcy UE, mając do wyboru mnóstwo różnych propozycji programów z przeszłości, wybrali akurat ten jeden. Warto wspomnieć, że od 1993 roku imię Altiero Spinelliego nosi główny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Trudno o bardziej jednoznaczny symbol znaczenia postaci Spinelliego i jego programu dla kierunku rozwoju Unii Europejskiej. Poniżej przedstawiam kilka najważniejszych zdań z tego manifestu:

„Pierwszym zadaniem, bez rozwiązania którego wszelki postęp będzie tylko złudzeniem, jest ostateczne zlikwidowanie granic dzielących Europę na suwerenne państwa”

„Adekwatność i realizacja każdego pojedynczego punktu programowego musi być badana pod względem jego zgodności z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności.”

„Chodzi o stworzenie państwa federalnego, które stoi na własnych nogach i dysponuje europejską armią zamiast armiami narodowymi. Trzeba ostatecznie skończyć z gospodarczą samowystarczalnością, która stanowi kręgosłup totalitarnych reżimów. Potrzeba wystarczającej ilości organów i środków, żeby w poszczególnych państwach związkowych wprowadzić zarządzenia wydane w celu utrzymania porządku ogólnego."
// czyli wprowadzić w nieposłusznych landach stan wojenny

„Nowe państwo, a z nim nowa, prawdziwa demokracja, powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii.”

„Ze stale rosnącej grupy sympatyków partia powinna wciągać do współpracy tylko tych, którzy europejską rewolucję uczynili głównym celem swojego życia, którzy z dnia na dzień świadomie wypełniają swoje zadanie i dbają o interes ruchu, również w najtrudniejszych warunkach nielegalności (pisane w 1941) i tworzą stabilną sieć wspierającą płynną sferę ruchu sympatyków.”

// z tego wynika, że praworządność w ustach unijnych przywódców oznacza zgodność nie z prawem, konstytucją czy interesem narodowym, ale z bezdyskusyjnym warunkiem europejskiej jedności i podporządkowaniem państwa ostatecznej zamianie unii w komunistyczne państwo zjednoczonej Europy.

„Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej (w 1941) i stworzeniem ludzkich warunków życia.”

„Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana albo rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad.”

„Nasz ruch czerpie pewność co do celów i kierunków działania nie z rozpoznania jakiejś nie istniejącej jeszcze woli ludu, ale ze świadomości reprezentowania najgłębszych potrzeb nowoczesnego społeczeństwa. Dzięki niej nasz ruch wyznacza linie kierunkowe nowego porządku, narzucając jeszcze nieuformowanym masom pierwszą społeczną dyscyplinę.”

// Warto porównać prezentowany przez unię postęp i wszystko co z nim związane z nowoczesnymi naukami proponowanymi przez panów zajmujących obecnie czołowe miejsca w Kościele katolickim, bez rezygnacji z zachowywania treści jej tradycyjnej, wielowiekowej wersji. W księdze apokalipsy wspomina się, że w tym czasie na całym świecie będzie się zmuszać ludzi do aktu oddania się diabłu (pomimo grożenia śmiercią, pozostający jednak dobrowolnym i tym samym ostatecznie pozbawiając się możliwości zbawienia), by przyjąć znamię bestii umożliwiające człowiekowi zdobycie potrzebnych mu dóbr. Systemem społeczno-ekonomicznym umożliwiającym wypełnienie zawartych tam przepowiedni jest komunizm. Najlepiej - na całym świecie.

Ze źródeł polecam materiały Krzysztofa Karonia.
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-07-29, 21:31   

Po pierwsze: tego Karonia masz na myśli?
https://kompromitacje.blogspot.com/2019/03/karon-demaskuje-marksizm.html
https://kompromitacje.blogspot.com/2019/04/karon-manipuluje-danymi.html

Powyższe linki pokazują, że facet nie ma pojęcia o czym pisze.

Po drugie: gdzie Ty tam masz komunizm?

lupa7 napisał/a:

Systemem społeczno-ekonomicznym umożliwiającym wypełnienie zawartych tam przepowiedni jest komunizm.


A wcale nie, bo Windows 10.
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

  

lupa7

User


Dołączył: 29 Lip 2019

   

Wysłany: 2019-07-29, 21:57   

Tutaj jest rzetelna odpowiedź na krytykę z "kompromitacji".
https://www.youtube.com/watch?v=J-JLXXjWXvY
 

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-07-29, 22:51   

lupa7 napisał/a:

Tutaj jest rzetelna odpowiedź na krytykę z "kompromitacji".
https://www.youtube.com/watch?v=J-JLXXjWXvY


45 minut gadania, żeby obalić prawdziwość kilku cytatów z tekstów źródłowych zestawionych z przedstawioną przez Karonia treścią? Przecież jakby ktoś książkę napisał o jego mijaniu się z faktami, to film ją obalający musiałby trwać dobrych kilka miesięcy :-D
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

  

slavianin  

Stały User

szukający znajomych


Imię: Jacek

Wiek: 19

Dołączył: 07 Sty 2018

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2019-07-30, 18:43   

Szej-Hulud napisał/a:

Powyższe linki pokazują, że facet nie ma pojęcia o czym pisze.


Krótkie pytanie. Czy to co tu widnieje to kłamstwo?:

lupa7 napisał/a:

W marcu 2017 została opublikowana Biała księga w sprawie przyszłości Europy, która następnie została zatwierdzona przez głowy państw UE (Polskę reprezentowała Beata Szydło) w Deklaracji Rzymskiej. Jedynym wskazanym w Białej księdze dokumentem programowym jest "Manifest z Ventotene" napisany w 1941 roku przez włoskiego komunistę Altiero Spinnelliego. I jakkolwiek został on napisany w 1941, to w marcu 2017 roku przywódcy UE, mając do wyboru mnóstwo różnych propozycji programów z przeszłości, wybrali akurat ten jeden. Warto wspomnieć, że od 1993 roku imię Altiero Spinelliego nosi główny budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli.



A tak poza tym, to elity UE składały kwiaty na pomniku Spinnellego: http://www.ansa.it/webima...bd643896efa.jpg
A może to zdjęcie to fejk?

Szej-Hulud napisał/a:

Po drugie: gdzie Ty tam masz komunizm?


lupa7 napisał/a:

„Nowe państwo, a z nim nowa, prawdziwa demokracja, powstanie dzięki dyktaturze rewolucyjnej partii.”


lupa7 napisał/a:

„Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej (w 1941) i stworzeniem ludzkich warunków życia.”


lupa7 napisał/a:

„Własność prywatna musi być – w zależności od sytuacji – zniesiona, ograniczona, skorygowana albo rozszerzona i to nie według jakichś dogmatycznych zasad.”


To nie jest komunizm, prawda?

A tak poza tym, to w jakiej partii Spinnelli był w "poprzednikach UE"? W socjalistycznej? W Zielonych? A nie, był kandydatem niezależnym, ale z Włoskiej Partii Komunistycznej (zdziwią się ci, co to myślą, że komunizm to tylko sowietyzm. W Europie działał spora grupa komunistów. Wielu z nich nie zgadzało się ze zdaniami Partii. W Polsce też takich mieliśmy. Chodzi mi tu o tych spod znaku Kuronia i Modzelewskiego, co to chcieli nam wprowadzić komunizm radziecki. Ale to temat na inną dyskusję...)
Nawet w Parlamencie Europejskim był przewodniczącym Frakcji Komunistów i Zbliżonych (poprzedników dzisiejszej zjednoczonej europejskiej lewicy i lewicy zielonej...)

A teraz tak ciekawostka: https://europa.eu/european-union/sites/europaeu/files/docs/body/altiero_spinelli_pl.pdf . Autorem tego tekstu nie jest raczej Karoń...

Niewątpliwą zasługą Karonia jest przypomnienie Manifestu z Ventotene. No chyba, że ktoś jest tak "mądry" i uważa, że Manifest.. i Spinnelli jest jego wymysłem, tak dobrym, że nawet UE uwierzyła, że istnieje ten komunista i zbudowali mu pomnik. I jeszcze mu napis na budynku zrobili : https://i.sadistic.pl/pics/68f4f3533047.jpg (może kolejny fake?). Mało tego! Założyli grupę nazwaną jego imieniem! Ale ten Karoń jest genialny! Okłamał wszystkich. Lewice (która czci i powołuje się na Spinnelliego) i Prawice (która za komunistą nie przepada...). Za pewne pan Szej-Huludu tak uważa...
 

  

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-07-30, 20:15   

slavianin napisał/a:

Krótkie pytanie. Czy to co tu widnieje to kłamstwo?:


Oj, kłamstwo. Starannie wyselekcjonowane cytaty tłumaczone przez bliżej nieokreśloną jednostkę z włoskiego na polski. Na pewno nie da się tym w żaden sposób manipulować :mrgreen:

slavianin napisał/a:

To nie jest komunizm, prawda?


Poza "dyktaturą rewolucyjnej partii" (której definicji nie przytoczono) nie ma tu chyba niczego, czego nie znalazłbyś w "Robotniku" przed II WŚ.

Tekst po angielsku znalazłem tutaj: https://www.cvce.eu/conte...lishable_en.pdf

Zobaczmy, co to ta rewolucja:

"The democratic factions do not deny violence on principle: but they wish to use it only when the majority is convinced of its being indispensable, that is, when it is little more than an almost superfluous “dot” over the “i”. They are, then, useful leaders only in times of ordinary administration, during which the population is generally convinced of the validity of the fundamental institutions, and if they are to be modified, then only in relatively secondary aspects. During revolutionary times, when the institutions must not simply be administrated, but rather created, the democratic procedures fail clamorously."

"In the very moment in which the greatest decisiveness and boldness is needed, the democrats lose the way, not having the backing of spontaneous popular approval, but rather a gloomy tumult of passions. They think it their duty to form a consensus and they present themselves as exhortatory preachers, where instead there is a need for leaders to guide where they themselves know they are going. "

"Democratic political methods are a dead weightduring revolutionary crises."

"A real revolutionary movement must rise from among those who have known how to criticize old, political statements; it must know how to collaborate with democratic and with Communist forces as well as with all those who work for the break-up of totalitarianism, without becoming ensnared by the political practices of any of these."

"The collapse of the majority of the states of the continent under the German steamroller has already placed the destinies of the European populations on common ground: either all together they will submit to Hitler’s dominion, or all together they will enter a revolutionary crisis after his fall, and they will not find themselves adamantly distinct in solid, state structures. "

"During the revolutionary crisis, it is up to this movement to organize and guide progressive forces, utilizing for its purposes all the popular organs which form spontaneously as ardent crucibles in which the revolutionary masses are melted, not for the drawing up of plebiscites, but rather waiting to be guided. It derives the vision and security of what must be done not from a previous consecration of what is yet to be the popular conscience, but the knowledge of representing the deepest necessities of modern society. In this way it issues the initial regulations of the new order, the first social discipline directed to the unformed masses. This dictatorship by the revolutionary party will form the new state, and, surrounding this state will grow the new, genuine democracy."

Nie wiem jak Ty to rozumiesz, ale dla mnie kontekst z "rewolucyjnej partii" robi bardziej "partię [czasu] rewolucji".

Ciekawostka: w polskim tłumaczeniu wkradł się błąd.
Angielska wersja mówi:
"In order to respond to our needs, the European revolution must be socialist, that is it must have as its goal the emancipation of the working classes and the realization for them of more humane living conditions. "
Tymczasem polska:
"Europejska rewolucja musi być socjalistyczna, żeby mogła sprostać naszym potrzebom; musi opowiedzieć się za emancypacją klasy robotniczej (w 1941) i stworzeniem ludzkich warunków życia."

Wersja angielska definiuje, co oznacza socjalizm rewolucji. Tymczasem polska wersja traktuje definicję jako argument "za", czym zmienia sens zdania.

slavianin napisał/a:

A tak poza tym, to w jakiej partii Spinnelli był w "poprzednikach UE"? W socjalistycznej? W Zielonych? A nie, był kandydatem niezależnym, ale z Włoskiej Partii Komunistycznej (zdziwią się ci, co to myślą, że komunizm to tylko sowietyzm. W Europie działał spora grupa komunistów. Wielu z nich nie zgadzało się ze zdaniami Partii. W Polsce też takich mieliśmy. Chodzi mi tu o tych spod znaku Kuronia i Modzelewskiego, co to chcieli nam wprowadzić komunizm radziecki. Ale to temat na inną dyskusję...)
Nawet w Parlamencie Europejskim był przewodniczącym Frakcji Komunistów i Zbliżonych (poprzedników dzisiejszej zjednoczonej europejskiej lewicy i lewicy zielonej...)


Dlaczego o tym piszesz, skoro nie ma to niczego do rzeczy?

slavianin napisał/a:

A teraz tak ciekawostka: https://europa.eu/european-union/sites/europaeu/files/docs/body/altiero_spinelli_pl.pdf . Autorem tego tekstu nie jest raczej Karoń...


Podobne dane są na Wikipedii. Tylko co to ma do rzeczy?

slavianin napisał/a:

Niewątpliwą zasługą Karonia jest przypomnienie Manifestu z Ventotene.


Znikomą zasługą, bo nikt poza niszowymi środowiskami nie traktuje Karonia poważnie ;)

slavianin napisał/a:

No chyba, że ktoś jest tak "mądry" i uważa, że Manifest.. i Spinnelli jest jego wymysłem, tak dobrym, że nawet UE uwierzyła, że istnieje ten komunista i zbudowali mu pomnik. I jeszcze mu napis na budynku zrobili : https://i.sadistic.pl/pics/68f4f3533047.jpg (może kolejny fake?). Mało tego! Założyli grupę nazwaną jego imieniem! Ale ten Karoń jest genialny! Okłamał wszystkich. Lewice (która czci i powołuje się na Spinnelliego) i Prawice (która za komunistą nie przepada...). Za pewne pan Szej-Huludu tak uważa...


Ale kogo to obchodzi? :mrgreen:
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

  

slavianin  

Stały User

szukający znajomych


Imię: Jacek

Wiek: 19

Dołączył: 07 Sty 2018

Ostrzeżeń:
 2/3/6
   

Wysłany: 2019-07-31, 19:41   

Szej-Hulud napisał/a:

Starannie wyselekcjonowane cytaty tłumaczone przez bliżej nieokreśloną jednostkę z włoskiego na polski. Na pewno nie da się tym w żaden sposób manipulować


To wszystko sprawia, że Manifest... jest zapewne tekstem dotyczącym zupełnie czegoś innego niż to co widnieje w cytatach. Zapewne chodziło o tworzenie... ogródków działkowych. Autor tłumaczenia pomylił sobie państwo z ogródkiem, partię z ogrodnikiem, a armia to tak naprawdę pomocnicy w ogrodzie. Jak nic.

