Wysłany: 2010-08-16, 10:45 Powołanie czy ucieczka?
Czy uważacie, że wstąpienie do seminarium lub zakonu jest ucieczka przed życiem ??
Nie mam na myśli ludzi, którzy faktycznie już od dzieciństwa zachowuja sie jak świeci, bardziej chodzi mi o ludzi ktorzy prowadzą normalne życie, kończą szkołę i w pewnym momencie jak muszą stawić czoła życiu, wstępują do zakonu lub seminarium, bo boją się przyszłości lub czegoś.Mieliście może kiedyś takie plany ??
Ciekawi mnie ten temat, bo ostatnio znajoma uświadomiła innym , że idzie do zakonu, czego nigdy nie wspominała i bym sie nie spodziewała, dodatkowo bardzo dobrze zdała maturę i łatwo by sie dostała nawet na medycynę (co bardzo chciała) i nagle taka decyzja.
Hmm.. mój znajomy przerwał studia w roku szkolnym, stwierdził, że zostanie misjonarzem. Nikt i nigdy by się po nim nie spodziewał takiej decyzji. A przynajmniej nikt nie brał tego na poważnie.
Dyskoteki, hulaszcze życie, sprośny zboczeniec.. Tak mogłabym go opisać w skrócie.
I co go kierowało..? ^^
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Myślę,że to nie jest tak, że jeśli ktoś już chce wstąpić do seminarium czy zakonu to od razu się z tym obwołuje i powiadamia wszystkich naokoło,nosi to w sobie, a potem tylko znajomi mogą być zaskonczeni.. bo imprezował, pił, itp. osoby, które wybierają drogę powołania to też normalni ludzie, którzy mająć świadomość co zrobią, żyją normalnie.. nie uważam, żeby to była ucieczka od czegokolwiek.. osoba, która już podejmie taką decyzję chyba jest świadoma tego, na co się decyduje..
ale znam kilka przypadków , ze jest człowiek i coś mu się nie układa nie ma np dobrych kontaktów z innymi i nie stara się tego zmienić bo on sadzi i twierdzi, ze i tak idzie za księdza i ja to tak odbieram w tym przypadku ze to jest ucziczka bo ta osoba należy do nieśmiałych i boi się to zmienić, a wie że kiedys musi by normalnie, żyć i mieć rodzinę znajomych
Nie ja nigdy,ale mój ksiądz katecheta z gimnazjum mówił nam,że poszedł jedynie do seminarium dlatego,że po szkole zawodowej nie mógł znaleźć dobrej pracy i znudziła mu się już praca zwyczajnego robotnika.
Wydaje mi się, że ludzie, którzy wstępują do seminarium tylko dlatego, że boją się życia (albo dla pieniędzy) to prędzej czy później z niego "wylatują". Ja nie znam takich ludzi. Wierzę, że każda osoba, decydująca się na seminarium, czuła to powołanie i jest pewna, że to chce robić w życiu [służyć Bogu].
Imię: Tomasz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lip 2008 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-08-16, 12:07
Cóż, niektórzy pewnie wstępują do seminarium, by uciec przed życiem. Nie wiedząc, że tam to dopiero jest hardcore.
Przyznam się, że przez moją głowę niejednokrotnie przelatywały myśli, aby wstąpić do seminarium. Ale to raczej nie z powołania. Wiem jednak, że nie wytrzymałym, nie dałbym rady.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Znam trochę to środowisko i wiem że niektórzy wstępują do seminarium uciekając przed czymś na szczęście większość nie wytrzymuje 6 lat i odchodzi. Wiesz znam ludzi którzy zdali maturę i nagle zrodziła w nich się myśl a może seminarium dziś są dobrymi księżmi, jeden ze znajomych powiedział że jak się nie dostanie na dziennikarstwo pójdzie do seminarium on uważa to znak Boży dziś jest już 2 lata po święceniach i naprawdę gromadzi ludzi w tym kościele. Ludzie potrafią przerwać studia czy mając 2 doktoraty wstąpić do seminarium a Ci już zaznali tego innego życia osobiście tych ostatnich bardzo podziwiam bo wiem że ich powołanie jest prawdziwe bo wiedzą jakie życie chcą wieść.
_________________ "Urodziłem się w rodzinie żydowskiej, ale z czasem przeszedłem na narcyzm."
Mój dobry znajomy po liceum poszedł do seminarium oraz od razu na teologię. Choć u niego sądzę, że to z powołania. Już się w gimnazjum zakładaliśmy, że za X lat on zostanie papieżem.
Jedni uciekają przed życiem w pewien sposób, inni idą z powodów zarobkowych. Jak by nie patrzeć ks. nie ma ciężkiej pracy, nie musi pracować fizycznie. A zarobki zapewnia mu kuria + szkoła jak gdzieś uczy religii + dodatkowe rzeczy jak pogrzeby, śluby, komunie czy też kolędy. Ma spokojne życie, wie, że prace znajdzie.
Jeśli ktoś idzie z powołania, to wytrzyma te 6 lat za murami seminarium..nawet są przecież specjalne seminaria, które przygotowują już przyszłego kandydata na ks. Wtedy taki kandydat nie idzie do LO/technikum tylko tam. I tam już siedzi za murami zamknięty. Choć z opowiadań tego kolegi wiem, że tam dużo chłopaków szaleje, bo kto by nie szalał ? toalety wysadzają etc. jak to w szkole.
Znam kilku, kilkunasty księży młodych, którzy naprawdę są wspaniałymi ludźmi, chętnie pomogą, porozmawiają, nie prawią bzdury, nie patrzy stricte przez pryzmat tylko i włączenie Kościoła, ale jako człowiek. A czy ks jest z powołania da się to zauważyć. Jego podejście do wiernych, podejście do dzieci, umiejętność komunikowania się, wygłaszane kazania. Zupełnie inne podejście do świata niż księży, którzy mają już na karku swoje lata.
I ci młodzi księża naprawdę są ciekawymi ludźmi, wiadomo, że czasami zdarzy się jakiś przewrażliwiony fanatyk.
Myślę, że nikt nie chciałby marnować sobie życia, bądź zajmować się duchowieństwem, gdyby nie miał pomysłu na życie. To powołania zmieniają decyzje młodzieży i szczerze wątpię, by stały za tym jakieś inne przyczyny. Osobiście znam osoby, które po kilku latach pobytu w zakonie bądź seminarium, zrezygnowały, bo znalazły sobie inny sposób na życie. Ale nigdy nie słyszałam o odwrotnych sytuacjach.
Powołanie czy ucieczka? To zależy w jakim przypadku.
Znam jedną osobę, niemal pewna jestem, że idzie do zakonu z powołania. Na pewno niczego się nie boi. Uważam, że to możliwe. Ale ja sama? Nie dałabym rady. Zresztą nie czuję żadnego powołania.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum