bezdomni, pijacy... Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Na poważnie » bezdomni, pijacy...

bezdomni, pijacy...
Autor Wiadomość

margola 
Pogromca postów



Wiek: 33
Dołączyła: 27 Sty 2009

Wysłany: 2009-01-29, 19:54   bezdomni, pijacy...

Jaki masz zdanie do „żuli”, bezdomnych, pijaków itd.? Czy kiedy jakiś „żul” prosi cie o dajmy 20 gr. bo brakuje mu do wina to mu dasz? Czy kiedykolwiek dałeś pieniądze tudzież jedzenie bezdomnemu? Co o nich myślicie? Czy sami są sobie winni swojej sytuacji? Piszcie wszystko co sadzicie na ten temat.
_________________
Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2009-01-29, 20:16   

Dałam , nadal daje. Może nie tyle co pieniądze ,ale jedzenie tak.Zawsze czuje jakiś dziwny żal gdy tylko patrzę na takich ludzi , współczucie..smutek nawet jeśli są w takiej sytuacji na przysłowiowe "własne życzenie" ,nie mogę zrozumieć jak człowiek może tak żyć, zgubić swoje człowieczeństwo , być przez innych nie raz traktowany jak zwierzę, żyć w takiej nędzy..Za każdym razem zastanawiam się co wydarzyło się w ich życiu ,że tak skończyli .Próbuję jednak tego nie robić, wolę jednak nawet sobie tego nie wyobrażać.
Szkoda mi ich , po prostu mi ich szkoda.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ostatnio zmieniony przez slow 2009-01-29, 20:17, w całości zmieniany 1 raz  
   
 
 

AllFilippo 
User
Raptowne Realia



Imię: Filip
Wiek: 18
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Ostrowiec

Wysłany: 2009-01-29, 20:17   

Kiedy widzę jakiegoś bezdomnego lub żula robi mi się źle. Ach ten mięczak w środku... ^.- Nie wiem jest mi ich szkoda, ale cieszę się że ja nie jestem podobny do nich. Jedzenie, zależy kiedyś dałem całą reklamówkę bułek, serek itp. i znalazłem to rozwalone na klatce. Pijaków nie lubię (problemy rodzinne) więc na wino się nigdy nie dorzucam.
   
 
 
 

margola 
Pogromca postów



Wiek: 33
Dołączyła: 27 Sty 2009

Wysłany: 2009-01-29, 20:39   

AllFilippo napisał/a:
Jedzenie, zależy kiedyś dałem całą reklamówkę bułek, serek itp. i znalazłem to rozwalone na klatce.

Kiedyś dałam jakiejś kobiecie z dzieckiem kanapki (chciała kasę) a ona perfidnie wzięła i wyzuciła do kosza na moich oczach. Szok.
_________________
Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
   
 
 

AllFilippo 
User
Raptowne Realia



Imię: Filip
Wiek: 18
Dołączył: 29 Sty 2009
Skąd: Ostrowiec

Wysłany: 2009-01-29, 20:44   

Cytat:
Kiedyś dałam jakiejś kobiecie z dzieckiem kanapki (chciała kasę) a ona perfidnie wzięła i wyzuciła do kosza na moich oczach. Szok.

No naprawdę szok. Za coś takiego to tylko objechać i kop w cztery litery.
Niektórzy ludzie jeszcze za żywność potrafią wyzwać. Ale to są już naprawdę przypadki totalnego uzależnienia. Za pomoc w postaci jedzenia jeszcze ubliżać... :-/
   
 
 
 

Emeklash 
Hiper wymiatacz
delete me



Wiek: 21
Dołączyła: 11 Gru 2008
Skąd: Kielce

Wysłany: 2009-01-29, 20:57   

No.. ja kiedyś dałam gościowi parę kanapek, a on mi ukradł rower (bo na klatce stał) a kanapki przed klatką znalazłam.

Jeśli widzę kogoś zapijaczonego i żebrzącego, nóż mi się w kieszeni otwiera. Z jakiej racji mam mu kasę dawać na wino? Tez bym tak chciała, żeby mi ktoś dawał pieniądze na zachcianki.
Co innego ludzie, którzy naprawdę nie mają pieniędzy na chleb.. ale tacy mają zazwyczaj jakieś takie poczucie honoru i nie żebrzą u innych [wyjątki stanowią regułę]. W tych czasach, choć sama bogata nie jestem, ciężko jest być głodnym nie z własnej winy.. Można przecież głupie ulotki roznosić, pracować jako sprzątaczka [a męska forma sprzątaczki nie wiem jak brzmi ^^] itp.. ale trzeba mieć chęci do pracy a nie poddawać się negatywnemu myśleniu, że nic się nigdy nie uda i czekać aż inni pomogą.

Tak więc, dla większości osób bezdomnych serca nie mam.

Poza tym, są ośrodki dla bezdomnych, tylko tam nie wolno pić.. a skoro żul się musi napić to cierpi z własnej winy ; p
_________________
Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.

http://www.travian.pl/?uc=pl4_2057
   
 
 

Justencja 
Pogromca postów



Imię: Justyna
Dołączyła: 16 Wrz 2008

Wysłany: 2009-01-29, 21:17   

Tacy ludzie są zazwyczaj zdesperowani (jeśli mówimy o pijakach, bo są też na prawdę potrzebujący.). Ale jest trochę prawdy w tym, że dużo tych na prawdę biednych, po prostu się tego wstydzi i nie chce żebrzeć na ulicy.
Co do tych drugich "żuli", to miałam taką sytuację, która raczej nie odbiega od waszych przeżyć. A mianowicie, mój kolega był w pewnej organizacji, która pomaga bezdomnym, biednym. Kiedy taki jeden siedział na ławce, i zaczepiał niektórych podszedł do niego i mówił o pomocy i lepszym życiu...i co - kompletne nic, facet uciekał wzrokiem i nie chciał gadać. Są po prostu tak pogrążeni w swoim nałogu, że o niczym innym nie myślą, a myśl że mogą z tego wyjść, jest co najwyżej marzeniem.
Współczuje im bo wiem, że na dno musiało sprowadzić ich jakieś nieszczęście, i tak na prawdę nie są źli tylko nie potrafią i nie chcą sobie pomóc.
_________________
(...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz

http://www.lastfm.pl/user/Justencja
   
 
 
 

laven 
Pogromca postów



Dołączyła: 26 Lip 2008

Wysłany: 2009-01-29, 21:50   

To jest strasznie przykre, że ludzie lądują na ulicy pogrążeni w nałogu.
Szczerze, to nie mam pojęcia jak im pomóc. Jeśli sami nie zechcą się leczyć nic nie można zrobić.
Jeśli mam jakieś jedzenie, to mogę dać. Głodnemu nie odmówię. Ale niestety na alkohol nie dam. Rozumiem, jak silna jest potrzeba, jednak nie tędy wiedzie droga.
Nie wiem jak wygląda sprawa z tymi ośrodkami dla bezdomnych, ale gdyby organizowali jakieś terapie, pomoc psychologiczną to może dało by się coś zrobić.
Ale z drugiej strony, czemu państwo ma płacić na nich. Ciężka sprawa. I trudna do rozwiązania.
Na pewno żal mi tych ludzi. Smutne jest to jak stoczyli się na dno. Nie śmiem oceniać, ponieważ nie znam przyczyny ich problemów. Tak czy inaczej, sytuacja jest tragiczna. Czuję się bezradna w tej sytuacji.
_________________
Obie rzeczy - zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz - są w tobie.

— Anthony de Mello
   
 
 

margola 
Pogromca postów



Wiek: 33
Dołączyła: 27 Sty 2009

Wysłany: 2009-01-30, 16:07   

Justencja napisał/a:
są też na prawdę potrzebujący

Stary człowiek, który siedział na ulicy, nie miał jednej nogi, koło niego stało pudełko na drobniaki, ludzie omijali go wzrokiem, udawali, że nie istnieje, kawałek dalej chodził jakiś żul, który był zdolny do pracy tylko wódka mu rozum wygryzła, chodził i prosił o 2 zł do wina i ludzie mu dawali więcej niż temu kalece. Nie rozumiem tego kompletnie, przeciez ten człowiek nie mógł wstać i iść do pracy. Czemu nikt się nim nie zainteresował? Ludzie wolą dać kase pijaczynie żeby się jak najszybciej odczepił.
_________________
Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
   
 
 

Justencja 
Pogromca postów



Imię: Justyna
Dołączyła: 16 Wrz 2008

Wysłany: 2009-01-30, 17:08   

margola napisał/a:
Czemu nikt się nim nie zainteresował? Ludzie wolą dać kase pijaczynie żeby się jak najszybciej odczepił.

Może dlatego, że on był bardziej nachalny? Sam prosił się o kasę a niektórzy nie potrafią tego zrozumieć. Taki chory i biedny człowiek może wywołać niemałe emocje, ludzie starają się go omijać, bo nie chcą o tym myśleć. Wolą izolować się od świata i udawać, że tego problemu nie ma.
_________________
(...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz

http://www.lastfm.pl/user/Justencja
   
 
 
 

Prot 
Wymiatacz
wróg publiczny



Wiek: 23
Dołączył: 22 Sty 2009
Skąd: K-Pax

Wysłany: 2009-01-30, 17:12   

margola napisał/a:
Jaki masz zdanie do „żuli”


Mam takie zdanie do Żuli: "Żuli! Nie zostawiaj mnie!!" :] :] :]
_________________

   
 
 

Missy 
Pogromca postów
Gwiazdka



Wiek: 19
Dołączyła: 22 Sty 2009
Skąd: uć

Wysłany: 2009-03-28, 14:05   

Nie wszyscy, są winni takiej sytuacji, w jakiej obecnie się znajdują, ale człowiek ma instynkt, więc dziwi mnie czemu go nie wykorzystali, kiedy pieniędzy po woli zaczynało brakować, a jedzenia dawno się nie widziało. Ich sprawa. Nie daję kasy, bo wiem na co im to potrzebne. Sama zresztą kasą nie rzucam, więc czemu mam im dawać.
Jedzenie jestem chętna rozdawać. Czasem przychodzą do mnie od dom, dzwonią i proszą o pieniądze. Schodzę do nich z chlebem, a oni, że potrzebują kasy, a nie chleba, wymigują się i odchodzą. Więc co to ma być? ;| Wódy nie dam, a tym bardziej na nią. :znudzony:
_________________
ona umrze martwa.
   
 
 

lusia 
Mega wymiatacz
subtelna wariatka



Imię: Lucyna
Dołączyła: 30 Kwi 2008
Skąd: Kraków

Wysłany: 2009-03-28, 14:17   

Żal mi ich wszystkich. Zarówno bezdomnych, głodnych, zmarzniętych jak i tych pogrążonych w nałogu zbierający na piwo. Tym pierwszym dam, tym drugim niekoniecznie.
Choć na rynku stał ostatnio facet w gitarą. Strasznie kaleczył, ale z szyi zwisała mu tabliczka "Zbieram na piwo". Koszyk był pełen pieniędzy :-o Nie wiem co o tym myśleć...
Często daję coś do jedzenia. Nawet zwykły batonik, który od tygodnia zalega mi w plecaku może komuś pomóc.
Cyganom chodzącym po tramwajach i proszącym o pieniądze, nie daję. Mogliby się zatrudnić w nie jednym miejscu - czy to w markecie, czy do sprzątania... Tylko trochę chęci.
Kalekom staram się bardziej przyglądać. Jeśli widzę, że jest powód, to czemu nie, coś zawsze mogę dać. Ale staram się być ostrożna.
_________________
Niech nikt nie mówi jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze!
Nigdy nie dyskutuj z idiotami, bo ściągną Cię do swojego poziomu i pobiją doświadczeniem.
   
 
 

SweetGirl 
Pogromca postów
nie taka słodka



Wiek: 17
Dołączyła: 18 Mar 2009

Wysłany: 2009-03-28, 14:23   

Po pierwsze bezdomni a pijacy to zupełnie co innego. Bezdomni to osoby które z różnych przyczyn nie mają domu. Pijacy zazwyczaj nie mają juz co robić ze swoim zyciem i siedzią pod mostem i piją. Żal mi wszystkich takich, którzy można powiedzieć już przegrali życie. By to zmienić np zatrudnić się gdzieś itp trzeba chęci a chęci raczej w takich ludziach nie ma...
_________________
` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
   
 
 

margola 
Pogromca postów



Wiek: 33
Dołączyła: 27 Sty 2009

Wysłany: 2009-03-28, 14:29   

SweetGirl napisał/a:
Po pierwsze bezdomni a pijacy to zupełnie co innego.

Cytat:
bezdomnych, pijaków

przecinek!

bezdomni tak samo często potrzebują kasy i jedzenia jak pijacy
_________________
Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów ludzie bezdomni
loleek Szkoła Średnia 5 2009-09-09, 22:04
tomek50


Najnowsze tematy
Cześć wszystkim ! (5) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0) walentynki w sobote? (6)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12