Szej-Hulud napisał/a:

Tekst po angielsku znalazłem tutaj: https://www.cvce.eu/conte...lishable_en.pdf


Starannie wyselekcjonowane cytaty tłumaczone przez bliżej nieokreśloną jednostkę z włoskiego na angielski. Na pewno nie da się tym w żaden sposób manipulować :-D

Szej-Hulud napisał/a:

Dlaczego o tym piszesz, skoro nie ma to niczego do rzeczy?


Działalność Spinnellego nie ma nic do rzeczy z Manifestem... tak? To, że ten człowiek związany był z komunistami nie ma nic dorzeczy, co planował zrobić z Europą. W ogóle. Manifest... tak jak zapewne wszystkie teksty historyczne oderwane są postaci, które je stworzyły, jak zapewne twierdzi autor powyższego pytania...

Szej-Hulud napisał/a:

Podobne dane są na Wikipedii. Tylko co to ma do rzeczy?


A no to, że człowiek taki istniał. A podobno Karoń wszystko sobie zmyślił...

Szej-Hulud napisał/a:

Znikomą zasługą, bo nikt poza niszowymi środowiskami nie traktuje Karonia poważnie


Ci, co modlą się do Marksa (a zapewne należysz do takiego kręgu...) na pewno nie traktują "poważnie" Karonia. Wszak on ośmiela się krytykować ich "mesjasza", zbawiciela narodów!

A teraz kilka cytatów. Zapewne tak przekręconych, że bardziej się nie da :-D : (Swoją stroną, trzeba przejrzeć dokładnie tłumaczenia Main Kampf, może ktoś w złej woli przekręcił jego tekst? - taka ironia...)

"Owa reakcyjna cywilizacja totalitarna zatriumfowała w szeregu państw, aby wreszcie w nazistowskich Niemczech znaleźć siłę, zdolną do urzeczywistnienia jej ostatecznych konsekwencji." - totalitaryzm w w dwudziestoleciu był "reakcyjny", gdyż walczył z komunizmem. Tak przynajmniej twierdzili komunistyczni przywódcy. Dlatego faszyzm to w ich języku każdy antykomunistyczny zryw. A wiedziałeś, że PPS to faszyści? Bo walczyli z bolszewikami.

"Różnorakie siły konserwatywne, to jest: zwierzchnicy fundamentalnych instytucji państw narodowych, najwyższe kadry sił zbrojnych, funkcjonujące niekiedy w formach monarchicznych, kręgi kapitalizmu monopolistycznego, które związały swe zyski z kondycją państw, wielcy właściciele ziemscy oraz wysoka hierarchia kościelna, których pasożytnicze dochody gwarantuje jedynie stabilne społeczeństwo konserwatywne - a wokół nich cała niezliczona rzesza tych, którzy są od nich zależni, a nawet jedynie zaślepieni ich tradycyjną potęgą; wszystkie te reakcyjne siły słyszą już dziś, że gmach trzeszczy w posadach, i próbują się ratować. Upadek gmachu w jednej chwili pozbawiłby ich wszystkich, dotychczas posiadanych gwarancji, i wystawił na atak sił postępowych." - to co najmniej lewicowe wyznanie.

"Demokraci nie potępiają przemocy co do zasady, jednakże uciekają się do niej jedynie wtedy, gdy większość opowiada się za koniecznością jej zastosowania, to jest - innymi słowy – gdy jest to niemalże nieistotna „kropka nad i”, dlatego też przywódcy demokratyczni spełniają dobrze swą rolę jedynie w czasach spokojnych, gdy lud jako całość aprobuje fundamentalne struktury w ich istniejącym kształcie, zaś pożądane zmiany dotyczą aspektów względnie drugorzędnych. W czasach rewolucyjnych, gdy nie chodzi o zarządzanie instytucjami, lecz ich tworzenie, praktyka demokratyczna ponosi sromotną klęskę. Trzy współczesne przykłady to żałosna niemoc demokratów podczas rewolucji rosyjskiej, niemieckiej i hiszpańskiej. W takich czasach, gdy dawny aparat państwowy ze swymi ustawami i administracją przestaje istnieć, natychmiast wyrastają dziesiątki zgromadzeń i organów przedstawicielskich ludu, przyjmujące atrybuty dotychczasowej prawomocności, lub przeciwnie – odrzucające je z pogardą, w których spotykają się i fermentują wszelkie postępowe siły społeczne. Lud ma fundamentalne potrzeby, które pragnie zaspokoić, nie widzi jednak jasno do czego dążyć i jak działać. W uszach ma tysiące haseł. Mając miliony głów, nie jest w stanie się ukierunkować, lecz rozpada się na wiele zwalczających się wzajemnie stronnictw." - obszerny cytat, będący odpowiedzią na twoje poprzednie, angielskie "cytaciki".

"Pośród różnorakich tendencji proletariackich, wyrosłych w oparciu o politykę klasową i ideał kolektywizmu, komuniści są tymi, którzy dostrzegli trudność pozyskania sił wystarczających do zwycięstwa, i z tego powodu – w odróżnieniu od innych partii ludowych – przekształcili się w ruch niezwykle zdyscyplinowany, który organizuje robotników odwołując się do mitu Rosji, wykorzystując ich w różnego rodzaju manewrach politycznych, lecz nie biorąc ich [woli] na poważnie.

Dzięki temu, w okresach rewolucyjnych, komuniści stają się skuteczniejsi od demokratów. Jednakże z uwagi na to, iż z naciskiem wyodrębniają oni klasę robotniczą spośród innych sił rewolucyjnych – głosząc, że „prawdziwa” rewolucja dopiero nadejdzie – w decydujących momentach stają się czynnikiem sekciarskim, który powoduje osłabienie wszystkich [sił rewolucyjnych]. Ponadto, całkowita zależność od państwa sowieckiego, które niezmiennie wykorzystuje ich do realizacji swych celów narodowych, sprawia iż nie są oni w stanie prowadzić polityki z minimalną choćby konsekwencją. Muszą nieustannie ukrywać się za plecami jakiegoś Karoly’ego, Blum’a czy Negrina, po to tylko, aby tym łatwiej polec razem ze swymi demokratycznymi marionetkami. Władzę bowiem zdobywa się i utrzymuje nie przebiegłością, lecz zdolnością do organicznej i możliwej do zrealizowania odpowiedzi na potrzeby nowoczesnego społeczeństwa." - krytyka eurokomunizmu, który związany jest z Rosją. Spinnelli był trockistą, przez co sowietyzmu za bardzo nie lubił...

"Autentyczny ruch rewolucyjny będzie musiał oprzeć się na tych, którzy potrafili zakwestionować stary porządek polityczny. Będzie także musiał posiadać umiejętność współpracy z siłami demokratycznymi, komunistycznymi, oraz wszystkimi innymi, dążącymi do pokonania totalitaryzmu, nie przyjmując jednak praktyki politycznej żadnej z nich." - postulat współpracy sił rewolucyjnych.

"Siły reakcyjne dysponują kadrami przygotowanymi do rządzenia, o wielkiej zręczności, którzy będą zażarcie walczyć o utrzymanie swej supremacji. W odpowiednim momencie przywdzieją właściwy kostium, ogłoszą się obrońcami wolności, pokoju, ogólnego dobrobytu, klas najuboższych. Widzieliśmy już jak przypochlebiały się ruchom ludowym, aby następnie je sparaliżować, zdeformować, odwrócić w dokładnie przeciwnym kierunku. Będzie to bez wątpienia najbardziej niebezpieczna siła, z którą przyjdzie się rozliczyć." - tłumacząc "z ichniego na nasze" - wszelkiej maści konserwatyści są wrogami nr jeden. Dlatego każdy, kto chce walczyć z nimi, powinien sprzymierzyć się z wszystkimi przeciwnikami konserwatystów.

"Linia podziału pomiędzy partiami postępowymi i reakcyjnymi nie przebiega więc już zgodnie z formalnym kryterium większej lub mniejszej demokracji, potrzeby wdrożenia szerszego lub bardziej ograniczonego socjalizmu, lecz wzdłuż całkowicie nowej granicy. Po jej jednej stronie znajdują się poplecznicy starych dążeń, dla których ostatecznym celem walki jest zdobycie polityczne władzy narodowej. Staną się oni – choć nieumyślnie – igraszką sił reakcyjnych, pozwalając, aby rozżarzona lawa pragnień ludu zastygła w starych, skostniałych formach, i aby odrodziły się dawne absurdy. Po drugiej stronie linii podziału znajdują się ci, którzy za podstawowe zadanie uznali utworzenie stabilnego państwa ponadnarodowego, którzy ukierunkują ku temu celowi siły ludowe, a zdobycie władzy na arenie narodowej będzie dla nich w pierwszym rzędzie narzędziem realizacji wspólnoty międzynarodowej." - nowy podział na tych, którzy chcą, by były suwerenne państwa i takich, co nie chcą. I ci drudzy są "lepsi".

"Aby sprostać naszym potrzebom, rewolucja europejska musi mieć charakter socjalistyczny, to jest – musi stawiać sobie za cel emancypację klas pracujących i zagwarantowanie im bardziej ludzkich warunków życia. Jednakże działania, jakie należy podjąć w tym celu, nie mogą być określane jedynie z perspektywy doktrynalnej." - to tłumaczenie jest już lepsze, czyż nie?

"Dotychczasowe formy prawa własności i prawa sukcesji pozwoliły na skumulowanie bogactwa w rękach wąskiego grona uprzywilejowanych. W okresie rewolucyjnego kryzysu bogactwa te trzeba będzie rozdzielić, w oparciu o zasadę równości. W ten sposób wyeliminowane zostaną warstwy pasożytnicze, zaś robotnicy otrzymają potrzebne narzędzia produkcji, co sprawi, że poprawią się ich warunki ekonomiczne i pozwoli im osiągnąć większą życiową samodzielność. Mamy tu na myśli reformę rolną, polegającą na przekazaniu ziemi w ręce tych, którzy ją uprawiają, a więc skutkującą ogromnym wzrostem liczby właścicieli, oraz reformę przemysłu, rozciągającą własność robotników na branże nieupaństwowione, poprzez wprowadzenie zarządu kooperacyjnego, akcji pracowniczych." - niedogmatyczny postulat dotyczący własności prywatnej.

Tłumaczenia dokonała Anetta Knyspel.
 

  

Szej-Hulud  

Pogromca postów

Éminence grise



Imię: Łukasz

Wiek: 25

Dołączył: 07 Sty 2010

   

Wysłany: 2019-07-31, 20:08   

slavianin napisał/a:

To wszystko sprawia, że Manifest... jest zapewne tekstem dotyczącym zupełnie czegoś innego niż to co widnieje w cytatach. Zapewne chodziło o tworzenie... ogródków działkowych. Autor tłumaczenia pomylił sobie państwo z ogródkiem, partię z ogrodnikiem, a armia to tak naprawdę pomocnicy w ogrodzie. Jak nic.


Tekst jest o budowie Europy, w której nie będzie wojen i totalitaryzmów. Jak dla mnie nie ma o co toczyć piany.

slavianin napisał/a:

Starannie wyselekcjonowane cytaty tłumaczone przez bliżej nieokreśloną jednostkę z włoskiego na angielski. Na pewno nie da się tym w żaden sposób manipulować


Właśnie nie wyselekcjonowane cytaty, tylko całość. Dałem linka, żebyś mógł sobie przeczytać krytykowany przez Ciebie tekst.

slavianin napisał/a:

Działalność Spinnellego nie ma nic do rzeczy z Manifestem... tak? To, że ten człowiek związany był z komunistami nie ma nic dorzeczy, co planował zrobić z Europą. W ogóle. Manifest... tak jak zapewne wszystkie teksty historyczne oderwane są postaci, które je stworzyły, jak zapewne twierdzi autor powyższego pytania...


Dlaczego nie wspomnisz, że z partii wyrzucono go za krytykę bolszewizmu i Stalina? Jak dla mnie to w oczywisty sposób zmienia obraz tej osoby.

slavianin napisał/a:

A no to, że człowiek taki istniał. A podobno Karoń wszystko sobie zmyślił...


Wszystko? Ależ skąd. Kłamstwo opierające się na zmyśleniu wszystkiego nie ma szans zostać uznanym za prawdę. Musi mieć jakieś uwiarygadniające, zgodne z faktami (najlepiej powszechnie znanymi) punkty zaczepienia w rzeczywistości.

slavianin napisał/a:

Ci, co modlą się do Marksa (a zapewne należysz do takiego kręgu...) na pewno nie traktują "poważnie" Karonia. Wszak on ośmiela się krytykować ich "mesjasza", zbawiciela narodów!


Modlitwa do Marksa? :mrgreen:

slavianin napisał/a:

"Owa reakcyjna cywilizacja totalitarna zatriumfowała w szeregu państw, aby wreszcie w nazistowskich Niemczech znaleźć siłę, zdolną do urzeczywistnienia jej ostatecznych konsekwencji." - totalitaryzm w w dwudziestoleciu był "reakcyjny", gdyż walczył z komunizmem. Tak przynajmniej twierdzili komunistyczni przywódcy. Dlatego faszyzm to w ich języku każdy antykomunistyczny zryw. A wiedziałeś, że PPS to faszyści? Bo walczyli z bolszewikami.


Jak przeszedłeś od tego cytatu do prezentowanych wniosków? Ja nie widzę podobnego związku przyczynowo skutkowego.

slavianin napisał/a:

"Różnorakie siły konserwatywne, to jest: zwierzchnicy fundamentalnych instytucji państw narodowych, najwyższe kadry sił zbrojnych, funkcjonujące niekiedy w formach monarchicznych, kręgi kapitalizmu monopolistycznego, które związały swe zyski z kondycją państw, wielcy właściciele
ziemscy oraz wysoka hierarchia kościelna, których pasożytnicze dochody gwarantuje jedynie
stabilne społeczeństwo konserwatywne - a wokół nich cała niezliczona rzesza tych, którzy są od nich zależni, a nawet jedynie zaślepieni ich tradycyjną potęgą; wszystkie te reakcyjne siły słyszą już dziś, że gmach trzeszczy w posadach, i próbują się ratować. Upadek gmachu w jednej chwili pozbawiłby ich wszystkich, dotychczas posiadanych gwarancji, i wystawił na atak sił postępowych." - to co najmniej lewicowe wyznanie.


Takie rzeczy można było przeczytać w pepesowskim "Robotniku". Dlaczego miałoby to na kimś robić wrażenie?

slavianin napisał/a:

"Demokraci nie potępiają przemocy co do zasady, jednakże uciekają się do niej jedynie wtedy,
gdy większość opowiada się za koniecznością jej zastosowania, to jest - innymi słowy – gdy jest
to niemalże nieistotna „kropka nad i”, dlatego też przywódcy demokratyczni spełniają dobrze
swą rolę jedynie w czasach spokojnych, gdy lud jako całość aprobuje fundamentalne struktury
w ich istniejącym kształcie, zaś pożądane zmiany dotyczą aspektów względnie drugorzędnych.
W czasach rewolucyjnych, gdy nie chodzi o zarządzanie instytucjami, lecz ich tworzenie,
praktyka demokratyczna ponosi sromotną klęskę. Trzy współczesne przykłady to żałosna niemoc
demokratów podczas rewolucji rosyjskiej, niemieckiej i hiszpańskiej. W takich czasach, gdy dawny
aparat państwowy ze swymi ustawami i administracją przestaje istnieć, natychmiast wyrastają
dziesiątki zgromadzeń i organów przedstawicielskich ludu, przyjmujące atrybuty dotychczasowej
prawomocności, lub przeciwnie – odrzucające je z pogardą, w których spotykają się i fermentują
wszelkie postępowe siły społeczne. Lud ma fundamentalne potrzeby, które pragnie zaspokoić, nie
widzi jednak jasno do czego dążyć i jak działać. W uszach ma tysiące haseł. Mając miliony głów, nie
jest w stanie się ukierunkować, lecz rozpada się na wiele zwalczających się wzajemnie stronnictw." - obszerny cytat, będący odpowiedzią na twoje poprzednie, angielskie "cytaciki".


Połowę tego akapitu zacytowałem wyżej - czuję się pokonany w tej dyskusji :super:

slavianin napisał/a:

"Pośród różnorakich tendencji proletariackich, wyrosłych w oparciu o politykę klasową i ideał kolektywizmu, komuniści są tymi, którzy dostrzegli trudność pozyskania sił wystarczających do zwycięstwa, i z tego powodu – w odróżnieniu od innych partii ludowych – przekształcili się w ruch niezwykle zdyscyplinowany, który organizuje robotników odwołując się do mitu Rosji, wykorzystując ich w różnego rodzaju manewrach politycznych, lecz nie biorąc ich [woli] na poważnie.

Dzięki temu, w okresach rewolucyjnych, komuniści stają się skuteczniejsi od demokratów. Jednakże,
z uwagi na to, iż z naciskiem wyodrębniają oni klasę robotniczą spośród innych sił rewolucyjnych
– głosząc, że „prawdziwa” rewolucja dopiero nadejdzie – w decydujących momentach stają się
czynnikiem sekciarskim, który powoduje osłabienie wszystkich [sił rewolucyjnych]. Ponadto,
całkowita zależność od państwa sowieckiego, które niezmiennie wykorzystuje ich do realizacji
swych celów narodowych, sprawia iż nie są oni w stanie prowadzić polityki z minimalną choćby
konsekwencją. Muszą nieustannie ukrywać się za plecami jakiegoś Karoly’ego, Blum’a czy Negrina,
po to tylko, aby tym łatwiej polec razem ze swymi demokratycznymi marionetkami. Władzę
bowiem zdobywa się i utrzymuje nie przebiegłością, lecz zdolnością do organicznej i możliwej do
zrealizowania odpowiedzi na potrzeby nowoczesnego społeczeństwa." - krytyka eurokomunizmu, który związany jest z Rosją. Spinnelli był trockistą, przez co sowietyzmu za bardzo nie lubił...


Jak dla mnie to bardziej krytyka komunizmu jako ideologii, a dopiero w drugiej kolejności krytyka komunizmu sowieckiego, ale hej - masz prawo do własnego zdania.

slavianin napisał/a:

"Autentyczny ruch rewolucyjny będzie musiał oprzeć się na tych, którzy potrafili zakwestionować
stary porządek polityczny. Będzie także musiał posiadać umiejętność współpracy z siłami demokratycznymi, komunistycznymi, oraz wszystkimi innymi, dążącymi do pokonania totalitaryzmu, nie przyjmując jednak praktyki politycznej żadnej z nich." - postulat współpracy sił rewolucyjnych.


A co, zamiast współpracy ruchów antytotalitarnych, postulowałby na czas po zakończeniu wojny slavianin?

slavianin napisał/a:

"Siły reakcyjne dysponują kadrami przygotowanymi do rządzenia, o wielkiej zręczności, którzy
będą zażarcie walczyć o utrzymanie swej supremacji. W odpowiednim momencie przywdzieją
właściwy kostium, ogłoszą się obrońcami wolności, pokoju, ogólnego dobrobytu, klas najuboższych.
Widzieliśmy już jak przypochlebiały się ruchom ludowym, aby następnie je sparaliżować,
zdeformować, odwrócić w dokładnie przeciwnym kierunku. Będzie to bez wątpienia najbardziej
niebezpieczna siła, z którą przyjdzie się rozliczyć." - tłumacząc "z ichniego na nasze" - wszelkiej maści konserwatyści są wrogami nr jeden. Dlatego każdy, kto chce walczyć z nimi, powinien sprzymierzyć się z wszystkimi przeciwnikami konserwatystów.


Zauważ, że w tym tekście reakcja i demokraci to rozłączne grupy. Reakcja oznacza faszystów. Osobiście nie uważam, by konserwatyzm i faszyzm były synonimami, ale masz prawo do własnego zdania.

slavianin napisał/a:

"Linia podziału pomiędzy partiami postępowymi i reakcyjnymi nie przebiega więc już zgodnie
z formalnym kryterium większej lub mniejszej demokracji, potrzeby wdrożenia szerszego lub
bardziej ograniczonego socjalizmu, lecz wzdłuż całkowicie nowej granicy. Po jej jednej stronie
znajdują się poplecznicy starych dążeń, dla których ostatecznym celem walki jest zdobycie politycznej
władzy narodowej. Staną się oni – choć nieumyślnie – igraszką sił reakcyjnych, pozwalając, aby
rozżarzona lawa pragnień ludu zastygła w starych, skostniałych formach, i aby odrodziły się dawne
absurdy. Po drugiej stronie linii podziału znajdują się ci, którzy za podstawowe zadanie uznali
utworzenie stabilnego państwa ponadnarodowego, którzy ukierunkują ku temu celowi siły ludowe,
a zdobycie władzy na arenie narodowej będzie dla nich w pierwszym rzędzie narzędziem realizacji
wspólnoty międzynarodowej." - nowy podział na tych, którzy chcą, by były suwerenne państwa i takich, co nie chcą. I ci drudzy są "lepsi".


Nie suwerenne, lecz narodowe. To nie są synonimy.

slavianin napisał/a:

"Aby sprostać naszym potrzebom, rewolucja europejska musi mieć charakter socjalistyczny, to jest
– musi stawiać sobie za cel emancypację klas pracujących i zagwarantowanie im bardziej ludzkich
warunków życia. Jednakże działania, jakie należy podjąć w tym celu, nie mogą być określane jedynie
z perspektywy doktrynalnej." - to tłumaczenie jest już lepsze, czyż nie?


Doskonałe jest. Sam widzisz - w dobrym tłumaczeniu diabeł nie jest taki straszny :-)

slavianin napisał/a:

"Dotychczasowe formy prawa własności i prawa sukcesji pozwoliły na skumulowanie bogactwa
w rękach wąskiego grona uprzywilejowanych. W okresie rewolucyjnego kryzysu bogactwa te trzeba
będzie rozdzielić, w oparciu o zasadę równości. W ten sposób wyeliminowane zostaną warstwy
pasożytnicze, zaś robotnicy otrzymają potrzebne narzędzia produkcji, co sprawi, że poprawią się
ich warunki ekonomiczne i pozwoli im osiągnąć większą życiową samodzielność. Mamy tu na myśli
reformę rolną, polegającą na przekazaniu ziemi w ręce tych, którzy ją uprawiają, a więc skutkującą
ogromnym wzrostem liczby właścicieli, oraz reformę przemysłu, rozciągającą własność robotników
na branże nieupaństwowione, poprzez wprowadzenie zarządu kooperacyjnego, akcji pracowniczych." - niedogmatyczny postulat dotyczący własności prywatnej.


No i?

PS:

slavianin napisał/a:

A teraz kilka cytatów. Zapewne tak przekręconych, że bardziej się nie da : (Swoją stroną, trzeba przejrzeć dokładnie tłumaczenia Main Kampf, może ktoś w złej woli przekręcił jego tekst? - taka ironia...)


Znowu porównujesz mnie do nazisty?
_________________
"Polskie życie polityczne nie może być dżunglą afrykańską, w której buszuje kilkunastu hultai klasowych. Wasz faszyzm albo zginie w Polsce, rozbije głowę o demokrację, albo Polska zapłonie wojną domową." - Ignacy Daszyński
 

Krit  

Pogromca postów



Dołączył: 23 Maj 2009

Skąd: Górny ?l?sk

   

Wysłany: 2019-07-31, 20:29   

slavianin napisał/a:

Ci, co modlą się do Marksa



Dziecko drogie. Ludzie o standardowej konstrukcji psychicznej nie modlą się do trupów. Może ty odczuwasz potrzebę zrzucenia odpowiedzialności za swoje poglądy na barki garści prochów i pewnego typa z youtube : x

Potrafisz wyjaśnić o co Tobie chodzi w około 5 zdaniach?
_________________
#truestory
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com