Skoro są wątki o homoseksualizmie ,biseksualizmie-to moze co powiecie cos o aseksualizmie? ( braku popędu seksualnego ,zarowno do osob przeciwnej plci ,jak i tej samej) .Jest on coraz czesciej uwazany za 4 normalna orientacje seksualna.
A Wy co o tym myslicie?
Moim zdaniem to już nie jest orientacja skoro orientacje określamy właśnie po dobrze partnerów, jeśli nie jesteśmy zainteresowani żadną z grup to jak w ogóle można mówić o niej. Nie mam nic przeciwko takim ludziom, ale wydaje mi się że nie można nazwać się aseksualistą, bo nasze preferencje zawsze mogą się zmienić.
Nie mam nic przeciwko takim ludziom, ale wydaje mi się że nie można nazwać się aseksualistą, bo nasze preferencje zawsze mogą się zmienić.
W sumie racja. Gdzies czytalam (mozliwe ze na wiki) iz aseksualnym mozna byc nawet uprawiajac seks. Jakkolwiek moze sie to zgadzac z kobietami, to zdaje sei ze nijak ma się to do panów.
_________________ Zacznę od tego, czego nie ma. Nie ma wspólnego dyskursu.
Potem pomyślałem 'pier****!" i przeleżałem cały miesiąc...ćpałem, oglądałem telewizję, lizałem rany. Było fajnie.
Nie postrzegam aseksualizmu jako orientacji seksualnej.
Zwłaszcza,że przy braku pożądania seksualnego do,którejkolwiek z płci rzeczą niemożliwą jest jrj określenie.Aseksualizm jest często jednym z objawów zaburzeń psychicznych,czy też chorób o tym samym podłożu.Najczęściej wiąże się z brakiem akceptacji własnej osoby.Swojej seksualności,ciała,czy też ambiwalencji uczuciowej.Niemniej z pewnością nie są to zdrowe reakce naszego ciała.Nawet jeżeli ktoś tłumaczy,że jako istota myśląca,wysoce rozwinięta potrafi zapanować nad biologicznym uwarunkowaniem swojego ciała,jest w błędzie.Nie sądzę,by także dana osoba bez konsultacji z psychiatrą była w stanie stwierdzić,że w jej przypadku aseksualizm jest wrodzony,nie jest wynikiem żadnych przeżyć/wydarzeń z przeszłości.Tym bardziej nastolatek,który nie przeżył inicjacji seksualnej nie powinien traktować swojej niechęci do intymnych kontaktów z drugą osobą jako aseksualizmu.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
A co mam o tym myśleć?
Nie przeszkadza mi, jak kto sobie chce. Podobnie jak homoseksualiści.
Czy nazwałabym to orientacją? Nie. Ale nazewnictwo to rzecz drugorzędna.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Co do tematu to hmm jeśli ktoś mówi "jestem aseksualny" do czasu kiedy nie znajdzie sobie chłopaka/dziewczyny to oznacza, że po prostu mu się wydawało(?) albo też chciał uzasadnić to dlaczego niema pięćdziesiątej połówki.
A do tych prawdziwych ludzi aseksualnych nic nie mam, jest to nawet pociągające.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
Myślę, że aseksualizm nie powinien być postrzegany jako wada. Są ludzi z nadmiernym popędem, jak i tacy, którzy go nie mają, choć z biologicznej natury człowieka popęd jest rzeczą całkowicie przypisaną osobie. Można zauważyć, że biologia nie na każdym odbija się tak samo. Aseksualizm zawsze jest czymś lepszym, niżeli nadmierny popęd seksualny, który może przynieść więcej szkody.
_________________ Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia, które uprzytamnia nagle własną nicość w rosnącym przeraźliwie ogromie wszechświata.
Wiek: 21 Dołączyła: 03 Mar 2009 Skąd: Almost Heaven :)
Wysłany: 2010-06-19, 09:12
Nigdy nie spotkałam osoby aseksualnej, więc nie mam bezpośrednich doświadczeń w kontaktach z takimi ludźmi. Jestem jednak przekonana, że aseksualność danej osoby nie rzutowałaby na nasze relacje. Mówię tu o relacjach czysto przyjacielskich, nie partnerskich.
slow napisał/a:
Nawet jeżeli ktoś tłumaczy,że jako istota myśląca,wysoce rozwinięta potrafi zapanować nad biologicznym uwarunkowaniem swojego ciała,jest w błędzie
Co za bzdura.
_________________ „Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” (Aragorn, 'Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia')
slow napisał/a:
Nawet jeżeli ktoś tłumaczy,że jako istota myśląca,wysoce rozwinięta potrafi zapanować nad biologicznym uwarunkowaniem swojego ciała,jest w błędzie
Co za bzdura.
Bzdura ?
Przytoczyłam jedynie jeden z argumentów osób aseksualnych,który kiedyś dość mocno rzucił mi się w oczy.Nie sądzę,by moja krytyka była bezpodstawna.Popęd seksualny jest normalną oraz jak najbardziej zdrową reakcją naszego ciała.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum