Moja mama jak byłą mloda miałą ze 20 lat była na jakims weselu,był tam jakis chłopak,dalszy znajomy.
Nigdy o nim nie myslała a po 20 latach jej sie przysnił,Bawiła sie z nim,smiała,tanczyła
Nastepnego dnia okazało sie ze umarł w nocy.W senniku wesele oznacza pogrzeb.Co Wy na to???
_________________ Nigdy nie pozwol by strach przed działaniem wykluczył Cie z gry:)
Osobiście też wierzę we sny, ale tylko w niektóre tzn prorocze.
Nie wszystkie uświadamiają Nas o przyszłych wydarzeniach.
Niektóre przypominają lub uświadamiają Nas o sytuacji w jakiej się znajdujemy.
W sennik za to nie wierzę, bo to bzdury wypisane przez grono bezrobotnych znudzonych ludzi ^^.
Najlepiej samodzielnie sobie interpretować sny.
Imię: Kamila
Dołączyła: 14 Mar 2009 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-03-20, 22:44
Sennik to bez wątpienia jedna wielka bzdura. A co do proroczych snów - bardzo możliwe, że istnieją, ale ja nie mam żadnego doświadczenia na ich temat. :)
Za specjalnie to nie wieże ale ja też miałam 3 razy "prorocze" sny.
Pierwszy raz to śnił mi się wujek z warszawy u którego byłam lata, lata temu... w tym śnie byliśmy razem w zoo i on znikł. następnego ranka mama powiedziała ze zmarł w nocy xD
Drugi raz to śniła mi się babcia która kręciła sie na karuzeli. Rano jak wstałam był telefon ze szpitala że babcia zmarła.
No i trzeci śnił mi się kolega jak grał w kosza a potem dowiedziałam że sie chłopak zabił na motorze.
Serio mi sie śniło, ale to czysty przypadek zapewne bo te sny były komiczne.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
Podświadomość ma wpływ na sen. Nie wierze w sny, lecz niektóre mogą jakby odzwierciedlać np lęki, radości.
Senników nigdy nie czytałam ale za bardzo w to nie wierze.
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
Mojej mamie gdy śnią sie kwiaty to ktoś umiera kogo znam ...
_________________ Rap jest moją kokainą
Niech wszyscy to rozkminią,
za ten rap wciąż nas winią
Koniak nie tanie wino,
tak to idzie, to ulice
Wszyscy nas słyszycie
i znów z rapem na szczycie
Jeżeli bym miała wierzyć to bym miała zarazem piękne życie jak i straszne, 2 razy byłabym zabita a raz straciłabym głowę, której pozbawiłby mnie mój stary pies. I by mnie Baba-Jaga porwała. Ale za to marzenie moje by się spełniło.
_________________ 'kontrasty są potrzebne, by czuć smak życia'
Wiek: 18 Dołączyła: 04 Maj 2009 Skąd: mam to wiedzieć?
Wysłany: 2009-05-05, 12:20
Mi kiedyś przyśnił się taki sen...
Było to przed dzień śmierci mojego dziadka, który od dłuższego czasu chorował, ale nie spodziewałam się jego śmierci tak szybko... Sniło mi sie że byłam z nim w mojej szkole i nagle spotkaliśmy mojego nieżyjącego wujka <syna mojego dziadka>, który siedział na parapecie... Dziadek popatrzył na mnie i usiadł na parapecie obok wujka... Ja dalej stałam i rozmawiałam z nimi ...
W sumie trudno mi powiedzieć czy mam go traktować jak cos szczególnego czy po prostu jako zwykły sen...
_________________ Nawet kiedy zatykasz uszy i krzyczysz, wciąż słyszysz własne myśli. Nie uciekniesz... Nikt nie ucieknie, przecież wiesz....
Jakbym wierzyła w sny to moje liceum staloby się domem weselnym, w którym para moich przyjaciół miała wesele a ja byłam druhną i siedząc w łazience podpaliłam budynek po czym nikomu o tym nie powiedziałam i poszłam zjeść tort xD
Mam całą serię dziwnych snów dlatego w nie nie wierzę. Chociaż zdarza mi się czasem deja vu, ale już się przyzwyczaiłam
_________________ W życiu wszytko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem. ["Zmierzch"]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum