No to wypowiedzcie się coś na temat swojej miejscowości. Opiszcie ją z własnego punktu widzenia. I oczywiście wyraźcie swoją opinię o niej, co lubicie w niej, czego nie.
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-12-04, 20:50
podoba mi sie ten temat. a moge moje dwie miejscowosci? zyje troche tu troche tam.
Mierzwice najwspanialsze miejsce na ziemi, cisza spokoj,a ajak trzeba to anjlepsze melanze na ziemi. kocham kocham kocham. 200 metrow do Bugu. zaje**** most nad rzeka. i oczywiscie mała łomża która tylko tu smakuje
Siedlce mam ich dość.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Imię: Kuba
Wiek: 17 Dołączył: 29 Sty 2009 Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-12-04, 20:54
Lublin...
Nie mieszkam tutaj od urodzenia, ale od 6 roku życia.
Podoba mi się, nie za duże, nie za małe miasto.
Są tu miejsca, w których można się rozerwać, ale nie jest to moloch typu Kraków czy Warszawa.
Po prawdzie w Warszawie jest więcej sklepów, galerii itp., ale to dla mnie za duże miasto.
Lublin jest w sam raz, a do W-WA w razie co nie jest aż tak daleko.
Moje miasto Libiąż w skrócie LBZ.
Atmosfera Libiąża jest specyficzna, miasto dużych pieniędzy, jakichś większych układów polityczno biznesowych. Miasto, które jest owiane bardzo złą sławą, co mnie nie dziwi. 21 lat mieszkam tam więc dużo widziałem, zobaczę jeszcze więcej. Jest to najniebezpieczniejsze miasto w Małopolsce, można rzec, że na całym górnym śląsku, ludzie boją się do LBZ jeździć po prostu. Na moje osiedle mówią "slumsy", nie chodzi o to, że osiedle biedoty, ale niebezpieczne szczególnie nocą. Kolega raz mi gadał, że woli obejść cały Libiąż do o koła niż iść na skróty przez moje osiedle.
LBZ na ogół to spokojne miasteczko, mające te swoje 45 kilometrów, ale wszystkie złe rzeczy dzieją się w jego zakamarkach.
Przez bardzo długi okres czasu Libiąska policja była skorumpowana z mafią, zabili 16 osób, wszyscy już siedzą, ale i tak bezpieczniej się nie zrobiło.
Będąc nieznajomym idącym zbyt pewnym krokiem w ciagu chwili można stać się inwalidą.
Pierwsza historyczna wzmianka na temat Libiąża pochodzi z "Kronik" Jana Długosza
Zabrze, bardzo dużo pustych i idiotycznych ludzi, którzy potrafią ropier*olić człowieka... W sumie nic w nim ciekawego nie ma, ale bardzo lubię multikino jak i inne miejsca rozrywkowe.
Warszawa - głośne, tętniące życiem miasto, podoba mi się gromada ludzi czekająca na przystankach i na przejściach dla pieszych, można wtedy wypatrzeć kogoś interesującego. A wady to chyba takie, że co chwila kogoś okradają, ach Ci kieszonkowcy.
Rzeszów - mieszkam od urodzenia. Miasto jak mówił McLaren nie za dużo nie za małe, ale od Lublina mniejsze jednak większe mi do niczego nie potrzebne. Jest tu na miejscu wszystko co potrzeba (no oprócz toru kartingowego ). Miasto jest cały czas upiększane, bloki są ocieplane i malowane, kładą nowy asfalt gdzie się da, wymieniają chodniki i ogólnie Rzeszów rozbudowuje się. Lubię swoje miasto. Jest w miarę czyste, ale nie puste. Dąży do miana stolicy innowacji i we wszelkich rankingach zajmuje raczej bardzo wysokie lokaty. Jest na pewno bezpieczniej niż w wielkich miastach ale bojówki dresów dwóch drużyn się leją.
Radomsko, z mojej perspektywy jest trochę smętne o tej porze roku, pełne starych kamienic z wielkimi bramami, szarych bloków i eleganckich domków. jest park, teraz jest juz też szary, chociaż miesiąc temu, to chodziłam tam bo czarował dosłownie mnie. stare drzewa, wielkie kasztany i aż pomarańczowo. ale to ludxie tworzą klimat, coraz więcej osób tu jest takich, na których oko spocznie na chwilę, interesujących, chociażby z wygladu, mimo wszystko ciągle wybijają się na wierzch typowe blachary i dresiarze, trochę punków i hh. fajnie jest. impreza to nawet na polu. latem jest magicznie, swojsko tak, ale pięknie. to miasto ma dla mnie tysiąc różnych oblicz. zdaje mi się, że nigdy go nie poznam.
Sokołów Podlaski miasto liczące ok. 20 tys mieszkańców, mam kilka miejsc gdzie lubie w nich przebywac i mam wspomnienia zwiazane z ukochana osoba ktora własnie byłam w tamtych miejscach
_________________ Uszy ani oczy nie dostrzegają promyka serca.
Gdańsk - mieszkam tu od niedawna. Super miasto. I te morze :zakochany
_________________ "Jest pani osobą odmienną, choć jednocześnie chce pani być podobna do innych. A to, z mojego punktu widzenia, jest poważną chorobą..."
Kalwaria Zebrzydowska - codziennie odwiedzana przez pielgrzymów, czasem można tu spotkać bardzo ciekawych ludzi. Najładniejsze miasteczko, jakie znam. A i ciekawe zabytki mamy. Uwielbiam te górskie tereny i lasy. Jedyny minus - nie ma gdzie wyjść, rozerwać się.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum