Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

xxmooniiczkaxx  

User


Imię: Paulina

Wiek: 42

Dołączyła: 16 Sie 2009

   

Wysłany: 2010-03-26, 21:33   Na co pozwalają rodzice

Witam. Chciałam spytać na co pozwalają wam rodzice i w jakim wieku? Do której wam pozwalają wychodzić z domu? O której wracacie? Czy pozwalają wam chodzić na imprezy i do której? Proszę o napisanie także wieku :)
 

kim_berly  

User



Imię: Kim_berly

Wiek: 27

Dołączyła: 26 Mar 2010

   

Wysłany: 2010-03-26, 21:38   

no ja mam 17 lat, i z reguły jak sie dogadam z rodzicami to i całonocne imprezy wchodzą w grę :)
_________________
"Chyba wydasz cały hajs na mnie, widzę jak patrzysz
Chyba wydasz cały hajs, dzisiaj wydasz go na mnie"
 

malgonia18  

Mega wymiatacz



Wiek: 28

Dołączyła: 18 Wrz 2009

   

Wysłany: 2010-03-26, 22:03   

Chociaż mam 18lat to mnie pilnują jakbym miała 5 latek !
Chociaż jak powiem gdzie idę to po małej sprzeczce jakoś dochodzimy do porozumienia.
Imprezy, dyskoteki pozwalają do końca, ale oczywiście pytają z kim jadę, gdzie i kiedy wrócę.
_________________
Ja mam to coś, czego nie ma nikt inny! ;]
 

Nyksus  

Hiper wymiatacz

AmericanWay



Imię: Oktawian

Wiek: 26

Dołączył: 09 Kwi 2009

Skąd: Wroc?aw

   

Wysłany: 2010-03-26, 22:07   Re:

Lat mam 17.

W domu mogę palić, nawet przy komputerze.
Wracać mogę o której chcę.
Nie mogę się upijać ( i tak nigdy tego nie lubiłem xD ).
 

Wojtas  

Hiper wymiatacz

KoteG



Imię: Wojtek

Wiek: 25

Dołączył: 02 Maj 2009

Skąd: Katowice/Chorzów

   

Wysłany: 2010-03-26, 22:19   

Coś mi się wydaje, że taki temat był lub bardzo podobny ale raczej taki sam. Mam 15 lat i rodzic pozwala mi na tyle ile potrzebuje, a nawet jak nie to i tak sobie to wymuszę.

//Był na temat godziny powrotu do domu.
_________________
Ludzkość! Jakaż ona szlachetna! Jakże chętna do poświęcenia... kogoś innego!


Sklepik z marzeniami
 

destrukcyjna  

Pogromca postów



Wiek: 30

Dołączyła: 04 Maj 2009

Skąd: Berlin.

   

Wysłany: 2010-03-26, 22:39   

Pozwalają na imprezy, pozwalają na weekendy u chłopaka. Mam 18 lat i prawda, momentami traktują mnie jak dziecko (punkt 22 muszę być w tygodniu w domu), ale to się da zrozumieć i nie ma o to afer. A wydaje mi się, że na wiele mogę sobie pozwolić.
Chociaż, palenie by u mnie w domu nie przeszło raczej.
_________________
meow
 

Cole  

Hiper wymiatacz

dramatis personae



Wiek: 25

Dołączyła: 06 Mar 2010

Skąd: spod ?ó?ka

   

Wysłany: 2010-03-26, 23:32   

W tygodniu muszę wrócić do 22, chyba, że zadzwonię i powiem co i jak. W wakacje mogę przebywać dłużej poza domem, bylebym poinformowała rodziców gdzie mniej więcej będę. Jeśli chodzi o jakiejś imprezy to nie robią problemu. Ich opiekuńczość jakoś mi nie przeszkadza, świadczy to tylko o tym, że się o mnie martwią.
_________________
If you have to go don't say goodbye
If you have to go don't you cry
If you have to go I will get by
Someday I'll follow you and see you on the other side...
 

Qukułka  

Pogromca postów

'taka katarynka'



Wiek: 28

Dołączyła: 21 Mar 2010

Skąd: Warszawa

   

Wysłany: 2010-03-26, 23:36   

W sumie na wiele pozwala mi mama. Jeśli się z nią dogadam to w piątek i sobotę mogę imprezować jak chce byleby wiedziała gdzie i z kim. Jak jej w domu na weekend nie ma to też mam wolą rękę bo "mi ufa i wie że i tak zrobię co chce nie ważne co ona myśli"
Zawsze do mamy dzwonię, jeśli nie wracam od razu po szkole do domu, żeby wiedziała że mnie nikt nie zgwałcił w jakimś zaułku. Ogólnie jest spoko układ.
 

slow  

Moderator



Wiek: 28

Dołączyła: 15 Gru 2008

Skąd: Barcelona

   

Wysłany: 2010-03-27, 06:31   

xxmooniiczkaxx napisał/a:

Witam. Chciałam spytać na co pozwalają wam rodzice i w jakim wieku? Do której wam pozwalają wychodzić z domu? O której wracacie? Czy pozwalają wam chodzić na imprezy i do której? Proszę o napisanie także wieku :)


Praktycznie rzecz biorą zwykle nie pytam się o zgodę jedynie zawiadamiam gdzie ,do kogo i w jakim celu i o,której mniej więcej będę w domu.Tako samo jest z wszelkim wyjazdami.Niemniej jest to kwestia wypracowanego zaufania i rozsądnego podejmowania decyzji.
_________________
Drugs&hugs.
 

Mizantrop  

VIP

Pstrykacz-amator



Wiek: 29

Dołączył: 22 Lut 2009

   

Wysłany: 2010-03-27, 08:15   

Nie. Nie ma żadnych nakazów typu "bądź o 23 w domu". Jedynie mówię rodzicom, że wychodzę i mniej więcej się określam o której wrócę. Gdy coś wypadnie i wrócę później, dużo później albo zadzwonię tudzież napiszę smsa.
Nigdy jakoś specjalnie rodzice mi nie zakazywali rzeczy, które chciałem robić. Jedynie gdy uważali, że to może być niesłuszne etc. to powiedzieli swoje zdanie na ten temat. Wiedzieli, że i tak zrobię jeśli będę chciał.
_________________
"Z radością witaj poważne, trudne i skomplikowane problemy. To w nich kryją się największe możliwości" - Ralph Marston

,,Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę.”
-Janusz Leon Wiśniewski
 

motyl  

Moderator

gryzę.



Wiek: 30

Dołączyła: 13 Cze 2009

Skąd: Wielkopolska

   

Wysłany: 2010-03-27, 09:39   

W LO to było małe przesłuchanie, do kogo, po co, z kim, o które wrócę, a później odpowiedź 'to będę po Ciebie o tej i tej' i ani słowa dyskusji. Więc się przyzwyczaiłam. Co do normalnych powrotów to nie miałam ustalonego czasu, ale ja już się ściemniało, czy przychodził wieczór i w porę nie zadzwoniłam to zaraz był telefon i nakaz powrotu do domu.
_________________
"Nadal wierzę w marzenia z dzieciństwa.
W niewysłane listy, że nadejdą...
Wierzę, że pijąc wódkę za błędy nigdy nie powiem "żałuję" i wciąż nowe popełniać będę...
W numery telefonów, które w słuchawkach nigdy nie zamilkną..."
 

diego  

Pogromca postów



Wiek: 29

Dołączył: 29 Sty 2010

   

Wysłany: 2010-03-27, 11:40   

Już nie ma z tym problemów, zresztą nigdy takowych aż za bardzo nie było. Grunt to było określić o której wrócę i ew. przy jakimś spóźnieniu powiadomić wcześniej telefonem lub sms-em. Raczej zaufanie rodziców miałem.
_________________
"I know what I want, I say what I want and no one can take it away"

Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
 

alpen.  

Pogromca postów

małe duże dziewczę.



Imię: Klaudia.

Dołączyła: 09 Sty 2010

Skąd: Wadowice.

   

Wysłany: 2010-03-27, 12:39   

Rodzice mi ufają, więc jeśli odpowiednio z Nimi porozmawiam są w stanie zgodzić się na różne ustępstwa.
W tygodniu raczej mam być w domu o 22 (w drodze wyjątku i prośby 23, zależy gdzie i z kim jestem). Na imprezy? Raczej nie chodzę, ale myślę, że do * godz pozwoliliby. Na klasowe pijackie ogniska wyrazili zgodę. Jest tylko jeden warunek - mam być pod telefonem.
_________________
jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
 

endorfina  

Hiper wymiatacz

Poetka z ławki.



Dołączyła: 18 Paź 2009

Skąd: Wroc?aw.

   

Wysłany: 2010-03-27, 14:03   

Teraz to nie mają nic do gadania, bo mieszkają 300 km ode mnie. Natomiast jak jeszcze mieszkałam w domu, to owszem, mówili ' nie wrcaj zbyt późno' i musiałam im mówić gdzie idę, z kim idę i o której wrócę, ale nie mialam jakiś wielkich ograniczeń. Może dlatego, że znali moje towarzystwo ( np. nie było opcji żebym sama w nocy wracała do domu), mnie i ufali mi.W prawdzie wychodzić na melanż, mogłam chodzić tylko w weekendy i to raczej raz w tygodniu (piątek/sobota) i zawsze musiałam nocować w domu ( nie było opci wrócić np. o 10 czy 9 rano - chyba, że naściemniałam, że śpię u babci [u znajomych to niebardzo, bo mieszkali na moim osiedlu w większości], ale nie robiłam tego raczej). Nie wszędzie mnie puszczali, ale teraz jestem im za to wdzięczna, bo jak sobie przypomnę moje pomysły to ręce opadają. Trochę ograniczeń wprowadzili mi przed maturą, za co jestem im wdzięczna.
Ogólnie miałam luz, ale wiedziałam, że muszę znać umiar, nie byłam trzymana na smyczy, ale nie pozwalali mi na wszystko, tak w sam raz. I dobrze. Teraz mam mnóstwo wspomnień z tamtych lat, a przy okazji nie imprezuję codziennie żeby sobie 'odbić' tamte lata ;)
_________________
"Być może mężczyzna wymyślił ogień, lecz kobieta wymyśliła, jak z ogniem igrać."
 

WaleSystemKotku  

User

Bziuum ^^


Imię: Magda

Wiek: 25

Dołączyła: 07 Gru 2009

Skąd: z domu :)

   

Wysłany: 2010-03-27, 14:14   

A ja niedługo kończę 16 lat i rodzice mi pozwalają praktycznie na wszystko pod warunkiem, że powiem gdzie, z kim i planowany powrót.
_________________
Gdy upadnę to się podniosę, otrzepie i pójdę dalej..:)
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com