Jak dziecko ma się pytać o swoją historię!? Rodzice mówią, że mamusia i tatuś bardzo się kochają itp. A sąsiadki nic nie widzą, bo to jest intymna sprawa i rodzice wiedzą, że nie można takich rzeczy rozpowiadać. Łatwo jest to zataić. Nikomu ta informacja nie jest potrzebna.
zawsze ktoś oprócz rodziców wie.Czy to dowie się przypadkiem,czy jeżeli stwierdzi,że nagle państwo X. mają dziecko skoro przez tyle lat sie nie udawało i będzie drążył ten temat.Normalna wścibska natura ludzka.
Niedawno na jednym portalu internetowym był taki artykuł.Dziewczyna w szkole się dowiedziała że jest inna,bo przyjaciółka w złości jej to wygadała.Zkąd przeyjacióła wiedziała? Od rodziców którzy się kumplowali z dziewczyną,,in vitro"
zawsze ktoś oprócz rodziców wie.Czy to dowie się przypadkiem,czy jeżeli stwierdzi,że nagle państwo X. mają dziecko skoro przez tyle lat sie nie udawało i będzie drążył ten temat.Normalna wścibska natura ludzka.
Ludzie najpierw pomyślą, że "o, nareszcie się iksińskim udało, fajnie, tyle czasu się starali". Zwłaszcza, że skutki zapłodnienia in vitro nie różnią się niczym od tych, po "normalnym" stosunku.
Papiery po zabiegu są w ogóle nie potrzebne, można spalić.
Zresztą - coby się dziecku stało, gdyby się dowiedziało? W większości przypadków i tak powstaje z komórki jajowej matki i plemnika ojca, więc w czym problem? Od dojrzałości rodziców zależy, co robią potem z tą wiedzą o zabiegu, jaki przeszli.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Zresztą - coby się dziecku stało, gdyby się dowiedziało? W większości przypadków i tak powstaje z komórki jajowej matki i plemnika ojca, więc w czym problem? Od dojrzałości rodziców zależy, co robią potem z tą wiedzą o zabiegu, jaki przeszli.
Co by się stało Coż,zależy to od psychiki.Jedno będzie to miało gdzieś,drugie będzie się czuło z tym żle
Moja profesor od chemii i profesor od historii mają dziecko, poczęte in vitro. Czy Wy myślicie, że oni to rozpowiadają wszystkim dookoła? I czy myślicie, że później powiedzą jej: "Kochanie, istniejesz dzięki magii in vitro" ? Jak już ktoś wspomniał- to łatwo da się zataić. Po za tym, kto z Was nie pytał skąd się wziął? I jak Wam rodzice odpowiadali? Bo mi mama powiedziała, że powstałam w wyniku miłości jej i mojego taty. Myślicie, że kilkuletnie dziecko, gdy zapyta skąd się wzięło i usłyszy coś podobnego to nie uwierzy i będzie drążyć?
No wybaczcie, zapłodnienie in vitro to prywatna sprawa każdej pary i nie muszą o tym mówić, tym bardziej dziecku. Co z tego, że zapyta?
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
dobre jest moim zdaniem. jeśli zwykłymi metodami w ciążę zajść nie da rady, dlatego by nie? korzystać trzeba z technologi, że jest możliwać taka.
in vitro nie jest raczej powodem do dumy, więc chyba nie ma potrzeby rozpowiadania tego, że dziecko z tego sposobu się wywodzi. nikt przecież wtrącać się nie musi w to, jak sobie kto dziecko robi, bez przesady. plotkarskim sąsiadkom tym bardziej plot pod nos nikt nie podsuwa. dziecko wiedzieć nie musi, a nawet jeśli się dowie. czy to jakaś przykrość jest? ważne chyba, że z miłości dwojga ludzi na świecie jest, że z ingerencją lekarzy, to chyba nie ma dużego znaczenia.
No i co z tego? Przecież ludzie się nie dopytują, jak zrobili Ci dzieciaka. To raczej powszechna sprawa.
Nie mówie o sytuacji typu:,,Ej,skąd masz dziecko?"-myślisz że ktoś by podszedł i ot tak sie zapytał? Ktos dla własnych interesów może po prostu zacząć sie przyjaźnić z takim małżeństwem i jak to w życiu bywa-przy jednej z wielu przyjacielskich rozmów się tego dowiedzieć.
Następne pytanie uprzedze-Skąd jestem tego taka pewna
Mojej koleżance Adze,z tego powodu dokuczali i dokuczają,jak sie dowiedziała ze jest in vitro? Z podobnego przypadku który opisałam
Mojej koleżance Adze,z tego powodu dokuczali i dokuczają,jak sie dowiedziała ze jest in vitro?
Kto jej dokucza? Rówieśnicy? Ludzie w wieku 13-16 to cielaki i się naprawdę dużo znają. To już głupota naśmiewać się z in vitro. Zapłodnienie jak zapłodnienie, nie rozumiem różnicy. Dzieciaki są głupie, nie od dziś, niestety. Na to nic się nie poradzi.
Ale to, że ktoś się z kimś zaprzyjaźnił i gdzieś w rozmowie wyszło, to chyba logiczne, że nie powinno się rozpowiadać.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
nie nie rówieśnicy.Ludzie starsi...a nawet przykro to stwierdzić ksiądz....kiedyś nawet na religii coś tak zaczął,a ona wybiegła z klasy żeby ukryć płałcz,.Dziś mamy księdza który to akceptuje.ale wtedy ciągle trzeba było ją przytulać.Naśmiewać i dogryzać dziecim ,,in vitro" to totalna głupota.Zostało poczete tak a nie inaczej.I to nic złego.Jednak ludzie nie są tolerancyjni jeżeli zauważają wszelki objawy inności
Cytat:
Ale to, że ktoś się z kimś zaprzyjaźnił i gdzieś w rozmowie wyszło, to chyba logiczne, że nie powinno się rozpowiadać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum