Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

slow  

Moderator



Wiek: 28

Dołączyła: 15 Gru 2008

Skąd: Barcelona

   

Wysłany: 2009-12-23, 10:53   

Z pewnościę było ich mnóstwo,ale tylko nie liczne utkwiły mi w pamięci.
Jeden tyczył się egzaminu na jeździecką odznakę.Dzień wcześniej zapomniałam o tym,że na ostatnich zawodach bryczesy zafarbowały mi od siodła,stwierdziłam,że nie zdąże ich wyprać ,więc wzięłam z szafy pierwsze lepsze.Pierwsze lepsze okazały się bryczesami nie tyle co ciut przyciasnymi,ale wykonanymi z mało elastycznego materiału.Długo czekałam na egzaminatora ,gdy w końcu przybył, nerwowo wsiadłam na konia, na o wiele przykrótkich strzemionach.Efekt był jeden. Jedna wielka dziura biegnąca od wewnętrznej strony ud do pośladka i odsłaniająca białe koronkowe ,figi.
Przejechałam tak obydwa dyscypliny, w tym skoki..
Egzaminator na wstępie zaliczył mi ową dyscypliną rzucając zalotny komentarz ,że wystarczyło poświeci jedynie oczyma.
Spowodowało to także mały wypadek stajennego.Do dziś pamiętają mnie w tej stajni.

Na jednej sesji ,wiatrak wciągnął mi chustę,w którą byłam owinięta.Pod spodem nic nie prawie,że nie miałam.


Nie zauważyłam także kiedyś stopnia wychodząc z autobusu i runęłam jak długa na bogu winną starszą panią.
_________________
Drugs&hugs.
 

CheeryLipstick  

Pogromca postów


Dołączyła: 08 Kwi 2009

   

Wysłany: 2009-12-23, 11:59   

Wczoraj moja koleżanka miała drobną wpadkę może opiszę.

Jej rodzice jechali do pobliskiego miasta na zakupy natomiast ona musiała iść na zebranie bierzmowanych do kościoła więc wysadzili ją na pobliskim skrzyżowaniu.
Nie mogła otworzyć tylnych drzwi , korek niesamowity a ona "Kur.a!" niby do siebie a jej mama "U spowiedzi przecież byłaś."

:D
_________________
W każdym z Was jest wariat.
 

Straho  

Pogromca postów



Imię: Jacław

Wiek: 30

Dołączył: 04 Wrz 2008

   

Wysłany: 2009-12-23, 12:06   

Hmm...nie wiem, czy na forum przystoi o tym pisać.
Miałem pewnej osobie rozwalić szybę w samochodzie, a auto zleceniodawcy stało obok tego, które zaraz miało stracić na wartości. I przypadkiem rozwaliłem samochodzik temu co mnie zlecił... :wstyd:
_________________
https://www.photoblog.pl/straho
 

mloda2345  

Pogromca postów



Imię: Kinga

Wiek: 26

Dołączyła: 12 Mar 2009

   

Wysłany: 2009-12-23, 17:51   

Ostatnio wracając ze szkoły chciałam się jeszcze odwrócić i powiedzieć coś do kumpeli, no niestety jej już nie było widac a ja odwracając się walnęłam prosto w znak drogowy czego skutkiem było lekko napuchniete oko i połamane okulary.
Tego samego dnia tez usunęłam przy przeinstalowywaniu systemu partycję D a jeszcze wcześniej tak zainstalowałam system że miałam jeden na dysku C a drugi na D ...(tak wiem, świetny ze mnie informatyk ;D)
No i wczoraj wchodząc do pokoju też się odwróciłam i chciałam coś do znajomej powiedzieć i walnęłam twarzą prosto w futrynę czego skutkiem był co nieco napuchnięty nos...
 

kosqaaa  

User



Wiek: 24

Dołączył: 26 Gru 2009

Skąd: Z Polski

   

Wysłany: 2009-12-29, 03:33   

kiedyś na lekcji strasz nie zachciało mi się lać, nauczycielka pozwoliła mi wyjść, a ja biegiem przez klase, bo już nie wytrzymywałem.
nie nacisnąłem dobrze na klamke i rąbnąłem mocno o drzwi, przez co sie przewróciłem.
potem przez 2 dni spokoju u kumpli nie miałem
 

rainbow  

Hiper wymiatacz



Dołączyła: 28 Gru 2009

Skąd: po?udnie

   

Wysłany: 2009-12-30, 23:22   

Sporo ich było..
Kiedyś tata miał na mnie czekać w aucie pod sklepem i mieliśmy do domu jechać.
No to ja się śpieszę, patrzę stoi auto tatusia na chodniku przy sklepie. Bez zastanowienia podchodzę, otwieram drzwi, siadam. "Gdzie tera..." Nie dokończyłam bo zamiast taty obok siedział jakiś obcy facet ^^ ?ebyście widzieli jego minę.. hehe a moja reakcja "O jezu!" I wybiegłam stamtąd jak oparzona. Na szczęście 'prawdziwy' tata zaparkował z drugiej str. sklepu więc nic nie widział. :-P
 

Klaudi.  

User

Idealna inaczej .



Imię: Klaudia

Wiek: 25

Dołączyła: 14 Sty 2010

   

Wysłany: 2010-01-15, 21:02   

Ja wpadek miałam wiele...
Dzisiaj czytałam na korytarzu zastępstwa i okazało się , że mam z taką niemiłą nauczycielką . Poniosło mnie troszkę i mruknęłam "kur** tylko nie z tą babą " odwróciłam się a ona stała za mną i wszystko słyszała :/

Teraz u niej mam wielkiego minusa.
_________________
Give a bit of mmh to me,
and I'll give a bit of mmh to you.
 

Straho  

Pogromca postów



Imię: Jacław

Wiek: 30

Dołączył: 04 Wrz 2008

   

Wysłany: 2010-01-15, 21:05   

Wykładowca wpisał mi 5 na kartę egzaminacyjną zrobiłem krok w tył i przewróciłem się na tablicę stojącą na trójnogu rozwalając ją doszczętnie. I słowa wykładowcy "to z wrażenia?".
Wstyd i hańba
_________________
https://www.photoblog.pl/straho
 

merlin m.  

Hiper wymiatacz



Imię: Magdalena

Wiek: 25

Dołączyła: 16 Mar 2009

   

Wysłany: 2010-01-15, 21:07   

Czytałam na lekcji, przed całą klasą, o ile się nie mylę, jakiś tren Kochanowskiego. Zamiast "com" (te rzeczy, com je zgubił - nie cytuje, ale taki kontekst), przeczytałam "kom". Ja tego nie nazywam wpadką, ale do tej pory mi się z tego śmiać chce.
_________________
'kontrasty są potrzebne, by czuć smak życia'
 

Olaalla  

User


Imię: Ola

Wiek: 25

Dołączyła: 15 Sty 2010

Skąd: Gdynia

   

Wysłany: 2010-01-15, 22:18   

A ja kiedys jechałam razem z ciocią i młodszymi kuzynami samochodem. I jako, że mam chorobe lokomocyjną i bardzo źle się wtedy czułam, to poprosiłam ciocię o jakiś plasterek na pępek, bo jak się zaklei to się lepiej czuję. No i dostałam taki z Myszką Miki. Zupełnie o nim zapomniałam. I tak po jakimś czasie dojechaliśmy do centrum handlowego. Kuzom się zachciało iść na ściankę wspinaczkową, a że ciocia im na wszystko pozwala to ich marzenie się ziściło, no i ja sobie pomyślałam, co mi szkodzi, też spróbuję. No i się powspinałam i jak juz byłam spowrotem na dole i sie odplątywałam z tych konstrukcji całych to wszyscy mogli podziwiać mój plasterek z myszką :wstyd: :-D
 

asot92  

User

Daro



Wiek: 27

Dołączył: 22 Sty 2010

Skąd: ?l?sk

   

Wysłany: 2010-01-28, 19:23   

Wiec tak.. Wpadka na szczęście nie jest moja tylko wujka od kolegi, który mi ową historię opowiedział parę dni temu. Prawdopodobnie to autentyk. Dodam jeszcze, że wujek mieszkał wtedy w Zabrzu.
Rzecz działa się w czasach gdy były jeszcze 5-letnie technika czyli chyba jeszcze za komuny. Klasa wujka kolegi z racji, że się dobrze uczyła i miała najlepsze zachowanie w całej szkole w ostatniej klasie dyrekcja postanowiła zafundować im wycieczkę do trójmiasta autokarem. Więc wszyscy pojechali. No, ale, że były to czasy gdzie nie było komputerów, telefonów i innych bajerów w czasie podróży strasznie się nudzili. Otóż wpadli na pewien pomysł: wzieli duża kartkę i flamastrem napisali dużymi literami "Porwali nas" i ową kartkę powiesili na tylniej szybie autokaru. No i nic, podróż trwała dalej, do czasu gdy już od celu dzieliło ich kilkadziesiąt kilometrów. W pewnej chwili wyprzedzał ich radiowóz i sygnalizował lizakiem o zatrzymaniu się na poboczu. Autokar zatrzymał się, a do środka weszła brygada antyterrorystyczna!!!
Nikomu nic się nie stało ale w całej historii najgorszy jest fakt, że za całą akcję musieli płacić aż 30 tyś złotych! Podczas akcji ponoć śledził ich helikopter oraz cywilne radiowozy, które próbowały dostrzec co się dzieje w środku autokaru z rzekomo porwanymi ludźmi.
Rozwala mnie jeszcze to, że kartkę przykleili w Zabrzu a dopiero prawie nad morzem odbyła się cała akcja.
 

mjarakontuf  

User

Poważnyyyy



Imię: Karol

Wiek: 19

Dołączył: 30 Sty 2010

Skąd: pochodzisz?

   

Wysłany: 2010-01-30, 22:08   

Otóż , kiedyś w wakacje w naszej bazie mieliśmy jakąś nalewkę , kolega przyniósł z domu i wypiliśmy tego trochę , a później ten mój kolega był pijany , no i chodzimy po dworze , usiedliśmy na murku , a tu nagle policja podjeżdża koło nas . Odeszliśmy z tamtąd i idziemy koło mojego bloku i tam stał polonez , kolega gdy go zobaczył "podszedł" do niego i go "olał" .
Następnie jak się zrobiło późno poszliśmy do mnie spać , bo jego rodzice , by go "udusili" .
 

ktoś!!!!!!!!!!!  

User


Imię: Wiktoria

Wiek: 21

Dołączyła: 14 Paź 2010

Skąd: a z nik?d...

   

Wysłany: 2010-11-16, 19:09   

Czekałam po szkole z przyjaciółką na jej rodziców (zawsze po nas przyjeżdżają bo mamy trochę daleko). Patrzę i stoi samochód w miejscu w którym parkuje mama przyjaciółki i nawet był podobny no to mówię: "Twoja matka już jest". Podeszłyśmy do auta i nie patrzałyśmy na kierowcę. Dopiero jak otworzyłam drzwi zobaczyłam że na miejscu pasażera siedzi jakiś facet. Patrzę na kierowcę a tam jakaś obca baba z wielkimi gałami na nas.
 

Sebastien  

Stały User

Emo Boy



Imię: Sebastien

Wiek: 25

Dołączył: 16 Lis 2010

   

Wysłany: 2010-11-23, 01:06   

Hmm, wpadek jako takich nie mam. Jedynie epizody przez które mam względny shiz.
Potrafiłem się zgubić na 2 tygodniowej wycieczce szkolnej, z wrogiem w tamtym okresie, w lesie w środku nocy bo oczywiście uciekałem gdzie pieprz rośnie nie wiedząc zasadniczo gdzie. Zatrzymałem się i dopiero dotarło do mnie ,że nie mam zielonego pojęcia gdzie jestem ani skąd biegłem. Jedyny plus ,że się zaprzyjaźniliśmy, chociaż dostaliśmy mega opier*** jak nas znaleźli po kilku godzinach. X"D
_________________
 

kasiula...  

Stały User


Dołączyła: 24 Lis 2010

Skąd: st?d

   

Wysłany: 2010-11-25, 07:42   

w moje imieniny ze znajomymi wypiliśmy sobie troszkę :-D byłam już tak słaba że odprowadzili mnie prawi pod dom, lecz ja zamiast dojść sama drogą skręciłam w pobliskie pole :-P mieli ze mnie ubaw gdy krzyczałam na całą okolicę ,,ku*** gdzie ta droga!!!" :-D od tej pory staram się nie upijać :-P
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com